piątek, 16 marca 2012

Kuferek kosmetyczny...

    Musze się Wam dziś pożalić, połamały mnie korzonki, bolą mnie i to strasznie kręgi lendlerowe. To już trzeci atak korzonków wciągu dwóch lat. Tym razem na prawdę dają mi w kość, ledwo co się ruszam i chodzę jak bym była skulona babcią. Czasami z tego bólu zaczynam się śmiać a wtedy boli jeszcze bardziej. Mam cztery dni zwolnienia więc trochę odpocznę od pracy. Jedynie z tego powodu się cieszę, na reszcie polenię w domu. Obiecałam Wam, że pokarzę mój mały prezencik który dostałam od narzeczonego z okazji Dnia Kobiet. Przesyłka się opóźniła i dostałam go po terminie, ale to nic najważniejsze że go mam. To jest już mój drugi kuferek, tylko że ten jest stabilniejszy 
i jest solidniej wykonany. Pierwszy kupiłam w biedronce z materiału, za jakieś grosze kilka lat temu. Natomiast ten jest po prostu super. Zobaczcie same...i napiszcie jak Wam się podoba...

środa, 14 marca 2012

W moim pokoju już zakwitły wiosenne kwiaty...

   Moje drogie dziś tak na szybciutko zerkam dla Was. Mimo późnej pory bardzo mnie do Was ciągnie. Wciągnęłam się w pasje pisania bloga i tylko jak mam chwilę do Was zaglądam. 
Ostatnio dużo pracuje, dużo się u mnie dzieje, dodać do tego obowiązki domowe pozostaje mi jedynie chwila na małe przyjemności. Dziś zrobiłam bukiet wiosenny, choć jeszcze niedopracowany to chcę Wam go pokazać, możne coś zasugerujecie. 
   Dziękuję Wam kochane za miłe komentarze jakimi każdego dnia mnie obdarzacie. Jesteście wielkie!!! Bardzo dziękuję. 
Jutro będę mieć więcej wolnego czasu  i jak tylko zrobię fotki pokażę a raczej pochwalę się kuferkiem na kosmetyki jaki dostałam od Darka z okazji Dnia Kobiet. W ciągu chwili zasypałam go kosmetykami ale o tym dopiero jutro. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego i spokojnego wieczoru.

poniedziałek, 12 marca 2012

Początek tygodnia zaczynam od zakupów...

   A tak ładnie świeciło słonko, niestety właśnie przed chwilą schowało się za chmury. Szkoda...
Wracając z pracy wstąpiłam do drogerii i supermarketu. Pomyślałam sobie, że zacznę tydzień od małych raczej tanich zakupów. Kupiłam lakier do paznokci SENSIQUE FANTASY GLITTER nr. 213 jak wiecie kocham wszystko co ma w sobie brokat a ten lakier jest bardzo intensywnie zaopatrzony w błyszczące drobinki. Na balsam z JOANNY nawilżająco regeneracyjny się skusiłam ponieważ bardzo dużo słyszałam 
o nim dobrego, wszystkie opinie wychwalały go pod niebiosa. Jest taniutki bowiem kosztuje 5zł. , oraz krem do rąk o pięknie intensywnym zapachu ULTRA SOFT ALOE VERA. Poprzednik się właśnie kończy i sięga już dna więc kupiłam następny tym razem w promocji za 1.70.  Więc warto!!!



niedziela, 11 marca 2012

Lido di Jesolo...specjalnie dla Was kilka promieni słońca z pięknego Włoskiego miasteczka...

Witam Was w te niestety mało słoneczną niedzielę!!!
   Za każdym razem jak tylko zaplanujemy sobie z Darkiem wyjazd w plener od razu psuje się pogoda. Wczoraj było cieplutko świeciło słonko a dziś śnieg z deszczem pada jest ponuro i szaro. Chcieliśmy się wybrać do pobliskiego miasteczka do Zoo ale niestety pogoda nie sprzyja spacerom, zwierzątka również za pewne się grzeją w swoich boksach więc z braku promieni słońca zdecydowaliśmy zrezygnować z wyjazdu.
   By rozchmurzyć troszkę ten szary dzień postanowiłam pokazać Wam kilka fotek z pobytu 
w miejscowości Lido di Jesolo we Włoszech niedaleko Wenecji. 
   Te zdjęcia zostały zrobione w tam tym roku, przywiozłam ich około pięciu tysięcy więc jest co oglądać. Gdybym chciała pokazać Wam wszystkie jakie mam zasypałabym cały blog aż do ostatniej strony, jeśli jest to możliwe. Ponad dwa lata spędziłam we Włoszech część na Sycylii, a część w Lido di Jesolo. Wszystkich zdjęć posiadam około 40 tysięcy, więc sporo. Jest na nich prawie wszystko od kwiatów, morza, poprzez kaktusy, żywność, wystawy sklepowe itd...aparat towarzyszył mi wszędzie i zawsze miałam go przy sobie. Ponieważ jestem zapalonym fotografem fotek zrobiłam na prawdę bardzo dużo. Dziś pokażę Wam zaledwie kilka, ponieważ kilka tylko mam na dysku, cała reszta posegregowana czeka w szafce z płytami. Jeśli byście tylko chciały to dodam ich więcej.
A teraz jakbyście chciały podziwiać te miejsce to zapraszam na stronę Lido di Jesolo. A oto link...



sobota, 10 marca 2012

Kawowo oliwkowy peeling do ciała...

