FLOSLEK
Pomadka ochronna do ust z filtrem UV
Od bardzo korci mnie napisanie postu co ciekawego nosze w swojej torebce. Może niebawem te moje małe marzenie się spełnia, a jak to nastąpi to w zawartości torebki będzie Wam dane ujrzeć właśnie pomadkę ochronną z filtrem UV z Flosleka. Testuje ją dość długo i niestety kilka razy mi upadła i lekko się połamała, choć wciąż się dzielnie trzyma. Powiem Wam, że jako jedyna nie roztopiła się podczas upalnych dni. Może to dzięki zawartości dość tajemniczych składników znajdujących się we wnętrz tej pomadki.
Jak każda z Was staram się dbać o swoje usta.
Zima i latem są najbardziej narażone na negatywne warunki atmosferyczne. Zimą niska temperatura strasznie je mrozi, a latem delikatne naczynia szybko pierzchną i staja się bardzo wysuszone i popękane.
Staram się tego unikać i jak tylko wychodzę na dwór nakładam pomadki ochronne by choć w taki delikatny sposób je zabezpieczyć. Pomadka Fiosleka bardzo mi w tym pomaga.
Opakowanie standardowe, zachęcające letnimi kolorami. Szata graficzna już na półce w drogerii przyciąga uwagę przykuwając wzrok. Pomadkę kupimy wraz z tekturowym kolorowym opakowaniem które z biegiem czasu po prostu mi się zniszczyło gdy nosiłam je w torebce. Nie jest to dla mnie aż tak istotne ponieważ zawartość jest dla nas blogerek najważniejsza.
Pomadka zaskoczyła mnie swoją konsystencją, jak już wcześniej wspomniałam w wyższych temperaturach nie rozpuściła się.
Ta cecha to jeden wielki plus dla tej pomadki.
Jest koloru białego, choć po aplikacji na usta nie nadaje jej żadnego koloru. Rozprowadzić ją trzeba kilka razy ponieważ konsystencja jest raczej twarda
i jedno pociągniecie na ustach raczej nie wystarczy by w pełni je zabezpieczyć.
Po nałożeniu przez około 20 minut jest wyczuwalny jej smak, więc bardzo długo. Tym bardziej dla mnie skoro jestem zjadaczem pomadek i błyszczyków. Najważniejsze, że się usta nie kleją. Zapach jest delikatnie wyczuwalny, a wosk pszczeli w niej zawarty nadaje tłusty i wazelinowy nalot chroniąc usta przed wysychaniem. Pomadka zawiera również filtr UV, który w jeszcze większym stopniu zabezpiecza usta.
Jedyne co mnie w niej martwi to składniki w niej zawarte: Paraffinum Liquldum i Petrolatum ponieważ zatykają pory przez co skóra nie może oddychać. Ethylparaben najczęściej uczulający oraz dzięki nim produkty mają bardzo długą przydatność do spożycia.
Dla osób znających się na składnikach będzie to jednak delikatny szok. Piszę to dlatego, bo wiem że część z Was nie zwraca uwagi na zawarte szkodliwe składniki używane podczas powstawania tego typu produktów.
Cena: 6zł
Dostępność: Drogerie kosmetyczne

u mnie podobnie sprawdziła się ta pomadka i tez ją bardzo polubiłam ;)
OdpowiedzUsuńmi sie spodobala, glownie przez zapach :)
OdpowiedzUsuńwlasnie ostatnio pisalam usiebie na blogu ze szukam pomadki na lato bo moja z Isany jest beznadziejna;/ dobrze ze ta nie bieli ust, kupie ja na pewno;)
OdpowiedzUsuńTa firma to Floslek, a nie Fioslek;p;p
OdpowiedzUsuńhmmm, skład mnie nie przekonuje..
OdpowiedzUsuńJa nie lubię czuć na ustach pomadek ochronnych itd. więc nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńLubię pomadki ochronne tej firmy :)
OdpowiedzUsuńteż ją mam i teraz podczas upałów się sprawdza.
OdpowiedzUsuńrzeczywiście skład średni
OdpowiedzUsuńWedług mnie trochę słabo się prezentuje, o wiele lepsze są pomadki np. z Balea , z olejkiem rycynowym na początku składu.
OdpowiedzUsuńSkład faktycznie średni.
OdpowiedzUsuńCzytałam o tj pomadce wiele pozytywnych opinii, ale raczej ostanę wierna innym firmom:)
wystarczy idealne nawilżenie i ładny zapach wtedy moge je nakładać nawet co godzinę ;) Co do NY to jedziemy załatwiać drugi raz wizę i od tego wszystko zależy czy jedziemy czy też niestety nie ....
OdpowiedzUsuńMam ją i podobne wrażenia do Twoich - plus, że się nie rozpuściła w ten upał :)
OdpowiedzUsuńjaki ma smak?:)
OdpowiedzUsuńJa mam pomadkę ochronną z Bell i Normaderm i jestem z nich bardzo zadowolona ;) tej jeszcze nie miałam okazji nigdzie spotkać ;)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje za miły komentarzyk i zapraszam na dzisiejsze nowości, w których aż dwie stylizacje i co nieco o letnich szortach ;))
Jeszcze się z nią nigdzie nie spotkałam, zazwyczaj wybieram pomadki Nivei ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam jej jeszcze, ale w taką pogodę jak teraz na pewno by się przydała :)
OdpowiedzUsuń