Mój ulubiony miesiąc październik już miną. Wielka szkoda i powiem Wam tak szczerze, że będę za nim tęsknić. Uwielbiam ten miesiąc pełen ciepłych jesiennych barw, suchych spadających liści oraz owoców dzikiej róży. W październiku wszystkie dary natury przynoszę do domu. Liście, kasztany, żołędzie itd. królowały na moim stoliku.
A teraz zapraszam na kilka zdjęć z mojego życia.
Znacznie więcej znajdziecie na moim Instagramie.
Zapraszam serdecznie!
1. Szermam wielki ponad sześćdziesięcio kilogramowy ulubieniec całej rodziny.
2. Tak jak pisałam na Instagramie motyle opanowały. Poduszki w poszewkach biedronkowych mają swoje miejsce na łóżku, a cudne pudełko po kosmetykach ma swoje miejsce na szafce.
3. Mega wielka paczka produktów i nowości z firmy Lirene.
4. Przepiękne kubeczki ze wzorkiem sweterkowym. Zdecydowałam się na cały zestaw sześciu kubków. Stwierdziłam, że mojej rodzinie jak i przyjaciołom kawusia czy herbata zdecydowanie będzie lepiej smakowała w takich kubeczkach.
5. Zapach ponad wszytko! Jesień ma swoje wymagania, dlatego też pachnący pokój musi być.
6.Książki z biblioteki muszą być. Zapas zrobiony teraz kawa lub herbata i do dzieła.
7. Stroiki musi również być. Co chwilę coś na nim zmieniam co stało się już moją tradycją.
Przeróbki i małe zmiany wręcz uwielbiam.