Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hansen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2014

Ezebra...Sally Hansen... Lakier w pisaku...QUICK COLOR...Zloty Gold...moja opinia...

   Kochane lubicie kolor złota? Na pewno tak. Bardzo często ten kolor i podobne mu odcienie goszczą na blogosferze na paznokciach jak i w dodatkach biżuteryjnych. W ostatnim czasie kolor złota robi oszałamiającą karierę w świecie madowych blogów  poprzez dodatki w formie naszyjników, zegarków, łańcuchach przy torebkach itd. Można tak o nim pisać i pisać. Najprostszą drogą jest po prosu go pokazać. Dlatego dziś bardzo modny kolor tego sezonu, zaaplikowany na paznokciach.
Dodatkowe szczegóły znajdziecie w linku poniżej:
  http://ezebra.pl/data/gfx/mask/pol/1203002443.jpg

Od producenta: Nowość bardzo łatwy w obsłudze lakier do paznokci ma precyzyjną, cieniutką twardą końcówkę.
 SALLY HANSEN QUICK COLOR LAKIER W PIASKU ZIELONY 3
Opakowanie: Pisak umieszczony jest w przezroczystym czarno białym opakowaniu. przez które pisak jest widoczny. Na opakowaniu znajduje się spora ilość tekstu w języku angielskie. Niestety producent zapomniał przetłumaczyć tekst wprowadzając produkt na Polski rynek.
Aplikacja: Lakier do paznokci znajdujący się w pisaku to przecudowny bardzo dobry pomysł. Pierwszy raz spotkam się z taką formą możliwości malowania paznokci. By wydobyć lakier z opakowania wystarczy kilka razy kliknąć w jego górna część a płyn powolutku sam wypłynie u nasady szczeciniastego pędzelka. Malowanie nim sprawia ogromna frajdę, jak byśmy malowały sobie paznokcie flamastrem. Doznanie dość ciekawe. Bałam się, że po pierwszej aplikacji pędzelek zaschnie i kolejne użycie go nie będzie możliwe. Myliłam się i to bardzo. Nie ma możliwości by pędzelek zasechł. Pisak posiada skuwkę, która chroni go przed dopływem powietrza.
Moja opinia: Smugi, smugi i jeszcze raz smugi!!! To nie wiarygodne ale prawdziwe. Piękny kolor złota, bardzo szybkie schnięcie nie są mi w stanie wynagrodzić faktu o pojawiających się smugach na paznokciach. Możemy je ukryć nakładając na niego brokatowy bezbarwny lakier ale o się mija z celem, ponieważ piękny ognisty blask  złota zostanie przykryty. Na słońcu kolor prezentuje się pięknie, ślicznie błyszczy i nadaje dłoniom jaśniejszego odcienia. 
To się chwali!!!
Kolejnym minusem o którym muszę wspomnieć jest długotrwałość.  Na drugi dzień po aplikacji lakier dosłownie się ściera i znika, nie toleruje zmywania naczyń a w szczególności gorącej wody w wannie. Szybko ppowstają prześwity przez które widoczna jest płytka paznokcia. Wówczas pomaga kolejna aplikacja lakieru. 
Produkt mimo, że aplikacja nim jest łatwa, a kolor złota wręcz przepiękny to słaba trwałość zbiera negatywne opinie.
Cena: 9.90zł.
Pojemność: 4ml.

czwartek, 26 września 2013

Cień do powiek Sally Hansen...moja opinia...

Sally Hansen 
Creme Eyeshadow
Bardzo dziękuję zespołowi drogerii ezebra za udostępnienie produktu do testowania.
W żadnym stopniu nie wpłynęło to na moją opinię.

