Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 maja 2017

Lekkie mleczko nawilżająco-odżywcze do ciała firmy Dr.Ireny Eris..

Kobieca strona życia zachęca nas do użycia masełek, balsamów czy mleczek do ciała. Również i ja bazuję na tej teorii, że zadbana kobieta musi ładnie pachnieć. I tak jest zapach perfum odzwierciedla nasz charakter i osobowość. Dlatego też namiętnie każdego dnia używam mleczka do ciała firmy Dr. Ireny Eris Body Art Milk Euphoria. Ono wręcz przepięknie pachnie. I niesamowicie długo utrzymuje się na ciele po aplikacji. Jestem pod niesamowitym wrażeniem tego cuda. Jeśli chcecie poznać jego walory bliżej to zapraszam do recenzji poniżej.
Od producenta: Wyjątkowo lekkie mleczko nawilżająco-odżywcze Milk Euphoria zapewnia zachwycająco jędrną i elastyczną skórę. Ekstrakt wakame zawarty w mleczku reguluje aktywność 14 genów odpowiadających za młody wygląd skóry. Spektakularny efekt gładkiej, pełnej powabu skóry wzmocniony został dzięki obecności wyciągu z lilii Clintonia, która działa jak naturalne hormony. Bezpośrednio po aplikacji skóra staje się urzekająco delikatna (100%*) oraz idealnie nawilżona i optymalnie odżywiona (81%**).
Strona główna: 

Kochani moi może znacie te niesamowite uczucie, jak koleżanki z pracy pytają co to za piękny zapach unosi się za Wami? Uśmiech na buzi pojawia się wręcz od razu. Dziewczyny stwierdziły, że mleczko jest obłędne.Obłędny, niesamowity oraz bajkowy zapach, taki właśnie on jest. Jestem przekonana, że każda z Was go pokocha. W tym zapachu na prawdę można  się zakochać. Ja się zakochałam. Towarzyszy mi od dawna i każdego dnia rozpieszcza mnie swym przepięknym aromatem. Dzień z jego udziałem nigdy nie będzie straconym dniem. Zapach pod wpływem ciepła roznosi się po całym pokoju. Promienie słońca podgrzewając skórę również unosząc aromat w powietrzu. Od razu praca staje się przyjemniejsza. 
Natomiast wieczorami koszulka satynowa spisuje się idealnie, ale ten mleczko to zapachowy cud na ziemi. Uzależniłam się od niego i to bardzo!
Uwierzcie mi, że te mleczko jest wyczuwalne kilkanaście godzin po zastosowaniu. 
Nigdy jeszcze nie spotkałam się z tak długą trwałością zapachu na skórze. 
Niesamowite!!! 
Konsystencja mleczka również zachwyca. Jest lejące się, lecz gęste. Bardzo szybko po rozsmarowaniu na oczyszczonej skórze znika by, pozostawić skórę nawilżoną i aksamitną.
Idealnym nawilżeniem skóry z udziałem mleczka jest zastosowanie je na noc. Po kąpieli
 i peelingu nasza skóra bardzo chętnie skorzysta z darów nawilżającego mleczka. Spróbujcie kochani to się przekonacie. Ile dobrego te mleczko dla naszej skóry jest w stanie zrobić. 
Samo opakowanie już przyciąga uwagę. Modne tego sezony srebrne szarości przyciągają
 i cieszą wzrok. 
Choć mleczko nie jest tanie ponieważ kosztuje 69zł to i tak jest warte swojej ceny. 
Te cudo stało się moim numerem jeden jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Ponieważ żaden używany przez mnie produkt nie zachwycił mnie tak bardzo jak właśnie ten. 
Dziewczyny spróbujcie! 
Tak jak ja zakochajcie się w tym zapachu!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Vis Plantis...Nawilżające oraz kremowe masło do ciała...

Cześć Wszystkim! 
   Jak kochani miną Wam poniedziałek. U mnie super! Cały dzień spędziłam w domu.   
Z powodu choroby nigdzie się nie ruszam. Na dwór aż chce się wyjść widząc świecące dziś słonko. Lecz niestety wyjście na dwór wiąże się z ciągłym kaszlaniem. Domownicy się śmieją, że szkodzi mi zdrowe powietrze. I chyba tak jest. Kaszel mnie zamęczy. Płuca aż bolą od tego kaszlania. Delikatny zapach podrażnia mi gardło tak bardzo, że nie ma mowy o wiosennych spacerach. Ale to nic wiosna dopiero się zaczęła i przez długie dni będzie nam towarzyszyć.  A w moim życiu przez długie dni wieczorami towarzyszyło mi kremowe masło do ciała firmy ElfaPharma. Owa firma w październiku 2016 roku świętowała swoje piąte urodziny, i dlatego w swoim logo pojawiła się piąteczka na czele. 
Zapraszam na stronę ElfaPharm:


Od producenta: Głęboko nawilża, wygładza i uelastycznia nawet bardzo suchą skórę i to już po pierwszym użyciu. Tworzy na jej powierzchni nietłustą, skuteczną warstwę ochronną. Łatwo się wchłania.
Zapobiega utracie wilgoci i zmiękcza naskórek dzięki obecności licznych emolientów i olejku monoi z wysp Polinezji. Ekstrakt z brunatnych alg Ascophyllum nodosum, pozyskiwanych w czystych, głębokich wodach oceanów, a także mocznik są źródłem jędrności i odżywienia dla wysuszonej i zmęczonej skóry. Delikatny zapach z ciepłą nutą białych kwiatów łączy pielęgnację z przyjem- nością i relaksem. Masło daje delikatny opalizujący efekt.

Sposób użycia: Wmasowywać w ciało delikatnie, okrężnymi ruchami, tak często, jak tylko to konieczne. Można stosować nawet na lekko wilgotną skórę zaraz po prysznicu lub kąpieli. Do pielęgnacji od stóp aż po dekolt.


Składniki: Aqua, Cyclopentasiloxane, Glyceryl Stearate, Urea, Ethylhexyl Cocoate, Ethylhexyl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, PEG-100 Stearate, Octyldodecanol, Parfum, Glycerin, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Mica, Titanium Dioxide, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butyl- paraben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Coumarin

Każda z nas uwielbia piękne zapachy. My jako kobiety magazynujemy wszytko co ładnie pachnie. Ulubione fiolki perfum kupujemy po kilka razy tylko dlatego by znów poczuć piękną woń wydobywającą się z buteleczki. Kochamy piękne zapachy i to od bardzo dawna. Dziś opowiem Wam o jednym z nich. Uwielbiam, uwielbiam i wręcz uwielbiam jego zapach. Taki świeży i bardzo zmysłowy. Po ten zapach wszystkie z nas za pewne sięgną i to nie raz. Jest cudny! Będę go chwalić i chwalić i końca nie będzie. Mega cudowny! Unikam balsamów i masełek do ciała, które mają słabe zapachy. Ono wręcz przeciwnie ciągle mnie przyciąga. Po kąpieli na oczyszczone ciało pachnie niesamowicie. Zapach choć nie trwały, potrafi działać cuda i rozpieścić zmysły. Wyczuwalny jest bardzo mocno. Nie wielka ilość masełka sprawia, że zapach roznosi się po całej łazience. Po upływie nocy nie jest już wyczuwalny na skórze. Mimo to pozostawia skórę nawilżoną i delikatną wręcz aksamitną. Pozostawia na skórze nietłustą nawierzchnię, która szybko się wchłania. Olejek monoi oraz algi nawilżają skórę podczas procesu wchłaniania. Nawilżenie odczuwam bardzo długo. Często nakładam je na dłonie jako kompres nawilżający. Dłonie po domowych porządkach wysychają najbardziej i jako pierwsze potrzebują mocnego nawilżenia. Kompres im pomaga. Zdecydowanie mocznik ujędrnia skórę i ją napina oraz dba o nawilżenie. 
Słoiczek z piękną wyrazistą grafiką lecz bardzo skromną oko przyciąga. A co najważniejsze producent nie oszukuje nas, fikcyjnym powiększonym opakowaniem. Plastikowy masywny słoik z aluminiową osłoną pod zakrętką ma pojemność 250ml. Sporo prawda! 
Na wiele nawilżających kuracji Wam wystarczy. A o nawilżenie musimy dbać od stóp do głów. I te masełko nam w tym pomoże. 

