wtorek, 31 stycznia 2012

Rozdanie u innocent-greed...

Rozdanie!

Stwierdziłam, że już bardzo dawno nie organizowałam na blogu żadnego rozdania, ani konkursu, dlatego najwyższa pora to zmienić. Chciałabym Wam bardzo podziękować, że jesteście ze mną już jakiś czas, wchodzicie na bloga, zostawiacie komentarze. Mam nadzieję, że nagrody, które przygotowałam, spodobają się Wam.


  1. Cztery próbki kremu Hydra-Dose, firmy Rexaline, każda o pojemności 2ml.
  2. Krem do rąk, The Body Shop, o zapachu Spiced Vanilla, 50ml.
  3. Żel pod prysznic, The Body Shop, o zapachu Moroccan Rose, 60ml.
  4. Sól do kąpieli, Dresdner Essenz, Naturaly Healthy, 60g.
  5. Dwie próbki bazy wygładzającej Sephora, 1,5ml każda.
  6. Próbka podkładu Bourjois, Healthy Mix Serum, kolor nr 53, Light beige, 0,95ml.
  7. Cztery pojedyncze cienie Kobo w kolorach Almond (102), Caffe Latte (117), Dark Chocolate (116), Graphite (127).
  8. Pusta paletka Kobo na cztery cienie.
  9. Tonik The Body Shop, z serii Nutriganics, 200ml.
  10. Próbka masła do ciała Sephora, Super Supreme Body Butter, 6ml.
  11. Próbka perfum Burberry, The Beat, 2ml.
  12. Próbka podkładu Clinique, Even Better, kolor 05, neutral, 1,5ml.
  13. Próbka podkładu Clarins True Radiance, kolor 07, Tender Ivory, 1,5ml.
  14. Dwie maseczki na włosy Schwarzkopf, Gliss Kur, 20ml każda.
  15. Masło do ciała Sephora, Green Tea & Lemon, 200ml.
  16. Dwie próbki SkinFood, Aloe Sun BB Cream,

Co zrobić, aby wziąć udział w rozdaniu?

  • trzeba być obserwatorem bloga (1 los) i dodatkowo odpowiedzieć na pytanie: Który z powyższych kosmetyków podoba Ci się najbardziej?
  • można dodać mój blog do swojego blogrolla (+ 1 los)
  • można napisać na swoim blogu notkę o moim rozdaniu (+ 2 losy)
Proszę o pozostawianie komentarzy z nickiem, pod jakim obserwujecie bloga, adresem mailowym, odpowiedzią na pytanie i opcjonalnie linkiem do Waszego bloga (jeśli macie mój w blogrollu) i linkiem do notki informującej o rozdaniu.


Rozdanie trwa do końca miesiąca, tj. do 31 stycznia do godziny 23:59.

Zwycięzcę ogłoszę 3 dni po zakończeniu rozdania, poinformuję go mailowo. Będzie miał 7 dni na wysłanie mi adresu zamieszkania. Jeśli nie zrobi tego na czas, wylosuję kolejnego szczęśliwca.


Powodzenia! :)

Read more: http://innocent-greed.blogspot.com/2012/01/rozdanie.html#ixzz1kyTRnY8Z

Próbkomania...

Cześć dziewczyny!
Z końcem miesiąca myślałam, że zdążę wykorzystać wszystkie próbki jakie
nie wiadomo kiedy udało 
mi się nazbierać. Było ich aż tyle, że zaczęły mi przeszkadzać, bo ciągle je znajdowałam 
w torebkach.
Postanowiłam zrobić z nimi porządek.
I wiecie co z całego stosu, została mi zaledwie garstka.
Nie zbierałam wszystkich opakowań bo my moja szafka przypominała śmietnik.
Zostawiłam sobie jedynie kilka, które wywarły na mnie pozytywne emocje.
A oto kilka fotek moich zdobyczy...

 
Jeszcze nie dawno było ich tyle...



poniedziałek, 30 stycznia 2012

Brokatowy wzorek na paznokciach...

