niedziela, 3 maja 2015

Foto Mix...Miesiąc kwiecień...

Kochani moi !
   Ma my już maj. To niesamowite jak czas szybko mija, jeszcze nie dawno każdy z nas się cieszył zbliżającymi się Świętami a to już miesiąc od dnia ich zakończenia. Przynajmniej dla mnie w tym roku tak się to stało. Dziś już jest lepiej i czas najwyższy wziąć sprawy w swoje ręce i coś zrobić ze swoimi różnymi uczuciami. Na dobry początek mam dla Was foto mix miesiąca kwietnia. Choć zdjęć w ostatnim czasie zrobiłam raczej mało jak na swoje możliwości to i tak ciesze się, że się z Wami nimi podzielę. 

1.By było romantyczniej i bardziej pachnąco prezentuje Wam niesamowity biedronkowy lampion. Jak tylko gazetka supermarketu Biedronki trafiła w moje dłonie wiedziałam, że muszę go mieć. Te osoby które śledzą mojego bloga wiedzą, że na ich punkcie mam pozytywnego fioła. Cóż poradzę, że uwielbiam ich nastrojowy klimat. Oczywiście nie omieszkałam skorzystać z promocji zniżkowej na cały asortyment świeczek.
2. Plastikowa figurka zebry. Znalazłam ja w autokarze jak pierwszy raz jechałam do Starachowic. I od tam tej pory ma swoje miejsce w mojej torebce. Jest ze mną wszędzie na każdej drużce mojego życia.
3. Sklep Kik mnie przyciągną na wielką promocję ozdób do salonu. Nie mogłam się nie skusić. Mega duża gwiazda 6zł, a mniejsze serduszko 4zł.

4. Jeszcze dokupię trzy świeczki i będzie cudny pomysł na prezent.
5. Ramka z biedronki. Cena 15 zł. Zawsze taką chciałam i jak zawsze biedronka nie zawiodła.
6. Mój ośmioletni przyjaciel odmówił posłuszeństwa. Niestety przeszedł w zapomnienie. 
Nadszedł czas by się z nim pożegnać i zastąpić go nowszym modelem. 
Przykro mi z tego powodu, lecz niestety laptopa nie da się już przywrócić do życia.
7. Torebka i buty najnowsze zakupy na czas wiosny.
8. Miesięczne zbiory makulatury zebrane w całość.
Trzeba się z tym stosem pożegnać.
9. Czas na wiosenne kwiaty. Czas najwyższy przekonać się do wiosny.
Dlatego też wzięłam dziś aparat w dłoń i skorzystałam z pięknej pogody.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Czy będą to zmiany na lepsze?

Witajcie moi drodzy!
   Wiosna do nas przyszła już dość dawno, otoczyła nas nasyconymi kolorami, które na każdym kroku spotykam. I jak na chwilę obecną nie potrafię się z nich cieszyć. Podobno jestem osoba umiejącą cieszyć się  z małych sukcesów, wydarzeń i rzeczy. Ale czy tak do końca tak jest?
Niestety wiosny w tym roku nie czuję. Ostatnie bardzo przykre wydarzenia które dotknięty moją rodzinę nie należą do wiosennych uniesień. Raczej spadły na nas jak grom z jasnego nieba. Niestety życie potrafi być okrutne i bardzo ciężkie. Śmierć najbliższej osoby zawsze przełamuje bezpieczeństwo i harmonię w czyimś życiu, w moim również. I dlatego te wydarzenie wpłynęło na wiele zmian w moim życiu. Na początku maja przeprowadzam się do babci, będziemy sobie we dwie mieszkały jako samotne babeczki. I ufam, że będzie fajnie bo babcia jest bardzo bliską mi osobą i znamy się doskonale. Dlatego też cieszę się ze zmian pojawiających się w moim życiu. Babcia uwielbia kwiaty, dlatego też w domu i ogrodzie ma ich mnóstwo. 
Teraz pozostaje mi wsiąść aparat w dłoń i je uwiecznić. Czerwień tulipanów mnie już oczarowała.
Kto wie może z czasem czerwone tulipany rozkwitną w moim sercu!

sobota, 18 kwietnia 2015

Kontynuacja współpracy z Drogerią Sekrety Urody...

