Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pharmaceris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pharmaceris. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

Pharmaceris...Specjalistyczny szampon stymulujący wzrost włosa...

Witajcie kochani!
 Jak Wam mija dzisiejsza uboga w słonko niedziela. Na Lubelszczyźnie padał dziś śnieg i strasznie wiał zimny przeszywający wiatr. O wycieczkach czy spacerach nawet nie było mowy. Oczywiście jak mam wolną niedzielę to pogoda musiała mi spłatać figla. Marzec jeszcze nie raz, nas zaskoczy zmiennością atmosferyczną tego akurat możemy być pewni. Lecz takiej pewności nie miałam, gdy przyszło mi testować szampon firmy Pharmaceris. Specjalistyczny szampon o podwójnym działaniu, stymulujący wzrost włosów oraz przeciwłupieżowy. Sceptycznie do niego podchodziłam gdy w instrukcji przeczytałam, że przeznaczony jest dla włosów przetłuszczających się oraz do skóry głowy z łojotokowym zapaleniem. Moje włosy nie należą do tej grupy, choć są cienkie i delikatne. Jednakże postanowiłam dać mu szansę i użyłam go. O mojej przygodzie z kuracją tym szamponem przeczytacie poniżej.

SPECJALISTYCZNY SZAMPON STYMULUJĄCY WZROST WŁOSÓW H-STIMUPURIN


WSKAZANIA:
Dla kobiet i mężczyzn z problemem nasilonego, okresowego i przedwczesnego wypadania włosów.

DZIAŁANIE:
• pomaga walczyć z łysieniem o podłożu genetyczno-hormonalnym oraz spowodowanym czynnikami środowiskowymi
• zapobiega utracie włosów wynikającej z długotrwałego przyjmowania leków, stresu, przemęczenia, osłabienia organizmu oraz po ciąży
• bezpieczny dla wrażliwej skóry głowy

UDOWODNIONA SKUTECZNOŚĆ i DZIAŁANIE*
100% zwiększa gęstość i grubość włosów
93% hamuje wypadanie włosów
87% wzmacnia włosy
70% pobudza wzrost nowych włosów

SKŁADNIKI AKTYWNE: naturalny czynnik wzrostu FGF | kofeina | biotyna | D-pantenol | niacynamid

BEZ PARABENÓW | ALERGENÓW | BARWNIKÓW | SILIKONÓW

* Potwierdzone w badaniach in vivo w Niezależnym Instytucie Badawczym przeprowadzone na 30-tu osobach po 6 tygodniach stosowania.

SPOSÓB UŻYCIA Szampon stosować każdorazowo w codziennym zabiegu mycia włosów, min. 3 razy w tygodniu. Nanieść szampon na wilgotne włosy i skórę głowy. Delikatnie masować przez 2-3 minuty, a następnie spłukać wodą. W przypadku kontaktu z oczami przemyć wodą. Szampon może być używany w sposób ciągły. W celu zwiększenia efektywności działania stosować łącznie z odżywką Pharmaceris H-STIMULINUM.
Możecie mi uwierzyć lub nie, ale przed pierwszym użyciem szamponu po prostu się go bałam. Przeznaczony jest dla osób, które posiadają problematyczną skórę głowy. Rekomendowany jest dla włosów cienkich, wypadających, przetłuszczających się, oraz siwych. Dodatkowo dba o łojotokową skórę głowy, oraz o skórę z nadmiernymi pokładami łuski. Ja posiadam włosy cienkie ze skłonnością do łupieżu, puszące się, suche oraz farbowane, i niestety wypadające. Dlatego też bałam się go użyć. Stwierdziłam, że ten produkt przesuszy włosy na wiór, a po umyciu nie będę wstanie ich rozczesać. Ku moim zdziwieniu wcale tak nie było. Zabieg mycia głowy wykonałam jak zawsze, a gdy rozmydliłam i spłukałam pianę odkryłam coś dziwnego. Włosy wcale nie wydały z siebie piszczącego dźwięku, ani nie były szorstkie. Efektu mokrej waty również nie było. Mogłam palcami przeczesać włosy, bez żadnego problemu. Oczywiście po umyciu zastosowałam masaż z odżywką i spłukałam je chłodną wodą. Włosy rozczesałam bez problemu i wysuszyłam modelując je na szczotce. Niby nic się nie zmieniło, a jednak. Z czasem łupież znikną. Już o nim zapomniałam. Skóra głowy przestała już swędzieć, a co najważniejsze podejrzewam, że włosy zaczęły w mniejszym stopniu wypadać. Jednak to prawda! Każde słowo producenta jest istną prawdą. Podejrzewam również, że po dłuższym stosowaniu włosy się wzmocnią i zyskają lepszą kondycję. Kompleks kofeiny i naturalnego czynnika  wzrostu FGF faktycznie pobudził włosy do działania. Super, ze zahamował proces wypadania, lecz nowych młodych włosków jeszcze brak. Za pewne na ich pojawienie się muszę jeszcze poczekać. Producent przekonuje do przyśpieszenia ich naturalnego wzrostu, dlatego też cierpliwie czekam na efekt tej obietnicy. Jeżeli chodzi o siwe włosy, to tak posiadam je, lecz co miesiąc je farbuję. Włosy rosną mi dość szybko, więc siwizna nie jest mile widziana w moim życiu. Dlatego też nic nie mogę powiedzieć jak wpływa szampon na siwe włosy. Na skórę jednak działa bardzo dobrze. D-pantenol na pewno ją nawilżył i ukoił. Oczywiście ph skóry głowy przywrócił. Zadbał by włosy przestały się łamać. Zadziwiające ale faktycznie przestały wpadać i łamać. Nie wierzyłam, że to możliwe. A jednak się stało. Super pozytywna sprawa dla osób,  które tak jak ja borykają się, z wypadaniem włosów. Dedykowany jest kobietom jak i mężczyznom. Szampon nie jest tani, bo kosztuje 39 zł. lecz wystarczy na wiele zabiegów myjących. Kuracja jest warta tej ceny. Nic dla kobiety nie jest tak ważne w rankingu urody jak jej włosy.
 Przecież to one nadają nam kobiecego i uwodzicielskiego looku.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Projekt Denko...Zapraszam...

