Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verona. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 września 2014

Pomadka w płynie LOVE STORY...INGRID...moja opinia...

Kochane mimo pięknej pogody i super wesołego nastroju moja opinia dzisiejszego produktu będzie bardzo negatywna. A to wszytko za sprawą pomadki w płynie 
LOVE STORY firmy Ingrid.
Jak chcecie ją poznać to zapraszam do przyjrzenia się zdjęciom i przeczytaniu recenzji. 
Zapraszam!
Strona główna:
Fb:
https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hprofile-frc1/t1.0-1/p160x160/577526_339032962831094_1128769655_n.jpg
http://www.veronavpp.eu/sites/default/files/styles/katalog-term-header/public/zdjecia-produktow/pom-ls.jpg?itok=D9ksM_JF 
Pomadka w płynie Love Story INGRID zachwyca intensywnym i wyjątkowo długotrwałym kolorem w połączeniuz niepowtarzalnym blaskiem, który utrzymuje się na ustach przez wiele godzin. Unikalna formuła zapewnia doskonałą pielęgnację oraz nawilżenie. Produkt dostępny w 7 wyjątkowych odcieniach – ciemnej czerwieni, czerwieni, oranżu, koralu, fuksji, pudrowym różu i beżu. Love Story INGRID to pomadka, którą pokochasz!
Pojemność: 7 ml, Cena: 8,50 zł
ingrid-pomadki-w-plynie
Kochane cóż mam o tej pomadce w płynie powiedzieć...
Och...jest to pierwszy produkt w moim życiu blogowym, którego opisywanie nie sprawi mi żadnego problemu. Jest to również pierwsza bardzo negatywna opinia. Zawsze starałam się znaleźć w każdym produkcie coś dobrego lecz w tym przypadku nie jestem w stanie tego zrobić.Może jedynie zapach i kolor są wielkim plusem tego produktu. 
I tutaj nasza przyjaźń się kończy. Niestety jest to produkt którego nie chcę i nie będę używać. Na powyższym zdjęciu same zauważycie dlaczego.
Nie rozumiem jak mam ją lubić skoro już po pięciu minutach na moich zębach pojawiły się małe drobinki pomadki. Wygląda to nieestetycznie a w ręcz strasznie.
Która z nas chciała by zaaplikować tę pomadkę w płynie i wyjść na miasto bojąc się, że drobinki zadomowiły się na zębach? Uczucie straszne i totalny dyskomfort.
Konsystencja pomadki jest dość fajna przypomina błyszczyk. Dodatkowo konsystencja zagłębia się w każdą szczelinę ust, uwydatniając je jeszcze bardziej. Moim zdaniem nie wygląda to korzystnie. Z ust szybko znika i zaczyna przebarwiać usta.
Dla mnie to istny koszmar na ustach.
Nie polecam go żadnej z Was, mimo tego że kolor jest piękny.

Chętnie poznałabym Wasz zdanie na jej temat.
Miałyście identyczną przygodę z tą pomadką co ja?

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Ingrid Cosmetics...Beauty Five...moja opinia...

    Kochane moje! Już czas najwyższy by Katarina555 pełna parą się wzięła za fotografowanie swoich makijaży. Ostatnio z wielką chęcią upubliczniam swój wizerunek, a czym bardziej mnie chwalicie tym z większą ochotą to robię. Przecież każda z nas lubi jak nas chwalą i zachwalają oczy lub białe ząbki. Ja tez tak mam chyba się staje chwalipiętą ale to potwierdzają Wasze komentarze. Za które bardzo Wam dziękuję. I proszę o jeszcze. Dziś na pierwszy plan prezentuję paletkę cieni do powiek firmy Ingrid Cosmetics
Paletkę miałam możliwość wybrać sobie sama z całego asortymentu firmy. Wybrałam ją ponieważ coraz więcej eksperymentuje z makijażem, i z coraz to większą odwagą łącze kolory, których wcześniej unikałam.
Może paletka Beauty Five przełamała mój strach?
O tym dowiecie się poniżej!
Strona główna:
Fb:

https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hprofile-frc1/t1.0-1/p160x160/577526_339032962831094_1128769655_n.jpg
Cienie do powiek Beauty Five
Doskonale pokrywają powierzchnie powiek sprawiając, że stają się one aksamitnie gładkie i zyskują interesujący wygląd. Kompozycja 5 cieni pozwala na wykonanie perfekcyjnego makijażu oka.
Pojemność 5g
Waga 82g

Beauty Five

Cena: 11,99 zł
Pojemność: 5g
Dostępność: Sklep On-line




Moja opinia: Tak kochane strach przed ciemnym fioletem został przełamany. Wcześniej unikałam aż tak mocnych kolorów na powiekach. 
Zazwyczaj wybierałam beże, brązy, srebrne oraz szarości i złoto.
Dziś jako kilkuletnia blogerka zauważyłam, że moje priorytety się zmieniają na bardziej odważne i mocniejsze. 
Paletka Beauty Five mnie do tego jeszcze bardziej przekonuje. 

