czwartek, 19 kwietnia 2012

Jutro i dziś będą szalone dni...paczuszki, paczuszki, paczuszki...

Kochane dziś jest niesamowity dzień, okazało się, że wygrałam zestaw produktów Bio-Beauty. 
Bardzo się cieszę, ostatnio sprzyja mi szczęście, w sprawach osobistych i paczuszkowych. Już nie mogę się doczekać jak paczuszka będzie w moich dłoniach. Jutro wybieram się do domu rodzinnego na wieś, a tam już czekają trzy lub cztery paczuszki. Bardzo się cieszę, że dotarły do właściwych rąk. W dalszym ciągu czekam na następne trzy, może z czasem pan listek je przywiezie. 
Kochane u mnie dzieje się bardzo dużo, za tydzień idziemy na wesele brata ciotecznego więc sobie potańczymy. Mój narzeczony ma dziś urodziny więc jutro szykuje się mała impreza w domu. Więc jak widzicie czasu na wszystko mi brak. Jutro napiszę więcej a jak zrobię zdjęcia to od razu Wam je pokarzę. A dziś życzę Wam miłego i spokojnego wieczoru w fajnym gronie.

środa, 18 kwietnia 2012

Jadwiga...krem bionawilżający z kolagenem i witaminą A+E...moja opinia...

Cześć dziewczyny!
Produkty Jadwigi na pewno doskonale znacie, jak nie to dla tycz co spotkali się z tą firmą po raz pierwszy podaję link:
       Dzięki uprzejmości Pani Pauliny miałam i mam możliwość testowania produktów tej firmy.
Nigdy nie miałam możliwość używać produktów Jadwigi więc tym bardziej się cieszę z szansy współpracy. Jeszcze raz bardzo na ręce Pani Pauliny składam podziękowania.
Krem bionawilżający z kolagenem, witaminą A + E
Krem przeznaczony szczególnie do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i zniszczonej; 
  •  utrzymuje stały poziom nawilżenia skóry, matuje poprawia jędrność, 
  • sprężystość i elastyczność skóry 
  • zapobiega powstawaniu zmarszczek

  •  nie powoduje podrażnień i uczuleń
  •  ma lekką konsystencję
  • doskonale nadaje się pod makijaż
ZASTOSOWANIE: Nakładać codziennie rano i wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę.
 W salonach kosmetycznych stosować do wykańczania zabiegów kosmetycznych.
Moja opinia:  Jak producent wspomniała nakłada się go rano na oczyszczoną twarz i dokładnie tak robiłam. Jedną saszetkę podzieliłam na dwie części ponieważ uznałam, że jedna w zupełności mi wystarczy na dwa dni. Więc przez osiem dni miałam możliwość testowania tego kremu. Dwie saszetki pozostawiłam sobie na czarną godzinę. Kremik spełnił wszystkie oczekiwania jakie mu postawiłam. 
  • Możecie uwierzyć lub nie ale faktycznie po zastosowaniu skóra w szczególności pod oczami staje się miękka, delikatna, gładka i bardziej sprężysta. 
  • Niestety ze zmarszczkami sobie nie poradził, możliwe jedynie że im w dalszym stosowaniu zapobiegnie. Dla mnie najważniejszą zaleta w nim było brak podrażnienia i uczulenia. Mając skórę wrażliwą ciągle borykam się z pieczeniem oczu po zastosowaniu kremu. A w jego przypadku nic takiego się nie przydarzyło. 
  • Kremik jest raczej bezzapachowy, ma delikatną i miękką konsystencję, nadaje skórze fajny zdrowy blask.
  • Zdecydowanie łatwo się wchłania, a w związku z czym nie koliduje z płynnym pudrem ponieważ nie występują po nim żadne skutki uboczne takie jak wałkowanie kremu i pudru jednocześnie.
  • Krem jest przeznaczony do skóry suchej, a dzięki niemu nareszcie moja skóra odzyskała nawilżenie.
  •  Pojemność: 50ml
  • Koszt:27zł.

wtorek, 17 kwietnia 2012

Jeden zużyty, drugi kupiony...Delfi... płyn do kąpieli...