   Kochane składanie obietnic Wam i sobie chyba pomogło. Nowy miesiąc i post już gotowy. Dziś mam dla Was bardzo lubiany Projekt Denko. Prezentowanie produkty zdenkowałam co do kropelki. Ostatnio się biorę za opakowanie w których zawartość sięga do połowy. Systematycznie i systematycznie saram się je zużywać by nie zalegały w półce i łazience. Tym bardziej, że zbliżają się Święta, a moja mama już dawno stwierdziła, że czym więcej się wyrzuci to wówczas człowiek staje się lżejszy. Podzielam jej zdanie i z wielka radością pożegnam się z poniższymi zaprezentowanymi przeze mnie pustymi opakowaniami.
1. Wiesiołkowa pomadka ochronna. Pomagała przy spierzchniętych ustach. Bez wyraźnego smaku i zapachu.
 
2. Floslek Ochronna pomadka do ust. Wosk pszczeli powoduje ochronę ust przed słońcem.

3. Laura Conti Podobno pomaga przywrócić ustom sprężystość i elastyczność, dodatkowo ma być ulgą dla spierzchniętych ust. Osobiście w tę kwestie nie wierzę. Aplikowałam ją kilka razy dziennie na spierzchnięte usta i niestety żadnej poprawy nie było. Po prostu się zawiodłam. Nie kupię i na pewno nie polecę jej nikomu!

