czwartek, 21 czerwca 2012

Najnowsza współpraca z firmą kosmetyczną ELF...

Kochane moja mama zażartowała, że listonosz odwiedza mój rodziny dom częściej niż moja najbliższa rodzina. Pan listek tym razem przywiózł paczuszkę specjalnie dla mnie. Jest to paczuszka prosto z Niemiec. Jak mam zadzwoniła do mnie i powiedziała, że ma dla mnie kolejną paczuszkę z zagranicy to myślałam, że o jakaś pomyłka dopiero później jak ją rozpakowałam okazało się że to przesyłka od Firmy kosmetycznej Elf
Bardzo się cieszę ponieważ nie mam w swoim zbiorze za dużo kolorówki, więc kolejne produkty sprawiły mi kolosalna radość. 
Najbardziej spodobały mi się cienie do powiek. Już zdążyłam je wypróbować i dzięki bazie do powiek Artdeco utrzymują się bardzo długo. Oczywiście niebawem pojawia się recenzję tych produktów, więc bądźcie cierpliwe. Ostatnio odmówiłam trzem firmom nawiązania współpracy ponieważ czasu mi brak na sprostanie warunkom współprac. Nawet teraz mam wielkie zaległości w recenzjach, więc muszę to wszystko nadrobić by nawiązać kolejne współprace. A teraz zobaczcie co dostałam:

wtorek, 19 czerwca 2012

Paczuszka od Lirene...do tej pory zawartość znacie doskonale...zapraszam...

Cześć dziewczyny!!!
Nareszcie znalazłam chwilę by do Was zajrzeć. 
Bardzo się ucieszyłam faktem, że moje rozdanie cieszy się tak wielkim zainteresowaniem. Bardzo mnie to cieszy. Do pierwszego lipca macie czas na zgłoszenie się do rozdanie. 
Zapraszam serdecznie. 
Zgłaszajcie się w poniższym poście.

A teraz najciekawsza kwestia tego postu. Paczuszka od firmy Dr. Ireny Eris. Bardzo dziękuję Pani Ani za tak liczną przesyłkę. Na pewno te produkty przydadzą się na lato. 
Bardzo dziękuję.
Wiele z Was ma przyjemność ją mieć w swoich domach, więc doskonale ją znacie. Swoją zawartość paczuszki również czas najwyższy się pochwalić. 
Oto ona:
Mineralna emulsja chroniąca przed słońcem, którą niestety 
nie sfotografowałam z bliska.
Fluidy matująco - wygładzające City Matt
odcień 204 naturalny
odcień  207 beżowy 
Kremowy płyn do higieny intymnej Ochrona  Lactima Duo
Żel do higieny intymnej Hypoallergiczny Lactima
Tonik nawilżająco - oczyszczający
Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu
Balsam Family nawilżająco - odżywczy

sobota, 16 czerwca 2012

Zapraszam na moje pierwsze rozdanie...zapraszam serdecznie...

Jestem Wam bardzo wdzięczna!!!
Moje drogie dziś zaprezentuje Wam nagrody w moim pierwszym rozdaniu. Wiem, że czekałyście na niego dłuższą chwilę, więc tym bardziej postanowiłam Was nagrodzić za to że jesteście ze mną. 
Kochane bloga piszę od 17 stycznia, 
więc dziś mija pół roku jak jestem z Wami.
Wasza aktywność na moim blogu przeszła moje najśmielsze oczekiwania.
Z całego serca jestem Wam bardzo wdzięczna.
Dziękuję Wam bardzo, dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna.
Jesteście wielkie!!!
Naprawdę!!!
Napisałam 92 posty.
Nawiązałam 12 współprac.
 Posiadam 16.333 obserwatorów.
Liczba wejść na bloga wynosi 1.069.
Napisałyście mi 2630 komentarze.
Nawiązałam również dwie wirtualne przyjaźnie.
Bardzo serdecznie pozdrawiam Was dziewczyny!!!
Licznie brałam udział w komentowaniu Waszych postów.
I tylko jak mi czas na to pozwoli będę to robić.

A oto nagroda w rozdaniu.