Moje drogie, przez trzy dni rzadko tu zaglądałam. Przyjechali do nas goście i nie miałam jak poklikać troszkę z Wami. Dziś również szybciutko przedstawię Wam mojego stałego gościa w łazience. Jest nim płyn do kąpieli Delfi. Znajdziecie go w supermarkecie Tesco za niecałe 3.50, więc bardzo tanio. Nie jest on jednym z lepszych płynów, ale kocham go za zapach migdału.
Z powodu małego nawilżenia dolewam do wanny kilka kropel oliwki by bardziej nawilżyć ciało. 
I w taki prosty sposób sobie z nim radzę. Pieni się idealnie i pozostawia na ciele przepięknie słodki zapach migdału.
A jutro kochane zapraszam na recenzje produktów Jadwiga, które dzięki uprzejmości pani Paulinie miałam przyjemność testować. Zapraszam.

niedziela, 15 kwietnia 2012

Duo Act...róż i bronzer...dwa w jednym...współpraca z Alledrogeria...

Kochane dziewczyny przedstawiam Wam Duo Act, czyli puder brązujący oraz róż do policzków W7 od przecudownego portalu Alledrogeria
Dzięki uprzejmości pani Aleksandry miałam i wciąż mam możliwość testowania właśnie tego produktu. Jeszce raz na dłonie pani Aleksandry składam najszczersze podziękowanie za zaufanie 
i możliwość testowania produktów.
Paczuszka dotarła do mnie około 3 tygodnie wcześniej, więc miałam bardzo dużo czasu na przetestowanie tych produktów. W paczuszce znalazły się również i te produkty:
Double Act duet, który pomoże ci wyczarować wspaniały, zmysłowy wygląd! Ten wyjątkowy puder to egzotyczne połączenie słonecznego bronzera i kuszącego delikatnego różu, które pozwolą podkreślić policzki i nadać skórze promienny i zdrowy blask. Dodatkowo całości dopełnia prześliczne opakowanie z pędzelkiem.
 Moja opinia:
Kochane z biegiem lat każdy z nas się zmienia i za razem dojrzewa do niektórych swoich zachowań i wyborów. Przyznam szczerzę, że to mój drugi bronzer którego mam przyjemność używać. Wcześniej wystarczały mi płynne pudry jak i pudry w kamieniu. Na dzisiejszy dzień wszystko zaczyna się zmieniać, bardziej wgłębiłam się w tajniki tworzenia makijaży. Nawet zaczęłam  mi 
z ciekawym efektem rysować kreski na powiece. Teraz nie wyobrażam sobie wyjścia do pracy bez uwydatnionych policzków. Bronzery jak i róże mają właściwości nadania skórze zdecydowanego wyszczuplenia a przy okazji nadają efekt odświeżenia i zdrowia. Double Act spełnia wszystkie wymagania jakie jesteśmy w stanie oczekiwać od bronzerów.
Z połączenia dwóch produktów powstało cudo, jak każdy bronzer nadaje ciemniejsze odcienie efektu opalenizny, natomiast róż ze swoimi drobinkami które lśnią w słońcu rozświetlą naszą twarz. Różowiutki bronzer zdecydowanie dla mojej jasnej skóry jest troszkę za różowy, jedynie w połączeniu z drugim lekko brązowo-karmelowym bronzerem tworzą zgrany duet na mojej buzi. Współpracownicy w firmie od razu zauważyli zmianę i bardzo chwalili kolorek tego produktu. Jednym słowem bardzo im się spodobał. Nadają ciekawe odświeżające i naturalne efekty. Aplikacja również jest bardzo przyjemna i łatwa wystarczy kilkukrotne pociągnięcie pędzelka 
i makijaż gotowy. Zapach jest bardzo przyjemny wręcz delikatny.
 Mogę z czystym sercem i sumieniem go polecić. Jak mój bronzer i róż sięgnie dna mam zamiar kupić sobie go w oryginalnym opakowaniu w którym jest również dodany pędzelek.