4. Hean Pomadka nr. 89
Kolorek naturalny lecz z połyskiem. Cudny kolorek i bardzo kobiecy. 
Uwielbiam ten odcień!
5. Lichtena Krem z przeznaczeniem dla skóry podrażnionej. Jak dla mnie krem po prostu nie działa. Nakładałam go na zaczerwienienia i nic się nie działo. Na szczęście stanu skóry nie pogorszył, i niestety nie polepszył. Wierzyłam, że zaczerwienienia znikną lecz niestety pomyliłam się.
6. Love Me Green Peeling gruboziarnisty do ciała. Zdzierak pierwsza klasa. Cukier mega ostry, olejek pomarańczowy wyczuwalny w zapachu i na skórze. Pozostawił skórę gładką i nawilżoną olejkiem pomarańczowym. Dla osób lubiących skuteczny peeling zdecydowanie go polecam.
Recenzja tutaj: 
7.Beta-Skin Beta Glucan zaciekawia? 
Zawarte w nim olejki kokosowy i lniany również i mnie zaciekały. Produkt faktycznie nawilża, i co najważniejsze nawilżenie utrzymuje się kilka godzin. Zapach jednak jest specyficzny przy którym woń olejku kokosowego po prostu zanika.
8. Palmers Nawilżający balsam do ciała z duża ilością zawartego masła kakaowego. Zapach cudny, nawilżenie skóry również jest. Niestety z rozstępami sobie w ogóle nie radzi. Nie wybiela ich ani nie powoduje zmniejszenia nieestetycznych kresek na ciele.
9.Pharmaceris Łagodna pianka myjąca. Jak dla mnie cudo! Z każdym makijażem sobie poradzi. Nie ma dla niej żadnych barier. Oczyszcza skórę i łagodzi podrażnienia. Zdecydowanie polecam!
10. Isana Tego zmywacza nie muszę Wam przedstawić, każda z nas doskonale go zna. 
Ja go wręcz uwielbiam, mino ostrego zapachu i wysuszonych skórek.
11. Loton Odżywka w sprayu z olejkiem arganowym. Nakładałam ją na włosy suche, by jedynie czuć jej zapach. Podejrzewam, że z moim włosom nie pomógł, ale za to delikatnie pachniały olejkiem.
12. Kosmed Płyn odżywczo-wzmacniający do pielęgnacji włosów. Polubiłam wcierki, z przyjemnością wcierałam płyn w skórę głowy i włosy. Miejmy nadzieję, że wszytko co w płynie najlepsze przeniknęło głęboko w cebulki włosów.
Recenzja tutaj:
13. Gloria Woda brzozowa, która zawiera drogocenne składniki wzmacniające cebulki włosów. 
Strasznie zapach mi się spodobał, świeży i orzeźwiający.
14. Londa Nr.17 Jasny blond, który w pełni pokrywa siwe włosy. Konsystencja dość płynna co nałożenie jej na włosy jest bezproblemowa. Kolorek moich włosów prezentuje się w 100% identycznie jak na opakowaniu. Niestety włosy po jej użyciu stają się przesuszone. Nie polecam i na pewno jej więcej nie kupię.
15. Vidal Mój ulubieniec jeżeli chodzi o płyny do kąpieli z dodatkiem białego piżma. Upodobanie do tego produktu przywiozłam z pobytu we Włoszech i tak już pozostało. Na szczęście w moim mieście jest do kupienia, mimo że tylko w jednym sklepie.
Najważniejsze, że jest dostępny. 500ml za osiem złoty to jedne wielkie pozytywne szaleństwo. Zapach niesamowity!

niedziela, 2 listopada 2014

Ulubieńcy października 2014...

