wtorek, 7 lipca 2015

Paczka od Lirene...

Witajcie moi kochani! 
   Już nie raz obiecywałam sobie i Wam, że będę więcej czasu spędzać na łamach blogosfery. Niestety życie potrafi nam płatać mega figle w których czas jest dość ograniczony. Zmiana miejsca zamieszkania, praca oraz przepiękny ogród którym zajmowałam się jeśli miałam chwilę czasu sprawiały, że wolny czas stał się dość ograniczony. Z babcią co raz się śmiejemy, że nie mam czasu nawet wypłaty wydać. Lista zakupów się wydłuża, a ja nic. Jak zakupów nie było tak i nie ma. Za to ogród nabrał przejrzystości i uroku, który sprawia, że chce się tam jak najdłużej przebywać. W mixie miesiąca maja upublicznię kilka ciekawostek z mojego dotychczasowego życie i wielkiej przemiany jaka w nim zaszła. Oczywiście wcześniejsze zakupy, jakie dane mi było zrobić również się tam znajdą. Mega paczka od Pania Ani i Pani Magdy którą otrzymałam od firmy Lirene również się tam pojawi. Paczuszka jak za każdym razem przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Produkty dla ciała w formie kosmetyków oraz dla ducha mega ciekawe książki, to szczy moich ostatnich marzeń. 
Teraz mi tylko pozostało schować się pomiędzy krzewami i kwitnącymi kwiatami i zatopić się w literaturze. 
Przecież kilka relaksu również i mi się należy, prawda?






poniedziałek, 15 czerwca 2015

Miłego dzionka Wam życzę...

Kochani właśnie wróciłam z pracy. I wolny choć późny czas spędzam na blogspocie. 
Powiem Wam, że to był fajny i dość bogaty w uśmiech dzień. 
W pracy klimat wesoły i dość radosny, w domu również. Moja kochana babcia, która wie że uwielbiam kwiaty zrobiła mi niespodziankę w formie małego prezenciku w formie żywych kwiatów. 
Babcia jest niesamowita i bardzo przez mnie kochana.

Naturalnie...Uśmiechnięte spotkanie blogerek...fotorelacja...

Witajcie moi kochani! 
   Mimo faktu, że nad Lubelszczyzną zawisły chmury i pada deszcz to dusza się raduje. Roślinki się cieszą, przecież tak długo czekały na deszcz. Ja natomiast cieszę się razem z nimi skończy się codziennie podlewanie grządek choć na chwilkę. 
   U mnie kochani i kochane po woli leci. Ogarniam się powoli z problemami szarego lecz bardzo owocnego dnia. Zaczynam budzić się do życia i może na reszcie się zmotywuje do częstszego odwiedzanie blogspotu. Wiele zaczyna się dobrego w moim życiu dziać, i z każdym dniem jest coraz lepiej. Odżywam tak jak roślinki rozpieszczone letnim deszczem. Spotkanie blogerek które miało miejsce ponad tydzień temu stało się jednym z ciekawszych wydarzeń w moim świecie. Dziewczyny jak zawsze uśmiechnięte i bardzo miłe, a w ręcz serdeczne i bardzo kochane. Tym razem spotkałyśmy się w Miłocinie nie daleko Nałęczowa. Właśnie w Miłocinie znajduje się magiczne miejsce, pełne uroku i pozytywnej energii. W restauracji U Hanysa tym razem się spotkałyśmy. Jedzonko pyszne, sala zarezerwowana na poddaszu specjalnie dla nas. Klimat mega odprężający i magiczny. A uśmiechnięte dziewczyny to dodatkowa wisienka na torcie.
To miłe!
Drobny gest a cieszy i to bardzo!
Takimi pięknymi wiązankami kwiatów przywitały nas organizatorki.
Ciastka również otrzymałyśmy od organizatorek!
Pamiątką na długi lata stała się prezentowana poniżej karta z imieniem i nazwą bloga.
Każda z uczestniczek złożyła na niej kilka miłych słów, które z wielką chęcią przeczytałam i do których co raz wracam.
Nie tylko kwiaty nas organizatorki z kwiatami nas powitały ale również upominki czekające na nas na rozłożone na stole. Prezenty od Eska w formie serduszek do kąpieli podbiły moje serducho. Również herbatki Pukka sprawiły wiele radości.
        Bardzo dziękuję!
Dodatkową frajdą dla nas było produkty Produkty Benedyktynskie które każda z nas uwielbia. W szczególności balsam do ciała zauroczył mnie zapachem. 
Żurawinowy krem do rąk również zawładną nasze serca. Cudny, po prostu jest cudny.
Podobno Joasie dużo mówią i mają wiele do przekazania innym i faktycznie tak jest.
Jedna z uczestniczek Joasia która jest właścicielką sklepu Organika w Lublinie zaskoczyła nas bardzo pozytywnie swoją wiedzą i wielką pasją płynącą z jej ust. O kosmetykach wie wszystko, dosłownie. Nie zawierają przed nią żadnych tajemnic. Dzięki niej dowiedziałyśmy się wiele ciekawych i bardzo przydatnych informacji na ich temat. 
Kolejną pachnącą prezentację rozpoczęły dwie urocze Panie  przedstawicielki z firmy Partylite.
Świece, świeczniki oraz prezenty to ich żywioł. 
Cudne lampiony dzięki którym każde szare pomieszczenie nabierze blasku.
Odpowiedz na pytanie to otrzymasz upominek.
Quiz zaliczony pomyślnie!
Odpowiedziałam na dwa pytania i dwa podgrzewacze zdobyłam!
Cieszę się nimi jak dziecko!









