poniedziałek, 27 lutego 2012

Na czerwono...DIAMOND DREAM...

   Kochane moje właśnie mija przed ostatni dzień lutego. U mnie w miasteczku cały dzień świeciło słonko, aż miło. Na niebie nie było żadnej chmurki, w powietrzu już było czuć wiosnę choć na od czasu do czasu padał śnieg. Ja natomiast w stu procentach wiosnę poczułam i pomalowałam sobie paznokcie lakierem Diamond Dream. Jest to jak zdążyłyście zauważyć intensywna czerwień tak bardzo uwielbiam, że bardzo często gości na moich paznokciach. Ten lakier posiada małe a wręcz malutkie drobinki brokatu, które dziś w słońcu przepięknie się mieniły. 
  Oprócz pięknego kolorku i mieniącego się brokatu nic dobrego o nim nie mogę powiedzieć. Producent na opakowaniu napisał, że lakier się utrzymuje do siedmiu dni, nie mam pojęcia skąd pomysł, żeby tak napisać. Lakier nie trzyma się nawet dwóch dni, a tym bardziej podczas domowych prac można go odklejać płatami. Czasami nawet można go odkleić z całego paznokcia. Nie wygląda to zachęcająco, a raczej zniechęciło mnie do nabycia następnych z tej firmy. Drugą wadą jaka zauważyłam jest brak krycia nawet po dwóch warstwach. Męczące jest nakładanie cztery warstwy by odcień był intensywny i by nie prześwitywał.
Szczerze mówiąc nie polecam kupna tego lakieru choć kosztuje około 3 zł.

niedziela, 26 lutego 2012

Czekam na Wasze recenzję...produkty Joanna...

   Dziewczyny dziś tak szybciutko do Was zerknę. Zaraz przyjadą następnie goście w odwiedziny, więc mam jedynie chwilkę by coś napisać. Chciałabym Was poprosić o malutką i zwięzłą recenzję poniższych kosmetyków. Zamierzam wybrać się na małe kosmetyczne zakupy w poniedziałek 
lub wtorek.  Na liście zakupów już od bardzo dawna mam zapisane te produkty, ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć. Dopiero teraz w nowo otwartej drogerii są dostępne i na dodatek w kilku wariantach.
   Bardzo bym chciała poznać Wasze zdanie na ich temat. Wiem, że wiele z Was na pewno miała 
z nimi do czynienia i na pewno zdążyłyście je poznać i kto wie możne polubić. Wszystkie 
trzy produkty są produktami firmy Joanna. Pierwszy to krem do rąk SWEET FANTASY, następny 
to olejek do kąpieli i pod prysznic z serii NATURIA oraz kawowe masło do ciała. Będę bardzo wdzięczna o kilka słów recenzji w komentarzach. 
Dziękuje Wam bardzo i życzę Wam udanej i spokojnej niedzieli. 



sobota, 25 lutego 2012

Miły prezencik...własnoręcznie zrobione kolczyki...

Moje drogie! dziś wraz z chłopakiem mieliśmy niespodziewanych gości, przyjechała moja siostra z mężem i sześciomiesięczną córeczka. Przegadaliśmy pół soboty, i przy okazji obgadałyśmy wiele bardzo ważnych i osobistych spraw. Rozmawialiśmy przy kawusi i dobrym ciastku. Siostra podarowała mi małą niespodziankę w formie kolczyków własnoręcznie zrobionych. Mi się podobają bardzo, a jak Wam się podobają to poproszę o miłe komentarze. Uciekam kochane robić porządki choć jest późno to jakoś mam wenę twórczą do porządków.

piątek, 24 lutego 2012

SEKRET URODY...najnowsza drogeria w moim mieście już otwarta...