I mamy listopad! Mój ulubiony miesiąc październik szybko miną, nawet nie wiem kiedy. 
Nie dawno się zaczął  tu już mamy listopad. Na szczęście moim ulubionym produktów kosmetycznym jeszcze daleko do osiągnięcia denka, wiec jeszcze się nimi pocieszę. 
W tym miesiącu przeważał zapach kokosowy i kakaowy, za pewne dlatego że nastała jesień
 i każdy z nas potrzebuje mocniejszej aromaterapii.
1. Floslek. Chwalony, chwalony i to bardzo chwalony przez blogerki. Ja testuje już go kilka dni i wciąż nie mam o nim konkretnego zdania. Możliwe, że nie zasługuje na miano ulubieńców października, ale chcę dać mu szansę i będę go testować bo zapach wanilii wciąż mnie przyciąga.
2. Bourjois 95 Rose de Jaspe. Kolorek niesamowity, ciepły i nadający skórze zdrowy promienny wygląd. Choć drogi to warto go kupić!
3. Wibo. Turkusowy kolorek z delikatnymi drobinkami. Jeden już zużyłam, ta buteleczka jest już druga w kolejce. Długo się utrzymuje na paznokciach i przepięknie odbija promienie słońca. 
4. Essence. Niesamowita intensywna czerwień, którą kolory jesieni zdecydowanie nie lubią. Za super wygodny pędzelek jest moim ulubieńcem października i roku 2014.
5. alepaznokcie. Diamond Gloss Preparat powinno nakładać się na akryl, ja natomiast zatapiam nim wzorek na paznokciach np. naklejki czy cyrkonie. Mimo, że po jego użyciu kolorowy lakier nabiera jaśniejszej barwy, to w zupełności mi nie przeszkadza.
 6. alepaznokcie Bezacetonowy zmywacz luksusowy. Szybko i skutecznie rozpuszcza każdy lakier, nawet brokatowy. Zapach kokosa mile uprzyjemnia jego używanie. Data ważności niestety wygasła
7. Marion. Jedwabna kuracja. Za sam zapach można go pokochać. Zawarty w nim jedwab uszczęśliwia moje przesuszone rozjaśnianiem włosy. Uwielbiam odzywki w sprayu, tym bardziej jak można je opryskiwać na suche włosy.
8. Pharmaceris. Nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy i oczu. Zapachu brak, więc plus dla niego. Makijaż nie ma z nim szans, może jedynie z tuszem wodoodpornym może mieć problemy. Delikatny, łagodzi podrażnienia, przeznaczony do cery suchej i wrażliwej taka jak moja.
9. Palmers. Nawilżający balsam do ciała. Jeżeli lubicie masło kakaowe to może te masełko stanie się również i waszym ulubieńcem miesiąca. Faktycznie każde słowo producenta jest czystą prawdą. Nawilża zdecydowanie tak, lecz czy zapobiega rozstępom?
10. Ziaja. Wygładzająca oraz kokosowa maska do włosów. Czekała na warcie ponad rok, i wiecie co ta maska to moje odkrycie 2014 roku. Uwierzcie jak niesamowicie wygładza włosy już podczas pierwszego użycia. Po umyciu włosów nałożyłam jej dość dużo na włosy, poczekałam może z minutę i spłukałam włosy. Włosy ociekające wodą stały się już miękkie gładkie i bardzo śliskie. Po wysuszeniu moje podniesione końcówki praktycznie się wyprostowały, a całość włosów nabrała wyglądu znacznie zdrowszych.
Nawet nie wiecie jaka jestem zaskoczona tym efektem. Zapach również niesamowity intensywnie kakaowy.
 11. Apis. Skoncentrowane serum do ciała. Czerwona herbata Pu-Erh w połączeniu z minerałami z Morza Martwego znacznie poprawiają mi nastrój swym zapachem. Zapach niesamowity, po prostu piękny i mega wyczuwalny. Chciałabym spotkać perfumy o tym zapachu. Uwierzcie - zapach niesamowity.
 12.Pat&Rup. Balsam do ciała o zapachu trawy cytrynowej i kokosa. 
Kolejny produkt zawierający w sobie składnik kokosa. Jak widzicie październik owocował w ten zapach. Choć trawa cytrynowa znacznie przeważa w balsamie, to i tak zapach jest orzeźwiający i niesamowity. 

13. BeBeauty. Kremowy żel pod prysznic. Tym dziewczynom którym udało się go upolować w supermarkecie Biedronka sprzyjało szczęście. Jego zapach spowodował, że po prostu znikną z półek. Wcale się nie dziwie, ekstrakty z kakao zauroczą wszystkie dziewczyny kochające ten zapach. 

piątek, 8 sierpnia 2014

Pharmaceris...Lipo-Protect...Regeneracyjny krem do rąk...moja opinia...

   Kochane moje lato w pełni mimo tych deszczowych chmur, które przysłaniają nam promienie słonka powodując ochłodzenie powietrza. Kąpiel w zbiornikach wodnych również nie należy do przyjemności. Woda mimo, że jest ciepła to po wyjściu z niej powiew zimnego wiatru potrafi nam zepsuć relaksującą kąpiel. Nasze dłonie wówczas są narażone na przesuszenie po długiej kąpieli. Sto jeden zmarszczek na dłoniach i stopach wołają o pomoc. Wówczas by im pomóc nawilżam je kremem firmy Pharmaceris Lipo-Protect.
 Przecież każda z nas doskonale wie, jak ważne jest dla naszej skóry nawilżenie. 

Zapraszam na główną stronę producenta:


REGENERUJĄCY KREM OCHRONNY do rąk

LIPO-PROTECT

WSKAZANIA:

Pielęgnacja skóry szczególnie wrażliwej i przesuszonej.

DZIAŁANIE:

Dzięki specjalistycznemu połączeniu wosku pszczelego i D-pantenolu krem tworzy na skórze ochronną warstwę powierzchniową, zabezpieczając dłonie przed wysuszeniem oraz szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Innowacyjna receptura oparta na Glicerynie łagodzi podrażnienia, nawilża i przywraca skórze miękkość. Formuła wzbogacona Witaminą A wzmacnia funkcje ochronne kremu, przyspiesza cykl odnowy naskórka i zabezpiecza przed utratą wody z powierzchniowych warstw skóry.
BEZ ZAPACHOWY