Uśmiechnięta Żanetka w swoim żywiole. Z mega wielkim zaangażowaniem skupiła się na prezentacji masażu. Powiem Wam, że każda z uczestniczek chętnie poddała by się takiemu zabiegowi. Kochana dziewczyna swym uśmiechem nas rozłożyła na łopatki, swoją wiedzą nam zaimponowała, a swym ciepłym sposobem bycie oczarowała nas. 

   
Każde spotkanie wiążę się z dużą ilością uśmiechu i pozytywnej energii.
Oczywiście na tym spotkaniu też tak było, radości nie było końca. 
Kochany, dziewczynom Gosi i Żanetce bardzo ale to bardzo dziękuję za zaproszenie.
Dziękuję, że o mnie pomyślały i chciały mnie bliżej poznać. 

Żanetce chciałabym podziękować za chwilę spędzoną na rozmowie i  przytulaniu. 
Dziękuję kochana, za miłe słowa i wsparcie. 
Łzy które pojawiły się w naszych oczach powiedziały wszytko.
Jeszcze raz Ci dziękuję!!!

A oto nasze dziewczyny: 







I my razem uśmiechnięte i wesołe!

niedziela, 3 maja 2015

Foto Mix...Miesiąc kwiecień...

Kochani moi !
   Ma my już maj. To niesamowite jak czas szybko mija, jeszcze nie dawno każdy z nas się cieszył zbliżającymi się Świętami a to już miesiąc od dnia ich zakończenia. Przynajmniej dla mnie w tym roku tak się to stało. Dziś już jest lepiej i czas najwyższy wziąć sprawy w swoje ręce i coś zrobić ze swoimi różnymi uczuciami. Na dobry początek mam dla Was foto mix miesiąca kwietnia. Choć zdjęć w ostatnim czasie zrobiłam raczej mało jak na swoje możliwości to i tak ciesze się, że się z Wami nimi podzielę. 

1.By było romantyczniej i bardziej pachnąco prezentuje Wam niesamowity biedronkowy lampion. Jak tylko gazetka supermarketu Biedronki trafiła w moje dłonie wiedziałam, że muszę go mieć. Te osoby które śledzą mojego bloga wiedzą, że na ich punkcie mam pozytywnego fioła. Cóż poradzę, że uwielbiam ich nastrojowy klimat. Oczywiście nie omieszkałam skorzystać z promocji zniżkowej na cały asortyment świeczek.
2. Plastikowa figurka zebry. Znalazłam ja w autokarze jak pierwszy raz jechałam do Starachowic. I od tam tej pory ma swoje miejsce w mojej torebce. Jest ze mną wszędzie na każdej drużce mojego życia.
3. Sklep Kik mnie przyciągną na wielką promocję ozdób do salonu. Nie mogłam się nie skusić. Mega duża gwiazda 6zł, a mniejsze serduszko 4zł.

4. Jeszcze dokupię trzy świeczki i będzie cudny pomysł na prezent.
5. Ramka z biedronki. Cena 15 zł. Zawsze taką chciałam i jak zawsze biedronka nie zawiodła.
6. Mój ośmioletni przyjaciel odmówił posłuszeństwa. Niestety przeszedł w zapomnienie. 
Nadszedł czas by się z nim pożegnać i zastąpić go nowszym modelem. 
Przykro mi z tego powodu, lecz niestety laptopa nie da się już przywrócić do życia.
7. Torebka i buty najnowsze zakupy na czas wiosny.
8. Miesięczne zbiory makulatury zebrane w całość.
Trzeba się z tym stosem pożegnać.
9. Czas na wiosenne kwiaty. Czas najwyższy przekonać się do wiosny.
Dlatego też wzięłam dziś aparat w dłoń i skorzystałam z pięknej pogody.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...