Mam dla Was cudowną wiadomość. Pięknie pachnące masełko jest obecnie objęte 25% zniżką. Teraz kosztuje jedynie 12.37
Nie sposób przejść obojętnie obok takiej zniżki. Sama się zastanawiam nad jego kupnem. Wszystkie produkty które stały się moimi ulubieńcami, chętnie widziałabym je ponownie 
w całości. 

poniedziałek, 27 lutego 2017

Lirene...City Protect...Krem przeciwzmarszczkowy...

Kochani moi! 
  Winogron, cytryna wiśnia co ich łączy? 
Powiecie tylko to, że są zdrowymi i lubianymi owocami. Oczywiście, że tak. Dodatkowo w kosmetyce  spełniają bojowe zadanie nawilżające. Takie oto trio zamknięte jest w mega gustowne opakowanie produkcji Lirene. A le o tym cudeńku dowiecie się już poniżej.
Mimo, że czas bycia dwudziestopięciolatką mam już za sobą to stwierdziłam, że krem dla młodej cery nie jest w stanie mi zaszkodzić lecz jedynie pomóc. I faktycznie nie myliłam się. Zaszkodzić mi nie zaszkodził. Nie zauważyłam, żadnych zaczerwienień ani wyprysków. Po prostu nic złego się nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie krem choć przeznaczony do młodej cery, moją cerę bardzo nawilżył. 
Tak jak opisuje producent skóra po jego stosowaniu jest wygładzona, pełna blasku oraz napięta. Zdecydowanie gładka i aksamitna. I taka jest. Po zużyciu połowy opakowania podczas rannego rytuału pielęgnacyjnego można zauważyć różnicę. Mam wrażenie, że skóra stała się bardziej promienna i rozjaśniona. Jeśli chodzi o zmarszczki to jednak nie stały się mega płytsze. Były i wciąż są. W szczególności kurze łapki i w linii pomiędzy brwiami wciąż są widoczne. Podczas uśmiechu najbardziej zaznaczają swój kształt. I nic się w ich sprawie nie zmieniło. Nawilżenie jednak się pojawiło i może po długotrwałym stosowaniu zmarszczki mimiczne stracą swój negatywny urok.
Bardzo ale to bardzo trzymam za tą opcję kciuki. Zapach to marzenie delikatnych perfum. Bardzo wyczuwalny i zmysłowy. Długo utrzymujący się. W poprzednich kremach jakie miałam możliwość testowania przeszkadzał mi zapach. A dokładniej jeden ze składników zapachowych podrażniał mi oczy. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Oczy nie pieką a powieki nie wywołują efektu mrużenia powiek.
Krem kosztuje około 20zł. Za te pieniążki otrzymacie plastikowy słoiczek z 50ml. zawartością.
Szata graficzna opakowania jest przepiękna. Srebro połączone z czerwienią prezentuje się świetnie. Zapewniam Was, że pomiędzy innymi kremami na drogeryjnej półce bardzo mocno się wyróżnia. 
 Pójdźcie i to same sprawdźcie. A najlepiej włóżcie opakowanie kremu do koszyka i przekonajcie się same o jego nawilżającym działaniu.
Od producenta: Nowe kosmetyki Lirene PROTECT pomagają chronić skórę, aby zachować jej młody wygląd na dłużej. Specjalnie dobrane składniki aktywne przeciwdziałają procesom glikacji, działając przeciwzmarszczkowo i naprawczo. Chronią struktury skóry dzięki wzmocnieniu macierzy międzykomórkowej, poprawiają kondycję skóry i chronią ją przed szkodliwym wpływem środowiska i codziennego stresu, zapewniając jednocześnie komfort użytkowania. Skóra staje się bardziej elastyczna, jędrna - na każdym etapie życia. 
 Pierwszy krem przeciwzmarszczkowy na dzień Zapewnia skuteczną profilaktykę przeciwzmarszczkową w połączeniu z ochroną delikatnej młodej cery, dzięki zawartości kompleksu Glucam™ oraz wyciągów roślinnych chroniących skórę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Rewitalizująca witamina C, zawarta w wyciągu z cytryn i wiśni, hamuje pojawiające się pierwsze oznaki starzenia skóry oraz ułatwia wnikanie składników aktywnych do głębszych warstw. Olej z winogron i alantoina łagodzą podrażnienia, wzmacniają barierę ochronną skóry, pozostawiając ją aksamitnie miękką.

środa, 22 lutego 2017

Rozkosz o zapachu brazylijskiej mandarynki...moja opinia...

Witajcie kochani! 
   Buzia się cieszy na jego widok, prawda? Znam go dobrze, Wy za pewne również miałyście możliwość poznać go bliżej. Podejrzewam, że po ten peeling sięga największa liczba fanek mocnego zdzieraka. Każda blogerka jak i  młoda dziewczyna czy starsza kobieta w swoim życiu po niego sięgnęła. Produkowany jest już tyle lat, i tyle lat nam już służy w pielęgnacji ciała. Uwielbiamy go za skuteczne usuwanie naskórka, cenę  oraz za cudownie mandarynkowy zapach utrzymujący się na skórze. Za co jeszcze ja  go uwielbiam? 
Dowiecie się poniżej w recenzji. 
Zapraszam!
Strona główna:
Fb:
Instagram:
Opis producenta: Peeling do ciała Fruit Fantasy intensywnie regeneruje zniszczony naskórek. Dokładnie oczyszcza i wygładza skórę, wyśmienicie ją zmiękcza, nawilżając i przygotowując do kolejnych zabiegów. Regeneruje i powoduje, że kosmetyki lepiej się wchłaniają, a przyjemny zapach mandarynki na długo z Tobą pozostanie.
Problem
Skóra wymagająca regeneracji, wygładzenia i zmiękczenia oraz lepszego przygotowania do zabiegów pielęgnacyjnych.
Recepta
Gruboziarnisty peeling do ciała Fruit Fantasy Brazylijska mandarynka.
Efekt
Doskonale usuwa zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Sprawia, że ciało staje się idealnie wygładzone, odświeżone i przygotowane do kolejnych kroków dbania o ciało.
Składniki wiodące
Mandarynka.
Zapach
Intensywny zapach brazylijskiej mandarynki.
Skład: Aqua, Polyethylene, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Triethanolamine, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Xanthan Gum, Polyquaternium-7, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI:19140, CI:16255 

