Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szampon do włosów. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2014

Barwa...Szampon Skrzyp polny...moja opinia...

Witam Was moi kochani!
Za pewne cieszycie się, że mamy niedzielę choć pogoda o nas dziś zapomniała. Mgła, brak słońca i mżawka potrafią sprawić, że niedziela stanie się nie do zniesienia. W moim przypadku tak jest. Jedyny dzień wolny, a tu taką nie ciekawą niespodziankę sprawiła nam aura jesieni. Nic mi dziś innego nie pozostało jedynie zrobić prze szperkę na waszych blogach. Za komentowanie wezmę się za chwilę, jak tylko przeleję kilka zdań na temat szamponu którego głównym składnikiem jest skrzyp polny produkcji firmy Barwa.
Zapraszam na stronę główną Barwy:
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocamide DEA, PEG-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Equisetum Arvense Leaf Extract, Citric Acid, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Benzyl Salicylate, CI 19140, CI 42080, CI 15985.
Jako wstęp powiem Wam małą anegdotę zdradzając fakt, że moi rodzice również używali produktów Barwy. Otóż ta firma świetnie prosperuje od 1949 roku. I od tam tych lat rozwija się w szybkim tempie. 
Obecnie będąc kolejnym pokoleniem również stosuje produkty Barwy. Kremy do rąk, balsamy do ciała czy szampony nie są mi obce. Dziś swoją i Waszą uwagę skupię na szamponie przeznaczonym do włosów wypadających.

Kochane czy jest to szampon dla mnie? Otóż jeszcze kilka tygodni temu tak, obecnie już nie. Jeszcze gdy miałam farbowane włosy na brąz, szampon był dla mnie łagodnym i dość skutecznym szamponem. Nie obciążał, ani nie wywoływał łupieżu.  Nie miałam problemu z ich rozczesaniem, włosy fajnie się układały lecz wciąż puszyły. Teraz gdy poprzez rozjaśnianie włosów poprzez pasemka moje włosy zmieniły kolor i strukturę szampon stał się nie odpowiedni. Podczas mycia strasznie plącze mi włosy, które bez odżywki czy maski raczej bym nie rozczesała. Włosy stają się mega piszczące tak jak byśmy przeciągnęły mokrym palcem po szybie. Dźwięk płaczących włosów odstrasza mnie od tego produktu.  Stwierdziłam, że włosy rozjaśnione i ten szampon nie współgrają razem. Wcześniej przy brązowych włosach spisywał się po prostu świetnie i dlatego skusiłam się na kolejną butelkę, który w składzie ma skrzyp polny.  Skrzyp jest drogocennym składnikiem, który znacznie poprawia stan włosów. Dlatego też kusi mnie nie raz gdy widzę go w składzie tabletek czy produktów. Niestety obecnie przy moich włosach używanie tego szamponu nie jest wskazane. Ubolewam nad tym strasznie. Niestety włosy jesienią mi każdego roku wypadają, więc pogodziłam się z tym faktem i szampon raczej w tej kwestii mi nie pomoże. Zapach ziołowy bardzo lubiłam, choć na włosach po wysuszeniu nie był już wyczuwalny. Konsystencja również odpowiednia, dość płynna, a poprzez przezroczystą 250 ml. butelkę można sprawdzać jej zawartość. Dozownika brak, przelewamy szampon bezpośrednio z otworu bezpośrednio na dłoń. Koszt szamponu to jedyne 3.50. Podejrzewam, że dla osób które nie farbują włosów będzie świetnie się sprawdzał, więc do dzieła dziewczyny za taka cenę warto to sprawdzić.

piątek, 4 kwietnia 2014

Profesjonalna pielęgnacja włosów z firmą Sens.Us...moja opinia...

                                                     Witam Was dziewczyny i chłopaki!
   Na jednym ze spotkań blogerskich w Lublinie organizowanym przez Magdę prowadzącą bloga Thewomenlifeotrzymałam od firmy Sens.Up profesjonalne produkty do pielęgnacji włosów. Jeszcze długo przed spotkaniem telefonicznie miałam przyjemność porozmawiać z Panią Anią z owej firmy na temat moich włosów. I powiem Wam, że była dość szczegółowa rozmowa o moim sposobie dbania o włosy, pielęgnowania ich oraz o ich stan, problematykę itd. A co mnie zaskoczyło to fakt, że Pani Ania bardzo chciała dobrać odpowiednie produkty dla moich włosów. I tak się stało. Zaskoczona również byłam rzetelnym podejściem Pani Ani do zadawanych przeze mnie pytań. Potrafiła odpowiedzieć na każde, nawet te najdziwniejsze pytanie. 
   Mimo, że moje włosy nie są problematyczne, choć suche i niesforne, farbowane na brąz już od kilkunastu miesięcy to poniższe produkty zaspokoiły problem z którym się borykam.