Moje drogie!
   Musze się Wam pochwalić, wracając wczoraj z zakupów moim oczom ukazała się świeżo otwarta drogeria SEKRET URODY. Oto link...
Oczywiście nie omieszkałam do niej wstąpić i wiecie co ku mojemu zdziwieniu znalazłam na półkach kosmetyki i produkty, których długo szukałam w innych drogeriach. Na przykład produkty do włosów z Joanny oraz  masła waniliowe, kawowe 
i truskawkowe, z Ziaji znalazłam ogórkowy krem i olejki do kąpieli. A co mnie najbardziej zaskoczyło to cały pojemnik lakierów do paznokci Golden Rose, których tak długo czekałam i na reszcie znalazłam. 
   Ekspedientki są bardzo miłe i chętnie rozwiewają kosmetyczne problemy. Kupiłam jedynie farbę do włosów za 5.90 a dostałam wiele małych niespodzianek.  
 Joanna 
Mleczna czekolada 239
Color Naturia
Farba do włosów
EVELINE
bio HYALURON 4D
Skoncentrowany krem na dzień i na noc
EVELINE
ART SCENIC
Silikonowa baza pod makijaż
wygładzająco-matująca
do cery normalnej i mieszanej
 GARNIER
FRUCTIS
Szampon wzmacniający 
bez obciążania
Włosy cienkie pozbawione życia
Dostałam również dwie gazetki reklamowe, jedną aktualną a drugą na przyszły miesiąc.
I z niej właśnie się dowiedziałam, że zbliża się promocja na żele do kąpieli  Dave.
Na pewno z niej skorzystam.
 Najbardziej się ucieszyłam z tego właśnie upominku.
Jest nią pojemni ESPRIT na przybory toaletowe np: próbki, grzebienie itd...
Tak właśnie wygląda, nie mam gdzie go powiesić chwilowo powiesiłam go nad wanną by Wam
go pokazać.

czwartek, 23 lutego 2012

VOLLARE COSMETICS...SALVADORE...fioletowo brokatowy lakier d o paznokci...

                                                         Witam Was dziewczyny!
   Znalazłam właśnie chwilkę by do Was zajrzeć. Mamy już dwudziestą drugą a ja jeszcze nie myślę 
o spaniu. Ostatnio w ogóle mam problemy ze snem, ale z tym problemem już muszę poradzić sobie sama. Cały dzień padał w moim mieście deszcz, było ciemno i ponuro, na nic nie miałam ochoty. Ledwo co zmusiłam siebie by kliknąć zdjęcia mojego najnowszego lakieru do paznokci. W jednym 
z osiedlowych sklepików kupiłam lakier do paznokci za jedyne dwa złote, jest nim VOLLARE SALVADORE. 
   Od razu mi się spodobał, choć polowałam na odcień czerwieni to zdecydowanie fiolet z dodatkiem brokatu również wpadł mi w oko. Lakier niestety nie należy do zbyt odpornych na czynniki mechaniczne, wysycha bardzo szybko ale równie szybko odkleja się od płytki paznokcia.
Wielką a wręcz ogromną zaleta tego lakieru jest mienienie się w świetle dziennym. Brokat mieni się różnymi kolorami nie tylko fioletem. Ślicznie to wygląda.

Kochane w drogerii Natura jest przecena 50 procent na produkty z szafy Sensique.
Ja jak zdążę to kupię lakier do paznokci czerwony z brokatem. 
Obecnie lakiery kosztują 3.49.
Skorzystajcie z promocji.

środa, 22 lutego 2012

Mam i ja!!!

Dziś tak szybciutko byłam w biedronce, z myślą by kupić żel micelarny który zebrał bardzo dużo pozytywnych opinii. Bardzo chciałam go mieć, by móc go przetestować i sprawdzić czy faktycznie taki jest dobry jak piszecie.  Za chwilę przetestuję go po raz pierwszy, aż się nie mogę doczekać tym bardziej ze kosztował jedynie 4.49. więc jest się z czego cieszyć. 
Pierwszy raz używam produktów z tej serii, więc bardzo ciekawą mnie jego właściwości.

