wtorek, 16 września 2014

Katarina na Instagramie...

Kochane moje! Od jutra biorę się zaległe recenzje a dziś przedstawiam 
Wam mój profil na Instagramie.
Nosiłam się z założeniem Instagrami już długo i tak na prawdę nie wiem czemu tak długo zwlekałam.
Mam wiele zdjeć, których nie jestem w stanie Wam pokazać na blogu, więc Instagram stanie się dodatkowym miejscem publikacji moich zdjęć. 
Od wczoraj stawiam małe kroczki i poznaje zasady i nowe koleżanki.
A Wy moje drogie jeżeli posiadacie konto na Instagramie to poproszę o linki. 
Z wielką chęcią dołączę do Was.


poniedziałek, 15 września 2014

Bawełniana torba z logiem Maybelline New York oraz wielka ilość kosmetyków...Rozdanie...

Kochane może chciałybyście zrobić zakupy i włożyć je do bawełnianej torby z logo firmy Maybelline New York?
A może chcecie kilka nowych kosmetyków?
Jak tak to zgłaszajcie się i liczcie na wielkie szczęście!


By wziąć udział w rozdaniu proszę zgłosić się w komentarzu pod postem. 
 
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBS-fue_AMMAHEbnn6QxBzgND9wgPm0eTP8BYGCVLcF-t_0UjYwjVH1HoDQGK02sIWUEPGfzaJdmomVvDHEwHduk1yDw4gyF0XnLfb_mAZ9r0dH67QZxjIfADlJsVmAyQhJt3nJj_ogqi5/s1600/IMG_8852.JPG

niedziela, 14 września 2014

Pomadka w płynie LOVE STORY...INGRID...moja opinia...

Kochane mimo pięknej pogody i super wesołego nastroju moja opinia dzisiejszego produktu będzie bardzo negatywna. A to wszytko za sprawą pomadki w płynie 
LOVE STORY firmy Ingrid.
Jak chcecie ją poznać to zapraszam do przyjrzenia się zdjęciom i przeczytaniu recenzji. 
Zapraszam!
Strona główna:
Fb:
https://scontent-b.xx.fbcdn.net/hprofile-frc1/t1.0-1/p160x160/577526_339032962831094_1128769655_n.jpg
http://www.veronavpp.eu/sites/default/files/styles/katalog-term-header/public/zdjecia-produktow/pom-ls.jpg?itok=D9ksM_JF 
Pomadka w płynie Love Story INGRID zachwyca intensywnym i wyjątkowo długotrwałym kolorem w połączeniuz niepowtarzalnym blaskiem, który utrzymuje się na ustach przez wiele godzin. Unikalna formuła zapewnia doskonałą pielęgnację oraz nawilżenie. Produkt dostępny w 7 wyjątkowych odcieniach – ciemnej czerwieni, czerwieni, oranżu, koralu, fuksji, pudrowym różu i beżu. Love Story INGRID to pomadka, którą pokochasz!
Pojemność: 7 ml, Cena: 8,50 zł
ingrid-pomadki-w-plynie
Kochane cóż mam o tej pomadce w płynie powiedzieć...
Och...jest to pierwszy produkt w moim życiu blogowym, którego opisywanie nie sprawi mi żadnego problemu. Jest to również pierwsza bardzo negatywna opinia. Zawsze starałam się znaleźć w każdym produkcie coś dobrego lecz w tym przypadku nie jestem w stanie tego zrobić.Może jedynie zapach i kolor są wielkim plusem tego produktu. 
I tutaj nasza przyjaźń się kończy. Niestety jest to produkt którego nie chcę i nie będę używać. Na powyższym zdjęciu same zauważycie dlaczego.
Nie rozumiem jak mam ją lubić skoro już po pięciu minutach na moich zębach pojawiły się małe drobinki pomadki. Wygląda to nieestetycznie a w ręcz strasznie.
Która z nas chciała by zaaplikować tę pomadkę w płynie i wyjść na miasto bojąc się, że drobinki zadomowiły się na zębach? Uczucie straszne i totalny dyskomfort.
Konsystencja pomadki jest dość fajna przypomina błyszczyk. Dodatkowo konsystencja zagłębia się w każdą szczelinę ust, uwydatniając je jeszcze bardziej. Moim zdaniem nie wygląda to korzystnie. Z ust szybko znika i zaczyna przebarwiać usta.
Dla mnie to istny koszmar na ustach.
Nie polecam go żadnej z Was, mimo tego że kolor jest piękny.