Zapraszam na strony główne Sens.Up:
 
Szampon ILLUMYNA
Home Spa Ritual
1 PHASE
SOSMOOTH
Dogłębnie dyscyplinująca maska, eliminująca puszenie się włosów.

Wzbogacona ekstraktem z nagietka, gardenii oraz proteinami mleka sprawia, że włosy stają się miękkie i jedwabiste oraz łatwe do układania.

Sposób użycia: Po dokładnym spłukaniu szamponu So Smooth, nałożyć maskę równomiernie na długości i końce. Wmasować, przeczesać i pozostawić na około 5 minut, a następnie dokładnie spłukać.


sosmooth_mask
Moja opinia: Przyznacie, że opakowanie cudne, ślicznie prezentuje się stojąc na półce w łazience. Buteleczka 250ml. więc dość małej pojemności. A w środku same pachnące cudo, pieniące się bez żadnych problemów. Zapach nagietkowy, z białkami mleka i wyciągiem z gardenii potrafią zauroczyć i rozkochać zapachem. Szampon nosi miano dyscyplinującego czyli posiada właściwości ujarzmiające niesforne włosy.
Moje włosy są cienkie, farbowane od lat, cieniowane lecz długie za ramiona.
 Po umyciu i wysuszaniu suszarką modelując je na grubą szczotkę robią się puszyste i to bardzo. Powiększają swoją objętość tworząc efekt bardzo puszystych. Niestety moje włosy czasem potrafią się lekko falować i dzięki temu końcówki włosów stają się niesforne. Nawet po wyciągnięciu ich na szczotce końcówki się wykręcą i zaczynają się podnosić. Przestają współgrać z innymi włosami. Na szczęście szampon sobie świetnie z tym efektem poradził.  Końcówki przylegają do pozostałych włosów i stały się wygładzone i proste. Cudnie się układają Szampon działa na nich dość dobrze, zmywając włosy nie stają się szorstkie i nie stają się przysłowiową watą. A co najważniejsze nie wymywa z włosów barwnika farby. 
Nie posiada również szkodliwych składników SLS/SLES.

Odżywka CONDITIONER ILLUMYNA
Home Spa Ritual
COLOR PROTECT 
Odżywka do włosów farbowanych. Pomaga zregenerować i przywrócić naturalną równowagę pH włosa. Stworzona, aby nadawać włosom grubość, objętość i połysk oraz ułatwiać rozczesywanie. Dzięki przeciwutleniającemu działaniu ekstraktów ze słonecznika i granatu, pomaga przedłużyć głębię koloru.

Sposób użycia: Nałożyć na osuszone ręcznikiem włosy i dobrze wmasować. Ostrożnie przeczesać, pozostawić na 3-5 minut, a następnie dokładnie spłukać.



illumyna-color-protect-conditioner



illumyna-color-protect-conditioner
Moja opinia: Kształt owalny identyczny jak butelka szamponu. Szata graficzna podobna lecz w innym odcieniu. A w środku, pięknie delikatnie pachnąca odżywka z  ekstraktem 
z nasion słonecznika, owocu granatu i nasion winogron. Choć malin nie znajdziemy w składzie to zapach odzywki mi je przypomina.
Stosowałam ją po umyciu włosów, po każdym myciu pozostawiałam ją na włosach około 5 minut, następnie ja spłukiwałam letnią wodą. 
Czasem stosowałam ją ja maskę nakładając ją i pozostawiając ją na 20 minut pod woreczkiem foliowym i ręcznikiem. By wzmocnić efekt nawilżenia gorącym strumieniem z suszarki do włosów podgrzewałam temperaturę pod ręcznikiem. Taki sposób sprawi, że łuska włosa się otworzy i wówczas umożliwi odżywce lepsze i głębsze wchłanianie. 
Odżywka nigdy mi nie obciążyła włosów. Co do nawilżenia to do końca jestem przekonana. Włosy faktycznie jak obiecuje producent stają się błyszczące i  śliskie. Używanie gumek, wsuwek lub spinek nie polecam. Ślizgają się i zsuwają. Czy tak staje się u innych użytkowniczek odżywki to nie wiem w moim przypadku związywanie włosów jest nie wskazane. Jeśli chodzi o ceny produktów to niestety jej nie znam.
Jeśli je znacie to bardzo prosiłabym o podanie mi ich w komentarzu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...