piątek, 16 stycznia 2015

Soraya...Antyperspirant DeoInvisible Peach...Moja opinia...

Witam Was kochane dziewczyny i chłopaki! 
Bardzo Was przepraszam, że ostatnio nie dzielę swojego czasu z Wami. Nie wiem czemu ale ostatnio nie mogę się odnaleźć w tym Nowym Roku. Praca na trzy zmiany powoduje, że czas ucieka mi po między palcami. Niestety jak na chwilę obecną nie umiem podzielić wolnego czasu na życie prywatne, obowiązki w domu itd. Jednym wielkim pozytywnym aspektem jest fakt, że omijam wszystkie drogerie kosmetyczne wielkim łukiem. Za to sklepy odzieżowe i Sh są odwiedzane jak tylko nadarzy się okazja. Dziś właśnie tak było i będąc w Pepco kupiłam przecenioną letnią sukienkę z 34.99 na 9.99 istne szaleństwo, prawda? Niebawem postaram się Wam ją pokazać, a teraz podzielę się z Wami moją opinią na temat antyperspirantu DeoInvisible produkcji Soraya.
Zapraszam na strony Soraya:
Antyperspirant DeoInvisible PEACH o świeżym, owocowym i bardzo kobiecym zapachu. Zapewnia skuteczną 24-godzinną ochronę przed nadmiernym wydzielaniem potu oraz poczucie świeżości przez całą dobę. Szybko wysycha, nie klei się, nie pozostawia żadnych śladów na ubraniu. Zawiera nawilżający pantenol i allantoinę. Formuła łagodna dla skóry. 0 % alkoholu. Testowany dermatologicznie.
Antyperspirant DeoInvisible PEACH 

Roll on dla kobiet

Antyperspirant DeoInvisible PEACH

Mimo, że wciąż mamy zimę i o gorących oraz upalnych dniach możemy jedynie pomarzyć. 
To i tak masze organizmy poprzez pot schładzają temperaturę ciała. I może, że podczas zimowych dni nie potrzebujemy, aż tak wzmożonego zabezpieczenia to i tak antyperspirant jest nam potrzebny. Soraya postarała się i wyprodukowała dla kobiet rollon DeoInvisible 
o zapachu brzoskwini. Nie spodziewałam się, że firma Soraya ma w planach włączyć do swojej oferty produkt służący do niwelowania potu. A tu taka niespodzianka, ponieważ produkt okazał się strzałem w dziesiątkę i jest na prawdę skuteczny i godny polecenia. Ja z niego jestem mega zadowolona, choć nie trapi mnie nadmierne pocenie to i tak bardzo pozytywnie mi służy. Używam go regularnie raz dziennie i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Faktycznie popieram słowa producenta, że produkt zapewnia 24-godzinną ochronę przed nadmiernym wydzielaniem potu oraz daje poczucie świeżości przez całą dobę. Produkt posiada same plusy potliwości brak, zapach potu również zanika, a co najważniejsze białe koszule nie żółkną po jego zastosowania. Na czarnych bluzkach czy swetrach na darmo można szukać białych śladów. Same już te aspekty mówią, że produkt jest bardzo dobry. Jedynie zapach choć intensywny, mocy i świeży to jednak wolałabym by go nie było. Na szczęście znika po aplikacji na ciało. Po depilacji również nie pojawia się zaczerwienienie czy podrażnienie. 
Nic nie piecze i nie boli. Brak alkoholu również jest wielkim plusem. Zawartość pantenolu 
i alantoiny wspólnie dbają nawilżenie skóry pach. Dozowanie kulki jest łatwe i przyjemne, choć jak to moja koleżanka stwierdziła, że gdyby zawartość była zimna to by na pewno by ją połaskotała. Za pewne tak by było ponieważ konsystencja jest bardzo rzadka i płynna, 
ale za około 8 zł mogę jej to wybaczyć. 

A Wy moje drogie miałyście już okazję poznać rollon bliżej i polubić tak jak ja?

środa, 14 stycznia 2015

Projekt Denko...