HIPOALERGICZNY

WYSOKA TOLERANCJA I SKUTECZNOŚĆ

PRZEBADANO DERMATOLOGICZNIE
  • Skuteczność potwierdzona dermatologicznie na skórze alergicznej i wrażliwej.
    • 100% wygładza
    • 88% likwiduje objawy szorstkości skóry
    Źródło: wyniki testów konsumenckich w Centrum Naukowo- Badawczym Dr Irena Eris bezpośrednio po aplikacji. Bezpieczeństwo i skuteczność potwierdzona dermatologicznie.
  • SKŁADNIKI AKTYWNE:

    • D-pantenol - o właściwościach kojących i łagodzących, zmniejsza tendencję do nadwrażliwości skóry.
    • Witamina A - reguluje nadmierne rogowacenie skóry, przyspiesza cykl odnowy naskórka oraz stwarza odpowiednie warunki do jego prawidłowego rozwoju. Działa przeciwstarzeniowo, wygładza skórę oraz rozjaśnia przebarwienia.
    • Wosk pszczeli - silnie odżywczy składnik nawilżający, natłuszczający, zapewniający skórze film ochronny. Zapobiega wysuszeniu skóry, uelastycznia oraz zmiękcza naskórek.

Moja opinia: Zapachu w nim brak, lecz mimo jego braku głębokie nawilżenie jest w stanie mi to wynagrodzić. I faktycznie tak się dzieje, że po długiej kąpieli gdy tylko spora ilość kremu wmasuję w dłonie skóra z chwilą zaczyna się regenerować. Faktycznie krem pozostawia na dłoniach ochronną warstwę za sprawą wosku pszczelego i d-pantenolu. Te dwa składniki zabezpieczają skórę przed wysuszeniem oraz szkodliwymi warunkami atmosferycznymi np. wiatrem. Faktycznie w stu procentach zgadzam się z producentem, który twierdzi że receptura kremu łagodzi podrażnienia, nawilża i przywraca skórze miękkość. Po każdej kąpieli  stosowałam go nakładając znacznie większą ilość i to był strzał w dziesiątkę . Moja skóra nie była już taka pomarszczona jak za pierwszym razem. Zmarszczki po długim przebywaniu w wodzie stawały się płytsze, lecz cięgle potrzebowały nawilżenia. I w taki to sposób zużyłam praktycznie całą tubkę 
o pojemności 50 ml. Może dla niektórych osób jest to mała pojemność, ale powiem Wam że to idealna wielkością do damskiej torebki. Będzie mi go brakować ponieważ konsystencja jak i wchłanialność są na wysokim poziomie. Krem jest lekki, nie jest mega tłusty i szybko się wchłania. Skóra po zastosowaniu staje się miękka, śliska, aksamitna i co najważniejsze nawilżona. 
Niestety krem nie należy do tanich, w aptekach kosztuje około 13 zł. 
Ale czy cena jest ważna jeżeli chodzi o satysfakcjonujące uczucie nawilżenia naszych dłoni po długich letnich kąpielach? 

czwartek, 4 kwietnia 2013

Przesyłka od Pharmaceris...Seria C...Cellulit...

Kochane dziś miała być recenzja, ale przez pana kuriera zmieniłam plany co do tematyki wpisu
by znów pochwalić się kolejnymi produktami do testowania. 
Z firmą Dr. Ireną Eris, Lirene 
oraz Pharmaceris współpracuję już od kilku lat. 
Wiele razy miałam możliwość poznania i testowania produktów owych firm. Dziś dzięki Pani Magdzie z Pharmaceris otrzymałam do testów 
serię C walczącą z uporczywym cellulitisem.
Bardzo serdecznie i gorąco dziękuję za kolejną tak bardzo cieszącą mnie przesyłkę. Ufam, 
że te produkty pomogą mi w walce z pomarańczową skórką, której tak bardzo nie lubimy.

 Do testów otrzymała dwa produkty:
  • Skoncentrowany Krem-Żel Antycellulitowy o podwójnym działaniu Cellu Free
  • Drenujący Peeling Antycellulitowy do mycia ciała Cellu Free Pre

Dermopielęgnacja antycellulitowa


 Specjalistyczne preparaty Pharmaceris C skutecznie redukują cellulit na dwóch płaszczyznach działania: miejscowo, zewnętrznie oraz wewnątrz organizmu.

