Witam Was dziewczyny!
Po licznych domowych obowiązkach szybciutko do Was zaglądam zaprezentować Wam a raczej Was przestrzec przed żel z Lirena. Piszę tak dlatego ponieważ jak dla mnie jest to najgorszy żel do kąpieli jaki miałam.
Zapraszam na recenzję.
Lirene
Żel + oliwka pod prysznic
Oliwka z bawełny
Od producenta: Żele z oliwką z serii SHOWER OLIVE intensywnie nawilżają oraz poprawiają kondycję skóry, chroniąc ją przed wysuszeniem. Oliwka zawarta w żelach wzmacnia barierę ochronną naskórka, skutecznie zapobiegając utracie wody i dodatkowo pozostawia warstwę ochronną na skórze. Dzięki wyjątkowej formule, bogatej w specjalnie dobrane składniki aktywne, żele Lirene wykazują również działanie zmiękczające. Ich kuszący, przyjemny zapach otula ciało i wprawia we wspaniały nastrój. Optymalnie nawilżona skóra zachwyca swoim zdrowym wyglądem, prawidłowo funkcjonuje oraz lepiej się regeneruje.
Konsystęcja: Bardzo rzadka jak dla mnie stanowczo za płynna. Płyn jest mega nie wydajny.
Zapach: Mało wyczuwalny, po otwarciu wieczka faktycznie zapach jest wyczuwalny, niestety po wlaniu go do wody zapach zanika.
Opakowanie: Plastikowa niebieska butelka z białym wieczkiem. Szczelnie zamknięte wieczko powoduje, że nic się nie wyleje z opakowania. Przepiękna szata graficzna, zachęcająca czcionka. Butelka jest idealnie dopasowana do kształtu dłoni.
Dostępność: drogerie kosmetyczne oraz supermarkety
Pojemność: 250 ml.
Cena: około 10 zł.
Przedstawiam Wam żele z tej samej serii o którym wspominam wyżej.
Pozostała informacje znajdziecie tutaj: Lirene


szkoda, że nie nawilża, miałam ochotę na różową wersję
OdpowiedzUsuńA ja chciałam kupić ten z migdałami, ale skoro nie nawilża, to zostanę przy moim ulubionym ostatnio żelu Crevil..
OdpowiedzUsuńten z migdałami ma najmocniejszy zapach ;)
Usuńa ja się nie zgadzam. Nie wiem, na jaki egzemplarz trafiłaś, ale konsystencja jest dość gęsta, żelowa, zapach jest nikły i subtelny, ale nikt nie obiecuje nic mocnego, nawilżenie- hmm, jak dla mnie to jedyny produkt myjący, który faktycznie nawilża. Mnie jedna butelka wystarcza na 3-4 tygodnie codziennego uzywania (!), mogę zapomnieć o balsamie i skóra jest dobrze nawilżona. Używam ich od prawie roku i ani jeden egzemplarz nie był taki, jak piszesz.
OdpowiedzUsuńMialam zakupic, poniewaz w Naturze kosztowal 5,99zł jak i reszta jego braci "żel pod prysznic + oliwka". Zakupilam jednak zel pod prysznic o zapachu bergamotki z formuła nawilżająca - tez od Lirene. Jest swietny :) http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41545 ojej teraz weszlam na wizaz.pl , zeby Ci go pokazac i widze, jakie ma pochlebne opinie. Moglam wziac wiecej buteleczek, a teraz promocja sie skonczyla, eh :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Hmmmm, dziwne. Miałam kiedyś tę różowa wersję i pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona.
OdpowiedzUsuńkażdy kosmetyk na każdego inaczej działa, ja ostatnio przekonuję się do Lirene, szkoda, że ten Cię wysuszuł:(
OdpowiedzUsuńcoś podobnego do nivea olejku, ja obecnie mam troche przesyt olejkow na swojej półce :P
OdpowiedzUsuńJa miałam też jakiś żel z Lirene i był dobry ...
OdpowiedzUsuńWidzę, że Lirene wydał coś z oliwką, osobiście bardzo cenie sobie oliwke do mycia z Nivea :)
OdpowiedzUsuńMiałam go kiedyś i byłam z niego zadowolona, zapach mi się podobał:)
OdpowiedzUsuńJa również kiedyś go miałam i mam jeden w szafce w zapasie,jak dla mnie jest REWELACYJNY:)
OdpowiedzUsuńJa w porównaniu do dziewczyn nie miałam tego produktu jeszcze ;)
OdpowiedzUsuńja się nie zgodzę miałam kilka butelek właśnie tej wersji zapachowej i jak dla mnie bomba, nawilżał i po kąpieli nie musiałam używać balsamu bo skóra była w dotyku gładziutka,mięciutka i nawilżona,super pachniał,był gęsty i dobrze się pienił,no ale co osoba to opinia
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć,że się nie sprawdził.
OdpowiedzUsuńRównież ten żelek obecnie używam i jestem jak najbardziej na TAK.
OdpowiedzUsuńPięknie pachnie, gdy myje się nim wieczorem to rano jeszcze czuję trochę zapachu na ramionach, ja go bardzo lubię. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził. Każdy ma swoje zdanie i ja to szanuję ;)
ja mam wersje z ryżem i u mnie spisuje się fajnie :)
OdpowiedzUsuń` Ja bym wybrała ten z mango :D <3
OdpowiedzUsuńróżne są opinie na ten temat :)
OdpowiedzUsuńja mam ten z mango :) muszę przetestować :)
OdpowiedzUsuńJa jestem z niego zadowolona:)
OdpowiedzUsuńJa chętnie wypróbowałabym ten z mango. Ciekawe czy jest lepszy od tego :)
OdpowiedzUsuńjeszcze nie próbowalam ale zrobie to na pewno :)
OdpowiedzUsuńNie używałam więc cięzko mi jest się wypowiedziec :)
OdpowiedzUsuńnie używałam, ale z chęcią przetestuje :)
OdpowiedzUsuńZapraszam
www.treasurre.blogspot.com
szkoda, że się nie sprawdził..
OdpowiedzUsuńteż się z nim nie polubiłam... Dziwie się, że Lirene tak zabublowało. Zawsze miałam o nich naprawdę pochlebne opinie. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Miałam ten różowy z ryżem, pięknie pachniał - naprawdę cudnie. Niestety mocno wysuszał moją skórę, z kolei mojej mamy w ogóle.
OdpowiedzUsuńciekawy jest !
OdpowiedzUsuńzapraszam na rozdanie:
http://highwayy-to-hell.blogspot.com/2012/08/loteria.html
Fajnie prowadzony blog i ciekawe wpisy :) :)
OdpowiedzUsuńPolecam także blog mojej koleżanki o zakupach: http://biancofragola.blogspot.com/
Ja z liren uwielbiam toniki do twarzy;)
OdpowiedzUsuń