Kochane moje zapraszam na Projekt Denko miesiąca grudnia. Czas najwyższy by puste opakowania zniknęły z mojego domu. Już pora by się z nimi rozstać, więc zaczynamy.
1. Laura Conti Pomadka ochronna Crazy  Cola Zdecydowanie mówię jej NIE! 
Z ustami po prostu nie robiła nic, brak nawilżenia, brak gojenia, jedynie zapach coli się pojawia jedynie przez chwilę. Po aplikacji szybko zanika. Jestem na NIE!
2. Sylveco Brzozowa pomadka ochronna z betuliną. Mimo długiej daty ważności pomadka pachnie zjełczałym olejem. Nie wiem czy takie było zamierzenie producenta, czy po prostu coś złego stało się ze składnikami z których została stworzona. Niestety jestem na NIE!
3. Sally Hansen Color Quick. Złoty lakier do paznokci którym byłam zauroczona sposobem nakładania lakieru, po prostu się zasechł. Pędzelek stał się twardy i sklejony. Namoczyłam go w zmywaczu do paznokci lecz to nic nie dało ponieważ dozowanie lakieru na paznokieć jest nie możliwe.
4. Apis Deser czekoladowy dla skóry. Masełko otrzymałam w małym 15g plastikowym słoiczku i wiecie co zauroczyła mnie jego zawartość. Masełko niesamowicie pachnie czekoladą. Szybko się wchłania a zapach bardzo długo jest na skórze wyczuwalny. Dla miłośników słodkich zapachów i masełek do ciała zdecydowanie polecam ten produkt.
5. Ziaja Bloker Anty-perspirant Mega skuteczny! Nigdy mnie nie zawiódł. Zdecydowanie ulubieniec 2014 roku. Stosuję go jedynie w lecie, wówczas jest znacznie bardziej potrzebny. Dla osób o wzmożonej potliwości zdecydowanie pomoże. 
Polecam i zachęcam te dziewczyny które nie miały jeszcze z nim styczności o przeczytanie ulotki informacyjnej.  Jak dla mnie powinien nosić miało produktu medycznego ponieważ takie ma właściwości.
6. Allepaznokcie Kokosowy bezacetonowy zmywacz do paznokci. Zapach przyjemny, kokos również wyczuwalny. Z brokatowym i marmurkiem słabo sobie radzi, lecz zwykły lakier nie ma z nim żadnych szans.
7. Scandia Cosmetics TheSecretSoapStor Mleko do kąpieli w formie kupek o zapachu piwonii. W wodzie rozpuśiły się szybko, po czym zapach w łazience powstał niesamowity. Jak opisuje producent podczas ich użycia wspomnienia z wakacji potrafią powrócić.
8. Loton Odżywka z kompleksami płynnej keratyny. Niestety zawiodłam się.Spryskiwałam nią suche jak i mokre włosy i efekty nie dostrzegłam żadnego. A szkoda, bo liczyłam na cud z jej strony.
9. Barwa Szampon do włosów wypadających. Skrzyp polny w szamponie to dobry pomysł by wspomóc kurację wypadających włosów. Jednak, nasz organizm zdecydowanie wolałby tabletki z mega zawartością skrzypu. Szampon jedynie jest wspomagającym aspektem w naszej pielęgnacji. Moje włosy po dwóch zużytych butelkach wciąż wypadają.
10. PhermCF No36 Perełki do kąpieli stóp. Za około 8 zł dostępne są w Rossmannie. Uwierzcie mi, że można je pokochać, po prostu mają niesamowite właściwości pielęgnujące. I ten zapach uroczy, bardzo wyczuwalny i bardzo świeży.
11.Isana Mydło kokosowe w płynie. Jak je zobaczę w Rossmannie od razy znajdzie swoje miejsce w koszyku. Pokochałam je za bark wysuszenia dłonie po jego użyciu.
12. Farmona Swet Secret Migdałowy krem do rąk. Sam już skład kusi i zdecydowanie zachęca. Słodkie trufle i migdały prezentujące się w szacie graficznej już robią pozytywne i zachęcające wrażenie. Krem poprzez słodkości już staje się tajemniczy.  Nie sposób przejść obok niego obojętnie. Zapach jest niesamowity. Uwielbiam go i zdecydowanie polecam.
14. Biały Jeleń Kremowy żel pod prysznic. Jeden z pozytywnych faktów o nim jest fakt, że jest hipoalergiczny, więc duży plus dla niego. Mega fajnie się pieni i dozuje na ciało. Skuteczny i wydajny. Zapach delikatny lecz wyczuwalny na ciele.
16. Eveline Złoty peeling drenujący do masażu Slin Extreme 4D. Zdzierak i to do bólu. Masaż nim faktycznie działa cuda, lecz po jednym opakowaniu nie ujrzycie stanowczej różnicy. Skórę z martwego naskórka oczyszcza zdecydowanie pozostawiając ją gładką i aksamitną.
17. Sunew Orange Żel, płyn i balsam. Ożywczy, świeży i odprężający zapach towarzyszył mi podczas aplikacji tych produktów. Jedynie balsam zawierał w sobie sztuczny zapach pomarańczy. Żel i płyn spisywały się po prostu świetnie.
18. Balea Szampon do włosów. Kuracja dla włosów brązowych zostawiła ślad w moim sercu, bardzo pozytywny. Uwielbiam a wręcz kocham tę serię. Skuteczna, nie plącząca włosów pozostawiając je gładkie miękkie i przyjemne. Zdecydowanie polecam!
 19. Lirene Żele do kąpieli: różowy, truskawkowy, brzoskwiniowy. Jedynie rozczarował mnie żel brzoskwiniowy za swój sztuczny zapach. Po kąpieli zapachy znikają. Niestety wysuszają skórę. Szkoda, dlatego też jestem na NIE!
20.Luksja Płyn do kąpieli Caramel Waffel Zdecydowanie mój ulubieniec 2014 roku. Pięknie pachnie,wręcz słodki i mega przyjemnie. Złociste nuty karmelu i ciepłej wanilii zdecydowanie poprawiają nastrój. A co najważniejsze po kąpieli zapach jest przez długi czas odczuwalny na ciele. Zdecydowanie mój faworyt!