Chętnie poznałabym Wasz zdanie na jej temat.
Miałyście identyczną przygodę z tą pomadką co ja?

sobota, 13 września 2014

Lirene...Eveline...Dermika...Podziękowania od zespołu Soraya...

Kochane niebawem spotka nas połowa września. Podczas tych dni zdarzyło się wiele ciekawych wydarzeń w moim życiu, którymi w większy lub mniejszy stopniu się z Wami dzieliłam. O liczbie produktów ze spotkań blogerskich Wam już pisałam, o prezentach od dziewczyn Ani i Magdy również a dziś mam dla Was kolejna dawkę prezentów. Jako pierwsza zaprezentuję Wam niesamowitą i kolejna już paczuszkę od firmy Lirene oraz Under Twenty. Bardzo dawno Wam pisałam Wam, że z firmą Lirene współpracuję już od sześciu lat. 
Na stronie Lirena opisywałam produkty, pisałam recenzję oraz zapraszałam koleżanki i znajome do grupy Lirene. Z tego to właśnie faktu otrzymałam spory zapas produktów Lirene. Tak było bardzo dawno temu. Dziś w dalszym ciągu kontynuuję współpracę poprzez recenzje opublikowane na blogspot.  I tak jak moje koleżanki bardzo chwalę sobie tę współpracę.
Pani Magda i Ania dbają o każdy szczegół zawartości paczuszek. Za każdym razem otrzymujemy nie tylko kosmetyki z najnowszej serii ale również cudne gadżety i akcesoria. 
Zobaczcie same, bo słów mi brakuje by wszystkie je opisać. 
Paczka z Eveline była jednym z upominków na spotkaniu blogerskim organizowanym przez Andżelikę i Darię w Lublinie. Uczestniczki spotkania w tym ja otrzymaliśmy ją dopiero teraz już po spotkaniu. 
Firma Eveline przysłała nam je bezpośrednio do domu. 
A nam uczestniczkom spotkania pozostało jedynie podziękować firmie Eveline za dotrzymanie słowa oraz za upominki.
Dermika. Za pewne zastanawiacie się jakim cudem ta paczuszka trafiła w moje dłonie. 
Podejrzewam, że część z Was powiedziała by, że wygrałam ja w konkursie.
Otóż nie kochane, otrzymałam ją od Dagny Wach przedstawicielki firmy Soraya oraz Dermiki. Ale od początku. 30 sierpnia organizowałam spotkanie blogerek z okazji Międzynarodowego Dnia Blogera. Spotkanie odbyło się w Chełmie i brało w nim udział dwanaście niesamowitych dziewczyn bardzo mi bliskich.
 
Główną patronem spotkania była firma Soraya, która obchodziła trzydziestolecie istnienia.
Postanowiłam uczcić ten dzień z dziewczynami oraz z najbardziej uroczą i przebojową przedstawicielką firmy czyli Dagną Wach. Niestety Dagna z przyczyn nie zależnych od niej nie mogła do nas przybyć, więc te popołudnie spędziliśmy bez naszego głównego gościa. 
Dziewczyny poczęstowałam tortem z logiem Soraya oraz wzniosłyśmy toast lampką szampana i życzyłyśmy Soraya Sto Lat! 
Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość. Jeszcze raz dziękuję Dagnie oraz całemu zespołowi Soraya. Czułam się doceniona i mile potraktowana. 
Fajnie, że firma doceniła moje starania by spotkanie się udało i by dziewczyny nie zapomniały o nim długie miesiące.
Po spotkaniu otrzymałam od Dagny Wach poniższą wiadomość:

