LOREAL
False Lash Telescopic.
Tusz do rzęs
Kochane macie ochotę poszaleć ze mną z pięknie wymalowanymi rzęsami. Jeśli tak to zapraszam na moją najnowszą recenzję tuszu do rzęs, który otrzymałam od drogerii JP Cosmetics. I już na wstępie recenzji jeszcze raz pragnę podziękować owej drogerii za możliwość testowania tego produktu.
Na stronie JPcosmetyki ten tusz jest obecnie w promocji i teraz kosztuje 29.99.
Wcześniejsza cena wyjściowa to 49.99, więc warto z niej skorzystać.
Pozostałe szczegóły dotyczące tuszu jak i innych promocji znajdziecie w linku poniżej.
Od producenta Stwórz efekt sztucznych rzęs z maskarą LOREAL False Lash Telescopic.
Innowacyjna formuła wydłużenia za pomocą mikro-rozciągliwych włókien.Nowa szczotka False Lash Telescopic wyposażona w 8 grzebyczków rozciąga każdą rzęsę z osobna, co stwarza teatralny/sztuczny efekt na naszych rzęsach.
Tusz FALSE LASH TELESCOPIC dodaje rzęsom długości i objętości, którą możemy intensyfikować poprzez nakładanie kolejnych warstw.
Efekt maskary LOREAL False Lash Telescopic to długie, pogrubione, doskonale rozdzielone rzęsy, które przyciągną wszystkie spojrzenia.
Cała prawda o moich rzęsach jest taka, że są długie lecz cienkie i na końcach bardzo jasne wręcz nie widoczne. Wychodzenie z domu bez nie pomalowanych rzęs
nie jest dobrym pomysłem. Za ledwie jedno lub dwa pociągnięcia czarnym lub brązowym tuszem sprawia, że moja twarz zdecydowanie nabiera atrakcyjniejszego wyglądu.
Każdego dnia zmagam się ze szczotkowaniem rzęs maskarą lub tuszem.
Od dłuższego już czasu używam tuszu False Lash Telescopic
Na początku testowania owego tuszu miałam niezadowalające zdanie na jego temat.
Rzęsy były mało podkręcone i nie nabierały mocnej głębi czarnego koloru.
Z czasem jednak się to moje nie pozytywne zdanie zmieniło ponieważ nauczyłam
się w lepszy sposób nim posługiwać.
Używałam tego tuszu na szybkiego myśląc,
że w jednej chwili zmieni moje rzęsy w piękne, długie i zalotne.
Tak się stanie jeśli poświęcimy mu chwilę czasu by miał czas spełnić swe zadanie.
Jedna warstwa nie ukaże nam prawdziwego oblicza.
Dopiero za trzecią lub czwartą warstwą nałożoną na rzęsty efekt jest zadowalający.
Po tylu warstwach pojawia się na moich rzęsach efekt
sztucznych i teatralnych rzęs.
Silikonowa szczoteczka z ośmioma rzędami delikatnymi lecz mocno rozczesującymi grzebyczkami na prawdę działa cuda.
Dociera do najkrótszych i najcieńszych partii włosków.
Włoski delikatnie pogrubia i podkręca.
Grzebyczki idealnie rozczesują oraz rozciągają każdą rzęsę.
Tusz można dokładnie nałożyć nawet na najmniejsze pasma włosków
bez obawy przed rozmazaniem.
Tusz raczej nie jest wodoodporny, lecz jego zmywanie nie sprawi żadnego problemu.
Nawet najsłabszy tonik jak i mleczko sobie z nim poradzi.
A co najważniejsze dla mnie, nie osypuje się.
Przez cały dzień nie wymaga poprawek.