Moje drogie, 
   na dworze jest tak zimno, że jak tylko weszłam do domu od razu zaparzyłam sobie gorącą herbatę i odgrzałam obiad. Po pracy wraz z ciocią pochodziłyśmy po kilku sklepach i supermarketach. Jedynie tam można było się nagrzać, aż nie chciało się z nich wychodzić. Znalazłam kilka fajnych rzeczy, ale jak się zmotywuję to zrobię fotki. Choć drogeria Natura mnie rozczarowała, ponieważ nie znalazłam w niej żadnego brokatowego lakieru z szafy Essense. Nie było ani czerwonych,
ani złotych. Szkoda bo miałam chęć je kupić. 
Wiecie co w moim mieście jest sporo supermarketów jest Tesco, Cerrefour, Stokrotka, Natura, Rosmman, kilka Biedronek i wiecie co jedynie w Astrze znalazłam najtańsze produkty kosmetyczne. Polowałam 
na odżywkę z Joanny bardzo polecaną przez Was i ją znalazłam. 
W Astrze kosztuje 3.50, a na przykład w Tesco ta właśnie odżywka kosztuje ponad 5, czyli prawie 6zł. Koszmar, prawda?
Ale to nic będę klientką Astra.
Kochane pomyślałam sobie, że pokarzę Wam mój wzorek na paznokciach który miałam miesiące temu.
Pomyślałam, że Was zainspiruję i może akurat się Wam on spodoba.

niedziela, 29 stycznia 2012

Rozdanie u BŁAHOSTKI KOSMETYCZNE...

Limitkowe rozdanie II z okazji 250 obserwatorów i ...opadów sniegu ;)

Kilka dni temu liczba moich obserwatorów przekroczyła 250 osób i przyszedł czas na kolejne rozdanie dla Was w podziękowaniu za branie czynnego udziału w „życiu” mojego bloga.

ZASADY

1. musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga (1 los)
2. musisz zostawić pod tym postem komentarz wraz z nazwą pod jaką obserwujesz
3. możesz dodać mnie do blogrolla (1 los),
4. możesz zamieścić na swoim blogu notkę o moim rozdaniu wraz z linkiem do niego (1 los)
Osoby, które są ze mną od dawna i aktywnie uczestniczą w życiu bloga tj. komentują posty otrzymają dodatkowo 2 losy.
W sumie do zdobycia jest 5 losów.
Rozdanie przeznaczone jest dla:
- osób pełnoletnich lub posiadających zgodę rodziców na wzięcie w nim udziału,
- osób z całego świata,
Rozdanie trwa od dzisiaj tj. od 14 do 31 stycznia 2012 i odbędzie się jeśli weźmie w nim udział przynajmniej 30 osób.
Zwycięzców ogłoszę w ciągu 2-3 dni po zakończeniu rozdania.
A oto i nagroda:



 
W jej skład wchodzą produkty z kolekcji limitowanych Essence:
- rozświetlacz i 3 cienie z kremie z Circus Circus,
- 3 kredki do oczu, lakier i dwustronny pędzelek z 50's Girls Reloaded 
- 2 lakiery i cień wypiekany z NATventURista
- 3 lakiery i cień kredowy z Urban Messages
- paletka cieni, rozświetlacz i 2 lakiery z Vampire's Love
Zapraszam wszystkie fanki Essence i nie tylko ... ;)

 A oto link:

 http://anna-fanfreluches.blogspot.com/2012/01/limitkowe-rozdanie-ii-z-okazji-250.html

Jak poskładać rozsypane cienie do brwi...mój sposób...

 Moje drogie!!!
Jak poskładać rozsypane cienie do brwi?
   Dziewczyny koleżanka mi podpowiedziała w jaki sposób złączyć ze sobą rozsypany cień.
 Kupiłam je bardzo dawno temu, i wiecie co do tej pory się trzymają. 
Dziś te  zdjęcia znalazłam na moim dysku, więc postanowiłam Wam podpowiedzieć jak je znów złożyć w całość. Kto Wiec może macie w swojej szafce rozsypane lub popękane cienie lub pudry które chciałybyście odzyskać. 