Oto kilka zasad:
Rozdanie trwa do 1 lipca  2012 roku.
W rozdaniu mogą brać wszystkie osoby obserwujące mojego bloga.
Paczkę wysyłam jedynie do osoby mieszkającej na terenie Polski.
Zwycięzca zostanie wylosowany droga losowania.
Wyniki zostaną opublikowane do 4 dni po zakończeniu rozdania.

Chcecie zwiększyć swoje szanse:
Pierwsze 20 osób które się zgłoszą dostana dodatkowy 1 ptk.
Jak masz mnie w obserwowanych otrzymasz 1 ptk.
Wzmianka o rozdaniu na swoim blogu 1 ptk
Dodanie informacji na pasku bocznym dodatkowy 1ptk.

  1. Nagrody:
    Zacznę od próbek:
    Garnier - szampon wzmacniający
    Dave - odżywka
    Celia - krem nawilżający 2
    Celia - kolagen + oliwka
    Jadwiga krem bionawilżający i naturalny peeling
     Naturalis krem nawilżający
    Olejek do masażu

    Oraz:
    Scandia Cosmetics  mydełko naturalne
    Lirene - krem odbudowujący
    Under Twenty - fluid matuj ący
    Envi - kredka do powiek
    Pędzelek do brazera
     Gumka do włosów - jabłko
    Sudomax - krem - 2 sztuki
    Biosilk - szampon - 2 sztuki
    Lakiery do paznokci Safari - cztery sztuki
    Lakier Lemax Colur Star
    Lakier Editt Cosmetics 
    Pomadka Ruby Rose 
    Dwa kubeczki z Elmexa

    Pasty do zębów: 
    Meridol 2
     Paradontax 2
    Elmex  2 
    Elmex 2 
    Elmex 2
    Blen-a-med 2
    Sensodyne 1
    Colgate 1


    Oraz dwa produktu używane w małym stopniu jako gratisy.
    Scandia Cosmetics peeling ziołowy i mydełko naturalne
     Sunrise - sypki bronzer

    Mam nadzieję, że nagrody się Wam podobają, i z tego o powodu chętnie weźmiecie w nim udział. Zapraszam serdecznie.
    Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach, na wszystkie odpowiem.
    A teraz jadę na wieś do rodziców.
    Odbiorę paczki które od kilku dobrych dni na mnie czekają.
    A Wam kochane życzę udanych cieplutkich i słonecznych dni. 
    Pozdrawiam serdecznie
    Wasza Katarina111.

wtorek, 12 czerwca 2012

Elancyl...paczuszka dotarła po długim czasie, ale na szczęście już jest w moich dłoniach...

Kochane dziewczyny!!!
   Wczoraj nareszcie otrzymałam długo wyczekiwana paczuszkę. W środku dużego kartonowego pudełka znalazła się pełnowartościowa 200ml butelka, na która tak długo czekałam. Dziś po raz pierwszy wypróbuje ten produkt zwalczający cellulit. Jak napisałam w poście w dniu 1 maja zostałam wytypowana jako jedna 
z pięćdziesięciu dziewczyn które będą miała okazję przetestować ten produkt. Wówczas się cieszyłam bardzo teraz już cieszę się mniej ponieważ konkurs związany z najlepszym blogiem związanym z Elancyl już się niestety skończył. Szkoda!!! Teraz mi jedynie pozostaje przetestowanie produktu i wystawienie jej jak najbardziej rzetelnej recenzji.

A teraz kilka spraw organizacyjnych, kochane dziewczyny pierwszy post napisałam 17 stycznia, a więc 17 czerwca mija pięć miesięcy spędzonych 
z Wami. Przyznam się szczerze że nie żałuję ani jednej chwili spędzonej 
z Wami. Wiele się od Was nauczyłam, dzięki Wam poznałam wiele ciekawych 
i sprawdzonych metod pielęgnacji własnego ciała. Dziękuję Wam bardzo.
Więc w dowód wdzięczności organizuję rozdanie, ale o tym więcej informacji przeczytacie 17 czerwca. zapraszam już teraz.

niedziela, 10 czerwca 2012

Artdeco...baza pod cienie...moja opinia...

