Kochane dziś recenzji nie będzie, ale za to coś co bardzo lubicie. Mixy zawierające fotografie każdy je na blogspocie lubi, i z wielką chęcią przegląda. Ja również wkręcam się poprzez nie w Wasze życie i z radością komentuję.
Zaczynamy kochane dziewczyny i chłopaki!
Zapraszam na kilka chwil związanych ze mną, choć nie będą to typowe zdjęcia ubrań czy wczorajszego obiadu. Ujrzycie w nich czym zajmuje się Katarina w wolnej chwili.
Zapraszam!
1. Ja...
2. Zegarek Genewa zamówiony bardzo dawno na stronie http://www.alefarcik.pl/ Ostatnio bardzo często go noszę i wszystkie dziewczyny z pracy mi go zazdroszczą. Mimo, że nie posiada wokół tarczy zegara drobnych kamyczków np: cyrkonii to i tak się wszystkim podoba. Mój ulubieniec!
3. Magazyn z Rossmanna który otrzymałam wraz z farbą do włosów Garniera którą kupiłam. Szykuję się do farbowania włosów. Wspomnę jeszcze, że żadne kosmetyczne promocje mnie nie skusiły. Stałam się na nie odporna. Haha...
Zgodziłam się na nią ponieważ zaciekawił mnie asortyment tej firmy, która od niedawna stawia małe kroczki na terenie Polski. Ciekawość wzięła górę i teraz szykuje się wielkie testowanie.
5. Mleczne karmelki produkcji SPIN czyli poprzez Spółdzielczy Zakład Pracy Chronionej.
Produkowane są w mojej miejscowości i za każdym razem jak je jem wracam wspomnieniami do dzieciństwa.
6. Kochane Rossmann wysprzedaje ozdoby Świąteczne po prostu za grosze. Poniższy zestawy kupiłam za złotówkę. Za jeden zapłaciłam 49gr. I jak tu się nie oprzeć, aż takiej promocji.
7. Isana która z nas jej nie zna i nie lubi. Bratanek poprosił mnie o kolejną porcję pingwinkowego mydełka.
Mówi i ma. Dodatkowo kupiłam mydło w saszetce ponieważ objęta promocję za jedyne 2.29.
8. Biedronkowy usuwacz supełków. Bardzo przydatny domowy gadżet, tym bardziej, że na ubraniach supełków nie brakuję, których chciałabym się pozbyć.
9. Kochane zabawa w klejem decupage zawładnęła mną. Inspirowana filmikami na You Tube za ma pokochałam tę metodę dekorowania rzeczy. Szykuję właśnie post z moimi domowymi przeróbkami.
10. Sznurki jutowe wręcz pokochałam. Uwielbiam np: puszcze po groszku podarować drugie życie. Jeszcze tylko dokleję ozdoby i będzie kolejne małe cudeńko.
11.Nie wyobrażam sobie domowych przeróbek bez kleju na gorąco.
12. Sól Bocheńska przesypana do kielicha i podgrzewana podgrzewaczem przepięknie udekorowała i odświeżyła swym zapachem mój pokój. Sól pachnie tak pięknie, że aż nie miałam chęci roztopić jej w wodzie i jej zużyć.
13. Ramka prezentuje się Wam jeszcze w naturalnym swoim kolorze, obecnie jest już biała. Nie widzicie tego, ale ramka jest porysowana. Mam ją od około piętnastu lat i sentymentalnie nie chciałam się z nią rozstać. Dziś cieszy moje oko będąc już w białym kolorze. By ją ożywić przykleiłam własnoręcznie zrobione róże z krepy. Oczywiście jak już wszystkie Diy będą gotowe to zaprezentuje je już nie bawem na blogu.