sobota, 31 marca 2012

Druga współpraca z firma kosmetyczna Jadwiga...

   Moje drogie mimo, że słonko w moim miasteczku w ogóle mnie nie rozpieszcza i od samego ranka nie widziałam jego ślicznego blasku, to i tak nie mam powodów do zmartwień a raczej do radości. Nawiązałam kolejną współpracę z renomowaną firma Jadwiga. Dzięki uprzejmości Pani Paulinie od dziś zaczynam testowanie kremów oraz peelingu. Zobaczcie same ile tego jest.
 Nie spodziewałam się aż tak dużej zawartości próbek dołączonych wraz z dużą ilością ulotek informacyjnych które na pewno się dostarcza mi podstawowych jak i zaawansowanych informacji o produktach. Jeszcze raz na ręce Pani Pauliny składam serdeczne podziękowanie z daną mi szansę testowania i za zaufanie. Postaram się rzetelnie wywiązać z warunków współpracy.
Więcej informacji na temat produktów oraz firmy znajdziecie w poniższym linku, a ja od dziś biorę się za solidne testowanie.
W tych tekturowych pojemniczkach znalazłam PAPKĘ DO PIELĘGNACJI SKÓRY TŁUSTEJ 
I TRADZIKOWEJ. Dam ja mojemu bratu, będzie on ja za mnie testował ponieważ ma skórę tłustą z krostkami. Natomiast ja mam skórę suchą i wrażliwą.
Oraz sporą liczbę próbek:
  • krem matująco - antybakteryjny
  • krem bionawilżający z kolagenem i witaminą A+E
  • naturalny peeling z mikrocząsteczkami wosku jajoba

piątek, 30 marca 2012

Garnier...Krem GG...moja opinia...wyniki testowania...