   Witam Was serdecznie w niedzielne popołudnie!
  Kochane te bazę testuję od dawna, praktycznie każdego dnia towarzyszy mi podczas tworzenia makijażu. Obecnie nie wyobrażam sobie cieni do powiek którym nie towarzyszy ta baza. Teraz są partnerami w mojej kosmetyczce na długie lata. Dostałam ja w ramach współpracy z drogerią NOCANKA. Teraz również bardzo dziękuję panu Januszowi za możliwość testowania tego produktu. Bardzo dziękuję!!!
ARTDECO
Baza pod cienie.
 
Moja opinia:
Kochane z ta bazą zaprzyjaźnię się na długie lata. 
Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić że jest moim ulubionym produktem tego roku oraz nadchodzących lat. Czytałam opinie innych dziewczyn i wszystkie wychwalają ja pod niebiosa.
I  wiecie co dziewczyny miały rację.
Baza jest po prostu dobra i bardzo skuteczna.

Jestem nią zachwycona!!! 

Cienie bardzo długo się trzymają, nie rolują się ani nie odsypują. 
Nabierają intensywnego i wyraźnego koloru.
Na powiekach utrzymują się kilkanaście godzin.

Słoiczek o 5ml pojemności wystarczy na bardzo długo, 
ponieważ baza jest bardzo wydajna.
 Zaledwie niewielka ilość wystarczy by ją rozsmarować na powiekach.
Gdy się ją rozsmaruje za dużo baza zaczyna się rolować i ma się wrażenie, 
że staje się tłusta a cienie nałożenie na niej wyglądają nie efektownie.
By uzyskać ciekawy efekt należy nałożyć ją zaledwie drobinkę.
Wówczas spełnia swoją rolę w stu procentach.

Zapach jej jest perfumowany, choć bardzo świeży.
Zdecydowanie nie wyczuwalny po rozsmarowaniu jej na powiekach.

Pozostaje mi jedynie ją Wam polecić!!!
Na dzień dzisiejszy nie zamienię ją na żadną inną. 
Od producenta:
ARTDECO Eyeshadow Base Nawilżająca baza na powieki w cielistym kolorze, która zapobiega zbieraniu się cieni w załamaniach powiek.
Dodatkowo sprawia, że cienie lepiej się rozprowadzają, mają bardziej intensywny odcień 
i utrzymują się dłużej na powiece - stają się wodoodporne.
Opuszkiem palca równomiernie nakładaj cienką warstwą na całą powiekę.
 Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Cera Microcristallina, Mica, PVP/Hexadecene Copolymer (VP/Hexadecene Copolymer), Polyethylene, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Bisabolol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Propylene Glycol, BHT, Glyceryl Stearate, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum, Benzyl Benzoate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, CI77491 (Iron Oxides), CI77492 (Iron Oxides), CI77499 (Iron Oxides), CI77891 (Titanium Dioxide). (21.05.2011)

   Zdjęcia nie odzwierciedlają intensywnego koloru cieni do powiek z brakiem bazy oraz z jej użyciem.
W górnej części zdjęcia cienie są nałożone bez bazy, i od razu widać, że cienie nie są wyraziste i brakuje im naturalnego koloru.  Natomiast w dolnej części cienie nałożyłam na wcześniej rozsmarowaną bazę Artdeco.
Cienie się nie osypały i nabrały bardziej intensywny odcień.
Cena: 25-30zł.
Pojemność: 5ml.
Dostępność: Drogerie 

sobota, 9 czerwca 2012

Detoks ziołowy... Spa...Peeling...Scandia Cosmetics...moja opinia...

