Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Palmers. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Projekt Denko...Zapraszam...

   Kochane składanie obietnic Wam i sobie chyba pomogło. Nowy miesiąc i post już gotowy. Dziś mam dla Was bardzo lubiany Projekt Denko. Prezentowanie produkty zdenkowałam co do kropelki. Ostatnio się biorę za opakowanie w których zawartość sięga do połowy. Systematycznie i systematycznie saram się je zużywać by nie zalegały w półce i łazience. Tym bardziej, że zbliżają się Święta, a moja mama już dawno stwierdziła, że czym więcej się wyrzuci to wówczas człowiek staje się lżejszy. Podzielam jej zdanie i z wielka radością pożegnam się z poniższymi zaprezentowanymi przeze mnie pustymi opakowaniami.
1. Wiesiołkowa pomadka ochronna. Pomagała przy spierzchniętych ustach. Bez wyraźnego smaku i zapachu.
 
2. Floslek Ochronna pomadka do ust. Wosk pszczeli powoduje ochronę ust przed słońcem.

3. Laura Conti Podobno pomaga przywrócić ustom sprężystość i elastyczność, dodatkowo ma być ulgą dla spierzchniętych ust. Osobiście w tę kwestie nie wierzę. Aplikowałam ją kilka razy dziennie na spierzchnięte usta i niestety żadnej poprawy nie było. Po prostu się zawiodłam. Nie kupię i na pewno nie polecę jej nikomu!

4. Hean Pomadka nr. 89
Kolorek naturalny lecz z połyskiem. Cudny kolorek i bardzo kobiecy. 
Uwielbiam ten odcień!
5. Lichtena Krem z przeznaczeniem dla skóry podrażnionej. Jak dla mnie krem po prostu nie działa. Nakładałam go na zaczerwienienia i nic się nie działo. Na szczęście stanu skóry nie pogorszył, i niestety nie polepszył. Wierzyłam, że zaczerwienienia znikną lecz niestety pomyliłam się.
6. Love Me Green Peeling gruboziarnisty do ciała. Zdzierak pierwsza klasa. Cukier mega ostry, olejek pomarańczowy wyczuwalny w zapachu i na skórze. Pozostawił skórę gładką i nawilżoną olejkiem pomarańczowym. Dla osób lubiących skuteczny peeling zdecydowanie go polecam.
Recenzja tutaj: 
7.Beta-Skin Beta Glucan zaciekawia? 
Zawarte w nim olejki kokosowy i lniany również i mnie zaciekały. Produkt faktycznie nawilża, i co najważniejsze nawilżenie utrzymuje się kilka godzin. Zapach jednak jest specyficzny przy którym woń olejku kokosowego po prostu zanika.
8. Palmers Nawilżający balsam do ciała z duża ilością zawartego masła kakaowego. Zapach cudny, nawilżenie skóry również jest. Niestety z rozstępami sobie w ogóle nie radzi. Nie wybiela ich ani nie powoduje zmniejszenia nieestetycznych kresek na ciele.
9.Pharmaceris Łagodna pianka myjąca. Jak dla mnie cudo! Z każdym makijażem sobie poradzi. Nie ma dla niej żadnych barier. Oczyszcza skórę i łagodzi podrażnienia. Zdecydowanie polecam!
10. Isana Tego zmywacza nie muszę Wam przedstawić, każda z nas doskonale go zna. 
Ja go wręcz uwielbiam, mino ostrego zapachu i wysuszonych skórek.
11. Loton Odżywka w sprayu z olejkiem arganowym. Nakładałam ją na włosy suche, by jedynie czuć jej zapach. Podejrzewam, że z moim włosom nie pomógł, ale za to delikatnie pachniały olejkiem.
12. Kosmed Płyn odżywczo-wzmacniający do pielęgnacji włosów. Polubiłam wcierki, z przyjemnością wcierałam płyn w skórę głowy i włosy. Miejmy nadzieję, że wszytko co w płynie najlepsze przeniknęło głęboko w cebulki włosów.
Recenzja tutaj:
13. Gloria Woda brzozowa, która zawiera drogocenne składniki wzmacniające cebulki włosów. 
Strasznie zapach mi się spodobał, świeży i orzeźwiający.
14. Londa Nr.17 Jasny blond, który w pełni pokrywa siwe włosy. Konsystencja dość płynna co nałożenie jej na włosy jest bezproblemowa. Kolorek moich włosów prezentuje się w 100% identycznie jak na opakowaniu. Niestety włosy po jej użyciu stają się przesuszone. Nie polecam i na pewno jej więcej nie kupię.
15. Vidal Mój ulubieniec jeżeli chodzi o płyny do kąpieli z dodatkiem białego piżma. Upodobanie do tego produktu przywiozłam z pobytu we Włoszech i tak już pozostało. Na szczęście w moim mieście jest do kupienia, mimo że tylko w jednym sklepie.
Najważniejsze, że jest dostępny. 500ml za osiem złoty to jedne wielkie pozytywne szaleństwo. Zapach niesamowity!