Witam Was!!!
   Kochane dziś bardzo obszernie ponieważ mam do zrecenzowania krem upiększający BB Garniera. Na wstępie bardzo ale to bardzo chciałabym podziękować za możliwość testowania tego produktu. Na ręce KLUBU GARNIER składam ogromne podziękowania, za możliwość przetestowania tego produktu. Jestem jej bardzo wdzięczna za dane mi zaufanie. Kremik dostałam od KLUBU GARNIERA, a oto link:
    MOJA OPINIA
   Mimo wielu negatywnych opinii na temat tego kremu, z całą odpowiedzialnością muszę się z nimi nie zgodzić. Kremu używam od około dwóch tygodni, i powiem Wam że jestem nim zachwycona. Mając skórę wrażliwą i suchą, bardzo uważam na nowości pojawiające się w drogeriach, po prostu boje się skutków ubocznych takich jak wysuszenie skóry, przebarwień lub małych krostek. Używałam go każdego dnia i do tej pory nic się na mojej buzi nie pojawiło, żadnych skutków ubocznych. Więc dla mnie to duży plus tego kremu. Krem jest stworzony dla osób które nie lubią efektu maski, po nałożeniu krem z dodatkiem podkładu jedynie wyrównuje koloryt, a dzięki lekkiej konsystencji idealnie się rozprowadza na skórze, szybko się wchłania nie pozostawia smug. Nie wielka ilość wystarczy by rozprowadzić go po całej twarzy.   Więc jest bardzo wydajny, a opakowanie w tubce sprawi, że do ostatniej drobinki możemy ją rozciąć
i zużyć. To też wielki plus.
   Kolejnym plusem jest brak uwidocznianych suchych skórek, dodatkowo je nawilża i zmniejsza oznaki zmęczenia. Zapach również jest bardzo przyjemny wręcz delikatny. Jak widzicie same plusy, cena również jest przystępna, za 50ml. zapłacimy około 17zł. 
OD PRODUCENTA
  • nawilża 24h
  • wyrównuje koloryt
  • ukrywa niedoskonałości
  • rozświetla
  • ochronaUVA/UVB-SPF 15
Aby zapewnić natychmiastowy efekt pięknej skóry, Beauty Balm Perfector łączy pochodną witaminę C, znana z wiadomości antyoksydacyjnych i rozświetlających, z pigmentami mineralnymi, by w naturalny sposób ujednolicić koloryt skóry. Wyjątkowe działanie, które możesz poczuć i natychmiast zobaczyć
na swojej skórze!
Czy Beauty Balm Perfector jest stworzony dla mnie?
Tak, jeśli szukasz podkładu, który w sposób natychmiastowy i skuteczny spełni wszystkie wymagania Twojej skóry: nawilża 24h, zapewnia uczucie komfortu, ukrywa niedoskonałości, zmniejsza oznaki zmęczenia, ziemistość cery, stanowi ochronę UV.
Czym się wyróżnia?
Beauty Balm Perfector to pielęgnacja nowej gwarancji. BB krem wykorzystuje technologię 5 w 1, łącząc kilka etapów codziennej pielęgnacji skóry zaledwie w jednym ruchu. Dba o skórę i jednocześnie twarzy delikatny efekt makijażu, oferując natychmiastowy efekt pięknej skóry. Oszczędzaj czas - jednym gestem nawilżaj, ujędrniaj i rozświetlaj swoją skórę.
Jak działa?
Zaawansowaną pielęgnację skóry ,,wszystko w jednym" zapewnia formuła nawilżająca przez 24h.
Dzięki pochodnej witaminy C, znanej z właściwości antyoksydacyjnych, krem ten uwydatnia blask promienność skóry. Wzbogacony w pigmenty mineralne Beauty Balm Perfector błyskawicznie upiększa cerę. Pigmenty rozprowadzają się szybko i równomiernie, by zapewnić efekt nieskazitelnej cery. Lekka
 i komfortowa konsystencja produktu idealnie wtapia się w cerę i pozwala się oddychać. Filtr SPF 15 pomaga chronić ją przed działaniami promieni UV.
Jak stosować?
BB krem Beauty Balm Perfector rozprowadź na oczyszczoną skórę tak jak zwykły krem nawilżający. Aby uzyskać mocniejsze pokrycie, można nałożyć więcej niż jedną warstwę.
Skład: Aqua, Isononyl Isononanoate, Isohexadecane, Glycerin, Alcohol denat., Peg-20 Methylglucose Sesquistearate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Glucose Sesquistearate, Cetyl Palmitate, Nylon-12, Cyclohexasiloxane, Propylene Glycol, Hydrogenated Polyisobutene, Stearyl Alcohol, Magnesium Aluminium Silicate, Phenoxyethanol, Parfum, Caprylyl Glycol, Lithium Magnesium Sodium Silicate, Disodium Edta, Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene, Caffeine, Ascorbyl Glucoside, Geraniol, Cellulose Acetate Butyrate, Poly Phosphorylcholine Glycol Acrylate, Citral, Ammonium Polycryldimethyltauramide / Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Polyvinyl Alcohol, Sodium Chloride, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate, [+/- May Contain CI 77891 / Titanium Oxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 / Iron Oxids].

czwartek, 29 marca 2012

Pierwsza współpraca...bardzo się z tego faktu cieszę...

Moje drogie i kochane dziewczyny!!!
   Nie mogę wytrzymać więc muszę się pochwalić takim małym sukcesem. Właśnie niedawno nawiązałam współpracę kosmetyczną. Bardzo się z tego faktu cieszę i to bardzo. Na prawdę. Może to dla nie których z Was nic wielkiego skoro macie kilkadziesiąt współprac, dla mnie super wiadomość podczas tych deszczowych i ponurych dni. Tym bardziej się cieszę ponieważ kolory róż 
i puder są stworzone w sam raz dla brunetki.
  Produkty do testowania dostałam z Drogerii Internetowej alledrogeria
  
Na ręce pani Aleksandry składam ogromne podziękowania, za możliwość przetestowania tych produktów. Jestem jej bardzo wdzięczna za dane mi zaufanie. Postaram się w jak najlepszy sposób wywiązać się z warunków umowy i obiecuję, że moja recęzja będzie odzwierciedlała całą prawdę 
o wadach i zaletach produktów. Jeszcze raz bardzo dziękuje! Testowanie trwa, w ciągu kilku dni napiszę co nieco o tych produktach.
A oto co dostałam:
PAESE sypki puder brązujący Sunrise
Super BB Cream Skin79
w7 -  róż Double Act

wtorek, 27 marca 2012

Żel pod prysznic Biały Jeleń...moja kruciutka recenzja...