Firma Joanna bardzo  słynie z produktów do pielęgnacji włosów. Odżywki, szampony maski i wiele wiele innych produktów, które służą do stylizacji włosów. Również w asortymencie firmy znajdują się nie tylko produkty do włosów, lecz do pielęgnacji ciała. Płyny do kąpieli, balsamy, kremy do rąk,  peelingi itd.  Każda z nas zna te cudnie pachnące zestawienie kilku peelingów dumnie stojących obok siebie np: w Rossmannie. Już za cenę 7.99 można go właśnie tam zakupić. Pojemność 200ml. Zapach orzeźwiający, świeży i do złudzenia przypominający zapach świeżej mandarynki. Uwielbiam go! Pachnie odżywczo. Podczas domowego Spa jego zapach unosi się po całej łazience dawkując nam rozkosz dla zmysłów i by przywodził na myśl najsłodsze wspomnienia. Tym właśnie określeniem dobitnie producent określa ten produkt. I stu procentach się z nim zgadzam. Relax w jego towarzystwie jest wyczuwalny od pierwszej jego kropli. Zawarte w nim drobinki są ostre. Zatopione w pomarańczowej konsystencji  idealnie szlifują skórę i dobrze spełniają swoje zadanie. Potrafią po mocniejszym nacisku pozostawić rysy zaczerwienionej skóry. Każda jego użytkowniczka wie, na jakie partię ciała wmasowywać go mocniej a w których słabiej by nie zrobić sobie krzywdy. Dodatkowo oprócz zapachu i czystej skóry  produkt pozostawia na niej tłustą oleistą warstwę. Zapewniając jej nawilżenie i odprężenie. Gorzej z wanną, umyć ją po tym zabiegu jest nie lada wezwaniem. Lecz i z tym tłustym nalotem można sobie bez trudu poradzić. Mimo tego chętnie do niego wracam. Skuteczny, intensywnie pachnący, nawilżający i natłuszczający produkt. 
Czego chcieć więcej?
Znacie go? 
Stosujecie?

czwartek, 16 lutego 2017

Yasumi...Pistacjowy peeling do ciała...

Dobry wieczór kochani! 
    Kochani każda z nas ma takie dni w których chciała by zniknąć lub schować się w swoim pokoju i zasnąć. Po ciężkim dniu w pracy lub na uczelni każda z nas potrzebuje chwili dla siebie. Długa kąpiel, ulubiony płyn do kąpieli lub naturalne mydełko potrafią zdziałać cuda. Dołożyć do naszego spa świeczki zapachowe i jesteśmy w raju. Drugą alternatywą jest mega mocno pachnący peeling do ciała z olejkami jajoba, migdałowego oraz brzoskwiniowego. Trio  niesamowicie pachnące, cudo na ziemi. Ale o peelingu pistacjowym poczytacie poniżej.
Strona salonu Yasumi:
Logo Yasumi - Kraków
Od producenta: Kremowy peeling do ciała usuwa martwe komórki naskórka, doskonale oczyszcza i wygładza skórę, pozostawiając ją miękką i gładką. Masło pistacjowe ma wyjątkowe właściwości nawilżające, sprawia że skóra staje się miękka. Masło Shea bogate w trójglicerydy chroni skórę przed wysychaniem, jest również źródłem prowitamin A, E i F, dzięki czemu rewitalizuje i rozświetla skórę. Dodatek odżywczych olejków: migdałowego oraz brzoskwiniowego sprawia, że skóra staje się silnie nawilżona, zregenerowana i zrewitalizowana. Masaż przy użyciu YASUMI Pistachio Cream Body Scrub stymuluje mikrokrążenie i dotlenia skórę, przygotowując ją na przyjęcie składników aktywnych. Skóra pozostaje aksamitna i jedwabiście gładka.
Peeling umieszczony został w plastikowym słoiczku z zamykającą ją czarną zakrętką z lokiem firmy. Pod nią znajduje się dodatkowe zabezpieczenie w formie foli aluminiowej. Pod folią znajduje się cudo nie do opisania. Mocno pachnący peeling o pięknym pistacjowym odcieniu. Zapach obłędny, mocny i bardzo wyrazisty. Po jego dozowaniu na ciało mamy wrażenie, że cofamy się do dni Świąt Bożego Narodzenia podczas których makowiec królował na stole. Peeling po prostu nim pachnie. Świeżo wyjęty makowiec z wanilią olejkiem migdałowy oraz rodzynkami właśnie nim pachnie. Relax dla zmysłów. Yasumi wie co lubimy, a co kochamy. Tego peelingu nie da się nie kochać. Jego trzeba wypróbować. Z całego serca Wam go polecam. Kosztuje sporo bo 59zł. lecz jest wart swojej ceny. Zawarte w nim olejki jajoba,migdału oraz brzoskwiniowego sprawiają, że w pełni zasługuje by poświęcić te złotówki. Łupiny migdałów spełniają,swoją funkcję. Nie są ostre ani drapiące. Złuszczają martwy naskórek nie podrażniając skóry.  Pozostawia ją nawilżoną, miękka i gładką. I bardzo pachnącą olejkiem migdałowym. Witaminy A, E i F dodatkowo rewitalizują i rozświetlają skórę. Po takim domowym Spa całe nasze zmęczenie odchodzi w zapomnienie. Nie tylko nasza skóra jest wdzięczna lecz cały organizm poczuł zmysłową rozkosz nasycając się właściwościami nawilżającego peelingu firmy Yasami.

niedziela, 15 stycznia 2017

Planeta Organica...Masło do ciała z organicznym olejkiem makadamii...recenzja...

