poniedziałek, 7 maja 2012

Naturalis...wiesiołkowa pomadka ochronna...

Moje drogie!
   Niestety już długi weekend miną i czas na nowo przywyknąć do codziennych obowiązków. Strasznie się rozleniwiłam podczas tych wolnych dni, a teraz bardzo ciężko mi wrócić do zwykłej codzienności. Ale nie ma co narzekać nie długo znów się zbliżają wolne dni. A dziś przychodzę do Was z recenzją wiesiołkowej ochronnej pomadki produkcji Naturalis. Dostałam ją dzięki portalowi Uroda i zdrowie.
 Bardzo dziękuję Pani Małgosi za możliwość przetestowania tej pomadki. Bardzo dziękuję.
Jeśli moja recenzja nie jest dla Was wystarczająca to zapraszam na stronę portalu Uroda i zdrowie.
Od producenta:
Usta… Wabią setkami kolorów, uśmiechem a czasami uroczym grymasem. Usta to erotyczna wizytówka kobiety. Jednocześnie jedno z najbardziej delikatnych i wrażliwych miejsc na całym ciele. Żeby pozostały jak najdłużej kuszące należy o nie szczególnie dbać. Wymagają codziennego nawilżenia i odżywienia. Czasami, gdy są spierzchnięte, wygładzenia. Do codziennej pielęgnacji, szczególnie zimą, zalecane są pomadki ochronne. Chronią przed wysuszeniem, nadają połysk 
i świeżą, naturalną barwę. Zabezpiecza przed utratą elastyczności, nadmiernym złuszczaniem nawet pękaniem. Odżywiają i regenerują delikatną skórę ust. Te z filtrami UV dodatkowo zabezpieczą przed promieniowaniem słonecznym na wakacjach tak letnich jak i zimowych, gdy śnieg potęguje działanie promieni słonecznych. Szczególnie warte polecenia…
Wiesiołkowa pomadka ochronna regeneruje, odżywia i zmiękcza usta. Zabezpiecza ja przed działaniem trudnych warunków atmosferycznych. Odczuwalnie wygładza, nawilża i delikatnie natłuszcza. Nadaje ustom subtelny połysk i podkreśla ich naturalne piękno.
 W skład tej serii wchodzą również:
-wiesiołkowy krem półtłusty
-wiesiołkowy krem nawilżający
-wiesiołkowe mleczko do demakijażu
-wiesiołkowy tonik bezalkoholowy
Olej wiesiołkowy - bogate źródło kwasów tłuszczowych, doskonały w pielęgnacji skóry wrażliwej
i skłonnej do alergii
Olej awokado - bogate źródło witamin A, D i E powstrzymuje utratę wody, wnika w głębsze warstwy skóry, zapobiega łuszczeniu
Ekstrakt z aloesu
- wygładza i ujędrnia skórę. Pobudza regenerację naskórka i utrzymuje optymalna wilgotność skóry.
Witamina E
- wspomaga utrzymanie elastyczności skóry, zapobiega starzeniu i powstawaniu zmarszczek.
Wyciągi z melisy i jeżówki purpurowej
- podnoszą odporność tkanek na działanie bakterii i wirusów.
Alantoina
- pobudza procesy regeneracji komórek, dzięki właściwościom łagodzenia i kojenia przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka.
Wosk pszczeli
- uelastycznia i zmiękcza skórę
Moja opinia:
   Kochane na wstępie mojej opinii powiem Wam o jednej ciekawostce z mojego życia. Mój chłopak stwierdził, że zaczynam przesadzać z kosmetykami. W łazience spędzam każdego wieczora około godziny, zaczynając od oczyszczania twarzy kończąc na nawilżaniu stóp. Również usta każdego wieczoru otrzymują sporą dawkę pomadki ochronnej. Stosuje ją około miesiąca i bardzo spodobało mi się nawilżenie dzięki tej pomadce. Bardzo ja lubię choć nie ma wyraźnego smaku oraz zapachu to moje usta bardzo ją lubią. Nie nadaje żadnego koloru jedynie nabłyszcza wargi. Zdecydowanie długo utrzymuje się na ustach, a w wietrzne i słoneczne dni chroni je przez warunkami atmosferycznymi. Jest bardzo wydajne stosuję ją bardzo długo a wciąż jest jej bardzo dużo. Ustom nie nadaje żadnego koloru, jedynie je nabłyszcza. Utrzymuje się na ustach około dwóch godzin. Polecam je osobom które mają problemy z wysuszonymi lub spierzchniętymi ustami.

niedziela, 6 maja 2012

Naturali...Nawilżający krem wiesiołkowy...opinia...