   Jak kochane mija Wam dzisiejszy dzień?
   Kochana wiecie jak lubię peelingi, jeszcze bardziej lubię wolne sobotnie popołudnia. Dziś w domu zrobiłam bardzo dużo, umyłam okna, ugotowałam obiad i rosół oraz uprałam dywan. Więc zasłużyłam na chwilę relaksu spędzone w Waszym towarzystwie. dziś przychodzę do Was z opinią peelingu a raczej detoksu ziołowego. Otrzymałam go w ramach współpracy z firmą Scandia Cosmetics. Przy okazji  tej recenzji jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość współpracy oraz danego mi zaufania. Dziękuję bardzo.
 Od producenta:
Peelingi The Secret Soap Store na bazie cukru brązowego i melasy, zawierają kryształki cukru, które oczyszczają powierzchnię skóry z martwych komórek oraz poprawiają jej mikro - krążenie. Wzbogacone mieszaniną olejów avocado (Ecocert), macadamia, jojoba, ze słodkich migdałów oraz masło Shea (Ecocert), która stanowi źródło witamin A, E i F , dzięki czemu optymalnie odżywia i nawilża skórę. 
 Melasa stanowi źródło składników mineralnych jak magnez, żelazo, wapń oraz witamin z grupy B. 

Peelingi przeznaczone są do każdego rodzaju skóry:
 Mało elastycznej i dotkniętej cellulitem:
wyszczuplający peeling do ciała (pomarańcza)
wyszczuplający peeling do ciała (żurawina)
Z dodatkiem alg brązowych i zielonej glinki, których działanie drenujące, ujędrniające i ściągające bywa lecznicze. Pozbawionej jędrności i świeżości oczyszczający peeling do ciała (borowina)
Z dodatkiem borowiny, leczniczego torfu, który obfituje w mineralne składniki pochodzenia roślinnego działa rozgrzewająco i rozluźniająco na skórę poprawiając jej ukrwienie i wygląd.
 Przesuszonej i mało sprężystej nawilżający peeling do ciała (czekolada) łatwo przyswajalne oleje roślinne z ziaren kakaowca zapobiegają procesom starzenia się skóry odnawiając jej barierę hydrolipidową.
Moja opinia:
   Kochane nie przepadam za zapachem ziół, 
a ten peeling jest w 100% z substancji z upraw ziół. 

Jak otworzyłam opakowanie ogarnęło mnie uczucia bycia w ziołowej aptece. Wiele z Was możliwe, że spodoba się ten zapach,
 ja jestem do niego sceptycznie nastawiona. 

 Peeling zawiera drobinki ziół które idealnie peelingują skórę. W szybki sposób radzą sobie z martwym naskórkiem. Bardzo mi się to spodobało.
 Po peelingu na skórze pozostaje zapach ziół na dość długo. 

Peeling otrzymałam w dość sporym słoiczku, zafoliowanym folia. Słoiczek jest plastikowy lecz bardzo twardy. Umożliwia szybki dostęp do zawartości. 

Zawartość jest zdecydowanie wydajna,
przez spore wieczko możemy dawkować tyle peelingu ile chcemy. 

Na koniec miła informacja dla Was. 
Masło do ciała antycellulitisowe oraz ujędrniające zdobyło doskonałość 
Twój Styl w 2011 roku.

piątek, 8 czerwca 2012

Ulubieńcy maja...zapraszam...

Cześć dziewczyny!
   Dziś ledwo co zdążyłam z napisaniem tego postu przed nadchodzącym kolejnym dniem. Przyszła kolej na ulubieńców maja. Używam tych produktów praktycznie na bieżąco i co raz po nie sięgam. Są to produkty w bardzo przystępnej cenie. Na pewno każdy z tych produktów mniej lub więcej znacie. Na pewno balsam z Joanny oraz zmywacz do paznokci Isana doskonale jest Wam znany. Więc zaczynam...
Od najmniejszego produktu:
  • Pomadka wiesiołkowa...uwielbiam ją. Zawsze mogę na nią liczyć jak coś złego zaczyna się dziać z ustami. Polecam.
  • Lakier do paznokci Sally Hansen...choć kolorek jest bardzo delikatny o uwielbiam jak szybko schnie. Polecam!!!
  • Aloesowy żel produkcji Safira...zdecydowanie nawilża i pozostawia skórę w doskonałej formie. Zdecydowanie polecam.
  • Zmywacz do paznokci Isany...mój ulubiony. Wcześniej zużyłam kilka biedronkowego produktu, dziś jestem wierna Isanie. I zdania nie zmienię. Zdecydowanie polecam!
  • Maseczka Aqua do twarzy Lirene...uwielbiam jak nawilża moją skórę na twarzy i dekolcie. Choć szybko schnie to po jej zmyciu skóra na prawdę jest miękka i aksamitna. Polecam!
  • Chłodzący żel do ciała z olejkiem eukaliptusowym produkcji Safira...nie wyobrażam sobie dnia w którym go zabraknie. W ostatnich dniach bardzo mi pomógł jak mięśnie odmawiały posłuszeństwa. W zimny wieczór przeraża mnie zapach i chłód dzięki mentolowy ale warto pocierpieć. Mięśnie zdecydowanie przestają boleć. Bardzo polecam!!!
  • Joanna Balsam do włosów nawilżająco - regeneracyjny...dziewczyny z czystym sumieniem mogę Wam go polecić. Nie dość że przepięknie pachnie to z moimi włosami działa cuda. Włosy już od dawna mi się u nasady nie przetłuszczają i dodatkowo nabrały zdecydowanego blasku. Polecam i to bardzo!!!