 Witajcie słonka!
   Kochani maseł do ciała na naszym Polskim jak i zagranicznym rynku są tysiące wręcz niezliczona ilość. Tylko ile z tej olbrzymiej liczby możemy wymienić masła, które faktycznie pachną bardzo intensywnie? Za pewne każdy z nas ma swoich ulubieńców których uwielbiam i do których po ciężkim dniu bardzo chętnie się wraca. Ja taki znalazłam. Moim ulubieńcem jest masło do ciała firmy Planeta Organica pochodzenia Rosyjskiego.
data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBxMSEBUTEhIVFRUWGBgZGRUYFxUaGRgfGh0YFx8VGhgYHiggGCElGxcXITEhJikrLi4uFyAzODMtNygtLisBCgoKDg0OGxAQGi0lICYtLS0tNS0tLS0tKystLS0tLS0tLS0tLS0vMC0tLS0tLS0tLi0tLS0tLS0tLS0tLS0tLf/AABEIAHUA8AMBIgACEQEDEQH/xAAcAAACAgMBAQAAAAAAAAAAAAAABQQGAQIHAwj/xABDEAACAQIEAggDBgQCCQUAAAABAgMAEQQFEiExQQYTIlFhcYGRBzKhI0JSscHwFGJy0UOSFSQzc4KiwuHxJTRTg7L/xAAZAQADAQEBAAAAAAAAAAAAAAAAAgMBBAX/xAAoEQACAgICAQQBBAMAAAAAAAAAAQIRAxIhMUETMlFhcQQiofCBkbH/2gAMAwEAAhEDEQA/AO40UUUAFFFFABRRRQAUUV5yS2F7E+AFzQB6UVAlzMLu0UvohP5Voc5jIXTqbWCVAHEDjx7u6k9SPybTGNZqBhsw1PoZCh06hcggjhsR3VMZ7C52HfW7JmG1YJpBmHSiNNowZD3jZffnSY4zF4rZQQv8vZX/ADf+a55/qorhcsdY35LX/pJDMIlOprEm33bd/ryowuZI7tHezqSLHn4ilfRjCRxlwja2sNTj5fBAefO/nUfpBl6yTdltEtgQCbBxyIPIg3FDyTUNv7+DaTdFqvRVIjzfFYY2lUsP5xb2YcfrT7LekUUpAJ0N3NwPkaaH6mEnT4f2Y4NDqsUBqXyZkdTBY2YIQCbqNyL2Fzvsas5JdiUMKzSxs6iCknULNptpN78bAc69Y8wvuI5fVbfQms9SPybROorVHuK2pzAooooAKKKKACiiigAooooAKKKxQBmisUUABNVB+lP/AKsMLto06f8A7La73/p2qf0szHFRKoweH6121EsflQC3HcXJJ2H8prlOUSyTZlEzbSNOrMLEWs12FuWykWqGXJq0l8l8WLZNs7qBSHPcv0o0iKGAOp42HZP84t8pHeKfVh1BFjw5+VPPGpLkinRVMNiNJVgFXREgCqNgZHBsL96isZ5izM7Lr6uGM6Wb8TfhA+8fD1rGKg0SaTwEmEB8QNQH1FeMKEadgWHW21cBJ1gVmI52BBrhblWhVfJjCxG14MLt/wDJN+YBsAPLasYti/8At8UCPwRdonw22v71h8M0m7R4ifxYiNfMKdxTjJcuYMG6mOIDx1uf+I8KSEHLhdf3wbJ0M8pw4SIAIU56Sbn1PM1F6Q4ZHju6MQp+ZfmUd47/ABFN1FBWvRcE46kb5speHklAtDiY5F/DIbX9G/Q1442Jf8fDtCT/AIke6+q8CPWmOZ5YdRvh0lB4MrdW3qOB9LeVQYYnjvoWaI9zWeI/ytYCwPC9ebKNOmWT8omZXmLxq8bMG+zZ4nuSGABNr8//ADUfGzdmU6Fe7RSaWBP+0TTtYjmB71sqLqWw0jrHNuSgxAyAeAa3repHR+HWU1DYQxk+eslfov0qsW5VEx8cjXKcu0ANIBrtwAsqX+6o/M8TTI1tWr8K7oxUY0iTdlR6L9Kf4nG4mHbQpvF5L2G87mx9TVwBr5+6N4nEQTocOl5gCoTTflYi3h+7V2vo9jZ5Yr4iEwyA2ZeRtvqXc7EHvPCp4cm3ZbNj1fA3oorF6uQM0Vis0AFFFFABRRRQBgmkPSTpTBgx9oSzkbRr8x8TyA86c4mUIrMxsqgknuAFya+fMyx74iVppPmc3t+EfhHgAbVHNk0XBbDi3fPRex8TZWPYwYKj+difUhNqaZV8SMO50zI0J7z2l9wLj2qf8OIdOXxnTYksb/iuTZvGpPSbKME8TSYpUUAX6wdlh5Ebk+HPurIqdbNmyeO9aG/8bF1ZlEiGO19YYFbd9xtVG6F4AYnHT5hptGWIiBFtRNgX38B/zGqKmGlZJhhxM+GVgXHC4vtqC7A8b2G3E10/J+lOGbAu8ACGCMkwnitht5qT96sWTd2/BsseipeSN0w6aGCQYfDKJJiQCbXCE8FsPmb6C29Oej+VTKBJipmkmO5F7Il/uqo2PmfpXP8A4Y4Hrsa00hLGMaiTzdyQGPie0fSuvKKbG3L9zFypQqKF2Z5aJVPIkWv9R7EX9++q6XsxjxH2bki7HZWI2Eqt90248j4VdKjYvCpINLqGHj+h5VmTDtyialRVxhoonH8REpU8JkvpP9SjgateHChRotp5W4elqrGYYJsKCVvJAfmjbe3l/es9F8bplaDUWS14yfy9rbcreNRxT0lrJUPJWrLWKzWBWa7SRCzERaCZtOkfi4elVqLCRvd40WGIcZXPaYdyavkHj47V55zmCyYgh94ouC3tqa9rH19gKn5flDYgLLiTtxWIbKB5cRy2rhnP1ZaxK66q2RIU65jHADptpaSx0op4ql+JPMnc1Z8FgxGLDnb6CwHoK9oYQosoAA5AV6V0Y8WvfYkpWVXpNl+KjBxGClcMty0J7aOO9VbcHjsLX86x0M6XpjQVYBJlFyoOzD8Sf24jxq1tXFukYOX5ozx7BWEoA4aW3ZPI9oeFZkbg1LwUxxU04+Sx4nCJl+brO+0E+sB+SO1rgnlc77957jV7x2YxQprlkVF72Nr+A7/Sqp8RM8wywNh3HWyOLqgPy9zkjhvw51QBhWWeFMyM8cWkab8VXw1X0jvsNQpXPR0hlDdbSLvmHxMiU2ghaXxJ0A+QsT9Khx/E51a0uEsPByD7Mov71dsnyvDQoP4dECkXDLYlr89XE+dVT4uQ/wCrwtpuRLbVbgCrbX5XIHratluldmR9Ny1oteQZ7Di49cL3tsynZlPcR++FNb1wnobmrYfGRsD2XZUcciGNr+hsb+Fd0WnxZN0Lmx6So2oooqpIKKKwaAIuaYcyQyRji6Oo/wCIEfrXJegPRZcY7vPqEcZA0DbUxuSpPEAC1/OuyEUswOUpDPLJHsJrF05ah98d1wTfv2qc4bNMpDI4pompGsaACyqo4bAAD+wrkucZjLm2MWCEkQgnTsbADjK3f4eY76vfxCxpiwEpU7tZP8xAP0qlfDvM8LhIpZp30u7BFUAsxVQG2A5EvxP4RU8kv3KPgpijUXPydLyjKo8PCsUS2VR6nvJ7yapnTPoTfVPgwVex1xDYOOenuPhwNWfI+lGGxZIhkuw3KMCredjx9KdCqOMZImpShKzmfwePbxQ52g89jN7f966aKTYTJVixbYiOy9YmmRRwJBBDjx+YHzpzRjjrGmZkltKzNFFFUEI2Pg1xOtrkqQPO231qm9GsDJ/FC66er3a4tbiLetXTEYhUF2Nr7AWJJ8ABuagS5uibvHIgP3zGQPU8a5s2OLlGTdUPGTSoaiivOCVWAZSCDwIr1roTEOeS5ZIcWY9Jbt6j3aSb3v4i9dAUUaRxrYVHDhWNuvI0p7GaKxes3q4pg1yP4nxGTMERAWcxqoUC5JJawtz2NdbY7UnweSqMVJiXF3ayp3IoFtvE8z5esssd1RTHPR2KOiHQ1YPtsQesxB3uTcR+C95/m8NrU26UZBHjITG2zDdH5qe/yPAinNV/OOmWEw0nVySXccVRSxXztwPhxrajGNMxSk5Wuyl9Bs9kwmIOCxGy6tIB/wAN78Afwt/Y866XmGCSeNo5FDIw3B/ex8a5F8QsXBPNHPh3Vg6ENa4IZCOK8QbEe3Ouq9HsYZsLDKeLIpPnax+oNTxPlxKZl1M5TnnRXqMwiw8bMyylSpNtQGog3tsbBSb12daW/wCiUOJ/iW7ThAicLINybd5JJ3pmtUxw1sSeTerM0UUVQmFYNZqDnWYrh4HmfggvbvPIDzNqxugNM3zeHDJrmkCDlzJ8Ao3b0qn4r4nwg2jgkYd5Kr9NzSrIcjlzWVsVimIivZQu1/5U/CotYm1zV5g6I4JVsMLEf6lDH3a5PvUbnLmPCLa44cStsoHSnprFjMK0QidH1KwJII2O/DfhelHQjJVxeLCOLooLuL2uBYBfUkVfs5+HWGkUmEGF/Akp/lJ29LUm+H2WyYTMZIp10s0R0nk9mUkqefCpPHLdORdZILG1AvS5JAHR1iRWT5WUaSNrW24i19jUHPWZZoNLuodyGAdrfd5X24nhVgqv9JT9thv95+qVXNxDj6/6ckeXyZzSd8PLEUZijtpKMS3duC1yKx0k1KYikjrrkCGzGxB8L7cKYNl2uRZJG1aPlUCyg9/8x2HGoHSo7Qf75f1qeROMZP8A0NGrQ8gj0iwv6kk+5rZ3ABJNgNzWk84RSzcALml2duzKsS21Skix4aRu17eFh61eUlGIiRGyPMGeZ0kFi1pIweSkcPa31p5IoIsRcHlVZztJo3TEEJ9mQDpJNwe+48/erJFKGUMu4IBB86lib5jLsaSrlFWw0jYRjIATAzurKPuWYgEfv9KeZmQ0DOjkWQsrKxHAX5HcbVjLYg8TKwBBeUEHn22pHiXbCCSFiTDIr9W3HSSD2T7j93pLcF9P+Dfd+SxYfC/ZKNTm4BLa2vew3vfby4Uo6OI00JZ5ZS2q1w7j9bU+g+Rf6R+Qqt9GMGskDElx2iOy7ryHIG3Omn7or6Zi6Y0XL2aONTI3ZJJYGzNxtv5EGoWZoyTwIskuly+rtseGnmfOnWBAVAl7lAqnzAFKc8/93hPN/wDprcqSjf4CPLJyZcVlRxI5AvcM5I3HjUXpJjXRAIvm+c+CrYk+5A9TTomkUHWStJKqoVfsDVqvpW4PAcySabKqVR7ZkRtg8QJEV14ML+Xh++6oDdG8KUZDAhDkliRckncnUd7+NQ+jMjRNJhnO6G6+IPG35+tWIU2OSnHkHafB8/Z/lv8ADYmWHjobYnmDuPoauWTfEGPD4aKEQu5RbE3UDnwrx6QZJLj80mWIWVNCvIR2VIX/AJjvwFWrKegGEhALoZn/ABOTb0QbW871CEJqT16OueSDituxdgfidh2a0sUkY/Fsw+m/51dMDjo5kDxOrqeBU3Hl4HwpTjOhmCkXScMi+KDQfdbX9biqPPDNkuKVlYyYaU7jvtxB5BwOB53t32ttKHu6Iawn7ezrFFeOGxCyIrobqwBB7wdwa9qsRME1z34t4ltGHgUgda7E3O3Z0qAe4XkvfwroRrm/xhwxK4eS2wMiHzcIQPZGqWZ1Erh96L9luCWGJIk+VFCj05+vH1qUK5d0J6bydamHxDa1YhUkPzAnYBvxXNh3+9dRWmxzUlwLODg6YEVGnwasysR2kN1PMXFj7ipJpNmmNYzR4eMkF92YcVXw8TY70Tkoq2KlY4vS7G5QsrKzPJdTdbFQF4cOz4c6WYSKKVUaZzqkv1aa2AVe4WO5txJ4mvXKcU8eIfDSMWAF0J3NuNifI/SoualWy4G1aHsaWFrk+Jtf6AVAzDKFmI1u9gbgAqAD38L+9K5oj/GiLXIEKarCR+Pnet8PLJFjBCJGdGW9mNyvqd+VEsifDXF0GrGUmUhiuuSRgpBCkra4Nxeyi+9bjLx1vWF3LAW302tx0207fntUPOcwcSJBEbO+5Yi+kX424E8fapUeVRhbNqc82ZmLe99vSmWrdRXRlHtjsGJUKMSFPG1t/DcGvPC5cIk0LJJblcqbeV1owGHaMuCzMpIKljci43W57iL+tbZpOUjOn527K/1HYH04+lM0q2kuQ+iNAi4fsqZXvvo2bjvcmwtvzJtUbMsbE6mOeOSMNwZgLA94ZSQDXt0axZeHS3zxko1+O1Ss4jBgluAew538Ad6T3QuPRvT5PZo7oFDEbDtLa/uQahYTJFiBWOSVQeIBX9V2pdl2JbCsscpJicXRz93h2T+/zpjnMN+rIZlu6g6WYXBO42NZtGSuuUFE3BYRYl0qSdySWNySd7k1FxWUrJIsjSSal+WxXs+XZ/OvPPY9OHZlLKVGxDMDxHHff1rbKWCYZZGZj2NTEszcr86d6t6tcdmVxZLnw2pNOtxyJGkE+ttvS1GCwgiQICSBwva48NhSrK9WKBllJCEkLGCQLDm1vmqZNloBVoiUIIuAx0sOYK3twojK/wByRjVcGJcmRpet1uH5EFRYd1tO4870xA2tetJXCgkmwAuT+tI8izBzNIkuxa0iA8gfu+1vY0XGDr5CrHODwixiyjiSxPezG5Y+JNSawKzVjApD0zy5Z8FMp4qpcHuK9oH6U7c1xzpZ03lxRaOIlIDcbbNIO9jyB7vepZZqK5KYoOUuC7fC/GmXAhTf7J2T02YD0DCreKpnwrwpTBFj/iSMw9AE/wCmrmKbH7UZk97ClfSXJ1xeGeE7Ei6n8LDcH3prWGFM1aoVOnZwTLME8WPhilUq6zRXU/1A+vDjXexSXPOjsWJZHI0yxkMkg4gghgD+IXHD2pyoqeLHpaKZcnqUzJqsZo3U46OVvkYWvyHEf2NWg1HxWESRSrqGHcf3tRlhvHgSLpi6LJ1Do2olUJKJYdnVyDcbeFQ8MOtzBnXdUWxPja1h7n2pgmSqBpEswX8PWH276m4XCpGulFCj97nvqfpttcUuwsr+OjLZgoDFD1fzC1+e29b5L9liZI5d3O6yN8zL3X/fOmByVOs63XJr/FceVrWtbwtWucZV1qqVa0ibq/PyNqX0pJ7LuxrvggZq3VYyKZvkYaS3cf3an8i6l2YjxFv1BFKIsYzL1eJga/AkLrRvbce1euGypLdh50XkutgPQHcU0O249P8Agx/Z4ZBNLI0nWSlhG5UAKgBtcXNh5V7YrXLPaMqBCLksCQWbhsCNwAf81S8JlqRKwTUNRuWvdie+5rbAZesRbSzHUbnUb3PfWxhKkn/ky14EcYbDYwFyNM+1wCFuDttc77j3NPM1P2Ev9D//AJNeeZZSk5GsttwANreNby5cGj6su5Xgdxcj8JNuFEMcoqS8eAbujWXBpNAEcXBUeYNhuKRwYh0dMNNcssiFG/EoJ/KrJhcPoXTqY24ajcjwvWmKwKyMjEdpDcHn5eVEsTdNdmp1wRukJ/1WX+n9RWmGhL4FVHExWHnb+9S8fgBMulmYLzANr896MDgREoVWYqOAY3t9KbVud+Koy+Bf0UmBw4TgyEqw5jfnTbEzhFLHgPr3AeJO1eEmXIX1i6vzZTYnz5N6itWy0Mys7u+k3AJFr99lAogpQiomOm7I+csX0QqReQm9xtpXdr78zYW8aWZ5DLG0eIJU9WbEKCLg27yfH3p3HloEvW63LWtuRa3G1rbelemOwQlQoxIB42sL+HClnicrb78GqVHvDMGUMpuCLg1uaiYDLxCulWbTyBNwPKpdXjdcmPs1kFwR318/dHsokxcqRRjiAS3JV4aj+967/iYyykK2kkEA91+fpS7IMghwceiFbcNTH5mI2uT+nKpZMe8kUx5NEyZl2DWGJI0FlQBR6c6lUUVYkFFFFAGLVmiigArFqzRQAUUUUAYtRaiigAtRaiigAtWaKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooAKKKKACiiigAooooA//2Q==
 Skład: Aqua with infusions of Macadamia Integrifolia Seed Oil (organic macadamia oil), Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract (extract of green coffee), Cetearyl alcohol, Tocopheryl Acetate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Rosa Damascena Oil (oil damask roses), Myrtus Communis Oil (oil of myrtle), Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum.