Dziś szybciutko, pokarzę Wam jedynie moją kolekcję z Firmy Pollena i uciekam spać. W swoim posiadaniu mam już dwa mydła w żelu Biały Jeleń i żel pod prysznic.
   Pamiętam te mydło z dzieciństwa, moja mama je kupowała tylko że w formie kostki. Pamiętam, że sobie je bardzo chwaliła. Z biegiem czasu zapomniałam, o tych pozytywnych opiniach o których mówiła mama. W kosmetycznych programach takich jak SOS URODA tez było o nim głośno.
Więc musiałam kupić ten żel z Białego Jelenia. I wiecie co od razu przypomniało mi się dzieciństwo jak w sklepie otworzyłam zakrętkę tej butelki. 
   Oczywiście żel znalazło swoje miejsce w moim koszyku, wtedy kupiłam jedno opakowanie żelu, dziś jedno mydełko stoi przy zlewie w kuchnia, drugi w łazience, a żel do kąpieli stoi na wannie. Miłością do niego zaraziłam na nowo mamę i siostrę. Żel cudownie nadaje się do mycia ciała. 

   Powiem Wam, że zakochałam się w tym żelu, uwielbiam jego intensywny zapach, jak na szare mydło na prawdę pięknie pachnie. Jak nie znacie tego zapachu to polecam poszukać tego żelu
 i przekonać się samej. Mając wrażliwą skórę nie uczula mnie ani nie powoduje podrażnień. Jest delikatne i bardzo ale to bardzo łagodne. Jak dla mnie balsam numer jeden jak na dzisiejszy dzień.
Zdecydowanie polecam!!!
Pojemność: 300ml
Cena:4.50

 Od producenta: Hipoalergiczny żel pod prysznic Biały Jeleń z kozim mlekiem delikatnie oczyszcza, nie podrażnia skóry. Nie zawiera barwników i alergenów.Przebadany dermatologicznie wśród osób alergiami skórnymi. Substancje pielęgnujące:
  • naturalne kozie mleko - zapewnia odpowiednie odżywienie i nawilżenie skóry, dzieki czemu ona odzyskuje elastyczność oraz jedwabistą gładkość
  • doskonałe środki zmiękczające i natłuszczające skórę
  • składnik działający jak naturalny dezodorant
  • hamuje rozwój bakterii
  • zawiera naturalne składniki
  • nie podrażnia skóry
  • skutecznie usuwa zabrudzenia
  • przyjazne dla środowiska
  • bez alergenów i sztucznych barwników
  • produkt nie zawiera syntetycznych emulgatorów, silikonów, parabenów

poniedziałek, 26 marca 2012

Wygrana w Lirene...Czas na recęzję kremu intensywnie nawilżającego.

   Oj dziewczyny dziś miałam szalenie intensywny spędzony dzień. Po pracy koleżanka namówiła mnie na odwiedziny najbliższych sklepów odzieżowych i obuwniczych. Do tej pory jak zamknę oczy widzę te wszystkie ubranka i buty. Uwielbiam robić zakupy ale dziś powiem mam szczerze, że miałam już dość.
   Prawie nic nie kupiłam, więc jedynie portfel się z tego cieszy. Miałam nadzieję, że uda mi się upolować jakieś fajne buciki na wiosnę ale tak się nie stało. Może innym razem, a teraz przedstawiam Wam mój mały już nie w komplecie zestawik od Lirene. Dostałam już go bardzo dawno, możliwe że około dwóch lat temu. 
   Lirene sprawił mi ogromna niespodziankę, nagrodził mnie dwoma zestawami produktów. Jeden dostałam za opinię produktów, a drugi za największą liczbę zaproszonych dziewczyn. Cieszyłam się ogromnie, że tak licznie Lirene mnie obdarzyło.
 W skład jednego zestawu dostałam: krem intensywnie nawilżający, maskę intensywnie nawilżającą oraz balsam brązująco - nawilżający. takich zestawików dostałam dwa. Mamie podarowałam maskę nawilżającą i krem a siostrze balsam. Mama niestety krem szczypał w oczy więc mi go oddała z powrotem, więc jeden krem ja zużyłam.
Postanowiłam napisać jeszcze raz o tych produktach recenzję. 
Może którejś z Was się przyda...
 -nawilża
- przyjemny zapach
-szybko się wchłania
- jest dość wodnisty
- ma bardzo lekką konsystencję
- idealny pod makijaż
- nie wywołuje świecenia się skóry
- konsystencja bardziej żelowa niż kremowa
- skóra po nim jest gładka, delikatna i miękka
- zdecydowanie bardzo wydajny zaledwie odrobinka starczy na nawilżenie całej twarzy