wtorek, 5 czerwca 2012

Eukaliptusowy żel chłodzący...Safira...moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny! 
   Właśnie znalazłam chwilkę by do Was zajrzeć. Muszę Wam powiedzieć, że tęsknie za ta stroną, w ciągu dnia niestety nie mam czasu by tu coś kliknąć. Szkoda mi chwil nie spędzonych z Wami, zdążyłam przez te sześć miesięcy się do Was przyzwyczaić. Na szczęście nie długo Boże Ciało więc więcej spędzę tu czasu, a dziś recęzja cudownie chłodzącego żelu który mi pomaga każdego dnia po ciężkim dniu pracy.
Safira
Cooling Body Gel 
Chłodzący żel do ciała
z olejkiem eukaliptusowym.

Zapraszam na stronę internetową Sariny. Podaję link poniżej...Safira
Moja opinia: 
Po pierwszym zastosowaniu byłam przerażona chłodem jaki ogarną moja nogi. Przez dłuższy czas straszliwe zimno, towarzyszące ukucie zimna sprawiało, że miałam ochotę pójść go zmyć. 
I wiecie co raz tak zrobiłam. 
W mieszkaniu było zimno, a mentol jeszcze bardziej powodował że chłód był nieznośni. 
Ku mojemu zaskoczeniu nie udało się go zmyć. Nawet po wyszorowaniu skóry gąbka wciąż czułam chłód na skórze. 
Oj było zimno!!!
Żel w 100% spełnił swoją rolę, już po chwili po nałożeniu na skórę zaczyna działać. 
Mimo mocnego uczucia chłody, moje mięśnie zdecydowanie odpoczywały. Miałam wrażenie, że stają się mniej spięte i zdecydowanie się rozluźniają.
Na drugi dzień mięśnie odczuły zdecydowaną ulgę.
  • preparat pielęgnujący
  • rozluźnia mięśnie 
  • usuwa zmęczenia po wysiłku fizycznym
  • daje uczucie odświeżenia ciała
  • działa relaksująco i odprężająco
  • zawiera olejki eukaliptusowy i licznych wyciągów z ziół
  • pielęgnuje i wygładza skórę
  • działa przeciwzapalnie i uśmierzająco
  • żel nadaje się do masażu
Pojemność: 250ml
Koszt: 23.90

niedziela, 3 czerwca 2012

Projekt Denko...zużycia majowe...

Witam Ws kochane dziewczyny!
    Super jak się ma niedzielę wolną od pracy, prawda? Wczoraj po pracy, poszłam na małe spożywcze zakupy, a po powrocie wzięłam się za porządki, a nawet zrobiłam ciasto z galaretkami i truskawkami. Zabrakło mi czasu na zerknięcie do Was, więc dziś po przyjeździe od rodziców postaram się nadrobić zaległości. Zacznę od zużyć majowych. Wiec zapraszam...

LIP GLOSS
Sweet Sechucition
Na reszcie go zużyłam.
Posiadał właściwości sklejania ust.
Nie kupię go więcej.

NIVEA
Owocowa pomadka po której usta są miękkie i piękne. 
Zdecydowanie zgadzam się z opinią producenta. 
Smak i zapach jest wręcz cudny.
Na pewno ja kupię jeszcze nie raz.

