Kochane dziękuję za Wasze podpowiedzi co do imiona dla mojego nowego przyjaciela. Jak na razie wciąż jest bez imienia bo jeszcze nie wiemy czy z nami zostanie. Obecnie szukamy jego właścicieli, z czasem może się ktoś znajdzie kto go przygarnie. Ale powiem, Wam szczerze, że całkiem jest miło jak po pracy gdy wracam do domu a on na mnie czeka. Jednym słowem zdążył skraść moje serce. Z każdym dniem coraz bardziej się do niego przyzwyczajam. Tym bardziej, że jest to pies o spokojnym charakterze, nie brudzi w domu ani nic nie psuje, meble wciąż są w całości. Ma swoje zabawki więc im poświęca najwięcej czasu.
Trudno mi będzie się z nim rozstać. Mój Darek też strasznie mocno go polubił, uwielbiam patrzeć jak się z nim bawi i wychodzi na spacer. A jeśli jesteśmy przy temacie pogody to pokażę Wam zdjęcie zrobione przeze mnie jakiś czas temu. Uroki zimy są cudne do fotografowania. I jak Wam się fotka podoba?
wtorek, 6 listopada 2012
poniedziałek, 5 listopada 2012
Drugi przygarniety przyjaciel...
Kochane w sobotę pod kontenerem na śmieci znalazłam małego psa kundelka. Serce ani rozum nie pozwoliły mi go tam pozostawić tym bardziej, że niebawem miało się zrobić ciemno. Od razu zabrałam go do domu. Wyrzuty sumienia zjadły by mnie od środka gdybym do domu wróciła bez niego. Więc wróciliśmy razem. Okazała się, że to młody samiec ze ślicznymi białymi ząbkami. Od razu się zagościł u nas w domu. Mam wrażenie że czuje się u nas bardzo dobrze, dziś go wykąpałam i wyczesałam. Obecnie śpi pod ławą, sam wybrał sobie te miejsce do drzemki.
Jeszcze nie wiem co z nim zrobimy, ja jestem zabiegana od rana do wieczora, Darek również ma swoją pracę...będzie nam trudno bo malec będzie sporo czasu przebywał sam. Szukamy dla niego dobrego domu z ludźmi o wielkim sercu gdzie piesek znajdzie prawdziwy dom na którego bardzo ale to bardzo zasługuje.
Teraz się zastanawiamy nad inieniem dla niego.
A może Wy kochane podpowiecie jak go nazwać.
Teraz się zastanawiamy nad inieniem dla niego.
A może Wy kochane podpowiecie jak go nazwać.
poniedziałek, 29 października 2012
Wrześniowy Projekt Denko...zapraszam...
Kochane wczoraj się dowiedziałam, że odbyło się w Lublinie spotkanie blogowiczek.I do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć, że po fakcie dowiedziałam się o tym spotkaniu. W poprzedni tydzień miałam bardzo zapracowany
i bardzo rzadko do Was zaglądałam, a jak już zajrzałam o jedynie na chwilę.
I właśnie w taki sposób przegapiłam informację o możliwości się spotkania
z Wami. Nawet nie wiecie jak ni z tego powodu zrobiło się przykro, miałam niesamowitą okazję Was poznać i niestety nie było mi to dane. Może za następnym razem...więc pamiętajcie haha mieszkam w Lubelszczyźnie.
Na dziś wystarczy tego narzekania...oto teraz zapraszam Was na wrześniowe spóźnione denko.
Ziaja
Odżywka intensywne odżywienie
dla włosów delikatnych
Odżywka choć cudnie pachnie i jest mega wydajna nie sprawiła wiele dobrego. Jedynie idealnie ułatwia rozczesanie włosów. Po pozostawieniu ich około 15 minut na włosach po umyciu włosy stają się bardzo miękkie, idealnie gładkie i mega pachnące. Uwielbiam ten efekt. Bardzo ją polecam!!! Spróbujcie!!!
Joanna
Balsam do włosów nawilżająco-regenerujący
Kocham jej zapach uważam, że posiada najpiękniejszy zapach który dane mi było używać jeśli chodzi o odżywkę do włosów. Znacie ten balsam bardzo dobrze, więc nie muszę się o nim rozpisywać.
Aroma Therapy
Absolute Relax
Jeśli jeśli nie używałyście tego płynu do kąpieli więc z czystym sumieniem Wam go polecam.
Kąpiel z dodatkiem tego płynu na prawdę koi nerwy i rozluźnia. Cudownie pachnący oraz idealnie pieniący się płyn za około 8 zł. Polecam!!!
Lirene
Mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu
Miałam przyjemność używać go dzięki współpracy z Lirene i za pewne zagości w mojej półce jeszcze nie jeden taki produkt Już od dawna używałam produktów tej firmy do demakijażu i nigdy się nie zawiodłam.
Super dobry produkt za około 12 zł. Polecam!!!
Niebawem pełna recenzja.