Od procudenta: Orzechy makadamii zostały zebrane ręcznie w Brazylii. W każdym orzechu zawarta jest energia słońca, blask i siła Waszych włosów.
ORGANIC MACADAMIA OIL 20% (Organiczny Olejek Makadamii 20%) - Krem do ciała powstały na bazie organicznego oleju z orzechów makadamia. Ła
two się wchłania, zmiękcza, tonizuje i nawilża skórę ciała, przywracając jej naturalną elastyczność i aksamitną miękkość. Zawiera również ekstrakt z Zielonej Kawy (Coffea Arabica Seed Extract), który to silnie odtruwa organizm. Dodatkowo walczy z cellulitem poprzez poprawę metabolizmu komórkowego w skórze.
Sposób użycia: lekkimi masującymi ruchami nanieść na skórę niewielką ilość kremu. Pozostawić do wchłonięcia.
Ulubieniec roku 2016 a nawet 2017! Tak kochani te masełko zasługuje na te miano ulubieniec dwóch lat.  Jest wręcz niesamowite! Niesamowicie pięknie i zmysłowo pachnie. Zapach makadamii w stu procentach wypełnia plastikowy przezroczysty,  graficznie cudny słoik. Mimo, że tego składnika jest zaledwie 20% to i tak zapach jest bardzo intensywny.
 Nie można mu się poprzeć i z wielką radością po nie się sięga. 
 Na ciele utrzymuje się bardzo długo nawet do kilku godzin. Po kąpieli, gdy moja skóra staje się przesuszona, te właśnie masełko mi pomaga walczyć z jej suchością. 
Po ciężkim dniu w pracy i po długiej kąpieli w gorącej wodzie ulgę przynosi właśnie ono. Aromaty jakie się unoszą podczas rozsmarowywania go po ciele od pierwszego momentu poprawiają humor oraz rozpieszczą zmysły. Rozsmarowuje się idealnie, również idealnie i szybko się wchłania. Budyniowa konsystencja w cieplejszym pomieszczeniu staje się lejąca, lecz w chłodnym przemienia się w twardszą konsystencję. Zużyłam prawie całe opakowanie sięgając po niego bardzo często. Gdybym miała możliwość kupić go w sklepie stacjonarnym ma pewno bym go kupiła. Takie zapachy nigdy mi się nie znudzą. 
Z całą odpowiedzialnością kochani polecam Wam ten produkt. 
Jeśli szukacie bardzo intensywnego masełka jest to produkt stworzony dla Was.  
  