A oto mój sposób...

a. Oto zdjęcie moich cieni do brwi jeszcze rozsypanych...
b. Więc trzeba je jeszcze bardziej pokruszyć na małe drobinki. Tak jak na zdjęciu poniżej.
c. Za pomocą słomki lub pipety wlewamy kilka kropli alkoholu, może być wódka lub spirytus.
Dokładnie mieszamy by pozbyć się grudek. Z połączonych produktów musi powstać papka. haha
Po wymieszaniu leciutko ugniatamy naszą papkę.
Odstawiamy ją na 40 minut by następnie za pomocą twardego przyrządu delikatnie ugniatamy by pozbyć się pęcherzyków powietrza i by masę wygładzić.
d. Pozostawiamy nasz cień na około 24 godziny. By dokładnie wysechł.
Same widzicie, że mój zestawik wygląda jak nowy.
Mały zabieg a czyni cuda.
Wypróbujcie same.
Nie musimy już wyrzucać naszych połamanych cieni do powiek lub brwi.
Spróbujcie same mój sposób by je przywrócić do życia.
Życzę powodzenia!

sobota, 28 stycznia 2012

Czarna porzeczka...balsam do ciała...


Witajcie!
To mój jeden z wielu balsamów  do ciała znajdujący się w mojej kosmetyczce.
Tym razem zrecenzuję:

Balsam porzeczkowy do ciała
JOANNA
BODY NATURIA
NAWILŻAJĄCY
 Moja skóra jest sucha,i  wrażliwa na zimno więc ciężko mi oceniać ten balsam.
Po zastosowaniu nawilżanie jest bardzo wyczuwalne, a to bardzo duży plus.
Stosuję go po kąpieli jeszcze na wilgotką skórę osuszoną ręcznikiem.
Nie jestem wstanie określić jak długo działa ponieważ nie długo później idę spać.
Natomiast zapach jest niebiański i na prawdę bardzo intensywny.
Zapach bardzo przypomina mi lato, jest odzwierciedleniem soczystych świeżych owoców porzeczki.
Co mnie zastanawia to kolor balsamu, ponieważ jest biały,
a przecież wiemy, że porzeczka ma bardzo wyraźny i intensywny kolor.
Więc jak to się dzieje, że balsam porzeczkowy 
nie odzwierciedla  koloru prawdziwego  owocu?

Konsystencja raczej tłusta i gęsta choć bardzo lekka.
Bardzo dobrze się rozprowadza na ciele.
Jest bardzo wydajna.
Używam go już bardzo długo i wciąż opakowanie jest dość ciężkie.
 Kochane często używam go po depilacji i jeszcze ani razu mnie nie uczulił
ani nie spowodował zaczerwienień.

Wielkim plusem jest również opakowanie w formie tubki.
Samoistnie stoi, a balsam w środku spływa do wieczka. 
Dostępne zapachy:
- czarna porzeczka 

- pomarańcza 
- truskawka 
- kiwi
- grapefruit 

Pojemność200g.
Koszt około 5zł.
Kochane na paznokciach mam nałożony poniższy lakier do paznokci firmy SAFARI nr 33

Sól kąpielowa z Morza Martwego...

Moje drogie w naszej kochanej drogerii Natura są fantastyczne przeceny 50 procentowe.
Nie sposób przejść obok i nic sobie nie kupić.
Wracając z pracy wstąpiłam na chwilę i kupiłam Sól z Morza Martwego która,
kosztowała jedynie 4.49zł, była przeceniona z ceny 8.99. Również nasz kochany puder AFFINITONE z MNY również jest w promocji.
Bardzo się opłaca.

DERMA SEL SPA
100% NATURALNA
SÓL Z MORZA MARTWEGO
Do kąpieli pilęgnacyjno- relaksacyjnych dla skóry zdrowej i z problemami.