 Wyraźna poprawa stanu skóry potwierdzona badaniami klinicznymi oraz aplikacyjnymi z udziałem ochotniczek:

  • 100% badanych w teście próby ślepej poleciłoby testowany krem-żel CELLU FREE 1 przyjaciółce
  • zmniejszenie grubości podskórnej tkanki tłuszczowej i skóry właściwej o średnio 1,94 mm u 100% badanych po 14 dniach stosowania kremu-żelu CELLU FREE 1
  • zmniejszenie obwodu uda – nawet do 2cm po 14 dniach stosowania kremu-żelu CELLU FREE 1
 Potwierdzone bezpieczeństwo stosowania:
  • wszystkie produkty przebadane klinicznie oraz aplikacyjnie z udziałem ochotniczek,
  • receptury sprawdzone w badaniach in vivo w Centrum Naukowo-Badawczym Dr Irena Eris
 Efekty działania i przyjemność stosowania potwierdzone przez konsumentki
  • 100% badanych oceniło dermokosmetyk CELLU FREE 1 jako przyjemny w użyciu
  • 93% badanych stwierdziło, że krem-żel CELLU FREE 1 jest wydajny

środa, 20 lutego 2013

Pharmaceris...Emoliacti...Kremowa emulsja do ciała...moja opinia...

Pharmaceris
Emoliacti
Kremowa emulsja do ciała

Wskazania: Codzienna pielęgnacja skóry przesuszonej, wrażliwej, skłonnej do łuszczenia się i podrażnień, ze skłonnością do atopowego zapalenia skóry.
Działanie: Specjalistyczna receptura emulsji oparta na zaawansowanej technologii i innowacyjnych składnikach emolientowych, dostarcza skórze substancje odżywcze niezbędne do prawidłowego nawilżenia i regeneracji skóry szorstkiej i bardzo suchej. Lanolina zapewnia odbudowę płaszcza hydrolipidowego skóry, redukując wysuszenie i łuszczenie. Unikalne połączenie alantoiny i mleczanu sodu zapewnia intensywne nawilżenie skóry przy jednoczesnym działaniu kojącym, wygładzającym i zmiękczającym. Emulsja natychmiastowo łagodzi uczucie ściągnięcia i dyskomfort suchej skóry. Przywraca jej jędrność i elastyczność, wspomagając naturalne mechanizmy ochronne.
Sposób użycia: Nałożyć preparat na umytą, suchą skórę i rozprowadzić na całym ciele. Stosować codziennie, szczególnie po kąpieli. W uzupełnieniu pielęgnacji zalecany Emolientowy żel do mycia ciała z linii Emoliacti.
Moja opinia: Po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że konsystencja  jest delikatna, kremowa lecz po kontakcie ze skórą ciężko mi było go rozsmarować 
i wmasować w skórę by całkiem znikł i nie pozostawił tłustego filtru.  

Jest na to jedna rada, produkt najlepiej się sprawdza po kąpieli gdy skóra jest wilgotna i rozgrzana. Wówczas aplikacja jest zdecydowanie łatwiejsza.

 Mimo bardzo tłustego składu, bardzo dobrze się wchłania co sprzyja krótszej aplikacji. Niestety nałożony na sucha skórę emulsję trudniej rozsmarować.   Mimo takiej niedogodności skóra faktycznie staje się gładsza, 
delikatniejsza, aksamitna i miękka. 

Dzięki wielu składnikom odżywczym i nawilżającym wielu osobom borykającymi się z chorobami takimi jak atopowe zapalenie skóry czy łuszczyca ten produkt na pewno pomoże.

Po obietnicach producenta wymagałam od niego bardzo wiele. 
Chciałam by w 100% nawilżył moja skórę i faktycznie tak się stało. 
Nie zawiodłam się i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić.

Opokowanie również muszę pochwalić ponieważ wyślizgneła mi się z dłoni jak ją podniosłam z szafki.
Mimo upadku opakowanie nie pękło, pozostało jedynie niewielkie wgłębienie.
Składniki: Aqua, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Hydrogenated Polydecene, Glycerin, Isocetyl Palmitate, Isohexadecane, Persea Gratissima (Avocado) Oil, PEG-30 Dipolyhydroxystearate, Magnesium Sulfate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Tocopheryl Acetate, Sodium Lactate, Allantoin, Lanolin, Tocopherol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol
 Więcej ciekawych informacji znajdziecie na stronie internetowej Pharmaceris;
http://sklep.eris.pl/pharmaceris/pl/product/emoliactikremowa-emulsja-do-ciala-527.html


http://sklep.eris.pl/img/kat_e.jpg

Cena: 36.50
Dostępność: Sklep Online...Pharmaceris...
Pojemność: 300ml.
Rodzaj skóry: Sucha
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...