  Jedynymi wadami jakie zauważyłam jest bardzo intensywny zapach, jak dla mnie zdecydowanie za mocno pachnie, oraz po zastosowaniu pozostawia dziwny nalot coś ale warstwa. Choć skóra jest miękka i nawilżona to i tak odczuwa się ten nalot. Nie umiem dokładnie tego określić.
Jeden krem już sięgną dna i od niedawna otworzyłam opakowanie, teraz trochę tego żałuje ponieważ mogłam zacząć stosować inny krem. Dobrze, że data ważności jeszcze się nie skończyła, więc krem będzie mi służył jeszcze kilkanaście miesięcy.
Pojemność: 50ml.
Koszt: od 12 do 16zł.

OD PRODUCENTA
Formuła kremu oparta na wyciągu z błękitnej algi i ekstrakcie z imperata cylindrica dociera do głębszych warstw skóry natychmiast nawilża i stabilizuje równowagę wodną komórek. Wzmacnia barierę ochronną naskórka i wzmacnia proces naturalnej odnowy sprawiając, że skóra nabiera świeżego i promiennego wyglądu.  
  • błękitne algi - stabilizują właściwy stopień nawilżenia naskórka sprawiając, że skóra staje się gładka i aksamitna w dotyku
  • ekstrakt z imperata cylindrica - intensywnie nawilża, zapobiega utracie wody z naskórka, aktywnie działa przez 24h
  • Glucam i Alantoina - działają regeneracyjne i łagodząco przywracając skórze jędrność i elastyczność
IDEALNA FORMUŁA DLA:
- cery odwodnionej, suchej i normalnej do codziennej pielęgnacji
- osób przebywających w pomieszczaniach klimatyzowanych
- krem doskonały również pod makijaż
WIDOCZNY EFEKT:
Po dwóch tygodniach stosowania: 89%badaniach potwierdza widoczny efekt nawilżenia i świeżości 

niedziela, 25 marca 2012

Eveliner w płynie...zaczynam zabawę z eyelinerem w płynie...

   Przychodzę dziś do Was z super fajnym tematem.  Postanowiłam nauczyć się robić porządnie proste kreski na powiekach. Wcześniej robiłam je kredką, teraz zaczynam zabawę z eyelinerem. Oglądając zdjęcia koleżanek na blogspocie zazdrościłam Wam zdolności manualnych, wiem że super proste kreski to tylko efekt wprawy. Więc i ja zaczynam ćwiczyć te zdolności.
   Kupiłam eyeliner w płynie ponieważ stwierdziłam, że takim pisakiem będzie mi łatwiej rysować linie. Kupiłam go w sklepie wszystko za 3zł. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to produkt najwyższej jakości, ale po nałożeniu na dłoń ujrzałam bardzo intensywny kolor czerni, więc dlatego się skusiłam. Na chwile obecną nic o nim nie mogę powiedzieć, użyłam go dopiero dwa razy. Jedynym moim spostrzeżeniem jest łatwość pisania na powiekach, oraz piękny intensywny kolor czerni.

sobota, 24 marca 2012

Kolekcja lakierów do paznokci jest ich czternaście a to dopiero poćzątek...

 Nareszcie mamy sobotę, choć jest tak późno, że za chwilę się skończy.
Podobno jutro ma być piękny słoneczny dzień, wraz z Darkiem robimy sobie DZIEŃ DLA RODZINY, tak nazywamy dni które spędzamy tylko razem. Najbliższa rodzina jak i znajomi wiedzą, że w te dni jesteśmy niedostępni dla nikogo.
A teraz moje drogie prezentuje Wam moja kolekcję czternastu lakierów do paznokci. Wiele z Was już taki post ma za sobą, tym bardziej zachęciłyście mnie do stworzenia tego wpisu. Zaskakujecie mnie wielkością swojej galerii, więc policzyłam swoje i wyszło, że wcale nie mam ich tak mało jak myślałam. Nazbierało się ich przez najbliższe miesiące. Zobaczcie same...