5 września 13:10
Kochana! Spóźnione ale za to bardzo serdeczne życzenia urodzinowe przesyłam Ci ja oraz cały zespół Soraya.
Oglądałam dopiero dzisiaj relację i aż mi się łezka w oku zakręciła. Co za wspaniały tort i spotkanie! Strasznie żałuję, że mnie tam nie było z Wami
Kochana, chciałam Ci bardzo podziękować za cały wysiłek, który włożyłaś w organizację spotkania i uczczenia 30lecia marki Soraya. Czy jest coś z portfolio Soraya czego jeszcze nie miałaś a chciałabyś mieć? Bardzo chętnie Ci coś wyślę Jeżeli z Soraya nic dla siebie nie znajdziesz może coś z portfolio Dermiki by Cię zadowoliło?
 
Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość. Jeszcze raz dziękuję Dagnie oraz całemu zespołowi Soraya. Czułam się doceniona i mile potraktowana. 
   Fajnie, że firma doceniła moje starania by spotkanie się udało i by dziewczyny nie zapomniały o nim długie miesiące. Satysfakcja była ogromna jak czytając relacje ze spotkania u pozostałych uczestniczek, wszystkie co do jednej wypowiadały się bardzo pozytywnie. Takie momenty są dla mnie najbardziej satysfakcjonujące.

czwartek, 11 września 2014

Bawełniana torba z logiem Maybelline New York oraz wielka ilość kosmetyków...Rozdanie...

Kochane może chciałybyście zrobić zakupy i włożyć je do bawełnianej torby z logo firmy Maybelline New York?
A może chcecie kilka nowych kosmetyków?
Jak tak to zgłaszajcie się i liczcie na wielkie szczęście!


By wziąść udział w rozdaniu proszę zgłosić się w komentarzu pod postem. 

środa, 10 września 2014

Bon urodzinowy z Orsay zrealizowany...

Kochane po komentarzach w jednym z poprzednich postów pytałam się Was jak Wam się podoba szal, który chciałam zakupić w sklepie Orsay. Sporo komentarzy padło bardzo pozytywnych, więc nie pozostało mi nic innego tylko zrealizować otrzymany bon i zakupić niesamowicie miękki szal. 
Poszłam do sklepu, włożyłam go do koszyka, podałam bon sympatycznej Pani  dopłaciłam pieniążki i otrzymałam kolejne 50zł na zakupy pod warunkiem, że wydam na asortyment 150zł. I tu pojawia się maly problem, ponieważ w asortymencie nie są dostępne płaszcze jesienne jakie chciałabym zakupić. Podejrzewam, że niestety ale kupon się zmarnuje w moich dłoniach.
Zakupiłam szal i on w zupełności mi wystarczy.
Dziś już mogę się nim cieszyć. Z czarna kurtką prezentuje się niesamowicie.
Mimo faktu, że był wyprodukowany w Chinach co mnie zaskoczyło będę o niego dbać.
A Wam kochane dziękuję za dobrą radę. 
Orsay szalików, apaszek i szli w swojej ofercie ma sporo.
Sprawdźcie może Wam coś się spodoba.

Orsay - Home




wtorek, 9 września 2014

Pieniążki wysłane...Za pomoc dla Artura bardzo Wam kochane dziękuję...


Kochani! Dnia 30 sierpnia wraz z innymi uczestniczkami spotkania blogerskiego w Chełmie zebrałyśmy 470 zł dla Artura Powały chorego na bardzo uciążliwą chorobę skóry. 
Napisałam do Artura list lecz niestety do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi. Obecnie Artur przebywa w szpitalu, więc podejrzewam, że kontakt ze światem wirtualnym ma utrudniony. Jak tylko poczuje się lepiej i mi odpisze od razu Was o tym poinformuję. 
Kochane chciałabym Wam jeszcze raz podziękować że tak chętnie zgodziłyście się pomóc Arturowi. Dziękuję również moim kochanym rodzicom, którzy również  wsparli Artura finansowo. Bardzo, bardzo Wam kochani dziękuję!
Jeżeli chodzi o korki i karmę dla piesków. 
Korki w przyszłym tygodniu przekażę rodzicom Gabrysia.
Natomiast karmę  przekażę wraz z Agnieszką Baranowską oraz Anetą Stelmaszczuk - Hulbaj do piesków ze Schroniska. 
Połączymy wspólnie nasze zbiory ze spotkań i przekażemy je do Schroniska.
Fotorelacja na moim blogu na pewno się pojawi, więc bądźcie cierpliwi.

poniedziałek, 8 września 2014

Prezenty od Ani i Magdy...