                                                              Cześć dziewczyny!
Dziś przychodzę do Was z opinią nawilżającego kremu wiesiołkowego z firmy Naturali. Dzięki uprzejmości Pani Małgosi miałam możliwość przetestować te znakomite produkty. Jeszcze raz bardzo dziękuje za możliwość poznania tych produktów oraz za dane mi zaufanie.
Od producenta:

Nowa linia Wiesiołkowa została stworzona dla kobiet poszukujących naturalnych i bezpiecznych sposobów pielęgnacji cery skłonnej do utraty naturalnej wilgoci i nadwrażliwej......Głównym składnikiem jest tłoczony na zimno olej z nasion wiesiołka, który reguluje wilgotność, regeneruje, poprawia elastyczność i łagodzi podrażnienia. Sprawia, że skóra jest jędrna, odżywiona i aksamitnie gładka.
                                  PRODUKTY NIE ZAWIERAJĄ PARABENÓW
Olej wiesiołkowy - bogate źródło kwasów tłuszczowych, doskonały w pielęgnacji skóry wrażliwej
i skłonnej do alergii
Olej awokado - bogate źródło witamin A, D i E powstrzymuje utratę wody, wnika w głębsze warstwy skóry, zapobiega łuszczeniu
Ekstrakt z aloesu
- wygładza i ujędrnia skórę. Pobudza regenerację naskórka i utrzymuje optymalna wilgotność skóry.
Witamina E
- wspomaga utrzymanie elastyczności skóry, zapobiega starzeniu i powstawaniu zmarszczek.
Wyciągi z melisy i jeżówki purpurowej
- podnoszą odporność tkanek na działanie bakterii i wirusów.
Alantoina
- pobudza procesy regeneracji komórek, dzięki właściwościom łagodzenia i kojenia przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka.
Wosk pszczeli
- uelastycznia i zmiękcza skórę

Skład:
 Aqua, Paraffiunum Liquidum, Propylene Glycol, Petrolatum, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Oenothera Biennis Oil, Persea Gratissima Oil, Isohexadecane, Isopropyl Isostearate, Cetearyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Aloe Arborescens Extract, Tocopheryl Acetate, Diazolidynyl Urea, Cera Alba, Stearic Acid, Parfum, Allantoin, Methylparaben, Carbomer, Propylparaben, Disodium EDTA, Sodium Citrate, BHA. 
Działanie:
 Wiesiołkowy krem nawilżający zapewnia intensywne i trwałe nawilżenie, opóżniając procesy starzenia się skóry i pojawiania się zmarszczek. Skóra odzyskuje naturalną równowagę wodną, staje się wyraźnie gładsza i elastyczna. Krem wspomaga procesy naturalnej odnowy sprawiając, że twarz nabiera świeżego
 i promiennego wyglądu. 
Wskazania:
 Krem dla skóry suchej, normalnej i wrażliwej, doskonały również pod makijaż.
   Moja przygoda z tym kremem zaczęła się około miesiąca temu, i przez ten okres czasu używałam jedynie tego do nawilżania twarzy. Używałam go każdego dnia nakładając pod makijaż i wieczorem na oczyszczoną skórę. Sprawił, że moja skóra stała się zdecydowanie bardziej nawilżona, co mnie zdecydowanie pozytywnie ucieszyło. Cera stała się rozświetlona i zdecydowanie zdrowsza. Zapach kremu jest bardzo delikatny, praktycznie go nie ma, pachnie wręcz minimalnie. Konsystęcja kremu jest bardzo delikatna, bardzo płynna, krem jest bardzo rzadki. Zaledwie niewielka ilość sprawi by rozsmarować go na całą powierzchnie buzi i szyi. Bardzo w nim lubię lekkość rozprowadzania. Same widzicie, że zużyłam go zdecydowanie dużą ilość. Druga najważniejszą dla mnie zaletą jest możliwość stosowania go na cerę wrażliwą, z powodu wielu składników naturalnych jest bezpieczny dla mojej delikatnej cery. Wzajemnie bardzo fajnie się komponują. Zdecydowanie polecam ten krem.
Jeśli moja recenzja nie jest wystarczająca, lub byście chciały poznać opinie innych dziewczyn zapraszam do portalu zdrowie i uroda. Oto link:

sobota, 5 maja 2012

Pierścionek zaręczynowy...kilka ważnych wspomnień...