Cena: 17zł
Pojemność: 250ml

sobota, 7 lutego 2015

Eveline...Luksusowe masło do ciała...moja opinia...

Witam Was  dziewczyny i chłopaki!
    Chcecie poznać produkt który skradł mi serce swym zapachem? Otóż luksusowe masło do  ciała produkcji Eveline stało się moim ulubieńcem roku 2015. Niesamowicie przepięknie słodko  pachnie, długo na ciele jest odczuwalny zapach i co najważniejsze jest nafaszerowane składnikami które dbają, pielęgnują i  nawilżają naszą skórę. Jak chcecie je poznać to zapraszam na dość krótką lecz pachnącą recenzję.
SPA PROFESSIONAL MASŁO DO CIAŁA ARGAN & VANILLA
Innowacyjna formuła masła do ciała Boost-NUTRITIVE ARGAN & WANILIA oparta jest na bogactwie cennych dla skóry substancji nawilżających i regenerujących. Moc olejku arganowego, zwanego bio-eliksirem młodości, dogłębnie odżywia i uelastycznia skórę. Masło skutecznie pielęgnuje skórę odwodnioną, przywraca jej odpowiednie nawilżenie i odbudowuje naturalną powłokę hydrolipidową. Łączy w sobie odżywczą moc drogocennego olejku arganowegooraz masła shea z właściwościami nawilżającymi kwasu hialuronowego i mocznika. Zawiera  kwasy Omega-3 i witaminy A+E, które skutecznie hamują procesy starzenia się skóry i stymulują ją do intensywnej odnowy komórkowej. Masło do ciała pomaga przywrócić skórze widoczną sprężystość i jędrność. Egzotyczny i ciepły aromat wanilii działa kojąco na zmysły, zapewniając chwilę odprężenia i relaksu w ciągu dnia.
Składniki aktywne: olejek arganowy, masło shea, kwas hialuronowy, mocznik, wyciąg z wanilii, witaminy A+E, gliceryna.
Moc olejku arganowego, zwanego bio-eliksirem młodości, dogłębnie odżywia i uelastycznia skórę. Masło skutecznie pielęgnuje skórę odwodnioną, przywraca jej odpowiednie nawilżenie i odbudowuje naturalną powłokę hydrolipidową. Łączy w sobie odżywczą moc drogocennego olejku arganowego oraz masła shea z właściwościami nawilżającymi itd. Właśnie o takich przecudnych składnikach zawartych w tym  masełku informuje nas producent. I jak  mamy mu się oprzeć skoro zapach jest po prostu nieziemski. Przepięknie wręcz cudnie te masełko pachnie. Jak tylko odkleiłam folię zabezpieczającą  produkt z plastikowego słoiczka wydobył się przecudny aromat wanilii, olejku arganowego oraz masła shea. Na ciele utrzymuje się bardzo długo nawet kilka godzin. W szczególności jest wyczuwalny jak otuli nas ciepłe powietrze z kaloryfera czy suszarki do włosów. Zapach jest wówczas bardzo wyczuwalny. Na noc w szczególności po kąpieli jest zbawienne dla mojego ciała, nawilża je i pielęgnuje. 
A składniki odżywcze mają czas wchłonąć się i zregenerować suche miejsca. 
Budyniowa konsystencja masełka również stała się wielkim plusem. Nabieranie go oraz aplikacja na ciało nie sprawia żadnego problemu. Szybko zniknie jak kilkukrotnie rozsmarujemy go  pod wpływem masażu. W innym przypadku powstają smugi.
Same widzicie, że masełko to relaks i prawdziwe spa dla mojego organizmu. 

piątek, 30 stycznia 2015

SPN Nails...Vanilla's Secret...Ekskluzywny balsam do dłoni i ciała...Moja opinia...