wtorek, 21 lutego 2012

Eveline...Nawilżający balsam do ciała...vanilia&goats milk

Nie wiem dla czego, ale zauważyłam że kosmetyki Eveline a w szczególności balsamy przestały się pojawiać w moim mieście w supermarkecie Biedronka. Ten poniżej kupiłam właśnie w Biedronce kilka miesiącu temu. Kosztował zaledwie 8zł jak się nie mylę. I wiecie co to były najlepiej wydane pieniądze jeśli chodzi o balsamy. Nie dość że jest bardzo gęsty a za razem wydajny to jeszcze na prawdę pięknie pachnie wanilią.
Jeśli czytacie mojego bloga to przeczytałyście, że kocham wszystko co pachnie lub kojarzy się
 z wanilią i migdałem. 
EVELINE
Nawilżający balsam do ciała
Intensywnie wygładza i koi
VANILIA&GOATS MILK
do skóry suchej, bardzo suchej i wrażliwej 
Dodatkową zaletą oprócz pięknego opakowania i  super radosnej oprawy granicznej
jest  dozownik co bardzo ułatwia nakładanie odpowiedniej ilości. 
 Konsystencja balsamu jest koloru białego i jest dość gęsta, choć bardzo łatwo i bez problemów daje się rozprowadzić  na ciele. Powiedziałabym, że pod wpływem ciepła ciała robi się rzadszy, 
co powoduje że bardzo szybko się wchłania i pozostawia bardzo nawilżaną i aksamitną skórę.
Od Producenta:
Błyskawicznie i długotrwale nawilża, nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zmysłowy i subtelny zapach z nutą wanilii zapewni ukojenie zmysłów, relaksuje i odpręża.
Bogactwo składników o wyjątkowym działaniu:
Proteiny koziego mleka - tworzą na powierzchni delikatny film chroniący przed utratą wody
 z naskórka.
Kwas hialuronowy - silnie nawilża i intensywnie wygładza, nadając skórze miękkość i jedwabistą gładkość.
Algi laminaria - są bogate w źródła witamin i składników mineralnych, wzmacniają skórę, detoksykują 
i oczyszczają.
Mocznik - składnik aktywny, który na długo nawilża skórę i reguluje proces prawidłowego złuszczenia.
Naturalna betaina - przywraca prawidłowy poziom nawilżenia.
Allantolna d-panthenol - działają łagodząco i kojąco.
W 100% zgadzam się z opinią producenta. Jest to balsam w sam raz stworzony do suchej skóry, bardzo intensywnie ja nawilża, wygładza i koi. Z balsamów, stanowczo jest to mój ulubieniec!!!
Moja skóra go uwielbia! Szczególnie po ciężkim dniu spędzonym bez chwili relaksu  zapewnia ukojenie i odpręża dokładnie tak jak opisuje producent. Więc kochane do dzieła, pozostaje jedynie zakup i zabawa w testowanie. Wielka butla 500 ml za jedyne 8zł. Czyż nie warto go kupić i zacząć
w zabawę zmysłów...

ROZMOWY W TOKU!!!, Nie zmywam tapety przez 2 tygodnie!

Kochane oglądajcie w piątek 24 lutego odcinek Rozmów w Toku. Coś dla nas...Szalone dziewczyny wręcz zakupoholiczki, które mają na swym koncie tony kosmetyków, pudrów, fluidów, błyszczyków itd...kremy które wystarczają na trzy dni...
Jak wygląda życie podporządkowane kosmetykom? Puder, fluid, róż, cienie do oczu i tusz do rzęs - to zawartość prawie każdej kobiecej torebki. Ale tylko kobiety uzależnione od makijażu potrafią malować się kilkadziesiąt razy w ciągu dnia, robić makijaż przed snem i budzić się w nocy by sprawdzić czy czegoś przypadkiem nie trzeba poprawić. 

OBEJRZYJCIE ZWIASTUN PODAJĘ LINK

http://tvnplayer.pl/seriale-online/rozmowy-w-toku-odcinki,63/odcinek-1925,nie-zmywam-tapety-przez-2-tygodnie,S00E1925,3003.html

niedziela, 19 lutego 2012

Biały Jeleń...Hipoalergiczne mydło w płynie dla skóry wrażliwej skłonnej do alergii.

Biały Jeleń
POLLENA Ostrzeszów
Mydło w płynie
HIPOALERGICZNE
   Za namową  Magdy Groszewskiej i Olgi Kostrzewskiej zdecydowałam się dziś kupić mydło w płynie z Białego Jelenia. Bardzo te mydełko chwaliły w swoim programie SOS URODA .
Podam Wam link do ich strony.
 Będąc dziś w jednym z osiedlowych sklepików była promocja na ten produkt. 
Był przeceniony z 4.50 na 3zł. więc nie sposób go nie kupić. Wróciłam do domu i przy najbliższej okazji postanowiłam go wypróbować. I wiecie co, jestem zakochana w jego zapachu, pachnie więc cudownie. Podczas wąchania go w sklepie nie odzwierciedlał prawdziwego intensywnego zapachu, jaki pozostaje na dłoniach po jego zastosowaniu. Spora ilość mydeł po umyciu dłoni i wytarciu ich ręcznikiem przestaje być wyczuwalna, a te mydełko pachnie jak szalone.
Pozostawia piękny i świeży zapach. Niestety mydełko się nie pieni, nawet duża ilość nie spowoduje piany. Więc jak lubicie bąbelki z piany to ten produkt tego Wam nie zapewni.
   Pozostawia piękny i świeży zapach. Niestety mydełko się nie pieni, nawet duża ilość nie spowoduje piany. Więc jak lubicie bąbelki z piany to ten produkt tego Wam nie zapewni. Nie wiem jak dla Was ale dla mnie nie jest to wadą produktu. Czym mniej chemicznych składników tym lepiej.
Konsystencja mydełka jest dość rzadka, zaaplikowana większość ilość potrafi spłynąć z dłoni.
 Od producenta:
Hipoalergiczne mydło w płynie Biały Jeleń to specjalnie opracowana formuła odpowiednia do codziennej pielęgnacji skóry ze skłonnościami do alergii. Regularne stosowanie sprawia, że skóra staje się miękka i gładka.
  • zawiera naturalne składniki
  • nie podrażnia skóry
  • skutecznie usuwa zabrudzenia
  • przyjazne dla środowiska
  • bez alergenów i sztucznych barwników
  • produkt nie zawiera syntetycznych emulgatorów, silikonów, parabenów