Jeżeli chciałybyście dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat, a może macie ochotę go kupić to zapraszam do sklepu. Kliknij TU...
Cena:15zł
Pojemność: 8g

piątek, 13 kwietnia 2012

Jeden zużyty...drugi kupiony...kremowe mydło pod prysznic z Ziaji...

   Kochane wpadłam na pomysł na najnowszego posta. Postanowiłam pokazywać Wam produkty, które zużyłam na dniach, a które zastąpiłam poprzez zakup kolejnego opakowania. Więc dziś dokupiłam kremowe mydło do pod prysznic firmy bardzo Wam znanej i lubianej takiej jak Ziaja.    Kupiłam mydełko po 5zł, w osiedlowej drogerii. Ten produkt nie wymaga opinii ponieważ wszystkie doskonale je znamy i bardzo lubimy.
Produkt ślicznie pachnie i ma bardzo przyjemny delikatny zapach więc zdecydowanie broni się sam.
Używam go od dawna na przemian z innymi żelami i mydełkami. A jak chcę się zrelaksować używam właśnie tego produktu. A Wy kochane lubicie ten produkt?

czwartek, 12 kwietnia 2012

Korektor rozświetlający pod oczy...Hean...opinia...

   Moje drogie dziś szybciutka opinia korektora pod oczy produkcji Hean. Kupiłam go dość dawno, choć nie miałam w planach zakupić tego rodzaju produktu, kupując pomadkę również z tej firmy skusiłam się również na ten rozświetlasz.Choć nie mam problemów z cieniami pod oczami ale moja skóra staję się z biegiem lat ciemniejsza, więc korektor na pewno się jej przyda. 
   A więc korektor ma lekką konsystencję wręcz płynną a to powoduję bardzo łatwą aplikację na skórze. Jak nas informuje producent po zaaplikowaniu odpowiedniej ilości musimy delikatnie go wklepać, jak zaczniemy go rozsmarowywać to powstają  smugi a zmarszczki lub suche skórki zdecydowanie staną się bardziej widoczne i suche. Czasami mam wrażenie, że zlepia skórę jak się nałoży większą ilość. Choć kryje dość dobrze to zdecydowanie długo się utrzymuje. W ciągu dnia nie są potrzebne poprawki, a to już duży plus. 
Opakowanie jest również praktyczne zawiera tak zwany pokrowiec czyli pudełeczko by produkt się nie rysował. Postanowiłam go nie wyrzucać ponieważ w moim podkładzie z Essense porysowało się opakowanie. Boję się że z nim może być podobnie.  
Niesty nie kupię go ponownie, dam szansę innym korektorom.
OD PRODUCENTA: Korektor rozświetlający pod oczy maskuje i rozjaśnia cienie pod oczami oraz objawy zmęczenia. Pielęgnuje i wzmacnia skórę wokół oczu. Efekt jest natychmiastowy, cienie
 i zaczerwienienia znikają, a spojrzenie nabiera blasku.Skóra pod oczami wydaje się gładsza i zdrowsza. Korektor ma lekka konsystencję płonny-kremową. 
  • Wyciął ze świetlika: likwiduje objawy zmęczenia oczu, łagodzi reakcje alergiczne, działa przeciwzapalnie.
  • Wyciąg z ogórka: wygładza, nawilża i odżywia skórę wokół oczu, rozjaśnia i wygładza cienie pod oczami.
  • Alantoina: regeneruje i przyśpiesza odnowę naskórka, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie skóry.
STOSOWANIE: korektor nanosimy aplikatorem, rozprowadzamy na skórze, a następnie delikatnie wklepujemy w skórę pod oczami.

