Moi drodzy zdradźcie mi sekret lub podajcie mi przepis na szybsze uporanie się z obowiązkami.
Niestety mimo wielu obietnic złożonych sobie by więcej czasu poświęcić na pobyt na blogosferze to i tak czas na to nie pozwala. Ostatnio firma T-Mobile miała problemy z serwerem poprzez które mój dostęp do internetu również był ograniczony. Dziś na szczęście wszytko wróciło do normy, i transfer danych idealnie współgra z moim nowiutkim laptopem.
Dziś już wtorek, mój ulubiony dzień tygodnia i niestety wypadło tak że spędzę go w pracy.
Na dworze na niebie nie ma żadnej chmurki, słoneczko świeci aż miło a ja się zbieram do pracy.
Aż mi żal taki piękny dzień spędzić w murach, a nie na świeżym powietrzu.
Oby ten tydzień był cały przepełniony słońcem. Na szczęście jeszcze dwa dni i urlop. Nawet nie wiecie jak się cieszę. Nadrobię porządki w domu, oraz w ogrodzie i zajmę się dokumentowaniem modowych zakupów które czekają by ja upublicznić na blogu. Czarny płaszcz który był marzeniem, już od kilku ładnych miesięcy czeka w szafie na chłodniejsze dni, a ja nie mogę się doczekać aż go zacznę nosić. Oczywiście dodatki do niego również czekają na fotorelację. Torebka na zdjęciu również jest moim najnowszym nabytkiem na jesienne dni. Uwielbiam ją i nie przestaję jej nosić. Ja tak mam jak się uczepię jednej torebki to aż do odwołanie ją noszę. Sukienkę prezentowaną na zdjęciu kupiłam w tam tym roku na osiedlowym targu. Rok czasu czekała aż ją założę. I stało się po uroczym spotkaniu blogerek w Miłocinie przemierzała ze mną urocze zakątki parku w Nałęczowie.

Sukienka śliczna, Ty śliczna :D
OdpowiedzUsuńFajna ta sukienka :0 Czasem na takich targach czy bazarkach można znaleźć super rzeczy :)
OdpowiedzUsuńŚliczna sukienka i mega uśmiech - radośnie! ;) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądasz :)
OdpowiedzUsuń