HENO Nail Enamel nr.20
 Fajny kolorek, potrzeba dwóch warstw by zakryć płytkę paznokcia.
Safari Trendy! Colons!
 glossy look Szybko schnie lecz jest nietrwały.
Lovely crystal Strenght
 Szybko schnie i bardzo intensywnie błyszczy. Polecam!
Sensique French Minicure nr.131
 Fajny kolorek, potrzeba dwóch warstw by zakryć płytkę paznokcia.
Ber Belle nr. 98 Włoski produkt
Kolor delikatny, szybko schnie lecz nie kryje.
Avon Color Trend numer nie znany 
 Malujesz, malujesz i nic z tego nie ma. Nie kryje.
Oriflame Visions numer nie znany 
Delikatny, bardzo subtelny kolorek, trwały.
Diamond Dream Titanium Line nr.31
Kolorek piękny, lecz o 7 dniach trwałości można jedynie pomarzyć.
Sensique Fantasy glitter nr.213
Mój ulubieniec, kolor bardzo intensywny, dwie warstwy w zupełności wystarczą. W promieniach słonka pięknie się mieni. Jest cudowny.
Vollare Salvadore numer nieznany
Kolejny szybko schnący ulubieniec. Kolorek przepiękny, bardzo brokatowy. Polecam.
ButterFlay Maxima nr.20
Szybko schnie, posiada intensywny kolor, posiada same zalety.
Miss Sporty numer nie znany
Bardzo błyszczący odcień czerni, zdecydowanie polecam, pięknie kryje. Jedna warstwa w zupełności wystarczy.
Safari numer nie znany
Użyłam go tylko raz...był nietrwały szybko się ścierał.
Safari Trendy! Colors! gllasy look nr.33
Również i ten się ściera lecz za dwa złote jest dość dobry.

piątek, 23 marca 2012

Promocja-odżywka gratis! Niespodzianka od Ziaji...

Drogie dziewczyny!
   Będąc wraz z chłopakiem w drogerii Bryza natrafiliśmy na super promocję stworzoną przez najsławniejszą Polską firmę Ziaję. Otóż Ziaja zorganizowała super ofertę poprzez zakup szamponu intensywnie odżywczego dostajemy odżywkę gratis. Postanowiliśmy skorzystać z tej oferty 
i zakupiliśmy te produkty połączone ze sobą folią. Szampon 400ml, a odżywka 200. Zestawik kosztował 5.50, więc nie sposób było ich nie włożyć do koszyka. Cieszę się tym bardziej, ponieważ nosiłam się z zamiarem wypróbowania szamponów z tej serii. Uwierzcie mi mam w swojej szafce chyba z 5 szamponów, które niestety się nie sprawdziły, albo dostaje od nich łupieżu albo powodują że moje włosy robią się jak wata i bez odżywki nie było by możliwości ich rozczesać. Więc wciąż szukam tego jedynego, który rozprawi się z moimi problemami.
   Po pierwszym odkręceniu zakątek stwierdziłam, że zapach bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że w użyciu szamponu jak i odżywka sprosta moim oczekiwaniom. Jutro przetestuję te produkty po raz pierwszy jestem mega ciekawa jak się ten duet spisze.

czwartek, 22 marca 2012

VIDAL...Shower gel...Muschio Bianco...Mój ukochany włoski płyn do kąpieli...

Moje drogie!!!
   Już długo się zbierałam z pomysłem upublicznienia postu w którym głównym bohaterem jest płyn do kąpieli produkcji Włoskiej. Uwierzcie Znalazłam w necie stronę internetową dystrybutora tych płynów, więc tym bardziej chcę Wam przybliżyć produkty firmy włoskiej VIDAL. Na ich stronce znajdziecie kilka fajnych firm takich jak: Spuma di ciampagna, Bilba, Mantovani itd... mają one dla nas wiele świetnych produktów. Sprawdźcie same. Zachęcam do lektury.
 Podaję link
Dziś się zmobilizowałam porobiłam zdjęcia i w kilka chwil napisze kilka słów na jego temat. 