   Kochane dziś ciekawostka z mojego życia. Dziś przeglądając Wasze wpisy natrafiłam na prezentowane przez Was pierścionki zaręczynowe. I od samego wstępu bardzo ale to bardzo Wam kochane gratuluję!!!
Cieszę się razem z Wami waszym szczęściem. Oby tak dalej!!!
   Więc z tego Waszego szczęścia narodził się pomysł odnośnie mojego pierścionka zaręczynowego, który towarzyszy mi już trzeci rok. Nie rozstaję się z nim praktycznie w ogóle jest odzwierciedleniem uczucia jakie mnie łączy z Darkiem. Zaplanowaliśmy zaręczyny pod samym krzyżem Giewontu, ale niestety wszystko zwróciło się przeciwko nam.
    Brak atmosfery i pogody sprawił, że odłożyliśmy zaręczyny na drugi dzień.  Z samego rana około dziewiątej pojechaliśmy zwiedzać Sanktuarium Fatimskie na Krzeptówkach. Jest to miejsce dla mnie bardzo ważne z przyczyn osobistych, i mój chłopak doskonale o tym wiedział. Zwiedziliśmy Sanktuarium i udaliśmy się do Parku Fatimskiego i tam pod ołtarzem papieskim obok pomnika Jana Pawła II oraz kardynała Stanisława Dziwisza Darek poprosił mnie o rękę.
   Nie umiem dobrać słów która oddała by tę piękną chwilę. Naszymi światkami byli największe 
i najważniejsze osobistości mego serca jak i Polski. Coś pięknego, w okół nikogo nie było cisza 
i spokój otaczała cały ogród jedynie ptaki gdzieś w pobliżu śpiewały i cieszyły się razem z nami.

piątek, 4 maja 2012

Coś pięknego...czyli dwa w jednym...fioletowy brokat i intensywna czerń...

   I jak Wam się podoba mój dzisiejszy wzorek na paznokciach. Przez dwa dni paznokcie mam pomalowane w kolorze ciemnego błyszczącego fioletu...

VOLLARE COSMETICS...SALVADORE...

Dziś stwierdziłam, że to za mało i pomalowałam je dodatkowo czarnym pękaczem. 

CRACKLE NAIL ART EDIT COSMETICS

Zobaczcie same co mi wyszło...
I jak podoba Wam się?

Carmex Plus w sztyfcie...moja opinia...

Dziś mam dla Was recenzję balsamu nawilżającego w sztyfcie Cormex, który otrzymałam dzięki współpracy z panem Pawłem. Jeszcze raz dziękuję panu Pawłowi za możliwość testowania tego produktu oraz dane mi zaufanie. Bardzo dziękuję. 
Jeśli moja recęzja nie rozwieje wszystkich waszych wątpliwośći zapraszam na stronę Carmexu na FB. Oto link...Carmex 

CARMEX
Plus
CLEAR 
ultra hydrating lip balm
  • Witamina E + nawilżająca ochrona aloesu
  • Ścięta końcówka
  • Filtr przeciwsłoneczny SPF 15
                                                        Informacje od producenta.
Wygładza. 
Przynosi ulgę. 
Nawilża.
Modny wygląd nie musi oznaczać rezygnacji z funkcjonalności. Dlatego właśnie opracowaliśmy Carmex Moisture Plus - ultranawilżający balsam do ust. Jest on umieszczony w eleganckim aplikatorze ze ściętą końcówką. Wygląda znakomicie, a działa jeszcze lepiej. Zawiera witaminę E, aloes, masło shea i filtr SPF 15. Przenika przez usta, nawilża je i chroni. Balsam należy nakładać pod lub na warstwę szminki. Jego błyszcząca faktura prezentuje się świetnie i sprawia, że usta są miękkie, jędrne i gładkie. 