Witam Was serdecznie kochane dziewczyny i chłopaki!
   Przepraszam Was bardzo za dłuższą nieobecność spowodowaną po prostu życiem. W ostatnim czasie bardzo wiele się wydarzyło w moim życiu. Zamknęłam pewny rozdział, który wywołuje do dziś wiele sprzecznych emocji. Święta w tym roku również były bardzo smutne i zaopatrzone we łzy, których samoistnie nie umiem powstrzymać. Cała rodzina bardzo to przeżyła i za pewne do dziś nie mogą uwierzyć w to co się stało. Dlatego też zawiesiłam pisanie bloga na pewien czas. Nie umiałam się skupić, ani sensownie dobrać słów. Wszystkie moje myśli krążyły wokół jednego tematu. 
Dziś staram się panować nad emocjami i dlatego czas najwyższy do Was wrócić. Wrócić i się pochwalić najnowszą współpracą, którą mi zaproponowała Drogeria Sekrety Urody. W swoim blogowym życiu miałam wielką przyjemność współpracy z Sekretami Urody i do dzisiejszego dnia stwierdzam, że nasza współpraca była owocna i przebiegała bez żadnego zarzutu.  Podejście do klienta jak i do współpracownika stały zawsze na wysokim poziomie.  I za pewnie z  racji wprowadzania na rynek nowej marki hiszpańskich kosmetyków Instituto Espanol do skóry wrażliwej i atopowej Pani Magdalena zaproponowałam mi możliwość przetestowania poniżej umieszczonych na zdjęciu produktów.  
W skład współpracy jest możliwość tworzenia  magazynu  Sekret Urody http://sekreturody.com/magazyn i z tego to faktu cieszę się najbardziej.
 A jeśli chodzi o produkty mogłam wybrać sobie sama, i wybrałam balsam
 i mleczko do ciała zawierające wyciąg z owsa. Same opakowanie już wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Owies stał się i jest dla mnie kosmetyczną zagadką, dlatego też zdecydowałam się właśnie na te produkty. Szampon do włosów Gliss Kur otrzymałam jako upominek  od Pani Magdaleny za który jeszcze raz dziękuję, również za całą współpracę bardzo serdecznie dziękuję!!!

Kochane i kochani moi z wielką radością zapraszam Was na główne strony.

Fb:


Sekrety Urody:
 

Fb:

środa, 1 kwietnia 2015

Dobro i ciepło płynące ze spojrzenia...

 Witam Was moi kochani! 
Sztuczne rzęsy były dla mnie wielką nie wiadomą. Raz dawno temu skusiłam się i je zakupiłam lecz to były strasznej jakości rzęsy zakupione w nie odpowiednim sklepie. 
Sklep nie miał nic wspólnego z profesjonalnym zaopatrzeniem fryzjerskim, a tym bardziej kosmetycznym. Dlatego też moja przygoda z upiększaniem samej siebie nie wniosła w moje życie praktycznie nic. Do dnia jak na jednym ze spotkań blogerskich otrzymałam profesjonalnie ręcznie wykonane  sztuczne rzęsy firmy Neicha. I tu zaczął się szał mojego uwodzicielskiego  spojrzenia. Piękne niebieskie wesołe oczy, które przez nie jedną męską duszę były chwalone i uwielbiane nabrały jeszcze większego blasku. 
Podobno spojrzenie potrafi powiedzieć wszytko, ale czy to prawda? 
A może dzięki rzęsom Naicha spojrzenie nabrało innego wyrazu?
A może dzięki nim pojawiła się dobroć i ciepło w moich oczach.
Akurat tego dowiecie się poniżej w treści recenzji.