Cienie Maybelline New York...

Mamy niedzielę, tak szybko minęła sobota więc za nim się spostrzegamy i będzie poniedziałek. Tak to już jest, że wszystko co dobre szybko mija. W poniedziałek z samego rana szybciutko zrobię makijaż i znów do pracy. Najprawdopodobniej użyję mojej jednej z wielu paletek
 Maybelline New York.
SLIM GLAM
12 Grey Pink Drama
 Bardzo ją lubię i dość często wykonuję z niej makijaż. same widzicie, że paletka jest dość często używana. Mój ulubiony cień srebrny sięgną już dna. Bardzo często stosuję go wraz z innymi kolorami cieni perłowych. Szczególnie mieszając go z perłowym odcieniem wygląda bardzo ciekawie. Paletkę tych cieni dostałam na Gali Maybelline New York na którą zostałam zaproszona jako jedna z wielu dziewczyn zalogowanych w serwisie Maybelline. Według głównego wizażysty Grzegorza Kasperskiego te cienie najbardziej są uwydatnione jeśli stosuje się je na mokro. I faktycznie ma rację na mokro cienie są bardziej intensywne i stanowczo dłużej się utrzymują. Choć paletka nie należy do tanich, ponieważ kosztuje około 25zł to uważam że warto je kupić i przetestować.
Polecam!
Próbowałam sfotografować powyższe cienie, lecz niestety efekt jest mizerny. Ciężko jest jedną ręką ustawić ostrość w obiektywnie trzymając aparat jedną ręką.

sobota, 18 lutego 2012

Brokatowe szaleństwo...Jedna z wielu pamiątek przywiezionych z Włoch.

   Dziś sobota, ja już po pracy, zamiast robić obiad klikam sobie z Wami. 
Niestety nie mam pomysłu na jedzonko, więc może mi coś doradzicie. Obecnie jem kanapkę ale coś czuję, że to nie wystarczy. Ha ha Wczoraj miałam chwilę czasu więc postanowiłam zatroszczyć się o moje paznokcie. Dostarczyłam im odżywki, a skórki nasmarowałam oliwą z oliwek. Następnie pomalowałam na srebrny brokatowy kolorek. Lakier kupiłam jeszcze będąc we Włoszech, teraz żałuję że nie kupiłam ich więcej. Kosztował 1e. Odcienie były takie niesamowite, i było ich około 40. Kupiłam jeden by go przetestować, a później już zapomniałam o tych cudach.
Używałam tego lakieru kilkadziesiąt razy, okazał się bardzo wydajny. Wczoraj jak go używałam spostrzegłam że niestety  jego czas dobiega końca. Niestety, zaczął się ciągnąć. Więc to kolejny produkt dla Projektu Denko. 
Wiecie moje drogie kocham wszystko co włoskie. Kosmetyki, klimat i roślinki, nie długo napiszę osobny post na temat produktów które przywiozłam z małej miejscowości Lido di Jesolo.
 RIVEEL
 Srebrny
Mój ulubieniec.
Paznokcie w kolorze srebra wyglądają przepięknie.
Szczególnie na dworze podczas słonecznych dni bardzo ładnie się mieni.
I właśnie te drobinki brokatu tak bardzo mnie ujęły.
Za to że tak długo pozytywnie mi służył pozostawię sobie nawet już puste opakowanie.
Będzie on moją małą pamiątką jedną z wielu przewiezionych z Włoch.

piątek, 17 lutego 2012

BingoSpa...Sól do stóp...zawiera wyciągi z kory dębu i glistnika...

