I już po spotkaniu, sama nie wiem czemu ten czas tak szybko płynie. Nie dawno spędzałam przecudowne popołudnie w towarzystwie naszych przeuroczych koleżanek, a teraz leniuchuję w towarzystwie najbliższej rodziny na wsi. Mimo wielkiej migreny na spotkaniu która powodowała, że każde słowo wypowiedziane przeze mnie zadawało ból, szczęśliwie dotarłam do końca naszych ploteczek.
A teraz słonko dziś tak ładnie grzeje, że planuję około 17 pójść się troszkę poopalać by nadać karnacji jeszcze trwalszej opalenizny. Dziś za pewne
w opalaniu pomogą mi produkty z firmy Fioslek, które otrzymałam na wczorajszym spotkaniu. Natomiast wczoraj i dziś z samego rana miałam przecudowną możliwość testować żele pod prysznic produkcji Soraya z najnowszej jej serii. Żel czekoladowy i malinowy podbił moje serce, pięknie pachną i cudownie się pienią, lecz o tym już napiszę w konkretniejszym poście poświęconym bezpośrednio recenzji tym żelom. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć te nasze cudeńka otrzymane od Soraji.
Ps. Przesyłam bardzo szczere podziękowania naszej organizatorce spotkania Klaudi za cudowną organizację spotkania, prezenty oraz cudne popołudnie spędzone w jej towarzystwie. Bardzo Ci dziękuję za to spotkanie kochana.
Już niebawem dalszy i już ciekawszy i bardziej obszerny w szczegóły post poświęcony wczorajszemu spotkaniu. Na który Was już dziś zapraszam...

Piękne ciało z Sorayą-super
OdpowiedzUsuńMiłego opalania
czekam :)
OdpowiedzUsuńczekam :)
OdpowiedzUsuńja też czekam a opakowania tych balsamów i żeli są przepiękne ;)
OdpowiedzUsuńdzieki :)
OdpowiedzUsuńciesze, sie ze sie podobalo :)
Żel z czekoladą i malinami? I jak tu nie zgłodnieć ;)
OdpowiedzUsuńAnomalia
Wyglądają super
OdpowiedzUsuńWow:D Czekam;)
OdpowiedzUsuńWydają się być fajne te żele ;p trochę mi zapachami przypominają te z Original Source :)
OdpowiedzUsuńOpakowania wyglądają uroczo :)
OdpowiedzUsuńDla mnie te żele z Soraya nie pachną zachęcająco, ale opakowanie mają kuszące ;p
OdpowiedzUsuńczekam czekam :D
OdpowiedzUsuńO kurczę, zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńJa z użyciem żeli muszę poczekać bo właśnie otworzyłam inny, ale te zapachy mocno kuszą :)
OdpowiedzUsuńJa dziś nie wytrzymałam i wypróbowałam malinkę^^
OdpowiedzUsuńWiem co to znaczy migrena, w te upały łapie mnie niemal co 2 dzień :((
OdpowiedzUsuńWspółczuję :)
Ja wciąż marzę, że kiedyś ktoś wpadnie na to, by zorganizować takie spotkanie dla osób prowadzących blogi turystyczne ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Sol