Od producenta: Wysokiej klasy, ręcznie wykonane rzęsy wielokrotnego użytku. Sprawią, że Twój makijaż nabierze wyjątkowo zalotnego charakteru, a Ty będziesz uwodziła spojrzeniem.


Rzęsy NEICHA, są świetne na każdą okazję, a ich doklejenie zajmie Ci zaledwie chwilkę. Dzięki nim zabłyśniesz na spotkaniu z przyjaciółkami, romantycznej kolacji lub imprezie. Już teraz wzbogać swój codzienny makijaż rzęsami, które nadają zalotny, lecz naturalny wygląd lub puść wodze fantazji i wybierz rzęsy bardziej ekstrawaganckie i dodające seksapilu, dzięki którym staniesz się gwiazdą wieczoru.

Piękne dramatyczne rzęsy, o włoskach ułożonych delikatnie na krzyż, nieco rzadszych (przeplatane włoski cieńsze i grubsze) do połowy od wewnętrznego kącikach oraz dłuższych i bardziej gęstych (głównie grube włoski) od połowy paska do zewnętrznego kącika. Czarny elastyczny pasek ułatwia zakładanie rzęs oraz sprawia, że nie są one wyczuwalne podczas noszenia w ciągu dnia. Dają efekt „kociego oka”. Polecane do makijaży wieczorowych, na wyjątkowe okazje oraz przy sesjach zdjęciowych.

Zapraszam na stronę producenta:

Instrukcja doklejania rzęs:
1. Przymierz sztuczne rzęsy do swojej powieki. Jeśli są one nieco dłuższe, należy je lekko przyciąć z jednej strony. Przycięta strona powinna znaleźć się na zewnętrznym kąciku oka, żeby rzęsy nie przeszkadzały w mruganiu.
2. Przygotuj klej. Posmaruj nim pasek z rzęsami, jest on biały więc będziesz widzieć czy nałożyłaś go na całej długości. Po wyschnięciu robi się przezroczysty więc będzie niewidoczny.
3. Odczekaj chwilę zanim przystąpisz do założenia rzęs na powiekę. Klej powinien trochę podeschnąć.
4. Przyklej rzęsy zaczynając od zewnętrznego kącika oka prowadząc je tuż nad linią swoich rzęs do wewnątrz.
5. Delikatnie dociśnij palcem rzęsy do powieki.
6. Połącz sztuczne rzęsy z naturalnymi łapiąc je pomiędzy palce i dociskaj jedne do drugich.

 
  
     Szczerze? To początki były trudne, lecz  kwestia wprawy ułatwiła mi wszystko. Pierwszy krok jak wskazuje instrukcja obsługi należy odmierzyć wystarczającą długość rzęs i je dopasować do naszego kształtu oka. I zaczęła się zabawa w doklejanie. Czynność wydaje się bardzo łatwa, lecz wymaga sporo precyzji.
Możliwe, że za sprawą drugiej osoby przyklejanie sztucznych rzęs znacznie było by prostsze, lecz do odważnych i cierpliwych świat należy. 
Więc do dzieła! I męczyłam się z nimi sama. W obecnej chwili założenie niesamowitego gadżetu na powieki zajmie mi około pięciu minut.
   Rzęsy są bardzo elastyczne i praktycznie same dopasowują się do kształtu naszej powieki. Jednakże przed nałożeniem chwilę należało by je powachlować trzymając opuszkami palców obie jej strony. Wówczas stają się miękkie i znacznie łatwiej się je aplikuje. Przyklejenie zaczynamy od zewnętrznego kącika oka prowadząc rzęsę po linii swoich rzęs do wewnętrznej linii twarzy. Następnie lekko dociskamy rzęsy do powieki i naszych prawdziwych rzęs. Przytrzymujemy chwilę i gotowe! 

