Cześć dziewczyny!
Nareszcie nadeszła chwila w której po ciężkim dniu mogę na spokojnie przenieść się w świat wirtualnego blogowania.
Powiem Wam jak tak otwieram stronę bloga to zapominam o bożym świecie.
Wyłączam swój świat i się od niego w zupełności oddalam.
Przez te chwilę nie ważne jest nic oprócz Was.
Czasem zaczytam się tak, że przy komputerze minie mi dwie godziny, nie wiadomo kiedy.
W ciągu dnia brakuje mi tego naszego wirtualnego świata.
Nawet i teraz chciałabym się odciąć i zapomnieć o wszystkim.
W ostatnim czasie wiele się u mnie dzieje.
Wiele się pozmieniało, a czy na lepsze to się dopiero okaże.
Przez chwilę zawiodłam się na życiu za niespodzianki które mi za sponsorował, ale cóż przyjaciół poznaje się w biedzie. I choć twierdzili, że są moimi bratnimi duszami bardzo szybko
przyjaźń przerodziła się w całkiem obce przygnębiające uczucie.
Jeśli miałam bym Was ostrzec to nie spuszczajcie przyjaciół z oczu.
By nie było tak, że na chwilę się odwrócicie a oni wbiją Wam nóż w plecy.
Tak właśnie stało się ze mną. Dziś ja mam w plecach taki nóż, po którym rana długo będzie się goić.
Już nie wieżę w bratnie dusze i przyjaźń między kobietami.
Pracowałam nad tą przyjaźnią kilka lat, długich lat.
A teraz pozostałam bez osoby naprawdę bardzo mi bliskiej, która potrafiła zawsze mnie w szybki sposób pocieszyć i wysłuchać. Dziś już tej osoby w moim życiu nie ma.
Po prostu nie ma...na własne życzenie...
Może z czasem to się zmieni ale na dzisiejszy dzień jest jak jest.
Po prostu nie rozumiem czemu jedno mówiła drugie robiła.
Czy tak było jej lżej ?
A może po prostu łatwiej!!!