Moje kochane złote  i brązowe odcienie w niej się  znalazły. Dodatkowo dwa odcienie fioletku jaśniejszy i ciemniejszy do których podchodziłam dość sceptycznie obudziły moja makijażową ciekawość. Jedynie jaśniejszy fiolet był jedynie raz użyty, ponieważ moje oko w tym odcieniu prezentuje się jak o siniaczone. 
Pozostałe kolory z resztą mega wydajne używałam dość często, a najczęściej podczas wieczornych wyjść.

Cienie są bardzo napigmentowane, bardzo perłowe. Posiadają przepięknie mieniące się drobinki, które rozweselają całą twarz, działając podobnie jak rozświetlasz. Aplikowanie ich nie sprawia żadnego problemu, idealnie się rozcierają, ponieważ nie są twarde. Sypkie również nie są bo nawet po dwóch godzinach nie osypały się. Za pomocą bazy Dr Ireny Eris utrzymywały się dość długo. Jest to ich największą zaletą, bałam się że jednak znikną 
z powieki. Nic takiego się nie stało. Jak wiadomo po kilku godzinach poprawka makijażu by się przydała, ale nie jest potrzebna nawet po godzinie.

Paletka znajduje się w papierowym etui, sama w sobie jest plastikowa, koloru czarnego. Pierwsze próby otwarcia spaliły się na panewce, ponieważ trzeba nauczyć się ją otwierać. Moja zanim zatrzask się poluźnił sprawiała mi sporo problemu by je otworzyć. Może z tego względu bo bałam się o paznokcie, ale teraz otwieram ją bez jakich kol wiek trudności.  
W paletce dołączony jest aplikator, którego do tej pory nie używam.W makijażu posługuję się pędzlami, więc aplikator jest mi zbędny. Natomiast lusterko jak najbardziej sobie chwalę
 i często w nie zerkam.

Poniższe zdjęcia niestety nie oddają prawdziwego koloru cieni. Lampa mocno je rozjaśniła.
Fiolecik stał się mało widoczny, w rzeczywistości jest mega piękny.
Coraz częściej go używam ponieważ przy moich niebieskich oczyskach dodaje im głębi a oko poprzez to staje się bardziej widoczne.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tajemnicze spotkanie blogerek w Lublinie...fotorelacja...cześć 2...zapraszam...

Witam Was serdecznie w ta bogatą w słońce niedzielę!!!
   U nas na Lubelszczyźnie słonko świeci aż miło się robi w sercu. Od samego rana nas rozpieszcza swoim blaskiem, i zachęca by wyjść na spacer. Niestety ja jestem uparta i całe przed południe spędzam razem z Wami przy laptopie. Próbuje nadgonić zaległości związane ze sprawami na blogu. 
Ciągle coś ciekawego się dzieje w moim blogowym życiu, więc wiele spraw czekają na uaktualnienie na ekranie bloga. Pięć paczek wciąż czeka na swoje pięć minut, postaram się jutro je zaprezentować i cieszyć się razem z Wami.
Natomiast dziś jedna wielka paczka, która przyjechała ze mną prosto 
z Lublina, w którym to miało miejsce tajemnicze spotkanie blogerek. 
Dzięki naszej kochanej koleżance Karolinie prowadzącego blog pod adresem Likemywholefashion.blogspot.com  miałam możliwość w tym bogatym
 w fantastyczne osoby uczestniczyć.
 Dziękuję Wam kochane za wspaniałe popołudnie spędzone w Waszym gronie. 
Jesteście cudowne. 
Dziękuję również serdecznie każdej firmie z osobna za cudownie pachnące produkty.
 Jestem pod wielkim wrażeniem Państwa hojności. Bardzo ale to bardzo dziękuje!!!


Kelly Melu

Strona główna

Maślane kulki i babeczki do kąpieli

 http://www.efektima.eu/preparaty/maseczki/files/maseczki.jpg

Logo

http://www.apiscosmetics.pl/templates/apis1/images/frame_right/proline_.jpg



Dobre Polskie Kosmetyki


Włos ma głos Pilomax

Miraculum

Mary Kay Polska

Bath & Body Works Polska


Loton – Słupskie, Poland

http://www.vpp.pl/img_upl/p2_p2_par_logo-verona.jpg


Flormar

Soraya Piękne Ciało

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...