     Po opisie wszytko wydaje się takie łatwe i z biegiem czasu takie jest. 
Również dużą zasługą i wielką pochwałą powinien otrzymać klej również produkcji firmy Neicha.
 Jest dość rzadki,i posiada biały kolor który po chwili przemienia się w bezbarwną i nie widoczną konsystencję. Staje się nie widoczny. Na szczęście szybko schnie,lecz przed przyklejeniem rzęsty należy chwilę się wstrzymać by przez chwilę troszkę zastygł. 
    Nie odczekując chwili klej rozleje się nam na powiece ruchomej, co może powodować dyskomfort podczas mruganiem powieki. Demontaż rzęs jest również bardzo prosty. Nasączonym wacikiem przez płyn do demakijażu który przykładamy do powieki by rozpuścił klej. Odczekamy chwilę i delikatnie odrywamy pasem z rzęsami od powieki. 
Na szczęście rzęsy możemy używać nie skończoną ilość razy. 

Rzęsy kosztuję - 16.99

Wielkie sławy muzyki czy dużego ekrany noszą sztuczne rzęsy by ich oczy nabierały głębszego spojrzenia i stały się znacznie większe. I za sprawą takich kobiecych gadżetów tak się właśnie z  ich wizerunkiem dzieje. Dosłownie w chwilę!
Uwierzcie mi na słowo, że sama gdy je zakładam czuję się jak milion dolarów. 
Wówczas ciepło i dobro w oczach się pojawia...
A jak czuję się jak milion dolarów to zachwalać rzęs Neicha już nie muszę,
 bo one i tak działają cuda. 
A przecież każda z nas bez względu czy posiada długie czy krótkie rzęsy powinna 
cieszyć się sobą.
Przecież zasługujemy na to by tak się czuć.
Prawda?

niedziela, 22 marca 2015

Eveline...Luksusowy krem do rąki paznokci...moja opinia...

Witajcie!
    Czasem są pojawiają się w naszym życiu dni, w których na nic nie mamy ochoty. Chętnie byśmy włożyły ciepłe kapcie, na nogi chętnie pojawił by się ciepły koc, a w dłoni gorącą herbata z cytryną i miodem. Mimo faktu, że wiosna do nas przyszła to z wielka radością lenię się pod ciepłym kocem. Lubię to!
Wy kochani za pewne też takie luksusy lubicie? Dlatego też od dłuższego czasu moim luksusem stał się krem do  rąk o zapachu olejku arganowego i wanilii. Małe cudo do pielęgnacji dłoni, które za każdym razem podnosi mi hormon szczęścia. A to wszytko za sprawą jego przepięknego zapachu.
Zapraszam na stronę producenta:
Eveline Cosmetics 
Kochani ten krem do rąk po prostu kocham. A z drugiej strony jak nie można kochać takiego cuda, skoro tak przepięknie pachnie. Olejek arganowy i wanilia należą do moich ulubionych zapachów jeżeli chodzi o składniki w produktach kosmetycznych. Same wiecie, że te zapachy przepięknie słodko pachną, które za każdym razem podnoszą mi hormony szczęścia. Same wiecie, że jak dany produkt pięknie pachnie to używamy go bardzo często. Tak właśnie się dzieje z tym prezentowanym przeze mnie produktem. 
Krem jest genialny kompleksowo i intensywnie nawilża i odżywia skórę dłoni. W szczególności wieczorem po gorącej kąpieli nakładam krem na dłonie i nakładam ciepłe rękawiczki. Dla dłoni bardzo wymagających spierzchniętych lub zaczerwienionych krem na pewno się spisze na piątkę. Nie dawno z samego rana wyszłam na dwór z mokrymi dłońmi i niestety skóra dłoni strasznie się spierzchła. Na pomoc przyszedł mi ten krem który zwalcza siedem problemów skóry i dłoni. 
  • Intensywnie nawilża i odżywia
  • Wygładza i przywraca elastyczność
  • błyskawicznie redukuje szorstkość
  • wzmacnia paznokcie
  • zmiękcza skórki
  • redukuje przebarwienia
  • odmładza  
 