   Produkty firmy Hean są raczej trudno dostępne i raczej nie znajdziecie ich ani w Naturze ani 
w Rossmannie, a szkoda. Na stronie internetowej znajdziecie zakładkę w której drogerii w swoim mieście możecie kupić dane produkty, a oto link. Zapraszam...
Koszy: 10zł
Pojemność: 9ml

środa, 11 kwietnia 2012

Avon Care...krem do rąk...moja pozytywna opinia...

   Kochane mam dla Was super wypróbowany krem do rąk z gliceryną z firmy Avon. Dostałam go od siostry wraz z balsamem do ciała z tej serii spory czas temu i dopiero teraz zdecydowałam się napisać opinię. Jak już nie raz wspominałam kremy do rąk towarzyszą mi prawie wszędzie bardzo je lubię, w domu, w pracy i w samochodzie zawsze je mam pod ręką. A ten kremik z Avonu po prostu ubóstwiam, choć coś mi się wydaje że nie jest już dostępny w katalogowej sprzedaży. Jeśli się mylę to
w komentarzach bardzo bym prosiła o sprostowanie. 
AVON CARE
HAND CREAM
   Jedną z podstawowych zalet rzucających się w oczy jest bardzo przepiękne bogate w intensywne dwa kolory opakowanie. Bardzo intensywna czerwień sprawia, że opakowanie jest bardzo eleganckie. Druga jego zaletą jest brak mechanicznych uszkodzeń, porysowań i brak starcia czcionki. Jest to duży plus ponieważ opakowanie wciąż sprawia wrażenie dopiero co kupionego.
 A tak na prawdę kilka tygodni luzem nosiłam go w torebce. I jak widzicie nic się nie uszkodziło. 
Jedynie odkręcanie zakrętki zajmuje chwilkę. Narzekam na te zamknięcie ponieważ przyzwyczaiłam się do szybszej aplikacji. 
   Konsystencja kremu jest bardzo delikatna i dość gęsta. Konsystencja jest biała i bardzo przyjemna w dotyku.  W bardzo szybki sposób rozprowadza na dłoniach, i szybko się wchłania. Krem jest prawie bezzapachowy pozostawia jedynie mało wyczuwalny zapach. Nie pozostawia tłustego nalotu choć zawiera glicerynę. Dłonie są zdecydowanie wygładzone i nawilżone, a tych zalet moim dłoniom wciąż potrzeba.
Kremik jest bardzo wydajny ponieważ zaledwie kropla sprawi że nasze dłonie staną się w całości nim wygładzone. Zdecydowanie kupiłabym go ponownie jeśli jest jeszcze w sprzedaży. Jak na Avon to jestem z niego zadowolona ponieważ sceptycznie podchodzę do tej firmy. Może z czasem się to zmieni. Już niebawem zaproszę Was na kolejną opinie tym razem balsamu do ciała efektem połysku również z Avonu.
Od producenta: Intensywnie nawilżający krem do rąk z gliceryną. Z ekstraktami roślinnymi i witaminą E. Zawiera glicerynę silikon znane ze swoich nawilżających oraz ochronnych właściwości.
Sposób użycia: Wetrzeć w ręce.
Koszt: nieznany
Pojemność:125ml

wtorek, 10 kwietnia 2012

Kupiłam kosmetyczkę do torebki za jedyne 1zł...

   Kochane moje, jak zwykle we wtorek wraz z moją koleżanką wybrałyśmy się do ciuszka na małe zakupy. I wiecie co wykopałam z pod kilku książek kosmetyczkę Clinique. Na pewno ktoś ja tam ukrył i czekał na przecenę i o niej zapomniał. Od razu mi się spodobała ponieważ jest nowiutka, w środku nie ma żadnych oznak zużycia.Nie zastanawiałam się w ogóle od razu włożyłam ja do koszyka. Kolorki ma piękne biało fioletowe, fiolet jest bardzo jasny przypominający róż. Już dawno miałam w planach kupić taką małą kosmetyczkę by ją nosić w torebce. Kosmetyki wrzucone tak po prostu do torebki szybko się niszczą i rysują więc kosmetyczka o nie teraz zadba. Jak wam się podoba...