Witam Was serdecznie!!!
Mamy dziś sobotę i nawet nie wiecie jak się z tego faktu cieszę. Na reszcie chwila jedynie dla mnie. Jestem sama w domu i mam zamiar wziąć się za siebie. Mimo późnej godziny zaraz będę okupywać łazienkę. Dziś posprzątałam całe mieszkanie, zrobiłam pulpety w sosie pomidorowym i schaboszczaki i obecnie mam wolne. Miałam piec ciasto ale okazało się, że cukru jest tyle co w cukierniczce. Na szczęście szafkę mamy zaopatrzoną w kawę jaką tylko chcecie więc postanowiłam zrobić mały eksperyment. Kawusię wymieszałam z oliwką dla niemowląt i dokładnie wymieszałam. Za chwilę pobrudzę całą łazienkę tym peelingiem.
Na dłoni wygląda bardzo kusząco...jak to peeling jest chropowaty.
Fajnie pachnie kawusią...
Oliwka dla niemowląt
CLEANIC
Natłuszcza i nawilża tak bardzo, że jest strasznie tłusta i  moim zdaniem nie nadaje się do nakładania od razu po kąpieli na skórę. By zużyć opakowanie dolewam ją do wody przed kąpielą. Około dwóch łyżeczek wystarcza w zupełności na jedna kąpiel. Kupiłam ją dość dawno  i niestety nie jestem z niej zadowolona, mimo ładnego delikatnego zapachu jest taka tłusta, że szok...nie wiem do czego można ja porównać.

piątek, 9 marca 2012

BeBeauty Body Expert!v Ocean SPA...moja recenzja...

BeBeauty
Body Expert!v
Ocean SPA
Z algami morskimi i z solą z Morza Martwego
Mydełko po otwarciu opakowania na prawdę pięknie pachnie. 
Moje drogie przygodę z tym mydełkiem rozpoczęłam dość niedawno. Skusiła mnie chęć spróbowania czegoś innego niż typowy peeling w kremie, a może cena tego mydełka. Obecnie twierdzę, że może te dwie kwestie brałam pod uwagę zanim włożyłam go do koszyka.
I niestety mimo, że mydełko kosztowało jedynie dwa złote, to bardzo się na nim zawiodłam. 
Posiadam kilka produktów tej firmy, i nic o nich złego powiedzieć nie mogę. Natomiast te mydełko mimo ładnego zapachu nie wzbudziło we mnie żadnego zachwytu. Po kilkunastu użyciach tego mydełka stwierdziłam, że strasznie wysusza mi skórę. Choć wcześniej moim rytuałem było balsamowanie się po każdej kąpieli to po użyciu tego mydła stało się to obowiązkiem. Zdaję sobie sprawę, że moja skóra wciąż wymaga nawilżenia to te mydełko pogłębiło ten stan. Używałam wielu produktów z soli z Morza Martwego i zawsze z testowania byłam zadowolona tym razem
 tak się nie stało.
Uwierzcie mi wysuszanie skóry nie jest najgorszym aspektem w tym mydełku, spójrzcie na poniższe zdjęcie. Same się przekonacie, że kąpiel w takich farfoclach, okruszkach, drobinkach nazwijcie jak tylko chcecie to coś co pływa na powierzchni wody. Coś okropnego, cała wanna pokryła się tym śnieżno białym nalotem, moje ciało również. Opinie opublikowałam wczoraj, a dziś postanowiłam ją aktualizować. 
Włożyłam mydełko do ciepłej wody jedynie na chwilę i oto rezultat...
 Czy te mydełko w jaki kol wiek pomaga w peelingu ciała?
Możliwe, że troszeczkę na pewno. Zawiera drobinki które złuszczają naskórek, dodatkowo wybrzuszenia delikatnie masują skórę. Uczucie nawet dość przyjemne.
O zapachu nie będę się rozpisywać ponieważ jest po prostu świeży, orzeźwiający i bardzo 
ale to bardzo przyjemny. I tylko ten zapach zachęca do kąpieli z tym mydełkiem.
  Teraz oceńcie same czy chcecie wydać 2zł na coś takiego???
Ja już go na pewno nie kupię, nawet jeśli by było po 10gr.
Nie polecam!!!

wtorek, 6 marca 2012

Biedronkowe zakupy...z dnia na dzień kolekcja sie powiększa...