niedziela, 16 listopada 2014

Palmer's...Balsam na bazie masła kakaowego...moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny i chłopaki! 
Lubicie masło kakaowe? Ja tak słodki relaksujący zapach kakao zawsze mnie potrafi 
w produktach przyciągnąć. Czy stało się tak i tym razem z produktem Palmer's?
Czy mimo dużej ilości masła w składzie produktu zrobił na mnie wrażenie?
Przekonacie się po przeczytaniu recenzji oczywiście poniżej.
Bogaty balsam do ciała z czystym masłem kakaowym i witaminą E. To zaawansowany produkt nawilżający, który wygładza, zmiękcza i łagodzi suchą skórę. Ma działanie rozjaśniające na rozstępy i przebarwienia, jest odpowiedni również dla osób borykających się z problemem egzemy.

Przeznaczenie:

Balsam nawilżający do stosowania na całe ciało.

Działanie i cechy produktu:

  • - głębokie nawilżenie skóry
    - zapobieganie podrażnieniom i zaczerwienieniom
    - idealny balsam po opalaniu
  • - przyjemny zapach
   Za pewne zapach będzie Was najbardziej interesował, otóż rozczaruje Was ponieważ zapach jest raczej sztuczny i przypomina przeterminowane kakao. Kakao czuć lecz wiedząc jak pachnie prawdziwe masło kakaowe uważam, że zapach jest całkiem inny i raczej nie ciekawy. Nie jest słodki lecz ciężki i chemiczny. 
   
Mimo tego faktu opakowanie 250 ml. zużyłam bo wiem jak potrafi nawilżyć i odżywić skórę ciała. Konsystencja raczej przypomina masło niż balsam, jest raczej gęsta i jednolita. Jednak wydobycie jej z butelki która jest wykonana z grubego plastiku jest dość uciążliwe. Można nim machać, uderzać w dno opakowania  by zawartość przesuną się w stronę zakątki i nic.  

Najlepiej postawić opakowanie  do góry nogami by zawartość opadła sama. 
Jedynym sensownym sposobem wydobycia zawartości jest rozcięcie butelki. Producent powinien moim zdaniem zamienić opakowanie butelki na słoik z zakrętką. Wydobycie produktu nie było by aż tak uciążliwe, ponieważ zciskanie butelki nic nie daje.
Na szczęście zawartość jest lecznicza dla ciała. 
Nawilżenie faktycznie jest. 

Dość często po kąpieli wysmarowałam się balsamem i w kimę. Do spania polecam grubszą piżamę ponieważ jak nałożymy większa ilość balsamu skóra sanie się tłusta i pościel razem z nią. Skóra na drugi dzień faktycznie jest nawilżona i znacznie zdrowsza. Suchość skóry łagodzi w stu procentach. 
Niestety nie zauważyłam by pomógł mi w leczeniu podrażnień 
i zaczerwienień. 
W walce z rozstępami jednak sobie nie radzi.
Całe opakowanie zużyłam i ubolewam nad brakiem rezultatów w pielęgnacji mojej skóry.
Zawartość masła kakaowego zachęca i to bardzo.
 Jednak brak słodkiego zapachu mnie zniechęca. 
Opakowanie 250 ml kosztuje około 20 zł. 
Dostępny w Rossmannie.

niedziela, 2 listopada 2014

Ulubieńcy października 2014...