W stu procentach się zgadzam ze słowami producenta o jego pozytywnych właściwościach. Skład oraz zapach to już jego wielkie pozytywne zalety. Dłonie wręcz chłoną strukturę tego kremu. Kolejną zaletą stał się jego przepiękny look. Świecące złotym blaskiem opakowanie przyciągnęło nie raz moje koleżanki z pracy, które tak jak ja zachwyciły się jego zapachem oraz przepiękną szatą graficzną. 
Pojemność opakowania zawiera 100ml kosztuje około 9 zł. 
 Cena dość wysoka jak na krem do rąk, lecz ten produkt jest tego po prostu wart. 

Ciekawi mnie Wasze zdanie na jego temat.
Lubicie takie mega zapachowe kremiki do dłoni? 

sobota, 21 marca 2015

Foto Mix...marzec...

Witam Was moi czytelnicy!  
   Pierwszy dzień wiosny mamy już za sobą. Słonko nas dziś bardzo rozpieszczało i świeciło do ostatniej chwili zachodu nastrajając mnie bardzo pozytywnie do dni na które czekam. Z niecierpliwością czekam na wiosenne porządki i zamianę garderoby. O kurtce zimowej i kozakach chciała bym już zapomnieć. Dlatego też moją uwagę skupiają wiosenne lecz ciemniejsze kolory w garderobie. I oto kilka rzeczy zakupionych dość nie dawno. Jedynie kurtka jensowa jest ze mną od tam tego roku. Mój jadłospis również się zmienił. Zdrowe jedzonko zawładnęło moje życie. Słodycze odstawiłam w stu procentach. I jest mi z tym dobrze. 
I od października 2014 schudłam 6 kg. Hura!!! Jestem z siebie dumna, i mam nadzieje że Wy również podzielacie mój optymizm.  
Haha teraz te ubrania może będą na mnie jeszcze lepiej wyglądały...
1. Sałatki od ponad miesiąca królują na moim stole. Sałatę, rukolę czy roszponkę lubiłam już dawno lecz od niedawna stały się częstym gościem w moim jadłospisie.
2. Dziś łykam tran, a jutro farbuję odrosty.
3. Postanowienie Nowo Roczne brzmiało...CZAS NA ZADBANIE O  CIAŁO!
I tak się wciąż każdego dnia dzieje!
Z produktami Apis stało się  to znacznie prostsze.
4. Na blogu niebawem pojawi się Projekt Denko.
5. Skarpeciory na chłodne dni!
6.Mega dyskotekowa bluzka w sam raz na piątkowy wieczór.
Z białymi spodniami będzie prezentować się cudnie!
7. Wczoraj pracowników w pracy straszyłam czaszką.
8. Rock musi być!
9. Sukienka zakupiona w Pepco upolowana za 9.99.
10. Kolejna zdobycz z Pepco. Uwielbiam ją! Poprzez swój charakterystyczny krój i niecodzienny wzorek maskuje wszystkie niedoskonałości sylwetki.
Z czarną romonescą będzie prezentowała się świetnie.
Już się nie mogę doczekać się gdy na dworze będzie cieplej by ją założyć.
11. Kurtka Jensowa okazała się na mnie idealna. Jak ją kupiłam ponad rok temu stwierdziłam, że schudnę i faktycznie udało się. Jestem lżejsza o 6 kg. Dlatego też kurteczka czeka na pierwsze jej założenie.

poniedziałek, 2 marca 2015

Czekając na wiosnę...