Morze Martwe od tysięcy lat jest uważane za najstarsze uzdrowisko i największe 
naturalne SPA na świecie dzięki absolutnie wyjątkowym, leczniczym właściwościom 
kąpieli w wodzie morskiej.
Sól pozyskiwana z Morza Martwego charakteryzuje się niespotykaną w żadnej innej soli największą zawartością minerałów i pierwiastków śladowych, takich jak magnez, potas, żelazo, krzem, wapń, jod, fluor, broom i innych o dobroczynnym działaniu na skórę i cały organizm.
Jak widzicie ja już zużyłam jedno opakowanie i dziś kupiłam następne.
Jestem z tej soli mega zadowolona.
Gorąco i serdecznie polecam!!!

piątek, 27 stycznia 2012

Beżowy płaszczyk...

                                                               Witam dziewczyny!!!
                                  Kochane byłam wczoraj na małych zakupach z koleżanką 
                                                by trochę odreagować nerwowe sprawy.
                                  Umówiłam się z koleżanką i poszybowałyśmy na miasto,
                                             z chęcią upatrzenia i kupna czegoś fajnego.
          Podczas dwugodzinnego biegania po sklepach upatrzyłam sobie beżowy płaszczyk.
                                             Natrafiłyśmy na totalną likwidację sklepu.
Wyszywany wzorek na plecach.
Jest świetny!!!
Idealny do mojej sylwetki!!!
Wyszczupla ponieważ sięga przed kolana.
Ma piękny beżowy kolor, choć na zdjęciach tego nie widać.
Jest praktyczny posiada kaptur, który w każdej chwili można odpiąć.
Był przeceniony z 55zł, na 22.

czwartek, 26 stycznia 2012

Ziaja...waniliowe masło do ciała...

Witam Was dziewczyny!!!
Właśnie wróciłam z pracy i jestem totalnie zziębnięta. 
Obok laptopa w kubku stoi moja ulubiona malinowa herbata, 
która mam nadzieję że mnie rozgrzeje.
Na masło waniliowe z  Ziaji raczej nie mam co liczyć ponieważ ono jedynie nawilża,
i niestety nie ma właściwości rozgrzewających.

Ziaja
MASŁO WANILIOWE
liporegeneracja skóry
OMEGA 3 + OMEGA 6 + wit.E

 Jak widzicie zużyłam już prawie całe opakowanie.
Zostawiłam sobie na dnie odrobinkę, 
by co róż móc otworzyć wieczko i cieszyć się tym zapachem.
Uwielbiam wanilię i miód.
Kupiłabym wszystkie artykuły kosmetyczne o tym zapachu.

Masełko po mino pięknego intensywnego zapachu nie wzbudziło we mnie prawdziwej euforii.
Jak za taka cenę spodziewałam się większych efektów nawilżających.
Mimo tylu pozytywnych opinii o nim , mnie nie zachwyciło.
Niestety!!!
Teraz poluję na promocję masła kakaowego.
Może ono sprosta moim oczekiwaniom.
Koszt około 12zł.

  Obietnice producenta:
  • uzupełnia niedobór lipidów
  • regeneruje naturalną barierę ochronną
  • wyraźnie poprawia elastyczność i miękkość naskórka
  • pozostawia skórę delikatną i aksamitną w dotyku
  • ma przyjemny waniliowo miodowy zapach

środa, 25 stycznia 2012

AVON...Planet spa...maska do ciała z Morza Martwego...