   A więc...pokochałam go we Włoszech od razu bardzo spodobało mi się jego opakowanie. Kupiłam ich kilkanaście, część z nich rozdałam najbliższym mojemu sercu damskim członkiniom rodziny. Sobie pozostawiłam trzy opakowania. Solidnie wykonane a co najciekawsze opakowanie jaki 
i oprawę graficzna bardzo ciężko jest zarysować lub zniszczyć. Są wykonane bardzo solidnie, przez to logo firmy nie ściera się podczas używania.
   Po jedynie jednym powąchaniu bardzo ale to bardzo mi się spodobał, w Polsce nie spotkałam produktów kosmetyczno-chemicznych o zapachu białego piżma. Mówię Wam zapach wręcz obłędny, bardzo intensywny lecz bardzo słodki. Po prostu piękny. Z całą odpowiedzialnością powiem Wam, że nie spotkałam w Polsce jak do tej pory odpowiednika tego zapachu.
   Konsystencja jest bardzo rzadka, wręcz płynna. Gdybym zaaplikowała większą ilość to by płyn przepłyną mi przez palce, taki jest rzadki. Można by rzec że jest nie wydajny, lecz było by to nie prawdą ponieważ bardzo mała ilość żelu po rozcieńczeniu z wodą powoduje bardzo dużą ilość piany. Więc wystarczy dosłownie kropla by cała wanna napełniła się pianą. A zapach kochane jest niesamowity, wraz z pianą powstaje uroczy zapach, który roznosi się po całej łazience. Coś pięknego, płyn ma właściwości aromaterapeutyczne, kąpiel z dodatkiem płyny staje się prawdziwym relaksem i odpoczynkiem. Zapach na ciele pozostaje bardzo długo, nawet w środku dnia zapach jest wyczuwalny. Jednym słowem jest bardzo intensywny. Coś dla mnie i dla Was.
   Ponieważ na stronie internetowej VIDAL nie znajdują się informacje dotyczące kosztów produktów, postanowiłam napisać do nich. Poprosiłam o kosztorys oraz możliwość detalicznej sprzedażny produktów. Jak czegoś się dowiem od razu dam Wam znać. Jak na razie to tyle, niebawem następne opinie kolejnych włoskich specjałów. A na dziś to tyle. Wybiła północ więc pora iść spać. 

Dostałam odpowiedz, oto treść wiadomości:

Witam serdecznie,
 Dziękujemy za zainteresowanie naszymi produktami. Cieszymy się bardzo, że możemy sprawić klientowi tyle radości. Jeżeli chodzi o nasze kosmetyki to są one dostępne w sieciach Makro, Real, Rossmann, Piotr i Paweł, Stokrotka Delima, Leclerc. Kosmetyki Tesori d’Oriente na pewno dostępne są na stronie internetowej esentia.pl. 

Więc same widzicie są ogólnie dostępne, aż sama muszę to sprawdzić. Jak coś ciekawego kupię od razu Wam o tym napiszę. Pozdrawiam.

środa, 21 marca 2012

Hegron...mocny żel...moja opinia...utrwala, nabłyszcza lecz wysusza...

HEGRON
ŻEL MOCNY
Profesjonalny produkt bardzo silnie i natychmiastowo utrwalający każdą fryzurę.
   Ten żel jest mi znany już od wielu lat. Choć nie jest to produkt do codziennego stosowania to przy każdej uroczystości podczas której potrzebuje dopracowanej i utrwalonej fryzury, zawsze on mi towarzyszy. Bardzo mocno utrwala włosy a raczej bardzo mocno je skleja. Stosuję go zazwyczaj na utrwalenie grzywki, a podczas imprez okolicznościowych rozpylam go na całe włosy. W 100% utrwala i usztywnia włosy, i bardzo ale to bardzo je nabłyszcza. Szczególnie te nabłyszczenie uwielbiam w tym żelu. Zapach również jest bardzo wyraźny i intensywny ale bardzo przyjemny. Bardzo go lubię, choć po dłuższym wdychaniu rozpylonego lakieru strasznie podrażnia gardło. Jedynie dwie wady lakieru zauważyłam. Również po dłuższym stosowaniu ten żel wysusza włosy do tego stopnia, że mogą zacząć się elektryzować, więc z dawkowaniem trzeba uważać. Lakier jest bardzo wydajny, zaledwie jedno muśnięciem mgiełką powoduje, że włosy zrobią się sztywne i błyszczące. Lakier jest dość wydajny i kosztuje około 11zł.
Jeno opakowanie w zupełności mi wystarcza na około dwa lata. 
Zdecydowanie polecam!

niedziela, 18 marca 2012

Sobibór...powtórka z historii...mała wycieczka do obozu zagłady oraz nad Jezioro Białe...