I mamy listopad! Mój ulubiony miesiąc październik szybko miną, nawet nie wiem kiedy. 
Nie dawno się zaczął  tu już mamy listopad. Na szczęście moim ulubionym produktów kosmetycznym jeszcze daleko do osiągnięcia denka, wiec jeszcze się nimi pocieszę. 
W tym miesiącu przeważał zapach kokosowy i kakaowy, za pewne dlatego że nastała jesień
 i każdy z nas potrzebuje mocniejszej aromaterapii.
1. Floslek. Chwalony, chwalony i to bardzo chwalony przez blogerki. Ja testuje już go kilka dni i wciąż nie mam o nim konkretnego zdania. Możliwe, że nie zasługuje na miano ulubieńców października, ale chcę dać mu szansę i będę go testować bo zapach wanilii wciąż mnie przyciąga.
2. Bourjois 95 Rose de Jaspe. Kolorek niesamowity, ciepły i nadający skórze zdrowy promienny wygląd. Choć drogi to warto go kupić!
3. Wibo. Turkusowy kolorek z delikatnymi drobinkami. Jeden już zużyłam, ta buteleczka jest już druga w kolejce. Długo się utrzymuje na paznokciach i przepięknie odbija promienie słońca. 
4. Essence. Niesamowita intensywna czerwień, którą kolory jesieni zdecydowanie nie lubią. Za super wygodny pędzelek jest moim ulubieńcem października i roku 2014.
5. alepaznokcie. Diamond Gloss Preparat powinno nakładać się na akryl, ja natomiast zatapiam nim wzorek na paznokciach np. naklejki czy cyrkonie. Mimo, że po jego użyciu kolorowy lakier nabiera jaśniejszej barwy, to w zupełności mi nie przeszkadza.
 6. alepaznokcie Bezacetonowy zmywacz luksusowy. Szybko i skutecznie rozpuszcza każdy lakier, nawet brokatowy. Zapach kokosa mile uprzyjemnia jego używanie. Data ważności niestety wygasła
7. Marion. Jedwabna kuracja. Za sam zapach można go pokochać. Zawarty w nim jedwab uszczęśliwia moje przesuszone rozjaśnianiem włosy. Uwielbiam odzywki w sprayu, tym bardziej jak można je opryskiwać na suche włosy.
8. Pharmaceris. Nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy i oczu. Zapachu brak, więc plus dla niego. Makijaż nie ma z nim szans, może jedynie z tuszem wodoodpornym może mieć problemy. Delikatny, łagodzi podrażnienia, przeznaczony do cery suchej i wrażliwej taka jak moja.
9. Palmers. Nawilżający balsam do ciała. Jeżeli lubicie masło kakaowe to może te masełko stanie się również i waszym ulubieńcem miesiąca. Faktycznie każde słowo producenta jest czystą prawdą. Nawilża zdecydowanie tak, lecz czy zapobiega rozstępom?
10. Ziaja. Wygładzająca oraz kokosowa maska do włosów. Czekała na warcie ponad rok, i wiecie co ta maska to moje odkrycie 2014 roku. Uwierzcie jak niesamowicie wygładza włosy już podczas pierwszego użycia. Po umyciu włosów nałożyłam jej dość dużo na włosy, poczekałam może z minutę i spłukałam włosy. Włosy ociekające wodą stały się już miękkie gładkie i bardzo śliskie. Po wysuszeniu moje podniesione końcówki praktycznie się wyprostowały, a całość włosów nabrała wyglądu znacznie zdrowszych.
Nawet nie wiecie jaka jestem zaskoczona tym efektem. Zapach również niesamowity intensywnie kakaowy.
 11. Apis. Skoncentrowane serum do ciała. Czerwona herbata Pu-Erh w połączeniu z minerałami z Morza Martwego znacznie poprawiają mi nastrój swym zapachem. Zapach niesamowity, po prostu piękny i mega wyczuwalny. Chciałabym spotkać perfumy o tym zapachu. Uwierzcie - zapach niesamowity.
 12.Pat&Rup. Balsam do ciała o zapachu trawy cytrynowej i kokosa. 
Kolejny produkt zawierający w sobie składnik kokosa. Jak widzicie październik owocował w ten zapach. Choć trawa cytrynowa znacznie przeważa w balsamie, to i tak zapach jest orzeźwiający i niesamowity. 

13. BeBeauty. Kremowy żel pod prysznic. Tym dziewczynom którym udało się go upolować w supermarkecie Biedronka sprzyjało szczęście. Jego zapach spowodował, że po prostu znikną z półek. Wcale się nie dziwie, ekstrakty z kakao zauroczą wszystkie dziewczyny kochające ten zapach. 

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tajemnicze spotkanie blogerek w Lublinie...fotorelacja...cześć 2...zapraszam...

Witam Was serdecznie w ta bogatą w słońce niedzielę!!!
   U nas na Lubelszczyźnie słonko świeci aż miło się robi w sercu. Od samego rana nas rozpieszcza swoim blaskiem, i zachęca by wyjść na spacer. Niestety ja jestem uparta i całe przed południe spędzam razem z Wami przy laptopie. Próbuje nadgonić zaległości związane ze sprawami na blogu. 
Ciągle coś ciekawego się dzieje w moim blogowym życiu, więc wiele spraw czekają na uaktualnienie na ekranie bloga. Pięć paczek wciąż czeka na swoje pięć minut, postaram się jutro je zaprezentować i cieszyć się razem z Wami.
Natomiast dziś jedna wielka paczka, która przyjechała ze mną prosto 
z Lublina, w którym to miało miejsce tajemnicze spotkanie blogerek. 
Dzięki naszej kochanej koleżance Karolinie prowadzącego blog pod adresem Likemywholefashion.blogspot.com  miałam możliwość w tym bogatym
 w fantastyczne osoby uczestniczyć.
 Dziękuję Wam kochane za wspaniałe popołudnie spędzone w Waszym gronie. 
Jesteście cudowne. 
Dziękuję również serdecznie każdej firmie z osobna za cudownie pachnące produkty.
 Jestem pod wielkim wrażeniem Państwa hojności. Bardzo ale to bardzo dziękuje!!!


Kelly Melu

Strona główna

Maślane kulki i babeczki do kąpieli

 http://www.efektima.eu/preparaty/maseczki/files/maseczki.jpg

Logo

http://www.apiscosmetics.pl/templates/apis1/images/frame_right/proline_.jpg



Dobre Polskie Kosmetyki


Włos ma głos Pilomax

Miraculum

Mary Kay Polska

Bath & Body Works Polska


Loton – Słupskie, Poland

http://www.vpp.pl/img_upl/p2_p2_par_logo-verona.jpg


Flormar

Soraya Piękne Ciało

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...