 Moje drogie!
Właśnie nawiązałam współpracę z moją siostrą...haha...
Popijając kawusię dogadałyśmy się, że każda z nas ma w domu sporo produktów, 
które niestety nie sprawdziły się. Leżą bezczynnie w szafce
i czekają aż ktoś po nie wyciągnie dłoń.
Postanowiłyśmy się właśnie nimi wymienić. 
O efektach naszej rodzinnej współpracy poinformuje Was później.
A teraz szybciutko zademonstruje Wam detoksyjną 
i ujędrniającą maskę do ciała z firmy AVON.
Możliwe, że wiele z Was zdążyło poznać ten produkt.
Ja używam go od lat, nawet nie wiem jak długo.
Zużyłam możne ich z pięć opakowań. W swojej szafce mam obecnie dwa.
I jak widzicie oba sięgnęły dna.
Dziś wieczorem postanowiłam je na reszcie zużyć.
AVON
PLANET SPA
detoxifying and firming body mask
DEAD SEA MINERALS
Maska do ciała z minerałami z Morza Martwego 
Kochane jak pisałam używam tego masła już od lat.
Mam małe problemy ze swoja skórą, i ciągle moja skóra wymaga nawilżenia.
I właśnie tylko ten produkt powoduje, że moja skóra,
nie tylko pięknie pachnie ale jest również nawilżona.
 Zapach utrzymuje się nawet dwa dni.
Po zmyciu maski z ciała zapach wciąż jest bardzo intensywnie wyczuwalny.
Bardziej go czuć niż zapach perfum.
Maska zawiera bardzo wiele dobrego.
Jak wiemy sól z Morza Martwego stała się bardzo doceniana,
w dziedzinie dermatologi oraz w kosmetologi.
Bogata maska o kremowej konsystencji.
Głęboko penetruje pory.
by usunąć wszelkie zanieczyszczenia oraz suche, martwe komórki naskórka. 
Wyrównuje koloryt, 
wygładza i pomaga pozbyć się toksyn.
Dzięki niej cera jest zdrowa, jędrna i pełna blasku. 
Niestety nie polecam osobom z rożnymi krostkami, zapaleniem lub uczuleniem.
Sól powoduje, że te miejsca się zaogniają i bardzo pieką.
Zdecydowanie jestem na TAK!!!
Polecam tę maskę, jest po prostu świetna.
Zazwyczaj nie jestem zwolenniczkę kosmetyków z Avonu,
ale ten produkt zasługuje na miano najlepszego.

wtorek, 24 stycznia 2012

Wazelina...Ziaja...recenzja...

Akurat ta wazelina produkcji Ziaji zawsze ma swoje miejsce w mojej torebce.
Zawsze ją mam przy sobie bo nie nie wiadomo kiedy będę jej potrzebowała.
Mam ją już ponad rok jak nie dłużej i ciągle jest na liście ulubionych kosmetyków.

Uwielbiam ją!!!
Pierwszym atutem jest brak perfumowanego smaku lub zapachu.
 Choć tak tylko się mówi, ponieważ każdy kosmetyk swój smak ma.
Jest niezawodna!!!
Zawsze zmiękczy i ochroni usta.
Polecam!!!
Kosztuje zaledwie 1.80.


poniedziałek, 23 stycznia 2012

Garnier...intensywna pielęgnacja...



Cześć dziewczyny!!!
Czym więcej zaczynam wdrążać się w pisanie bloga tym bardziej zaczyna mnie to wciągać.
Z braku czasu choć na chwilę staram się do Was zajrzeć.
Dziś zaprezentuje Was kremik GARNIERA.
Jest moim ulubieńcem i wiem, że na długi czas znajdzie miejsce w mojej kosmetyczce.

GARNIER
SKIN NATURALS
INTENSYWNA PIELĘGNACJA
BARDZO SUCHEJ SKÓRY
ULTRAODŻYWCZY KREM

Prawda jest taka ten krem bardzo ale to bardzo przypadł mi do gustu.
Pięknie pachnie, faktycznie nawilża skórę a na tym najbardziej mi zależy.
Nawilżam nim całe ciało, a od czasu do czasu nacieram nim dłonie.
Uwielbiam satynową delikatność skóry, którą pozostawia.
Zdecydowanie kupię go ponownie.
Kosztuje około 18 zł, ale tak i tak jest moim ulubieńcem.


niedziela, 22 stycznia 2012

Uroki zimy...