   Kochane prowadzę bloga już dość długo i powiem Wam szczerze, że poznałam już  wielką ilość dziewczyn z rożnych województw. Każda z poznanych dziewczyn jest inna, każda inaczej postrzega życie oraz sposób prowadzenia bloga. Jedne są urocze lecz ponure, inne wesołe i otwarte na otoczenie. A są i takie które rozpromieniają  swoim urokiem całe otocznie.
 Dziś przedstawię Wam dwie takie moje blogerskie bratnie dusze.
Są to dziewczyny które przyciągnęły mnie do siebie swoją pozytywną energią.
To właśnie z nimi przegadałam wiele godzin na Fb, i to właśnie one pozostawiają mi wiele wiadomości na tym portalu.
Dziś chcę im podziękować za upominki które od nich potrzymałam.
Cos podejrzewam, że dziewczyny wiedziały o moich urodzinach i z stąd te prezenty. 
Dziękuję kochane!

Pierwszą osóbką którą dane mi było poznać podczas mojego blogerskiego życia jest Ania prowadząca bloga
Ania sprawiła, że znów zaczęłam wierzyć w przyjaźń pomiędzy kobietami.  Mówiąc o Ani zawsze przoduje mi myśl, że nigdy nie mogę się z nią nagadać. Mamy zawsze tyle tematów do rozmów, których nigdy nie możemy dokończyć. Znamy się kilka miesięcy i powiem Wam, że tą uśmiechniętą dziewczynę mogę określić tylko tak - przyjaciółka.
Witam na moim blogu!
Otóż Ania podczas swojej wizyty w Chełmie obdarowała mnie super ciekawą, a w ręcz piękną niespodzianką. Powiedzcie czyż ten komplet ceramiczny nie jest uroczy?
Mi się strasznie podoba, jest po prostu piękny.
Kolorki błękitnego maku są ciemniejsze niż na zdjęciu, 
więc na żywo prezentują się znacznie okazalej. 
Dodatkowo Ania rozpieściła mnie pysznymi cudeńkami dla zmysłów. Kawusia którą omówiłyśmy się, że będziemy pic jak będziemy plotkowały na Fb, Dżemik i coś dla smakoszy likierków również przypadły mi do gustu.

Drugą przeuroczą osóbka jest Magda, której raczej nie muszę Wam przedstawić ponieważ wiele osób ją identyfikuje z przeuroczym uśmiechem i wesołym sposobie bycia.
Kilka słów o mnie...
Z Magdą przyjaźnimy się prawie rok i powiem Wam szczerze, że nasza przyjaźń nie gaśnie. 
Często do siebie piszemy i często rozmawiamy. Wiem dokładnie, że zanim się zaloguję na Fb, Magda pozostawiła tam dla mnie wiadomość. Stałyśmy się przyjaciółkami od serca jak to mówiła Ania z Zielonego Wzgórza.
Zobaczcie co ta urocza dziewczyna mi przywiozła z samego Lublina.
Tak szczerze to nie zasłużyłam na tyle wspaniałych prezentów, które od niej otrzymałam. Cała wypchana po brzegi torebka Soraya była zapełniona produktami.
Zestaw pomarańczowy stał się moim ulubieńcem z powodu niesamowicie orzeźwiającego zapachu. Mydło w płynie o zapachu kokosowym od razu postawiłam na umywalce, by swoim zapachem towarzyszyło mi podczas dnia. Woreczek z serduszkami żal mi było rozwiązać ponieważ serduszka tak pięknie się prezentowały, że szkoda było je rozdzielać.
I tak mogłabym wymieniać i wymieniać...
Zawartość jak widzicie jest mega interesująca.
Kochana nie wiem czym sobie zasłużyłam na tak wypasiony prezent od Ciebie?