Od producenta Kremowe cienie do powiek. Miękkie, świetliste kolory, które aplikuje się palcami. Na powiece zmieniają konsystencję z kremowej na pudrową. Delikatna, jedwabista konsystencja zapewnia łatwą aplikację i trwałość makijażu. Ubierają powieki w światło delikatne, wyrafinowane, łagodne odcienie kolorów. Chronią przed zanieczyszczonym powietrzem, wolnymi rodnikami i promieniami UV. 
                       

Moja opinia W swojej kosmetyczce mam wiele cieni do powiek, zamkniętych 
w różnych opakowaniach. Mieszczą się w przeróżnych pojemnikach, lecz jeszcze ani jednego nie posiadam o takim zamknięciu wieczka. Cień jest umieszczony w słoiczku do którego jest umocowane wieczko.
Kochane dziewczyny kilka lat temu jako Trendseterka zostałam zaproszona 
na Gali Maybelline New York w Warszawie. Jedną z głównych atrakcji był Pan Grzegorz Kasperski oficialny makijażysta firmy MNY.
 Tworząc makijaże na pięknych buziach modelek z programu Top Model opowiadał nam o jednej z możliwości nakładania cieni do powiek na mokro. Po otwarciu pojemniczka z cieniem, miałam wrażenie, że to idealny cień do użycia tej metody. Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam. Pędzelek cały się skleił, zlepił i stał się po prostu bezużyteczny. Pędzelek od razu nadawał się do mycia. Możecie to dostrzec na zdjęciach poniżej. Aplikacja cienia jest praktycznie bezużyteczna i mało praktyczna. Również na opuszkach palców możecie dostrzec jak się spisuje po aplikacji. Dotknęłam lekko chusteczką
opuszków palców a cień praktycznie znikną. Stał się nie widoczny a raczej bezbarwny. Nawet jeśli zaaplikuje się go, to i tak się zroluję w załamaniach powiek. Za każdym razem używam bazy i to również nie pomogło. Cień się na moich powiekach roluję i już. Prześwity również się pojawiają. Niestety nie umiem tego zmienić. Jedynie opakowanie i kolor jest jego plusem. Idealny błękitny odcień na pewno nie jednej z Was zainteresuje. 
                                   

                                      

                                            Cena: 7.90
   Pojemność: 4.5 g
   Dostępność: Drogeria internetowa...Ezebra

piątek, 20 września 2013

Kilka spraw organizacyjnych...Zapowiedz rozdania...Wygrana w konkursie itd...

   Kochane dziś w moim wpisie zapanuje wielkie szaleństwo i wielkie niespodzianki. Jedną z nich jest zbliżające się wielkimi krokami rozdanie, które już na dniach zaobserwujecie na moim blogu. Będzie to rozdanie urodzinowe, lecz nie urodzin bloga tylko moje. Postanowiłam z Wami podzielić się produktami kosmetycznymi które otrzymałam na spotkaniach blogerskich jako upominki od sponsorów. 

Wielką niespodziankę mam również dla naszej koleżanki Natalii prowadzącej  bloga
  Ową niespodzianką jest zestaw kremów nawilżających firmy Lirene. 
Natalia otrzyma ode mnie prezent za życzenia urodzinowe które mi złożyła
 4 września czyli w dzień moich urodzin.

 Na reszcie pokażę Wam najnowszą nagrodę którą otrzymałam od firmy Bandi, jest nią zestaw dwóch produktów. Upominek wygrałam jako jedna z kilku dziewczyn podczas konkursu urodzinowego owej firmy. 

Kolejnymi ciekawostkami dla Was jest informacja o mojej własnej domenie. Od bardzo dawna nosiłam się z myślą by ją stworzyć i nareszcie się za nią wzięłam. Co chwilę wpływają mi do głowy co raz to inne pomysły więc na końcowy efekt będziecie musiały jeszcze chwilę poczekać. 

Miło mi było gdy zadzwonił telefon a w nim głos Pana Kuriera, który robiąc tym razem mi niespodziankę przyniósł mi paczuszkę od Pani Dagny pracującej w firmie Soraya. Mam wrażenie, że chwilę z nią rozmawiałam o najnowszej serii Soray a już wczoraj otrzymałam paczuszkę. 
Więc testowanie trzeba zacząć. 