MAYBELLINE NEW YORK
SALON MANICURE
ULTRA STRĄG 3 in 1
Uwielbiam ten produkt.
Kupie go jeszcze nie raz.

ADOS
Lakier do paznokci.
Zużyłam go do ostatniej kropelki.
Bardzo odpowiadał mi jego kolor.
Lakier jest trwały i szybko schnie.
Kupię, tylko że inny odcień.

FA
ANTYPERSPIRANT
AQUA SPIRIT
Pozostawia biały osad na ubraniach, więc dla mnie to totalny minus.
Chroni przed przykrym zapachem.
Nie kupię go!!!

HUGO BOSS
Perfumy.
Bardzo intensywne i długo utrzymujące się.
Dostałam je w prezencie.
Jak dla mnie są troszkę za ciężkie, wolę słodsze zapachy.

JOANNA
COLOR NATURIA
Farba do włosów.
Kolor wyszedł mi przepiękny. Bałam się orzechowego brązu by nie wyszedł mi zbyt ciemny.
Efekt spełnił moje największe oczekiwania. 
Nie dość że farba jest bardzo tania.
 Kosztuje około 5 zł, to bardzo długo utrzymuje się na włosach. 
Nie traci koloru podczas mycia. 
To jest moje kupie opakowanie z tej serii.
Uważam że jest świetna.
Kupię ją jeszcze nie raz.

alLatte dASINA
VIDAL
Płyn do kąpieli.
Uwielbiam ten produkt. Kocham wszystkie produkty zawierające migdały.
Tego produktu nie kupicie w zwykłej drogerii. 
Można go znaleźć w internecie.
Zostało mi jeszcze jedno opakowanie.
Używam go jedynie wtedy gdy godzinami okupuję łazienkę.
Płyn jest zdecydowanie moim ulubieńcem roku.

APART 
African
Żel pod prysznic.
KARRU
Daktyl i boswelia zagościła w mojej łazience na dość długo. 
Kupiłam go w supermarkecie Biedronka za jedyne 5 zł. 
Teraz czekam na następną promocję. 
Uważam, że produkt jest świetny.
Cudownie pachnie choć z nawilżaniem sobie nie radzi.

LOREAL
ELSEVE
Szampon odbudowujący przeciw łamaniu się włosów.
Pięknie się pieni, zdecydowanie kropelka wystarczy by rozmydlić go na włosach.
Zapach przeuroczy, a największą jego zaletą jest brak  poplątanych włosów.
Włosy już mi się nie łamią, więc już tego nie kupię.
Chyba że z innej serii.
  Migdałowy płyn do kąpieli nie doczekał się własnej sesji fotograficznej. To już moje drugie zużyte opakowanie. Płyn już mi się jak na razie znudził, więc jak na razie go nie kupię.

piątek, 1 czerwca 2012

Na falach istnienia...nastały dobre czasy...

Moje drogie!
   Dziś mija trzeci dzień pracy na dwa etaty. Powiem Wam szczerze, że jak na razie dobrze się czuję choć zmęczenie doskwiera coraz bardziej. Musze Wam dopowiedzieć kilka szczegółów tych moich zmian w życiu. A więc pierwszy etat zajmuje mi osiem godzin, więc zapewne każda z Was to dokładnie zna, drugi natomiast zajmuje mi godzinę do dwóch. To zależy od moich sił witalnych. Więc dziennie pracuję dziewięć lub dziesięć godzin. Jak na razie daję radę, staram się iść z uśmiechem przez życie i nie poddawać się z byle powodu. Byle do przodu...Obecnie jestem dumna z siebie i nie zamierzam zmienić o sobie zdania. Tylko czy dam radę???
   Powyższa fotkę postanowiłam Wam pokazać z wielu powodów. Jednym z pierwszych jest radość w sercu podczas powstania tego zdjęcia. Zrobiłam je przed domem podczas pobytu we Włoszech w Marina di Ragusa. Był to czas na prawdę dla mnie szczęśliwy i czasem jak mi smutno wracam myślami do tych zdjęć. Z inspiracji tego zdjęcia powstała nazwa mojego bloga
 NA FALACH ISTNIENIA... 
czyż to brzmi uroczo???
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...