ZASTOSOWANIE: Pomadka nawilżająca do ust z filtrem przeciwsłonecznym. Zapewnia tymczasową ochronę i ulgę spierzchniętym i spękanym wargom.
WSKAZÓWKI: Nałożyć obfitą przed wystawieniem na działanie promieni słonecznych oraz w razie potrzeby. Aby usunąć, zmyć wodą.
OSTRZEŻENIE: Wyłącznie do użytku zewnętrznego. Unikać kontaktu z oczami. Produkt nie nadaje się do stosowania u dzieci w wieku poniżej 3 lat. W wyniku wystąpienia podrażnień należy przerwać stosowanie. 
   Moja opinia
Carmen w sztyfcie jest pierwszym produktem jaki miałam możliwość wypróbować, i jak na razie sprawdza się bardzo dobrze. Stosuję już go od dawna i praktycznie większą połowę już zużyłam, szczególnie w ostatnich słonecznych dniach często aplikowałam go pod pomadkę, czasami stosowałam go w pojedynkę na usta. Aplikacja jak wiadomo jest bardzo łatwa, konsystencja balsamu jest bardzo miękka, tym bardziej że ma ściętą końcówkę sztyftu, co zdecydowanie ułatwia jego użycie. Uczucie chłodu jest zdecydowanie największą pozytywną zaletą tego produktu, czasami mam wrażenie że powoduje uczucie mrowienia. Fajna sprawa! Utrzymuje się na ustach około godziny.
Zapach typowo jak z apteki, nie jest zdecydowanie jednym z ładniejszych ale nie tylko to jest ważne. Właściwości ochronne oraz filtr SPF 15 przeważają nad wszystkim.
Również moim skromnym zdaniem cena jest za wysoka, 15 zł za sztyft 2g to stanowczo za drogo.

czwartek, 3 maja 2012

Puder brązujący Sunrise...produkcji PAESE...moja opinia...

Kochane jak tam spędzacie dzisiejszy dzień? 
   Ja się totalnie lenię. Więc z tego lenistwa postanowiłam napisać post o pudrze brązującym Sunrise (naturalny) produkcji PAESE jaki dostałam do przetestowania w ramach współpracy z drogerią alledrogeria. Bardzo dziękuję pani Aleksandrze za możliwość testowania produktu oraz za dane mi zaufanie. Oto link do drogerii...
 Możemy go kupić w dwóch odcieniach:
SUNRISE - odcień naturalny
SUNSET - odcień brązujący i opalony

Zdjęcie zrobione z lampą błyskową...
oraz bez lampy...
   Z dwóch dowolnych odcieni jakie mogłam wybrać wybrałam właśnie ten ponieważ szukałam bronzera do policzków. Puder zawiera ogromną ilość złotych drobinek które mogą spowodować że nasza buzia stanie się bardzo świecąca. Produkt jest przeznaczony do twarzy, szyi i dekoltu lecz moim zdaniem nakładanie go na buzie jako bronzer staje się istnym szaleństwem. Nakładałam go na policzki zaledwie odrobinkę i służył mi nie jako bronzer lecz jako rozświetlasz. 
   Choć kolor tego pudru jest raczej ciemny to blask jaki nadają sprawia, że nasza skóra staje się bardzo świecąca. Drobinki pięknie nadają blasku, ładnie się komponują z matowymi cieniami lub błyszczącymi kolczykami.
   Puder ma bardzo sypką konsystencję, po otwarciu wieczka na prawdę trzeba uważać by się nie rozsypał. Wówczas drobinki nadające bardzo intensywną poświatę znajdą się dosłownie wszędzie. Łatwo się go nakłada pędzlem do pudrów, nie wielką ilość potrzeba by efekt był widoczny. Z racji tego jest mega wydajny. Używam go już bardzo długo a w słoiczku nic go nie ubyło.
   Słoiczek ma pojemność 5g, więc przez lata będzie mi służył.Choć wolałabym by był w kamieniu ponieważ jego aplikacja jest bardzo łatwa to nie lubię jak się osypuje po otwarciu wieczka.
Niestety jako bronzer nie kupiłabym go, chyba że by był w wersji kamieniu oraz gdybym go używała do ciała jako rozświetlasz.
Pełnowartościowy produkt 20g kosztuje 24zł.
Dostępny tutaj...

środa, 2 maja 2012

Wielka niespodzianka...cztery paczuszki...Lirene, Pharmaceris, Dr. Irena Eris oraz Under Twenty...