Również poniższe produkty z różnorodnych firm, które znajdziecie na poniższych zdjęciach znajdą swoje miejsce w poście w najbliższych dniach. Bardzo serdecznie już dziś Was na te recenzje zapraszam.

Kochana Natalio za złożone mi życzenia urodzinowe nominuję Cię do odebrania 
drobnego upominku z rąk Pana Listonosza. 
Spodziewaj się jej około środy lub czwartku.
Paczuszkę wyślę w poniedziałek.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam.

Poniżej moja nagroda zdobyta w konkursie urodzinowym firmy Bandi.
Otrzymałam
BB Krem SPF 15 
Maseczkę ściągającą z glinką
http://www.bandi.pl/


Od Pani Dagny otrzymałam do testowania najnowszą serię.
Dziękuję serdecznie.

 ZAPOWIEDZI NADCHODZĄCYCH RECENZJI

Kolagenowe płatki

Błękitny cień do powiek.
Sally Hansen

Pędzelek do różu.
FM

Pomadka oraz lakier do paznokci.
Maybelline New York

Tego fluidu również nie trzeba przedstawiać.

Znacie i lubicie. Ja również.

Krem nawilżający do każdego rodzaju cery.

Produkty sięgnęły dnia. 
Otrzymałam je dość dawno więc czas najwyższy na recenzję.

Hegron
Powyższy krem do ciała otrzymałam od Pani Moniki z AGENCJI CREDO PR.

Przetestowałam dwie saszetki proszku do prania.

Żele pod prysznic Lirene
Gruszka
Winogrona
Granat

Żel do mycia rąk
Oliwka pielęgnująca w żelu.
Budyń czekoladowo pomarańczowy

piątek, 18 maja 2012

Sally Hansen...Maximum growth...lakier do paznokci...moja opinia...

   Witam dziewczyny jak Wam mija dzisiejszy dzień, pewnie większość z Was się cieszy, że dziś już piątek i na reszcie mamy weekend. Ja też z tego powodu się bardzo cieszę, planujemy z chłopakiem wypad za miasto. Tylko czy nam pogoda dopisze, oto jest pytanie?
Dziś po domowych porządkach postanowiłam pomalować paznokcie. Pomalowałam je lakierem:
SALLY HANSEN
MAXIMUM GROWTH
  Otrzymałam go dzięki współpracy z drogerią NOCANKĄ i dzięki uprzejmości pana Janusza miałam go okazję testować. 
   
   Więc kochane pomalowałam tym lakierem paznokcie już trzeci raz. Za każdym razem nakładam trzy lub cztery warstwy ponieważ lakier jest bardzo przezroczysty i jedna warstwa to stanowczo za mało by uzyskać pożądany odcień lakieru. Z powodu bardzo lejącą konsystencji lakieru cztery warstwy to raczej za mało by zakryć płytkę paznokcia.
   Odcień beżu wpadającego w pomarańcz z dodatkiem złotych drobinek bardzo ciekawie prezentuję się w promieniach słońca. Bardzo oryginalnie się błyszczą. Ślicznie to wygląda. Na szczęście lakier nadrabia trwałością, trzy dni dla niego to nie problem. Wysycha również szybko, a to jest dla mnie najważniejszą cechą podczas wyboru lakieru do paznokci. Jednak po nałożeniu czterech warstw trzeba uważać na mechaniczne uszkodzenia.
Jedynie aplikacja jest raczej trudna, przynajmniej mi sprawiła problemy ponieważ pędzelek jest raczej za długi. Choć lakier jest bardzo rzadki to i tak aplikowanie tym pędzelkiem staje się trudne.

Jeśli moja recęzja jest nie wystarczalna, zapraszam na stronę internetową drogerii Nacanka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...