Ani jak i Magdzie z całego serca chciałabym podziękować za upominki.
Kochane wielką radość mi nimi sprawiłyście.
Jeszcze nigdy nie byłam tak pozytywnie zaskoczona! 
Bardzo ale to bardzo Wam dziękuję!!!
Jesteście kochane!!!

niedziela, 7 września 2014

Foto Mix...Nowości najbliższych dni...

1. Najbliższe ciekawostki w postach...Los w ostatnich dniach sprawia mi same pozytywne niespodzianki. Niebawem wszystkiego się dowiecie.

2. The Body Shop...Mój pierwszy produkt tej firmy. 
http://nafalachistnienia.blogspot.com/2014/08/the-body-shopbody-butter-beurre.html
3. Aromatella...Gwiaździste niebo...Granulki zapachowe...To właśnie one nadają memu mieszkaniu przeuroczego zapachu...
http://nafalachistnienia.blogspot.com/2014/08/aromatellagwiazdziste-niebogranulki.html

4.Wycieczka do Wąchodzka...

5. Rozdanie

6. Uśmiech...

7. Niesamowite z moimi dziewczynami...Lublin...23.08.2014...

8. Bawełniana torba na zakupy...Allbag...

9. Super uśmiechnięty cały dzień...Organizowane przez mnie spotkanie blogerskie w Chełmie z okazji Międzynarodowego Dnia Blogera! Trzydzieste urodziny Soraya!

10. Cała zakręcona ja...

sobota, 6 września 2014

Idę na imprezę...

I jak Wam się podoba mój najnowszy wizerunek?
Kręcenie włosów na lokówkę już bardzo dawno za mną chodziło. 
Dziś wdrążyłam ten zaległy plan w życie.
Za chwilę idę ze znajomymi na koncert Cree, który odbędzie się na terenie tak zwanego wielkiego pieca w Starachowicach. Cały wieczór spędzimy przy muzyce w rytmie blusa.
Łańcuch który mam na szyi niestety zostaje w domu nie pasuje do klimatów panujących na tego typu koncertach. Otrzymałam go jako gratis w zamówieniu alefarcik.pl  
jako rekompensatę za uszkodzony zegarek który również tam zamówiłam.
Dodatkowo otrzymałam jeszcze jeden łańcuch na szyję, który pokaże Wam innym razem.
A teraz życzę Wam udanego sobotniego wieczoru.
Pozdrawiam Was serdecznie!
 6 września wielkie święto bluesa w Starachowicach. Nie może Was zabraknąć, świętujemy 20 lecie Cree - Sebastian Riedel, Kramek, Kwiatek, Gryszka, Lomania oraz wspominamy niezastąpionego Ryśka Riedla w 20 rocznice jego śmierci. Zagrają Szulerzy, Adam Kulisz z Kulisz Trio, Czarny Pies - Leszek Winder i Przyjaciele, Cree.
Zespół założony w 1994 w Tychach przez gitarzystę i wokalistę Sebastiana Riedla (syna Ryśka Riedla), gitarzystę Sylwestra Kramka i perkusistę Adriana Fuchsa. Nazwa zespołu pochodzi od plemienia Indian zamieszkujących Kanadę. Muzyka grupy to zabarwiony bluesem rock. Ich pierwszy publiczny występ odbył się w 1994 podczas festynu w Tychach. Przez kilka kolejnych lat grali bardzo niewiele koncertów. Na scenie ogólnopolskiej debiutowali dopiero w 1997 na Festiwalu Młodej Kultury w warszawskim klubie Stodoła. Później odnosili kolejne sukcesy - Grand Prix VI Olsztyńskich Nocy Bluesowych, udany występ na FAMIE w Świnoujściu, udział w festiwalu w Lille. W 1998 powstała ich pierwsza płyta Cree, która w całości zadedykowana została  pamięci Ryśka Riedla. Zespół co roku występuje na Tyskim Festiwalu Muzycznym im. Ryśka Riedla. Zespół założony w 1994 w Tychach przez gitarzystę i wokalistę Sebastiana Riedla (syna Ryśka Riedla), gitarzystę Sylwestra Kramka i perkusistę Adriana Fuchsa. 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...