   Witam Was kochane dziewczyny i chłopaki!
    Obiecuję sobie za każdym razem jak wychodzę z pracy, że w ten dzień napisze post.
 I niestety nie zawsze tak się dzieje. Trzy zmianowa praca potrafi dać w kość i spalić wcześniej gromadzona tkankę tłuszczową. Tak kochane jestem lżejsza o 6 kg. Obecnie ważę 65kg i jak na chwilę obecną jest to dla mnie satysfakcjonująca waga ciała. Obowiązki w domu
 i cała bieganina z tym związana również nie pozwala choć na chwilę odetchnąć. Dlatego też jak na razie ciężko mi poukładać obowiązki tak by na wszytko wystarczało mi czasu. Dziewczyny polecały na You Tube prowadzenie notesu z zapisywaniem każdego dnia wszystkich obowiązków które powinno się wykonać. Pomysł jest bardzo dobry i skuteczny tylko czemu doba zawiera tak mało godzin? To nic już powoli wychodzę na prostą i postaram się znaleźć dla Was kochani jednak troszkę więcej czasu. A dziś mam dla Was małe lecz pachnące cudo o zapachu słodkiej wanilii. Osoby lubiące akie słodkie aromaty na pewno zajdą tu coś dla siebie.
Zapraszam!
Zapraszam na strony SPN Nails:
Kochane jeżeli lubicie słodko pachnące balsamy do ciała, jak i również do skóry dłoni to jest to balsam stworzony dla Was. Pachnie obłędnie słodko. 

Słodka ale nie dusząca, subtelna ale nie grzeczna, intensywna ale nie narzucająca się, kusząca ale nie natarczywa, elegancka, lekko kapryśna, czarująca... 

Tak producent przedstawia nam ten produkt. 
Mega pozytywne, prawda? I faktycznie jest to  małe pachnące cudo.
Aromat unoszący się już po otwarciu buteleczki zrobił na mnie wielkie wrażenie. Nawet koleżanka z pracy gdy wygrzewałyśmy się pod kaloryferem spytała mnie czym tym razem tak pachnę. Odpowiedz na to pytanie jest maga prosta. To balsam o zapachu wanilii sprawił nam tyle radości tamtego dnia. Zapach jest po prostu niesamowity i bardzo długo utrzymujący się na ciele. 
Wchłania się szybciutko, na szczęście ciało po aplikacji się nie klei. Konsystencja lekka wręcz delikatna i niestety nafaszerowana parafiną. Paraffinum Liquidum znajduje się na trzecim miejscu w składzie balsamu. Wielka szkoda, bo parafiny staram się unikać w kremach jak 
i balsamach choć nie zawsze jest to łatwe. Buteleczka na pojemność więc tym razem zdenkowałam ją do samego końca.  Nie mogłam się oprzeć zapachowi tego niesamowitego produktu. Zapach wanilii po prostu mnie uzależnił.  Szkoda tylko, że nic mi nie pozostaje tylko rozciąć tę małą plastikową buteleczkę z cudną szatą graficzną by dostać się do ostatnich kropel balsamu.
50ml. balsamu kosztuje 12 zł.
Balsam dostępny na stronie producenta:

piątek, 16 stycznia 2015

Soraya...Antyperspirant DeoInvisible Peach...Moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny i chłopaki! 
Bardzo Was przepraszam, że ostatnio nie dzielę swojego czasu z Wami. Nie wiem czemu ale ostatnio nie mogę się odnaleźć w tym Nowym Roku. Praca na trzy zmiany powoduje, że czas ucieka mi po między palcami. Niestety jak na chwilę obecną nie umiem podzielić wolnego czasu na życie prywatne, obowiązki w domu itd. Jednym wielkim pozytywnym aspektem jest fakt, że omijam wszystkie drogerie kosmetyczne wielkim łukiem. Za to sklepy odzieżowe i Sh są odwiedzane jak tylko nadarzy się okazja. Dziś właśnie tak było i będąc w Pepco kupiłam przecenioną letnią sukienkę z 34.99 na 9.99 istne szaleństwo, prawda? Niebawem postaram się Wam ją pokazać, a teraz podzielę się z Wami moją opinią na temat antyperspirantu DeoInvisible produkcji Soraya.
Zapraszam na strony Soraya:
Antyperspirant DeoInvisible PEACH o świeżym, owocowym i bardzo kobiecym zapachu. Zapewnia skuteczną 24-godzinną ochronę przed nadmiernym wydzielaniem potu oraz poczucie świeżości przez całą dobę. Szybko wysycha, nie klei się, nie pozostawia żadnych śladów na ubraniu. Zawiera nawilżający pantenol i allantoinę. Formuła łagodna dla skóry. 0 % alkoholu. Testowany dermatologicznie.
Antyperspirant DeoInvisible PEACH 

Roll on dla kobiet

Antyperspirant DeoInvisible PEACH

Mimo, że wciąż mamy zimę i o gorących oraz upalnych dniach możemy jedynie pomarzyć. 
To i tak masze organizmy poprzez pot schładzają temperaturę ciała. I może, że podczas zimowych dni nie potrzebujemy, aż tak wzmożonego zabezpieczenia to i tak antyperspirant jest nam potrzebny. Soraya postarała się i wyprodukowała dla kobiet rollon DeoInvisible 
o zapachu brzoskwini. Nie spodziewałam się, że firma Soraya ma w planach włączyć do swojej oferty produkt służący do niwelowania potu. A tu taka niespodzianka, ponieważ produkt okazał się strzałem w dziesiątkę i jest na prawdę skuteczny i godny polecenia. Ja z niego jestem mega zadowolona, choć nie trapi mnie nadmierne pocenie to i tak bardzo pozytywnie mi służy. Używam go regularnie raz dziennie i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Faktycznie popieram słowa producenta, że produkt zapewnia 24-godzinną ochronę przed nadmiernym wydzielaniem potu oraz daje poczucie świeżości przez całą dobę. Produkt posiada same plusy potliwości brak, zapach potu również zanika, a co najważniejsze białe koszule nie żółkną po jego zastosowania. Na czarnych bluzkach czy swetrach na darmo można szukać białych śladów. Same już te aspekty mówią, że produkt jest bardzo dobry. Jedynie zapach choć intensywny, mocy i świeży to jednak wolałabym by go nie było. Na szczęście znika po aplikacji na ciało. Po depilacji również nie pojawia się zaczerwienienie czy podrażnienie. 
Nic nie piecze i nie boli. Brak alkoholu również jest wielkim plusem. Zawartość pantenolu 
i alantoiny wspólnie dbają nawilżenie skóry pach. Dozowanie kulki jest łatwe i przyjemne, choć jak to moja koleżanka stwierdziła, że gdyby zawartość była zimna to by na pewno by ją połaskotała. Za pewne tak by było ponieważ konsystencja jest bardzo rzadka i płynna, 
ale za około 8 zł mogę jej to wybaczyć. 

A Wy moje drogie miałyście już okazję poznać rollon bliżej i polubić tak jak ja?

niedziela, 16 listopada 2014

Palmer's...Balsam na bazie masła kakaowego...moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny i chłopaki! 
Lubicie masło kakaowe? Ja tak słodki relaksujący zapach kakao zawsze mnie potrafi 
w produktach przyciągnąć. Czy stało się tak i tym razem z produktem Palmer's?
Czy mimo dużej ilości masła w składzie produktu zrobił na mnie wrażenie?
Przekonacie się po przeczytaniu recenzji oczywiście poniżej.
Bogaty balsam do ciała z czystym masłem kakaowym i witaminą E. To zaawansowany produkt nawilżający, który wygładza, zmiękcza i łagodzi suchą skórę. Ma działanie rozjaśniające na rozstępy i przebarwienia, jest odpowiedni również dla osób borykających się z problemem egzemy.

