niedziela, 25 listopada 2012

Jak tu nie skorzystać, skoro Rossman tak nas rozpieszcza...zniżka 40% na produkty do makijażu.

   Kochane doskonale już wiecie, że nasz kochany Rossman tak bardzo nas rozpieszcza proponując nam produkty do makijażu a również w tym całą gamę lakierów obniża o 40%. I jak tu nie skorzystać!!! Postanowiłam z okazji swoich imienin zrobić sobie małe i tanie prezenciki. Widziałam w waszych wpisach, że już zakupy zrobiłyście, więc dziś nadeszła kolej na mnie. I ja pochwalenie się produktami zakupionymi w tak niskiej cenie. Lakiery już wypróbowałam, sprawdzają się świetnie nie sądziłam że są aż tak dobre 
i bardzo trwałe. Największą ich zaleta jest czas schnięcia, nieprawdopodobnie szybki. Kochane jeśli nie zrobiłyście jeszcze zakupów z Vibo to w szczególności polecam lakiery.

Lista zakupów:
  • Lakier do paznokci Vibo złoto - nr. 3
  • Lakier do paznokci Vibo czerwień - nr. 5
  • Lakier do paznokci Vibo z refleksami złota - nr.451
  • Lakier do paznokci Vibo z refleksami srebra - nr. 471
  • Lakier do paznokci Vibo - nr. 447 Express growth
  • Preparat do usuwania skurek Vibo 
  • Odżywka Top Coat z Vibo
  • Cień do powiek Fashion Colors Spanish Love z Vibo
  • Cienie do powiek Lovely
Za trzy kupione w promocji lakiery otrzymałam trzy kredki z Vibo do powiek nr: 51, 53 oraz 57.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Gwiazdkowy wzorek na paznokciach...

   Kochane dziś szybciutko, północ mnie goni a dopiero niedawno włączyłam komputer. Mając dziś wenę do zdobienia paznokci postanowiłam zużyć naklejki zakupione w Centrum Chińskim. Zakupiłam w nim naklejki za 1 zł, oraz lakier Quiz Cosmetics Safari za jedyne 2 zł. Lakier Nude w odcieniu ciemnej szarości od razu przykuł moja uwagę i musiałam go mieć.
Część paznokci pomalowałam lakierem który otrzymałam w ramach współpracy z Marizą. Jest to ten srebrny błyszczący kolorek. Następnie cztery paznokcie pomalowałam lakierem Safarii, kupionym dziś na mieście, i na nie nakleiłam po jednej naklejce w formie gwiazdek. 
Choć w rzeczywistości wzorek wygląda znacznie ładniej niż na fotce.
Oto lakiery które użyłam do powstania wzorka.
Opis powyżej.

niedziela, 18 listopada 2012

Dr.Hauschka...pielęgnacyjny oraz antyseptyczny dezodorant z szałwii....moja opinia...

   Z wielką ciekawością włączyłam laptopa by przejrzeć Wasze blogi. Nie mogłam się doczekać relacji z warszawskiego spotkania blogerek. Przejrzałam cztery wpisy i jestem bardzo zazdrosna. Haha...Z wielką chęcią sama bym wzięła udział w takim spotkaniu. o niesamowite uczucie spotkać Was wszystkie w realnym świecie.  Pocieszam się nadzieją, że niebawem na stepowym spotkaniu w Lublinie na pewno się spotkamy.
A dziś przychodzę do Was z recenzją pielęgnacyjnego oraz antyseptycznego dezodorantu z szałwii.
Dr.Hauschka
Salbei Deomilch
Od producenta: Odświeżająca moc szałwii oraz ściągające właściwości oczaru stanowią podstawę działania Dezodorantu z szałwii. Zawarty w preparacie cynk reguluje wydzielanie potu i absorbuje jego nadmiar. Delikatna kremowa konsystencja oraz wyszukana kompozycja olejków eterycznych zapewnia skórze troskliwą pielęgnację, nie zatykając porów. Dezodorant zachowuje także naturalną mikroflorę skóry oraz wykazuje wyjątkowo dobrą tolerancję potwierdzoną w testach dermatologicznych. Świeży ziołowy zapach idealnie odpowiada sportowemu charakterowi kosmetyku. Preparat polecany także dla mężczyzn.