   Kochane czekam na tę wymarzoną słoneczną wiosnę i jak na chwile obecną coś jej nie widzę. Mimo faktu, że rośliny budzą się do życia to w sobie nie zauważyłam większej motywacji do działania. Nic się nie zmieniło, praca dom i tak w kółko. Wszędzie biegiem zasuwam i nie widzę końca tej wędrówki.  Dziś zrobiłam w szafie małą segregację. 
Posegregowałam jesienne i zimowe rzeczy.  
I wzięło mnie na wspomnienia.
Na dłuższą chwilę zatrzymałam się na prezentowanym na zdjęciu płaszczu. Nie wiem czy tak macie jak ja, ale czasem mając do danej rzeczy wielki sentyment potrafię ją przytulić do siebie lub do twarzy. Taki mały gest powodowany wspomnieniami. 
Płaszcz czeka na cieplejsze dni, a ja nie mogę się doczekać aż go nałożę. Wiele razy mi towarzyszył podczas wędrówek po ziemi Świętokrzyskiej. Mega wygodny i dopasowany. Obecnie stał się troszkę  luźniejszy i nie przylega do sylwetki jak na zdjęciu. 
 To nic bo i tak w nim się czuję jak milion dolarów!

Osoby zainteresowane przecudnym miejscem, które kryje się za moimi plecami zapraszam do Parku Rozrywki i Miniatur w Krajnie.





niedziela, 1 marca 2015

Foto Mix...Luty...Zapraszam...

Luty już za nami, więc foto mim musi być. 
Zapraszam serdecznie!
1. Mój przyjaciel Łatek. Radosny, wesoły i bardzo przez wszystkich kochany pupil całej rodziny.
2. Mały Szernam, który obecnie waży ponad dwadzieścia kilogramów. Obecnie ma trzy miesiące, a z każdym tygodniem jest coraz większy i cięższy.
3. Bratanek Wiktor już od samego rana namawiał mnie na spacer. Podczas spaceru natknęliśmy się  na miejsca żerowania bobrów.  Właściciel posesji piłą spalinową podciął topolę w celu przeważenia drzewa po interwencji bobrów by nie upadły na jezdnię. 
4. Przecież takiego przystojniaka nie mogłabym  udusić. Słodziak otrzymany od firmy Lirene.
5. Jesień jest cudna! Sok z dyni, marchewki, jabłka i cytryny przypominają mi o niej. Piwnica jest zastawiona słoikami i butelkami z tym przepysznym sokiem.
6. Suszone owoce Siesta. Lubie je przed telewizorem podgryzać jako przekąskę. Zdrowe i smaczne.
7. Najważniejsze by wzmocnić odporność!
8. Pachnąca szafa pachnie w moim domu.
9. Promocyjne zakupy w Biedronce. Silikonowe foremki na lód w lecie na pewno się przydadzą tym bardziej, że kosztowały jedyne 2.99. Maszynka do usuwania supełków również  znajdziecie w promocji za około 6 zł. Z szarego obrusu  w białe  gwiazdki cieszyłam się najbardziej polowałam na niego przed Świętami i akurat tego wzór nie mogłam natrafić. Podczas promocji kosztował bodajże 12 zł.
10. To zaledwie część zbioru jaki mam w swojej szafce. Część z nich otrzymałam jako prezenty a część wykonałam sama. Już czas najwyższy by zacząć je częściej nosić. 
Dla osób które jeszcze nie natrafiły na moje własnoręcznie wykonane podam na dole linki: 
 http://nafalachistnienia.blogspot.com/2014/02/diywasnorecznie-wykonane-bransoletki.html

http://nafalachistnienia.blogspot.com/2014/04/diywasnorecznie-wykonane-bransoletki.html
11. Z niecierpliwością czekam do 6 marca by odwiedzić sklep Pepco.
Mega spodobały mi się prezentowane przeze mnie poniżej sukienki. W szczególności środkowa niebieska przykuła moją uwagę. Mimo faktu, że nie są to ubrania wysokiej jakości  to  i tak chętnie je przymierze. 
12. Niebawem nadejdzie wiosnę a ja ciągle noszę w torebce ciepłe i milusie rękawiczki. Trudno mi się z nimi rozstać.
13. Wymarzona czarna Ramonesca.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...