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Foto Mix miesiąca grudnia...

Kochane zapraszam na Foto Mix miesiąca grudnia.
Uwielbiam takie Mixy przeglądać a tym bardziej je tworzyć, wiec zapraszam na odrobinę prywatnego życia.
Zapraszam!
1. Srebrne kolczyki  z kryształkami cyrkonii to mój ulubiony prezent znaleziony pod choinką. Otrzymane od serca i od serca wciąż przeze mnie noszone. Mikołaj dokładnie mnie zna i wiedział czego potrzebuję. Dziękuję kochany Mikołaju!
2. Święta nie były by Świętami gdyby na choince nie przybyło najnowszych ozdób świątecznych. W szczególności gwiazdka za 4 zł. w sklepie Kikk mnie urzekła.
3. Biedronkowe szaleństwo lampkowe nie ominęło również mnie. Dziewczyny ciągle kusiły mnie najnowszymi zdjęciami lampek na Instagramie, więc wcześniej czy później urok magicznie błyszczących lampek mnie urzekł.
4. Świeczniki zakupione dziś już po przecenie z 12 zł, na 6. Pamiętam, że oglądałam je przed Świętami i stwierdziłam, że ich nie kupię bo już kilka podobnych ozdób mama. Natomiast dziś jak kosztowały jedyne 6 zł. to nie mogłam się oprzeć. Z motywem jesiennych listków w sam raz będą pasowały do jesiennych dni.
5. Ozdoby na moim biurku.
6. Kosmetyczki zakupione w Sh. Czarna za 3zł, i słoneczna za 5zł.
7. Paese w swoim magazynie opublikował moją recenzję różu z olejkiem arganowym.
Dla osób zainteresowanych szczegółami tego wydarzenia, podaję link.
http://nafalachistnienia.blogspot.com/2014/12/magazyn-paesez-pamietnika-blogerki.html
8. Upominek Świąteczny od firmy Lirene. Każda paczuszka sprawia na długo wiele radości.
Maskotkę podarowałam siostrzenicy Anicie, natomiast przepyszne ciasteczka wciąż wiszą na choince. Jedno niestety dotarło do mnie połamane, więc był pretekst by ich spróbować.
Za nie samowitą paczuszkę, bardzo ale to bardzo dziękuję!
9. Mój bratanek lubi mydło w płynie z dozownikiem, więc czemu mu nie kupić Isany. Szata graficzna sama mój wzrok przyciągnęła. Ciekawa jestem czy małemu Wiktorowi również pingwinek się spodoba.
10. Prezent od przyjaciółki. Kominek służy mi wiernie każdego wieczora. Uwielbiam takie pachnące gadżety. Choinka Mikołajem również jest prezentem od Eweliny. Dziękuję Ci kochana!
11. Zainspirowana filmikami na You Tube sztuką składania i formułowania np: róż za pomocą crepy ( krepy) musiałam spróbować swoich sił. Róże i inne kwiaty prezentują się niesamowicie. Spróbujcie same!
Polecam!
12. Laski cynamonu z Lidla za 2.49. Wciąż dostępny w ofercie. Na  przyszłe Święta Bożego Narodzenia będą jak znalazł. Pomiędzy innymi ozdobami będą pachnieć niesamowicie.
 13. Ciekłe ciapki otrzymane od cioci. Za każdym razem jak je nakładam to uśmiech mi się na buzi pojawia. 
14. Kolejny prezent od przyjaciółki  Eweliny. Ponieważ czasem lubię sama sobie podciąć włosy, Ewelina trafiła z  prezentem idealnie. Nożyce dotarły do mnie aż z Oslo.
15. I jak Wam się podoba te cudo prosto z Norwegii? Torba już nie raz towarzyszyła po buszowaniu po sklepach. Mocna, wytrzymała i mega pojemna. Obecnie zwiedza pralkę bo zdążyłam ją wybrudzić będąc na zakupach.
16. Nareszcie porządek w w kolorówce. Stwierdziłam, że przydały by mi się jeszcze dwie osłonki  z Ikea. Na zdjęciu prezentuję garstkę najczęściej lubianą i używaną.
17. Czas na sztuczne rzęsy z firmy Neicha. Niebawem recenzja.
18. Najmłodszy członek rodziny Środkowoazjatycki pies pasterski.
Więcej fotek w linku poniżej:
19. I najlepsze  wydarzenia grudnia zastawiłam na koniec. Spotkanie Mikołajkowe z dziewczynami w Lublinie.
Więcej informacji w linku poniżej:
20. Mega udane i na długo zapamiętane spotkanie blogerek w Chełmie. 
Atmosfera świetna, dziewczyny uśmiechnięte a jedzonko pyszne.
Czego można chcieć więcej?
Więcej fotek w linku poniżej:

Więcej fotek z miesiąca grudnia znajdziecie na moim profilu na Instagramie.
Bardzo serdecznie zapraszam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...