Połowa miesiąca już za nami, a ja powoli i po cichu wkładam do magicznej szuflady wszystkie puste opakowania po produktach przeze mnie wyzerowanych do jednej drobinki lub kropelki. Dziś wieczorem postaram się zużyć małą resztkę soli do stóp z firmy BINGO SPA. Kupiłam ją w supermarkecie Tesco, jakiś już czas temu, kosztowała około 5.50zł, ponieważ była w promocji postanowiłam ją kupić i jak jedną z wielu postanowiłam przetestować. Dziś króciutko Wam opowiem o mojej małej współpracy z tą solą. Kupiłam ją ponieważ  chciałam by mój naskórek na stopach bardziej się zregenerował. Zbliżało się lato, więc jak każda z nas chciała by mieć piękne i zadbane stopy, ja również. Więc moje testowanie zaczęło się tak jak według instrukcji 1.5 nakrętki soli na 3-4 litry wody i tak przez pięć dni w tygodniu.
 Kochane rezultaty tych zabiegów sprawiły, że faktycznie mój naskórek zrobił się bledszy i stał się bardzo nawilżony. A  co do pęknięć, których praktycznie nie miałam jedynie co szorstki naskórek stał się nie  wyczuwalny i bardzo miękki. Zdecydowanie stopy odżyły. Wyciągi z glistnika i kory dębu wspomagane melisą, tymiankiem oraz związkami mineralnymi sprawiły cuda. Jestem zachwycona działaniem tych ziół. Zapach tej soli jest bardzo przyjemny, lecz powoduje drapanie w nosie jak się ją mocno powącha.  Innym minusów nie zauważyłam. Po kuracji pięciodniowej opakowanie stanowczo zrobiło się puste. 
 Produkt testowany dermatologicznie.
 Więcej informacji znajdziecie na stronie:

środa, 15 lutego 2012

Zakupy kosmetyczne...

Dziś kochane muszę się pochwalić swoimi zakupami kosmetycznymi.
   Dzięki Wam moje drogie na reszcie kupiłam odżywkę z Joanny z której jesteście tak bardzo zadowolone. Część z Was już wie, że założyłam sobie notek w którym zapisuje kosmetyki które bardzo bym chciała kupić w najbliższym czasie. I jedynie dzięki Wam mam już szesnaście propozycji, czuję że mój finansowy budżet tego nie wytrzyma. Ostatnio również, postanowiłam zużyć produkty które już dłuższy czas zalegają
 w mojej szafce z kosmetykami. Więc już teraz mogę Wam zdradzić małą tajemnicę, że projekt denko będzie bardzo bogaty w puste opakowania. Z racji tej zaczynają pojawiać się pustki, więc zakupy były nieuniknione, oto one...
Już nie długo postaram się opisać niektóre produkty, ponieważ od lat mają swoje małe miejsce
 w mojej szafce.


 ZINCAS FORTE
Cynk dla zdrowia skóry i paznokci.

 BALSAM DO UST
HYPOARELGICZNY 
Z witaminą A, E, F
Regeneruje, ochrania, nawilża, odżywia

 2 x WITAMINA A+E
Dla zdrowia skóry i włosów.
Postanowiłam od środka wspomóc organizm.

NATURA JOANNA
Ukochana odżywka prawie każdej z Was.
Po słuchając Waszych opinii postanowiłam ja kupić i nareszcie przetestować.

 HEGRON NEW STYLE
GEL SPRAY ŻEL MOCNY
Nabłyszczający, bardzo mocny i pięknie pachnący żel do włosów.
Używam go sporadycznie, bardzo mocno utrwala fryzurę.
Zazwyczaj stosuję go na grzywkę.
Napiszę o nim opinię, bo zdążyłam go już przez te lata bardzo dobrze poznać.

 SALON PROFESJONAL
Lakier do włosów.
Kilka opakowań już go zużyłam.
Wczoraj skończył mi się jego poprzednik.
Podczas projektu denko napiszę o nim kilka słów.

 PANTENE PRO-V
Szampon do włosów LŚNIĄCY KOLOR
Sprawdzony bardzo dobry produkt.
Poprzednik czeka na projekt denko.

 DELFI SENSITIVE
Płyn do kąpieli.
Dziś pierwszy raz będę go testować.
Kupiłam go ponieważ uwielbiam wszystko co ma zapach migdału.
Recenzja nie długo.

 NATURAL BATH CREME
ALMOND $ MILK
Migdały-to coś co kocham.
Jedną dużą butelkę już zużyłam.
Płyn pięknie i intensywnie pachnie migdałami.
Sprawdźcie same, zapraszam do Tesco.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...