Skład: Aqua, Alcohol, Triethyl Citrate, Glycerin, Parfum, Ricinus Communis, Zinc Ricinoleate, Bentonite, Salvia Officinalis, Hamamelis Virginiana, Limonene*, Linalool*, Geraniol*, Citral*, Benzyl Benzoate*, Farnesol*, Coumarin*, Citronellol*, Eugenol*, Benzyl Salicylate*, Buxus Chinensis, Sucrose Laurate, Cetearyl Alcohol, Lecithin, Sodium Magnesium Silicate, Xanthan Gum, Citric Acid. *składnik naturalnego olejku eterycznego
Opakowanie: Szklana 50 ml butelka. Dość ciężka ale bardzo wygodna 
w aplikacji, dozownikiem jest kulka która w aplikuję idealną ilość produktu. Nie stawia żadnego oporu w dozowaniu i na szczęście się nie zacina. W środku butelki znajduje się płyn praktycznie przezroczysty.

Konsystęcja: Płynna, o zabarwieniu nie widocznym  gołym okiem. Płyn jest dość rzadki choć o idealnej konsystencji. Nie spływa po pachach, więc aplikacja jest dość przyjemna.

Zapach: Zdecydowanie ziołowy, jeśli lubicie zapach szałwii to zdecydowanie polecam. Wystarczy odkręcić zakrętkę a już można poczuć odświeżającą woń szałwii.

Skuteczność: Antyseptyczny dezodorant sprawuje się w bardzo dobry sposób. Nie podrażnia więc można go stosować bezpośrednio po depilacji. U mnie nie wystąpiły żadne zaczerwienienia. 
   Nie pozostawia na odzieży żadnych śladów, ani białych ani żółtych. 
Nie zabarwia ubrań. Minimalizuje zapach potu, który przestaje być wyczuwalny. Zdecydowanie chroni przed nieprzyjemnym zapachem 
i zdecydowanie odświeża. I jest wyczuwalny przez kilka godzin i jedynie to może być defektem tego produktu. Zazwyczaj miałam wrażenie, że miesza się zapachem z moimi perfumami.

Dostępność: Dr.Hauschka...Tutaj...
Pojemność: 50ml.
Cena: 44zł.
Kochane firma Dr. Hauschka obecnie ma w swojej promocji ciekawe pomadki, które na pewno Was zaciekawią.  Pomadki są przecenione z 63zł, na 31.50.
 Są limitowane więc tym bardziej zachęcam do zakupu. Więcej informacji znajdziecie Tutaj...sklep...Dr.Hauschka Oto odcienie...
Kolor czerwieni...Inner Glow

Kolor Beżu...Inner Glow
 Kolor Jagody...Inner Glow


sobota, 17 listopada 2012

Lakiery do paznokci firmy Quiz Cosmetics...moja opinia...

   Choć nie jestem zwolenniczką zielonego koloru to zmieniłam zdanie jak zaczęłam malować tym kolorem paznokcie, tym bardziej, że na mieście wiele dziewczyn używa tego koloru. I po obserwacji ich dłoni stwierdziłam, że całkiem ładnie dopasowuje się do dłoni. Kolor zieleni jest bardzo modny tego sezonu więc za każdym razem gdy sięgałam po te odcienie robiłam to  z coraz to większą chęcią.
Quiz Cosmetics
Every Day
    Dostałam te lakiery od firmy Quiz Cosmetics w formie współpracy i dzięki tej firmie przekonałam się do tych odcieni. Sama bym się raczej nie zdecydowała na zielone odcienie.
Moja opinia: Lakiery szybko schną, i zdecydowanie to jest ich dużym plusem. Uwielbiam szybko schnące lakiery, które po nałożeniu drugiej warstwy nie powstają smugi. Tym lakierom nie można tego zarzucić. 
Paznokcie jak zdążyłyście zauważyć pomalowałam w dwóch odcieniach. Jaśniejszy odcień o numerze 344, okazał się bardziej kryjący, natomiast ciemniejszy odcień nawet po trzech warstwach 
wciąż nie pokrył mojego paznokcia. 
Wielka szkoda!!!
Pędzelki nie są długie lecz są wąskie. 
W łatwy sposób nakłada się lakier na paznokcie.
Jedynym mankamentem jaki zauważyłam to brak intensywnego krycia w szczególności ciemniejszy odcień, który na opakowaniu nie posiada numeru.
 