Kolejny dzień prószy śnieg...
Aż miło jest wyjść na dwór i poczuć ten magiczny klimat.
Muszę się Wam przyznać, że dziś cały dzień spędziłam w domu.
Teraz zaczynam tego żałować.
Niedzielny dzień dobiega końca tylko czemu tak szybko.
Teraz jedynie mogę powspominać spędzony czas w plenerze w tam tym roku.
Dla mnie każda pora roku jest dobra by wybrać się na wycieczkę i zrobić kilka zdjęć. 
A oto kilka najlepszych moim zdaniem zdjęć, 
które udało mi się zrobić.





Styczniowe zużycia...

Witajcie moje drogie!!!
Kochane już drugi raz piszę ten wpis.
Wczoraj przez przypadek za pomocą skrótu klawiszów skasowałam cały wpis.
Nie wiem do tej pory jak to się stało, 
szkoda mi tylko czasu który poświeciłam na jego dopracowanie.
Na szczęście dziś niedziela, obiadek zrobiony,
w domu czyściutko więc zaczynam zabawę od początku.
Na wstępie chciałabym Wam zademonstrować tabletki wzmacniające paznokcie i włosy.
Dostałam je kilka dni temu jako jedną z wielu zdobyczy na FB.
CAVETPHARMA
MEGA KRZEM
SUPLEMENT DIETY
60 TABLETEK POWLEKANYCH
Od dziś zaczynam je konsumować.
Choć wiem, że po zastosowaniu 30 kapsułek raczej moim włosom nie pomoże. 
FLUID ANTYBAKTERYJNY
SKÓRA Z NIEDOSKONAŁOŚCIAMI
TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE
PIASKOWY 01 SAND
Na wakacyjne dni jest idealny jak mamy opaloną skórę.
Niestety w warunkach zimowych stanowczo stał się za ciemny.
Konsystencja jest bardzo leciutko, nie miałam żadnych problemów z jego nakładaniem.
Idealnie pokrywa się z kolorytem skóry.
Za pewne jeszcze nie raz go kupię.
Gorąco polecam!!!
BEBAUTY
HANDS EXPERT!V
KREM DO RĄK 
NAWILŻAJĄCY 
WITAMINA A i E
Faktycznie nawilża ale niestety tylko po zastosowaniu.
Kilka razy dziennie potrzebna jest dodatkowa aplikacja.
Jak na biedronkowy i tani produkt jestem z niego zadowolona.
Zdecydowanie jego walorami jest piękny zapach i niska cena.
BEBAUTY 
FACE EXPERTIV
AGE LIFT NOC
KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY
BIO - CALCIUM
Kolejnym z wielu produktów jest ten kremik.
Niestety nie zauważyłam jakiej kol wiek poprawy w  minimalizowaniu zmarszczek.
Jedynie nawilżanie jest jego mocną stroną.
Na nawilżenie skóry zachęcam do kupna, jeśli chodzi 
o zmarszczki zdecydowanie mówię NIE.
Nie szczypie w oczy!!!
Pięknie pachnie!!!
KREM
TOŁPA BODO PRO
ANTI  CELLULITE
LIFTING POŚLADKÓW
Aktywne serum rzeźbiące brzuch, uda i pośladki
DERMOSTRATEGIA ANTYCELLULITISOWA
  • silnie napina i ujędrnia skórę
  • rzeźbi i modeluje kształt ciała
  •  redukuje cellulit i nadmierne centymetry do 1-cm
Tak obiecuje producent!
A ja kochane cóż mogę powiedzieć po zastosowaniu jednej saszetki.

MASECZKA JOANNA
BLOND SYSTEM
Z SYSTEMEM PIELĘGNACJI DLA WŁOSÓW ROZJAŚNIANYCH
Już od kilku miesięcy nie jestem blondynką.
Choć czasami tego żałuję. haha
Maseczkę postanowiłam zużyć, wiedząc że nie powinna mi zaszkodzić.
I faktycznie nie myliłam się włosy po 15 minutowym 
zastosowaniu były mięciutkie i łatwe w rozczesywaniu.