   Jak wiele z Was skorzystałam z okazji wielkiej promocji kosmetycznej w supermarkecie Biedronka. Moje zakupy są dość skromne ponieważ mam sporo ulubieńców w domu a moja szafka pęka w szwach, więc z tej racji nie potrzebuję za wiele nowych kosmetyków, które prezentuje Biedronka. Kusił mnie jedynie balsam waniliowy z Eveline ale jeszcze swojego nie wykorzystałam do końca. Jest bardzo wydajny więc nie ma sensu kupić następnego.  Szamponów do włosów również mam kilka, i wciąż szukam tego jedynego. Balsamy uwielbiam i co raz kupuję co róż inny. Mój chłopak już żartuje, że odda mi jedną ze swoich półek bo w mojej już się nic nie mieści.
BeBeauty
Body Expert!v
Ocean SPA
Z algami morskimi i z solą z Morza Martwego
Mydełko po otwarciu opakowania na prawdę pięknie pachnie. 
Ciekawa jestem jak się będzie sprawować podczas testowania.
APARY AFRICAN
Żel pod prysznic
KARRU
Ekstrakty naturalne
daktyl i boswelia
NIVEA
SZAMPON NADAJĄCY DIAMENTOWY BLASK
DIAMOND GLOSS
Diamentowy blask

poniedziałek, 5 marca 2012

Prefumy Playboya...miła niespodzianka prosto z samych Niemiec...

   Kochane dziewczyny tak jak Wam obiecałam prezentuję perfumy Playboya, które trafiły do moich rąk z samych Niemiec. Dostałam je od swojego chłopaka Darka. Są to już moje drugie perfumy z tej renomowanej firmy. Sporo czasu temu również od Darka dostałam perfumy Playboya PLAY IT SPICY...i jak widzicie w buteleczce zostało jedynie kilka kropelek. Bardzo się przywiązałam do nich i bardzo mi się podobają. Zapach jest delikatny lecz bardzo intensywny, 
i długo się utrzymuje. Uwielbiam je!!!
   W sobotę dostałam perfumki Playboya PLAY IT LOVELY... również moje skarbie trafiło w mój gust, ponieważ i te sprawiły mi ogromną przyjemność, również zapach jest śliczny i bardzo trwały. Przetestowałam je dopiero dwa razy więc za bardzo nic nie mogę o nich powiedzieć.
Z pierwszych perfum jestem bardzo ale to bardzo zadowolona, bardzo je lubię i zawsze mam je
 w torebce. Szkoda tylko że buteleczki są takie małe...maja zaledwie 50ml.
Jeśli o nie jestem zdecydowanie na TAK!!!

sobota, 3 marca 2012

Naszyjniki z Włoch...moje najpiękniejsze pamiątki...

                                                               Witam Was kochane!
   Sobota mi zleciała bardzo szybciutko, i w dodatku w bardzo dobrym humorze. Mój narzeczony Darek na reszcie wrócił z tygodniowej delegacji. W domu było tak pusto bez niego, że nawet weny nie miałam do robienia obiadów i kolacji. Jutro w wolnej chwili zrobię prezenciku jaki od niego dostałam. Dziś tylko pochwalę się, że są to perfumy z Playboya. Ślicznie pachną, więc jestem strasznie z nich zadowolona. Wzmianka na ich temat dopiero jutro, a dziś sentymentalnie. Podczas porządków w szafce znalazłam moje kochane pudełko z wisiorkami, koralami, łańcuszkami itd... Jak je otwieram od razu robi mi się miło na sercu, ożywają wspomnienia. Przywiozłam je z Włoch.  Takich pamiątek mam dużo, ale dziś pokarzę Wam tylko dwie. Jutro wybieramy się do znajomych więc korzystając z okazji nałożę jeden z nich.

   Bardzo bym chciała Wam kochane podziękować za liczne odwiedziny, za dużą ilość komentarzy 
i obserwowanych. Dziękuję bardzo jesteście super dziewczyny!!! Na prawdę!!! Dużymi krokami szykuje dla Was rozdanie, za to że jesteście takie miłe, za to że mogę zawsze na Was liczyć.
Dziękuję również, za wszystkie podpowiedzi i rady jaki się ze mną podzieliłyście. 
Jeszcze raz bardzo dziękuję.

piątek, 2 marca 2012

Projekt Denko...luty...moc obowiązków...

   Kochane przepraszam Was za to, że nie odpisuje na  Wasze komentarze. Z braku czasu nie mogę się z niczym wyrobić. Mam tyle nie załatwionych spraw, a jeszcze dziś czeka mnie urząd skarbowy. Dziś koniecznie muszę wysprzątać całe mieszkanie ponieważ mój chłopak jutro wraca 
z tygodniowej delegacji więc w domu musi być błysk. Łazienkę już wysprzątałam, praktycznie 
od sufitu aż do podłogi nie pomijając żadnego szczegółu. Po woli biorę się za pokój, pranie dywanu mnie przeraża. A na dodatek nic mi się nie chce robić. O kuchni nawet nie myślę, w miedzy czasie gotuję kapustę na gołąbki. Więc dziś nie mam prawa się nudzić. 
   Kochana również tak szybko przedstawię Wam moje zużyte produkty. Miesiąc luty już się  
z kończył, więc podsumowanie musi być. Wybaczcie, że nie opisuję każdego produktu z osobna. 
Za pewne są Wam znane te puste opakowania.haha. Jednak jakbyście miały jakieś pytania to służę pomocą.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...