Jeśli chcecie uzyskać więcej informacji na ich temat zapraszam Tutaj...

czwartek, 15 listopada 2012

Ulubieńcy października i listopada...

   Kochane za chwilę północ...a ja już padam z nóg. Szybciutko zrobiłam fotki by Wam nareszcie pokazać moich październikowych ulubieńców jeśli chodzi o dłonie. Zawsze mam problem wyszczególnić w danym miesiącu kilku ulubieńców, ponieważ tyle cudnych produktów znajduje się w mojej szafce. Jak mam wybrać te najbardziej ulubione? Tym razem wybrałam produkty do dłoni, które praktycznie używam na okrągło. Balsam do ust Dr. Hauschka choć już prawie sięga dna to wciąż go noszę w kosmetyczce. Jak wychodzę z pracy za każdym razem go używam chroniąc usta od nie korzystnych warunków atmosferycznych. Również krem z Avonu noszę w torebce. Używam go tak długo na przemian z innymi kremami i wciąż nie mogę go skończyć. Jest mega wydajny. Odżywkę z Eveline nakładam na paznokcie i następnie nanoszę na nią lakier Lm. Natomiast zmywacz Nailty używam pod koniec dnia.
Moi ulubieńcy:
  • Dr. Hauschka Miętowy balsam do ust. Recenzję znajdziecie Tutaj...
  • Eveline Odżywka do paznokci 8in1 Recenzja niebawem.
  • Lm Lakier do paznokci - zdecydowanie mój ulubieniec. Recenzja niebawem.
  • Nailty Zmywacz do paznokci, którego nie trzeba Wam przedstawiać.
  • Avon Glicerynowy krem do rąk, którego moje dłonie uwielbiają. Tutaj..

wtorek, 13 listopada 2012

Srebro plus błękit, czyli ciekawe połączenie?

   Wczoraj kupione a dziś wypróbowane. Korzystając z wolnego dnia postanowiłam zmienić wzorek z wczorajszego srebrnego na dzisiejszy zdecydowanie odświeżony. Dodałam do niego niebieskie drobinki brokatu w ślicznym odcieniu. Zobaczcie same...Zdjęcia nie oddają idealnie błyszczącego brokatu, ale to nie problem ponieważ liczę na Waszą wyobraźnię. 
 Użyłam dwuch lakierów:
  • Lm nr.4 - srebrny brokat
  • Max nr.7 - bezbarwny lakier z dodatkiem błękitnego brokatu
I jak Wam się wzorek podoba?

poniedziałek, 12 listopada 2012

Małe kosmetyczne zakupy....pomadka i cztery lakiery...

   Doskonale wiecie, że kolorowych lakierów nigdy za wiele. Ja również wychodzę z tego samego założenia. Staram się każdego dnia do pracy nosić na paznokciach coraz to inny odcień. Dlatego to dziś wstąpiłam do sklepiku osiedlowego by zrobić sobie małą przyjemność w formie małego upominku. Wybrałam cztery lakiery i pomadkę. Za zakupy zapłaciłam dosłownie grosze.Najdroższy lakier ten pierwszy kosztował jedynie cztery złote. Pomadka natomiast kosztowała 6. Strasznie spodobało mi się opakowanie. Pozłacane, ala plastikowe na dodatek grawerowane. Istne cudo!!!
Pomadka za 6zł, kto by pomyślał że tak długo będzie się utrzymywać na ustach. Nie dość, że ma przecudny perłowy kolor to również przepięknie pachnie. Pomadka produkcji UP Girls nr.11

niedziela, 11 listopada 2012

Zdjęcia pupila ze spaceru...zapraszam...