Witam Was moje kochane dziewczyny!
   Dziś pochwalę się moim szczęściem jakie sprawiła mi firma kosmetyczna Dr. Irena Eris. 
Kilka dni temu dostałam od tej firmy bardzo dużą paczkę a w niej cztery pełne opakowania produktów poszczególnych firm: Dr. Irena Eris, Lirene, Pharmaceris oraz Under Twenty. Nawet nie jesteście w stanie wyobraźcie sobie jak się cieszyłam gdy kurier wyją z samochodu olbrzymią kartonową paczkę zaadresowaną na moje nazwisko. Moja radość nie znała wówczas granic, zaniosłam ją szybciutko do domu i rozpakowałam na dywanie w pokoju. Zastawiłam cały dywan tymi produktami, aż tyle ich było. 
   Napisałam do Dr. Ireny Eris maila z prośbą o wielką chęć testowania produktów jej firmy, napisałam że aktywnie brałam udział w licznych konkursach, pisałam opinie kosmetyków za które dostałam nagrodę główną oraz za największą liczbę zaproszonych dziewczyn do serwisu 
i z to również dostałam zestaw produktów, które znajdziecie w linku.WYGRANA W LIRENE
Pani Małgorzata mi odpisała, że wszystko się zgadza i że bardzo chętnie nawiąże ze mną współpracę. I w taki to sposób po kilku dniach otrzymałam mega paczuszkę.
Jeszcze raz dziękuję pani Małgorzacie i pani Anni za ogromną radość, która ta paczka mi sprawiła. Również dziękuję za zaufanie i za możliwość testowania produktów.
A oto i paczuszki...

  • kremowy żel do mycia twarzy
  • fluid matujący SANDY MATT 110
  • tonik antybakteryjny przeciw zaskórnikom
  • dwie bransoletki z serduszkiem

Dr. Irena Eris
  • SENSIGENIC hypoalergiczny krem głęboko nawilżający
  • SENSIGENIC hypoalergiczny krem nawilżając
  • SENSIGENIC hypoalergiczny krem wygładzający i redukujący cienie pod oczami
  • SPA RESORT HAWAII polinezyjski peeling do ciała
  • SPA RESORT CAPRI śródziemnomorskie mleczko do mycia ciała

  • EMOLIACTI kremowa emulsja do ciała
  • LIPO-SENSILIUM multilipidowy krem odżywczy do twarzy
  • VITA-SENSILIUMkrem głęboko nawilżający do twarzy
  • ULTRA-SENSILIUM krem - ratunek dla skóry podrażnionej i zaczerwienionej
  • ALBUCIN trójaktywny krem wybielający
  •  OPI-SENSILIUM-GEL duoaktywny żel nawilżający pod oczy
  • 01 IVORY delikatny fluid intensywnie kryjący o przedłużonej trwałości

 LIRENE
  • NATURAL LOOK fluid+baza 404 IVORY
  • NATURAL LOOK fluid+baza 407 LIGHT
  • CITY MATT fluid matująco-wygładzający 203 
  • PIELĘGNACJA OCZYSZCZAJĄCA peeling enzymatyczny
  • KREM OCHRONNY daktylowy
  • DESIGN YOUR STYLE pianka myjąca do twarzy i oczu
  • SHOWER OLIVE żel + oliwka pod prysznic
  • balsam po opalaniu i kąpieli regenerująco-nawilżający
  • krem odbudowujący hydro-równowagę
  • odżywczy krem przeciwzmarszczkowy
  • tonik nawilżająco-łagodzący
  • balsam głęboko nawilżający

wtorek, 1 maja 2012

Wygrana...ELANCYT PARIS...

Kochane muszę się Wam pochwalić super wiadomością. Właśnie wczoraj się dowiedziałam, że  jestem jedną  z pięćdziesięciu osób które przetestują Elancyl Cellu Slim. Cieszę się ogromnie, że moje uzasadnienie bardzo się spodobało organizatorom konkursu. Więc teraz z niecierpliwością czekam na wiadomość o wysyłce. Ostatnio kochane mam wielkie szczęście nie dość że co raz mama do mnie dzwoni z wiadomością o kolejnych paczuszkach to na maila również dostaję bardzo miłe wiadomości.
 Jeden etat konkursu mam już za sobą, teraz przeszłam do drugiego etapu. Teraz będę walczyć o ELANCYL na cały rok oraz o kultowe okulary Ray Ban Wayfarer.
 Więc kochane trzymajcie za mnie kciuki, na pewno się przydadzą.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...