   Korzystając z pięknej niedzieli wsiedliśmy do samochodu i wyruszyliśmy przed siebie. Ścieżka nas zaprowadziła do Sobiboru do hitlerowskiego obozu zagłady działającego w latach 1942 - 43. Jest to dla mnie jak i dla mojej rodziny szczególne miejsce, pełne zadumy, smutku oraz łez. Często odwiedzam te miejsce, zawsze otacza  mnie przekonanie, że na nowo się odrodziłam. Choć panuje tu atmosfera ciszy i spokoju to odnosi się wrażenie że tam nie jest się samej. Mam wewnątrz siebie wrażenie, że otaczają mnie ci wszyscy ludzie, którzy ostatnie chwilę swojego życia spędzili tutaj.
Jeśli będziecie chciały zobaczyć teren oraz pomniki obozu z bliska,chętnie Wam je zademonstruję. Napiszcie mi w komentarzach to udostępnię fotki i je opiszę. Zrobię taką małą powtórkę z historii. Tym dziewczynom co zdają matury w tym roku z historii i języka polskiego na pewno takie informacje się przydadzą.
   Kochane pokarzę Wam kilka fotek z obozu oraz kilka z pobliskiego Jeziora Białego, przy okazji macie możliwość sobaczyć mnie na żywo...haha...Korzonki już tak mnie nie bolą leki na szczęście działają, dziękuje Wam za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia.
  Jeśli chciałybyście już teraz przeczytać informacje na temat tego miejsca to podaję link.

   A tutaj już fotki z pobliskiego jeziora Białego...nie dość wiał wiatr i ciągle rozwiewał mi włosy to od wody strasznie wiało zimnym powietrzem. Jak widzicie na wodzie wciąż unosi się lód, choć nie długo zniknie bo dzisiejsza pogoda naprawdę zwiastuję wiosnę.
  Symbolem Jeziora Białego jest krokodyl, więc z głównym gospodarzem tego miejsca nie mogłam sobie odmówić zrobienia fotek. Krokodyl jest oswojony, można go pogłaskać i podrapać po plecach. haha

sobota, 17 marca 2012

Nadrabiam zaległości...zakupy z Hean oraz kremik Garniera do testowania...

Witam Was dziewczyny!
   Dziś zdecydowanie mam więcej czasu by poklikać z Wami. Mimo, ze łykam tabletki przeciw bólowe i smaruję plecy ketonalem w spraju to i tak plecy mnie bolą. Jedynie jak się nie ruszam nic mi nie dolega, więc klikanie palcami nie sprawia mi bólu. O sprzątaniu mogę jedynie pomarzyć, miałam w planach umyć okna i upiec ciasto i nici wyszły z moich planów.  Mam nadzieję, że jutro będę się lepiej czuć, ponieważ mam w planach wyjść na spacer ale nie wiem czy coś z tego będzie.
   No ale cóż choroba nie wybiera. Z czasem wszystko rozejdzie się po kościach. 
Przynajmniej mam sporo czasu na czytanie Waszych postów i tworzenia swoich. Dziś zaprezentuję zakupy które kupiłam kilka dni temu, i jakoś nie miałam czasu by się nimi pochwalić. Natomiast przed wczoraj dostałam paczuszkę z kremem z Garniera BB do testowania. Tylko zastanawiam się czemu tak późno skoro dziewczyny już dostały go bardzo dawno temu i zdążyły go przetestować. Ja dopiero użyłam go dwa razy więc to za krótko by co kol wiek o nim powiedzieć. Za kilka dni napiszę o nim mam nadzieję coś dobrego.
Przeglądając blog jednej z naszych koleżanek  natrafiłam na super ciekawy post na temat tanich pomadek w cenie do 10zł.

 Podaję link

Bardzo zaciekawiła mnie pomadka:
Hean Vitamin Cocktail  nr. 89 w kolorze berry shake
Kosztowała 8.90 więc bardzo tanio jak na pomadkę.
Kolorek jest przecudny taki chłodny róż.
Bardzo intensywny i wiosenny.
Następnym produktem jaki zauważyłam na półce poświęconej HEAN był korektor rozświetlający
 pod oczy. 
EYE ILLUMINATION 
Maskuje i rozjaśnia cienie pod oczami oraz objawy zmęczenia.
Obietnice producenta ją bardzo wiarygodne jak u mnie sprawdziły się w 100%
Jak na razie nie zdradzę więcej szczegółów ponieważ użyłam go dopiero dwa razy.
 Drogie dziewczyny dla ułatwienia tym osobom które mają problemy z zakupem produktów HEAN podaję ich stronę internetową gdzie możecie odnaleźć sklepy lub drogerie gdzie HEAN prowadzi swoją sprzedaż.Na niej znajdziecie województwo, miasto itd...