   Kochane nie dawno wróciliśmy ze spaceru z Bartkiem. Właśnie tak z Bartkiem, tak się nazywa mój pies. Postanowiliśmy z Darkiem, że zostanie u nas. Dla tych dziewczyn które nie są wtajemniczone przypomnę, że Bartka ktoś podrzucił na naszym osiedlu. Przyprowadziłam go do domu i tak właśnie tydzień czasu jest już z nami. I jak na razie postanowiliśmy się nim zająć. Właściciel się nie znalazł, a w tym czasie Bartek podbił nasze serca. Nie dość, że jest przesympatyczny to również bardzo mądry. 
   Przez tydzień zdążyłam go nauczyć siedzieć, podawać łapę oraz prosić szczeknięciem o smakołyk. Niestety nie mogę go oduczyć leżenia i spania na fotelu. Choć ma swoje miejsce to jak tylko zaśniemy to zajmuje miejsce na fotelu. Najprawdopodobniej w poprzednim domu właściciele mu na to pozwalali. Ze smyczą również nie ma problemu, za potrzebą wychodzi na dwór więc z najważniejszymi problemami piesek sobie świetnie radzi. 
   Dziś korzystając z pięknej pogody byliśmy na spacerze w parku, Bartek się wybiegał a ja zrobiłam mu kilka zdjęć. Zobaczcie jakiego mam przystojniaka 
w domu.

wtorek, 6 listopada 2012

Zima nadchodzi...a ja mam nowego przyjaciele...

   Kochane dziękuję za Wasze podpowiedzi co do imiona dla mojego nowego przyjaciela. Jak na razie wciąż jest bez imienia bo jeszcze nie wiemy czy z nami zostanie. Obecnie szukamy jego właścicieli, z czasem może się ktoś znajdzie kto go przygarnie. Ale powiem, Wam szczerze, że całkiem jest miło jak po pracy gdy wracam do domu a on na mnie czeka. Jednym słowem zdążył skraść moje serce. Z każdym dniem coraz bardziej się do niego przyzwyczajam. Tym bardziej, że jest to pies o spokojnym charakterze, nie brudzi w domu ani nic nie psuje, meble wciąż są w całości. Ma swoje zabawki więc im poświęca najwięcej czasu.
Trudno mi będzie się z nim rozstać. Mój Darek też strasznie mocno go polubił, uwielbiam patrzeć jak się z nim bawi i wychodzi na spacer. A jeśli jesteśmy przy temacie pogody to pokażę Wam zdjęcie zrobione przeze mnie jakiś czas temu. Uroki zimy są cudne do fotografowania. I jak Wam się fotka podoba?

poniedziałek, 5 listopada 2012

Drugi przygarniety przyjaciel...

   Kochane w sobotę pod kontenerem na śmieci znalazłam małego psa kundelka. Serce ani rozum nie pozwoliły mi go tam pozostawić tym bardziej, że niebawem miało się zrobić ciemno. Od razu zabrałam go do domu. Wyrzuty sumienia zjadły by mnie od środka gdybym do domu wróciła bez niego. Więc wróciliśmy razem. Okazała się, że to młody samiec ze ślicznymi białymi ząbkami. Od razu się zagościł u nas w domu. Mam wrażenie że czuje się u nas bardzo dobrze, dziś go wykąpałam i wyczesałam. Obecnie śpi pod ławą, sam wybrał sobie te miejsce do drzemki.
   Jeszcze nie wiem co z nim zrobimy, ja jestem zabiegana od rana do wieczora, Darek również ma swoją pracę...będzie nam trudno bo malec będzie sporo czasu przebywał sam. Szukamy dla niego dobrego domu z ludźmi o wielkim sercu gdzie piesek znajdzie prawdziwy dom na którego bardzo ale to bardzo zasługuje.
   Teraz się zastanawiamy nad inieniem dla niego.
A może Wy kochane podpowiecie jak go nazwać.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...