Witam Was serdecznie! Dzisiejszy post nie jest poświęcony produktom kosmetycznym, ale czy zdrowy sposób odżywiania nie jest połączony z dziedziną kosmetyczną. Otóż na jednym ze spotkań blogerskich w Lublinie otrzymałam przecudny dzbanek do filtrowania wody. Nawet nie wiecie jak byłam zaskoczona, że akurat ten model otrzymałam na spotkaniu organizowanym przez Darię i Andżelikę.
Na początku przyjaźni z dzbankiem podchodziłam raczej ostrożnie, ponieważ jest to pierwszy produkt w moim domu, ale jak zaczęłam filtrowanie, to teraz nie mogę przestać.
Zapraszam do strony głównej producenta:

W kuchni należy czerpać przyjemność z jedzenia i picia, dlatego marka
Dafi dba o smak potraw i napojów. W trosce o smak stworzyliśmy
urządzenia filtrujące i próżniowe, które w kuchni przydają się na każdym
kroku. W pojemnikach próżniowych żywność zachowuje dłuższą świeżość i nie ulega
szybkiemu zepsuciu. Z kolei przefiltrowana woda jest doskonałą bazą do
przygotowania smacznych dań i napojów. Każdy produkt Dafi służy więc spełnieniu misji naszej marki, jaką jest
rozsmakowanie klientów w dobrej kuchni, opartej na czystej wodzie i
świeżych produktów.


By każda filiżanka kawy i herbaty napełniła się smakiem czystej wody, a użytkowanie dzbanka Atri stało się komfortowe i łatwe, został on wyposażony w kilka pomocnych i wygodnych w użyciu elementów.
Wygodny w stosowaniu wlew:
Dzbanek Astra posiada dwa rodzaje wlewów – otwarty z kratką i zamknięty
z uchylną klapą. Każdy z nich umożliwia wygodne napełnianie dzbanka bez zdejmowania pokrywy.
Czytelny wskaźnik zużycia filtra (indykator)
Wskaźnik zużycia filtra przypomina o jego comiesięcznej wymianie. Każdy rodzaj wskaźnika Dafi należy ustawić od nowa po każdorazowej wymianie wkładu w dzbanku. Wskaźnik LED sensor odmierza miesiąc od momentu wyprowadzenia go z trybu uśpienia. Kiedy upłynie czas przydatności filtra dioda zacznie migać kolorem czerwonym. Na wskaźniku manualnym zaznacza się datę wymiany wkładu.
Moja opinia: Filtrowanie wody jest jedynym i głównym jego zadaniem. W tej roli sprawdza się znakomicie. Nie sądziłam, że woda która spożywam z kranu aż tak po filtrowaniu zmieni smak. Wcześniej nie przywiązywałam do czystości wody aż tak wielkiej uwagi. Do gotowania dań używałam wody z kranu, do napojów również. Bezpośrednio do picia kupowałam wodę
w butelkach. Od czasu gdy mam dzbanek wszytko się zmieniło. Wodę chociażby do zupy również filtruje w dzbanku, i nie uwierzycie ale dana są znacznie lepsze. Kawa czy herbata również zmieniła smak i stała się bardziej wyrazista. Aż trudno uwierzyć, że to wszytko się zmieniło za sprawą jednego filtra. Chlor, żelazo czyli metale ciężkie oraz zanieczyszczenia organiczne nie są mi już w żaden sposób zagrożeniem.
Również o kamieniu w czajniku mogę zapomnieć.
Dodatkowo przy tworzeniu na zimę soku z aronii również cała wodę filtrowałam w dzbanku.
I powiem Wam, że tworzenie domowych przetworów stało się znacznie przyjemniejsze i zdrowsze. Dodatkowo przefiltrowaną wodę można używać do żelazka
oraz pojemników do lodu.
Zdradzę Wam tajemnicę, że mój tato będąc młodą osóbka zbierał wodę deszczówkę by potem myć w niej włosy. Ja znając ten cudny przepis na miękkie włosy przefiltrowałam pięć litrów i umyłam w niej głowę.
I wiecie co efekt jest fenomenalny i zaskakujący.
Podsumowując woda filtrowana jest znacznie czystsza, nie czuć w niej metalicznego zapachu, o osadzie również możemy zapomnieć.
Dzbanek jest mega prostu w obsłudze, wkładamy filtr i dozujemy wodę.
Cudna ściągawka w obsłudze czajnika jest kalendarzowy wskaźnik filtra, który przypomina nam o wymianie filtra. Jeden filtr pozwala nam na uzdatnić 150 l wody, więc mega dużo.
Utrzymanie go w czystości również nie sprawia żadnego problemu, a jego wdzięczny kształt ślicznie prezentuje się na kuchennej półce.
Dzbanek kosztuje 43.25, możliwe że sporo lecz po przeliczeniu za wodę kupioną w sklepie to już po kilku tygodniach dzbanek się zwróci.
Więc kochane jeżeli propagujecie zdrowy styl życia to zachęcam Was do zakupu dzbanka.
w butelkach. Od czasu gdy mam dzbanek wszytko się zmieniło. Wodę chociażby do zupy również filtruje w dzbanku, i nie uwierzycie ale dana są znacznie lepsze. Kawa czy herbata również zmieniła smak i stała się bardziej wyrazista. Aż trudno uwierzyć, że to wszytko się zmieniło za sprawą jednego filtra. Chlor, żelazo czyli metale ciężkie oraz zanieczyszczenia organiczne nie są mi już w żaden sposób zagrożeniem.
Również o kamieniu w czajniku mogę zapomnieć.
Dodatkowo przy tworzeniu na zimę soku z aronii również cała wodę filtrowałam w dzbanku.
I powiem Wam, że tworzenie domowych przetworów stało się znacznie przyjemniejsze i zdrowsze. Dodatkowo przefiltrowaną wodę można używać do żelazka
oraz pojemników do lodu.
Zdradzę Wam tajemnicę, że mój tato będąc młodą osóbka zbierał wodę deszczówkę by potem myć w niej włosy. Ja znając ten cudny przepis na miękkie włosy przefiltrowałam pięć litrów i umyłam w niej głowę.
I wiecie co efekt jest fenomenalny i zaskakujący.
Podsumowując woda filtrowana jest znacznie czystsza, nie czuć w niej metalicznego zapachu, o osadzie również możemy zapomnieć.
Dzbanek jest mega prostu w obsłudze, wkładamy filtr i dozujemy wodę.
Cudna ściągawka w obsłudze czajnika jest kalendarzowy wskaźnik filtra, który przypomina nam o wymianie filtra. Jeden filtr pozwala nam na uzdatnić 150 l wody, więc mega dużo.
Utrzymanie go w czystości również nie sprawia żadnego problemu, a jego wdzięczny kształt ślicznie prezentuje się na kuchennej półce.
Dzbanek kosztuje 43.25, możliwe że sporo lecz po przeliczeniu za wodę kupioną w sklepie to już po kilku tygodniach dzbanek się zwróci.
Więc kochane jeżeli propagujecie zdrowy styl życia to zachęcam Was do zakupu dzbanka.
Zakupić możecie go tutaj:





















