niedziela, 15 lipca 2012

Neoviderm...emulsja do stosowania w wyniku poparzeń słonecznych...moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny!!!
   Czemu jest tak, że jak tylko mamy z Darkiem plany związane z czystym lenistwem to od razu psuje się pogoda? Na szczęście wczoraj sobie troszkę pofolgowaliśmy ponieważ pojechaliśmy nad jezioro. Pływaliśmy na pontonie, Darek łowił ryby a ja się opalałam. Byliśmy nad jeziorem zaledwie trzy godziny a już zdążyłam przypiec skórę. Więc już nie raz w takich przypadkach sięgnęłam po emalię NEOVIDERM.
Moja opinia: Już nie raz mogłam liczyć na tę emulsję. Z wielką chęcią opalania się potrafię się spiec na czerwono. Moja skóra jest bardzo podatna na promienie słońca, i mimo ochrony olejkiem do opalania i tak staje się zaczerwieniona. Wówczas sięgam po emulsję NEOVIDERM. 
Taki specyfik jak ona mam w domu tylko jeden i stwierdziłam po co mi inne skoro ona sprawdza się bardzo dobrze. 
Jak wycisnęłam ja po raz pierwszy zaskoczyła mnie bardzo rzadka konsystencja która przelała mi się przez palce. 
Teraz już wiem czemu jest taka rzadka ponieważ tylko o takiej konsystencji idealnie i w bardzo szybki sposób rozsmarowuje się na skórze. 
Nie wielka ilość wystarczy by rozsmarować ją w danym miejscu.
Od pierwszej chwili zaczyna działać, łagodzącą właściwość emulsji skóra odczuwa praktycznie od razu.
Skóra po kilku godzinach wraca do stanu poprzedniego, a co najważniejsze jeszcze ani razu nie pojawiły się pęcherze po opaleniu, a naskórek jeszcze ani razu się nie odwarstwiał. 
Więc to sukces!!!
Z czystym sumieniem mogę ja polecić!!! 
Tubka zawiera 100ml, więc starczy na bardzo długo.

   Emalia wskazana do stosowania w przypadku poparzeń słonecznych, lekkich oparzeń, podrażnień  
 i stanów zapalnych skóry pociągającej za sobą zaczerwienienie (radioterapia, peeling chemiczny, drobne otarcia). Dzięki swojemu działaniu nawilżającemu i ochronnemu emulsja NEOVIDERM koi i przynosi ulgę skórze, wspomagając fizjologiczne procesy prowadzące do jej normalizacji. Emulsja NEOVIDERM nie zawiera filtrów słonecznych.

Wskazania:
  • POPARZENIA SŁONECZNE
  • OPARZENIA PIERWSZEGO STOPNIA
  • OCHRONA PRZED I PO NASWIETLANIU
Sposób użycia: patrz załączona ulotka informacyjna.
Ostrzeżenia: Nie stosować na otwarte rany i uszkodzona skórę. Należy unikać kontaktu z oczami. W razie dostania się emulsji należy dokładnie przemyć je wodą. Przechowywać w miejscu niedostępnym dla dzieci. Przechowywać zamkniętą z dala od źródeł ciepła.
Do użytku zewnętrznego.

Skład: betaglukan, hialuronian sodu oraz substancje pomocnicze. Emulsja testowana na obecność niklu, kobaltu, chromu, palladu i rtęci.

Kochane, emalia jest dostępna na stronie internetowej Genassini.
                                                      Zapraszam serdecznie. 
Dzięki współpracy z Warner i Wspólnicy
otrzymałam te emulsję, która już nie raz uratowała moją skórę przed poparzeniem słonecznym. Bardzo dziękuje za możliwość testowania tego produktu. Zagości ona już na długie lata w mojej domowej apteczce.

19 komentarzy:

  1. mam go, ale jeszcze ani razu nie używałam..

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajrzę na tą stronę:)

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam tego nigdy, a też czesto spalam sie na raka

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieje nigdy go nie potrzebować :D

    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie coś dla mnie!!! :) ja mam duże problemy z poparzeniami :( mam bardzo jasną cerę i szybko ją chwyta na czerwono

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, dobrze mieć w kosmetyczce coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nigdy o ni nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie slyszalam o nie .:) b. fajnnyy blog oczywiscie obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę się musiała zastanowić nad tą emulsją :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej emulsji,ciekawie opisana. Ja na poparzenia słoneczne od lat używam Panthenolu w piance lub w żelu.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam nadzieję , że nie będę musiała tego zastosować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam aby się nie popalić na słońcu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ` Coś takiego zawsze się przyda, bo nigdy nic nie wiadomo :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Taaak, skansen jest niesamowity! :) Łaziliśmy po nim godzinami i wcale nie mieliśmy dosyć... Super miejsce! :)

    Fajnie, że polecasz coś takiego jak krem na oparzenia, bo akurat planowałam jakiś kupić. Muszę się trochę poopalać przed weselem, ale szybko się spiekam... ;)

    Pozdrawiam
    Sol

    OdpowiedzUsuń
  15. koniecznie muszę wypróbować
    zapraszam do obserwacji a sie odwdzięczę :) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i fajnie koi skórę:))

    OdpowiedzUsuń
  17. szkoda, że taka słaba dostępność;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie stosowałam, ale z tego co przeczytałam tu to na lato idealny! :-) Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...