MASKA 1 i 2
INTENSYWNIE REGENERUJĄCA
Włosy stały się bardzo miękkie i gładkie.
Odzyskały naturalną sprężystość.
Łatwo się rozczesują i układają.
Zdecydowanie świetny produkt.
Gorąco polecam!!!
COLGATE TOTAL ORIGINAL
PASA DO ZĘBÓW
Moim skromnym zdaniem ta pasta jest genialna.
Produkt bardzo chwalony na portalach kosmetycznych.
Uczucie świeżości towarzyszy dość długo.
Ja na nią mówię, że jest ścierną pastą.
Zawiera drobinki, które usuwają osad na zębach.
Używam ją na przemian z innymi pastami. 
Po dłuższym stosowaniu może uszkadzać szkliwo. 
Zdecydowanie polecam!!!
A oto produkty w całości.
Kochane zaraziłyście mnie PROJEKTEM DENKO.
Super sprawą jest zużycie produktu, 
a nie wyrzucenie go do kosza chociażby z powodu skończonej daty ważności. 
Od nowego roku jednym z moich postanowień jest solidne zużywanie 
i kupno kosmetyków z głową.
Mam już ich tyle, że moja szafka zaczyna pękać w szwach.
Coś muszę z tym zrobić.

sobota, 21 stycznia 2012

Dream Mat Powder...opinia...

 Maybelline New York
DREAM  MAT  POWDER

Plusy:
Całkiem fajny puder.
Jeden z moich ulubieńców.
Choć bardziej wolę AFFINITON.
Delikatnie matuje i wygładza skórę.
Daje ładny satynowy wygląd lekko rozświetlonej skóry.
Spora gama kolorów, dostępny w czterech odcieniach.


Opakowanie również praktyczne, ponieważ posiada gąbkę do aplikacji pudru oraz lusterko.
Moim skromnym zadanie  świetna decyzja z lustereczkiem.
Bardzo jest przydatne, szczególnie na mieście.


Minusy:
Podkreśla suche skórki, a tego nie znoszę.
Podczas zimy moja skóra jest przesuszona, a puder niestety je bardziej uwidacznia.
W ciągu dnia potrzebne są poprawki.
Cena również 35 zł, moim zdaniem sporo za tej jakości podkład.


piątek, 20 stycznia 2012

Witajcie moje drogie!!!
W moim drugim wpisie chciałabym pochwalić się Wam moimi perfumami.
Są to jak widzicie perfumy PLAYBOY.
Wręcz kocham ten zapach.
Zużyłam ich już dość dużo i moja recenzja będzie bardzo pozytywna.
Kochane oprócz małego opakowania nie znalazłam w nich minusów.
Są po prostu wyjątkowe.
Bardzo trwałe.
Na prawdę godne polecenia.


Dostałam je od mojego chłopaka.
Przywiózł mi je prosto z samej Holandii.
Jako bardzo przydatną pamiątkę.

wtorek, 17 stycznia 2012

Na falach istnienia...

Witam Was serdecznie dziewczyny i chłopaki!!!
Od dłuższego już czasu obiecuje sobie, że jak tylko znajdę choć jedną dłuższą chwilę to założę sobie osobistego bloga.  Uważam, że każdy z nas ma coś do przekazania innym, więc bardzo bym chciała dzielić się z Wami cząstką mego istnienia. Tak jak większość z Was a może i wszystkie uwielbiam kosmetyki, wyprzedaże i świetną zabawę oraz wszystko co się z nimi wiążę. Uwielbiam również robić zdjęcia i ta dziedzina fotografii ukorzeniła się najbardziej w moim sercu. Z czasem zasypie Was moimi fotografiami i same ocenicie czy są czegoś warte.
Moje drogie bardzo się cieszę, że staje się jedna z Was, postaram się na bieżąco składać relacje 
z najciekawszych stref mojego młodego jeszcze życia.
Mój zapas energii bardzo pragnęłabym przeznaczyć dla Was, moje drogie, bardzo chętnie służę pomocą i radą.
Zdjęcie zostało usunięte.

 A oto ja w skróconej okazałości...
Zdjęcie zostało wykonane podczas tegorocznych wakacji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...