Odwiedziła mnie przed wczoraj kurier wręczając mi paczuszkę.
A oto jej zawartość. W środku znalazłam kremik Garniera BB do przetestowania.
Dziwi mnie jedynie fakt czemu tak późno go otrzymałam, skoro wiele z Was już zdążył go wypróbować i przetestować. Ja dopiero użyłam go jeden raz więc na moją opinie będzie musiały poczekać kilka dni.

piątek, 16 marca 2012

Kuferek kosmetyczny...

    Musze się Wam dziś pożalić, połamały mnie korzonki, bolą mnie i to strasznie kręgi lendlerowe. To już trzeci atak korzonków wciągu dwóch lat. Tym razem na prawdę dają mi w kość, ledwo co się ruszam i chodzę jak bym była skulona babcią. Czasami z tego bólu zaczynam się śmiać a wtedy boli jeszcze bardziej. Mam cztery dni zwolnienia więc trochę odpocznę od pracy. Jedynie z tego powodu się cieszę, na reszcie polenię w domu. Obiecałam Wam, że pokarzę mój mały prezencik który dostałam od narzeczonego z okazji Dnia Kobiet. Przesyłka się opóźniła i dostałam go po terminie, ale to nic najważniejsze że go mam. To jest już mój drugi kuferek, tylko że ten jest stabilniejszy 
i jest solidniej wykonany. Pierwszy kupiłam w biedronce z materiału, za jakieś grosze kilka lat temu. Natomiast ten jest po prostu super. Zobaczcie same...i napiszcie jak Wam się podoba...

środa, 14 marca 2012

W moim pokoju już zakwitły wiosenne kwiaty...

   Moje drogie dziś tak na szybciutko zerkam dla Was. Mimo późnej pory bardzo mnie do Was ciągnie. Wciągnęłam się w pasje pisania bloga i tylko jak mam chwilę do Was zaglądam. 
Ostatnio dużo pracuje, dużo się u mnie dzieje, dodać do tego obowiązki domowe pozostaje mi jedynie chwila na małe przyjemności. Dziś zrobiłam bukiet wiosenny, choć jeszcze niedopracowany to chcę Wam go pokazać, możne coś zasugerujecie. 
   Dziękuję Wam kochane za miłe komentarze jakimi każdego dnia mnie obdarzacie. Jesteście wielkie!!! Bardzo dziękuję. 
Jutro będę mieć więcej wolnego czasu  i jak tylko zrobię fotki pokażę a raczej pochwalę się kuferkiem na kosmetyki jaki dostałam od Darka z okazji Dnia Kobiet. W ciągu chwili zasypałam go kosmetykami ale o tym dopiero jutro. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego i spokojnego wieczoru.

poniedziałek, 12 marca 2012

Początek tygodnia zaczynam od zakupów...

   A tak ładnie świeciło słonko, niestety właśnie przed chwilą schowało się za chmury. Szkoda...
Wracając z pracy wstąpiłam do drogerii i supermarketu. Pomyślałam sobie, że zacznę tydzień od małych raczej tanich zakupów. Kupiłam lakier do paznokci SENSIQUE FANTASY GLITTER nr. 213 jak wiecie kocham wszystko co ma w sobie brokat a ten lakier jest bardzo intensywnie zaopatrzony w błyszczące drobinki. Na balsam z JOANNY nawilżająco regeneracyjny się skusiłam ponieważ bardzo dużo słyszałam 
o nim dobrego, wszystkie opinie wychwalały go pod niebiosa. Jest taniutki bowiem kosztuje 5zł. , oraz krem do rąk o pięknie intensywnym zapachu ULTRA SOFT ALOE VERA. Poprzednik się właśnie kończy i sięga już dna więc kupiłam następny tym razem w promocji za 1.70.  Więc warto!!!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...