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Przestań a zacznij...

Witam Was kochane po kilku dniowej nieobecności. Jak tam kochane spędziłyście Święta. U mnie było urwanie głowy, dosłownie mieliśmy gości i co raz ktoś ze znajomych do nas zaglądał. Część wczorajszego dnia spędziliśmy u moich teściów następnie u dziadków gdzie w południe byliśmy umówieni na obiad. Zaskoczeniem dla nas było, że aż 26 osób tam spotkaliśmy. Część z nich stanowili dzieciaczki, brykały i robiły harmider. Po obiedzie pojechaliśmy do moich rodziców tam również sporo gości i te ciągle namawianie do jedzenia. Jedzonka było tyle, że każdy się dosłownie objadł i wiecie co wcale nie żałuję Święta są również są po to by sobie totalnie pofolgować. 
Mój braciszek również sobie pofolgował i wysłał mi takie życzenia w takiej oto formie...

niedziela, 1 kwietnia 2012

Projekt Denko...marcowe zużycia...

Cześć dziewczyny!
   Słoneczka nie widać, deszcz co chwilę pada i od czasu do czasu powiewa wiaterek. Ogółem pogoda nie zachęca do niczego. Napaliłam w kominku więc w domu mam cieplutko, więc jak jesteście z województwa lubelskiego i jest Wam zimno to zapraszam na kawusię pod kominkiem. 
A teraz podsumowanie miesiąca. Projekt denko musi trwać...kremu do rąk i zmywacza do paznokci Nalty nie zdążyłam sfotografować z powodu rozładowania akumulatora.
Patyczki kosmetyczne, zdecydowanie kupie je jeszcze nie raz.
VICHY 3in1
Preparat do demakijażu twarzy i oczu, również do skóry wrażliwej.
1.Mleczko oczyszcza
2. Tonik
3.Produkt do demakijażu oczu
Lirene Krem intensywnie nawilżający. Mam jeszcze jedno opakowanie, które muszę zużyć.
Koszt 15 zł. 
ELMEX MERIDOL Pasty do zębów w wersji próbek. Szkoda, że takie małe kończą się po czterech lub pięciu użyciach.
Zdecydowanie polecam, świetnie nadają się na wyjazdy.
Dostałam w prezencie.
Tusz do rzęs Maybelline New York
COLOSSAL
Dostałam go od Portalu Maybelline New York. 
Niebawem doczeka się recenzji.
Mój ulubieniec!
Ziaja. Bloker znacie go bardzo dobrze. U mnie sprawuje się bardzo dobrze. Nie podrażnia, nie szczypie ani nie piecze. Koszt około 6.50zł
 Pianka do włosów Professional Touch Styling Mousse. Nie jest jedną z lepszych produktów tego rodzaju, choć stosuje ją jedynie by trochę usztywnić włosy. Moje wymagania zdecydowanie spełnia.
Oj nie pamiętam.
Ziaja Masło waniliowe. Może w końcu te końcówkę zużyję.
Za bardzo nie nawilża ale za to bardzo pięknie pachnie.
Koszt 12 zł.
Natural Therapy Bath Creme Płyn do kąpieli z mlekiem i migdałami. 
Tutaj na zdjęciu jeszcze calutki, na zdjęciu grupowym dosięgną dna, niestety.
Kupiony w Tesco, ceny nie pamiętam. Był tani.
Ziaja. Tego produktu nie muszę Wam przedstawiać znacie go bardzo dobrze. Zapewne każda z Was go bardzo lubi. Po lewej stronie produkt zużyty, a po prawej produkt prosto z Natury. 
Zdecydowanie  polecam.  Oba kupione podczas promocji, kosztowały 5zł z groszami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...