Przeznaczenie:

Balsam nawilżający do stosowania na całe ciało.

Działanie i cechy produktu:

  • - głębokie nawilżenie skóry
    - zapobieganie podrażnieniom i zaczerwienieniom
    - idealny balsam po opalaniu
  • - przyjemny zapach
   Za pewne zapach będzie Was najbardziej interesował, otóż rozczaruje Was ponieważ zapach jest raczej sztuczny i przypomina przeterminowane kakao. Kakao czuć lecz wiedząc jak pachnie prawdziwe masło kakaowe uważam, że zapach jest całkiem inny i raczej nie ciekawy. Nie jest słodki lecz ciężki i chemiczny. 
   
Mimo tego faktu opakowanie 250 ml. zużyłam bo wiem jak potrafi nawilżyć i odżywić skórę ciała. Konsystencja raczej przypomina masło niż balsam, jest raczej gęsta i jednolita. Jednak wydobycie jej z butelki która jest wykonana z grubego plastiku jest dość uciążliwe. Można nim machać, uderzać w dno opakowania  by zawartość przesuną się w stronę zakątki i nic.  

Najlepiej postawić opakowanie  do góry nogami by zawartość opadła sama. 
Jedynym sensownym sposobem wydobycia zawartości jest rozcięcie butelki. Producent powinien moim zdaniem zamienić opakowanie butelki na słoik z zakrętką. Wydobycie produktu nie było by aż tak uciążliwe, ponieważ zciskanie butelki nic nie daje.
Na szczęście zawartość jest lecznicza dla ciała. 
Nawilżenie faktycznie jest. 

Dość często po kąpieli wysmarowałam się balsamem i w kimę. Do spania polecam grubszą piżamę ponieważ jak nałożymy większa ilość balsamu skóra sanie się tłusta i pościel razem z nią. Skóra na drugi dzień faktycznie jest nawilżona i znacznie zdrowsza. Suchość skóry łagodzi w stu procentach. 
Niestety nie zauważyłam by pomógł mi w leczeniu podrażnień 
i zaczerwienień. 
W walce z rozstępami jednak sobie nie radzi.
Całe opakowanie zużyłam i ubolewam nad brakiem rezultatów w pielęgnacji mojej skóry.
Zawartość masła kakaowego zachęca i to bardzo.
 Jednak brak słodkiego zapachu mnie zniechęca. 
Opakowanie 250 ml kosztuje około 20 zł. 
Dostępny w Rossmannie.

czwartek, 6 listopada 2014

Love Me Green...Organic...Peeling za 79zł...moja opinia...

   Kochane pielęgnacja ciała ostatnio w postach się często pojawiała. Teraz nadszedł czas na zdzieraka i to takiego z wyższej półki. Cena wysoka 79zł. za pojemność 200ml. część z Was zachęci, a część po prostu zniechęci. Na szczęście mój produkt otrzymałam jako upominek na organizowane przeze mnie spotkanie blogerek w Chełmie z okazji Międzynarodowego Dnia Blogera. Na szczęście ciekawość peelingu za taka cenę została zaspokojona. Produkt sięgną już dwa, i będzie niebawem nosił miano pustego opakowania w Projekcie Denko.
Zapraszam na stronę główną Love Me Green:
<a href="ADRES%20STRONY"></a>

Właściwości: Zmysłowy peeling do eksfoliacji skóry ciała. Eliminuje martwe komórki naskórka. Wspomaga odnowę komórkową, poprawia krążenie, sprzyjając eliminacji toksyn, wygładza naskórek, który staje się miękki I delikatny. Daje uczucie świeżości.

Zapach:  Naturalny eteryczny olejek pomarańczowy ma zapach świeżej pomarańczy. Olejek pozyskuje się poprzez proces tłoczenia skórek owoców. W aromaterapii olejek pomarańczowy jest szeroko stosowany ze względu na swe właściwości uspokajające, harmonizujące i stabilizujące układ nerwowy.
Energetyzujący Peeling Do Ciała 1
Sposób użycia:  Na umytą i wilgotną skórę ciała nanieść peeling na całe ciało ze szczególnym uwzględnieniem stóp, łokci i kolan. Masuj ciało okrężnymi ruchami przez kilka minut, po czym dokładnie zmyj skórę. Po użyciu dokładnie zakręcić  zakrętkę. Ze względu na dużą zawartość olejku pomarańczowego produkt może wyciekać jeśli zakrętka nie jest szczelnie dokręcona. Ponieważ może się to zdarzyć podczas transportu, zdecydowaliśmy się na zdecydowaną obniżkę ceny tego produktu.

 Skład: SUCROSE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL OIL*, LIMONENE, SILICA, LAURYL GLUCOSIDE, POLYGLYCERYL-2 DIPOLYHYDROXYSTEARATE, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, GLYCERIN, AQUA (WATER), ARGANIA SPINOSA SHELL POWDER*, MELILOTUS OFFICINALIS EXTRACT, CARICA PAPAYA (PAPAYA) FRUIT EXTRACT, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, COUMARIN

Produkt nie zawiera:
  • parabenów
  • Phenoxyethanol
  • Silikon
  • EDTA
  • Oleje mineralne pochodzące z przemysłu petrochemicznego
  • Etoksylowany produkt 
Zapach otrzymywany na bazie naturalnych wyciągów roślinnych
Produkt testowany dermatologicznie
Nie testowany na zwierzętach
Ocena Aplikacyjna (Użytkowa) nr BDA 13309/13
Produkt posiada certyfikat Ecocert.
Zaczynając od negatywnych cech jakie udało mi się zauważyć w tym produkcie jest niestety ale wadliwe opakowanie. Plastikowy płaski słoik z białą również plastikową zakrętką nie jest w stanie zabezpieczyć oleistej konsystencji. Wielkim minusem jest brak foli zabezpieczającej w środku opakowania. Foliowa osłona całego opakowania nie jest wystarczającym zabezpieczeniem, ponieważ na zgrzewie foli i tak wyciekł produkt. Jak już wspomniałam otrzymałam trzy peelingi dla dziewczyn jako upominki na spotkanie i niestety trzy po prostu popłynęły. Zalewając całą zawartość kartonowego pudełka. Zamawiając go przez internet musimy wziąć pod uwagę kwestię wycieku produktu. Podejrzewam dlatego producent co raz zmniejsza cenę peelingu z 99 na 49.99
Opakowanie dość słabe, ale zawartość to już inna bajka. Cukier zanurzony w przepięknie pachnące składniki: olej arganowy, ekstrakt z papai czy olejek ze słodkich pomarańczy  potrafią zdziałać cuda. Niesamowity aromaterapia zmysłów. Peeling pachnie cudnie, i dość długo utrzymuje się na skórze. Zdecydowanie ją nawilża i wygładza. Zazwyczaj gdy używam takich peelingów po masażu nie zmywam go ciepłą wodą tylko pozostawiam na skórze około pięciu minut by olejki miały czas się wchłonąć i zadziałać.
Ten sposób pielęgnacji polecam, działa niesamowicie nawilżająco pod warunkiem, że zawarte się w nim olejki. Jedyne co mnie jeszcze zastanawia to ostre kanty cukru, którymi możemy podrażnić skórę przy zbyt mocnym nacisku. Delikatność jest tu wskazana. 
Podsumowując peeling gdyby nie szczelne opakowanie byłby na szóstkę.
Mega aromatyczne doznanie z udziałem tego peelingu to coś co każdej z nas przyda się po ciężkim dniu.
Zdecydowanie polecam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...