Avon
Detoksykująca i ujędrniająca maska do ciała
z minerałami z Morza Martwego.
Znam ją i używam od lat. Nie kłamiąc ale zużyłam już 5 opakowań. Nie wiem dlaczego ale nie wyobrażam sobie by jej nie było w mojej kosmetycznej szafce. Uwielbiam jej zapach utrzymujący się na ciele około dwóch dni. Zapach jest bardzo intensywny i bardzo przyjemny. Moja skóra ja uwielbia i już zaczyna tęsknić ponieważ dwa opakowania które miałam niestety już sięgnęły dna.
niedziela, 28 października 2012
Dr. Hauschka Med...Miętowy balsam do pielęgnacji ust...oraz moje małe święto...
Kochane moje! Jak ja się bardzo cieszę, że dziś jest niedziela. Na reszcie można chwilę poleniuchować. Właśnie przede mną oprócz laptopa znajduje się kubek z pyszną kawą z mlekiem.
Dziś również muszę i bardzo chcę pochwalić się swoim blogowym sukcesem, którym jest 200-ny post. Może dla Was nie jest to liczba, która można się chwalić ale dla mnie to wielkie małe święto. Również liczba osób obserwowanych prawie wynosi 500 osób. Więc jest to najlepszy czas by ogłosić niebawem moje drugie rozdanie. Ukaże się ono już nie długo jak tylko od strony technicznej je przygotuję. Już dziś Was bardzo mocno i gorąco na nie zapraszam. A dziś w doborowym Waszym towarzystwie spędzam najbliższy czas, koncentrując się na miętowym balsamie do ust produkcji Dr. Hauschka.
Dziś również muszę i bardzo chcę pochwalić się swoim blogowym sukcesem, którym jest 200-ny post. Może dla Was nie jest to liczba, która można się chwalić ale dla mnie to wielkie małe święto. Również liczba osób obserwowanych prawie wynosi 500 osób. Więc jest to najlepszy czas by ogłosić niebawem moje drugie rozdanie. Ukaże się ono już nie długo jak tylko od strony technicznej je przygotuję. Już dziś Was bardzo mocno i gorąco na nie zapraszam. A dziś w doborowym Waszym towarzystwie spędzam najbliższy czas, koncentrując się na miętowym balsamie do ust produkcji Dr. Hauschka.
Akut Lippenpflege labimint
Miętowy balsam do ust
Dr. Hauschka Med
Od producenta: Wiele osób doświadcza uczucia ściągnięcia i swędzenia ust, a nawet pękania
naskórka na wargach. Możemy temu zapobiec dzięki intensywnej pielęgnacji tej
wyjątkowo wrażliwej skóry.
Zastosowany natychmiast po pierwszych oznakach pierzchnięcia Miętowy balsam
do intensywnej pielęgnacji ust odświeża i wygładza suche wargi.
Podstawą tego przyjemnie delikatnego sztyftu są świeżo wyciskane cenne
wyciągi z nagietka i echinacei, dobrze znane ze swoich wygładzających i
regeneracyjnych właściwości. W 100 procentach czyste roślinne wyciągi są
wspomagane przez ekstrakty szałwii znanej z właściwości ściągających i
przeciwzapalnych.
Naturalnie kremowa baza sztyftu zawiera olejki z jojoby, dzięki czemu szybko
się wchłania i nadaje ustom jedwabistą gładkość
Naturalny olejek z mięty łagodzi, chłodzi i odświeża – usta i oddech
Nie zawiera syntetycznych barwników, konserwantów ani środków zapachowych
Nieodpowiedni dla dzieci i niemowląt ze względu na dużą zawartość
skondensowanych olejków.
Skład: Water/Aqua, Calendula Officinalis Extract, Alcohol,
Echinacea Pallida Extract, Glycerin, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract,
Arachis Hypogaea (Peanut) Oil, Lanolin, Cetearyl Alcohol, Mentha Piperita
(Peppermint) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Hectorite,
Fragrance/Parfum, Limonene*, Linalool*, Geraniol*, Citronellol*, Xanthan Gum,
Lysolecithin *składnik naturalnych olejków eterycznychSposób użycia: Usta wymagają codziennej pielęgnacji, na przykład przy użyciu Kremu ochronnego do ust Dr. Hauschka, a w szczególnych sytuacjach zastosowania dodatkowej intensywnej pielęgnacji.
Przy pierwszych oznakach pierzchnięcia ust należy nałożyć cienką warstwę miętowego balsamu do intensywnej pielęgnacji ust z serii Dr.Hauschka Med
i powtarzać tę czynność wielokrotnie w ciągu dnia.
Opakowanie: Malutkie opakowanie zawierające 5ml. balsamu. Balsam
w formie stojącej tubki. Tubka posiada dozownik o małym otworze, który sprawia że dawkujemy odpowiednią ilość balsamu jaką chcemy.
Konsystencja: Bardzo rzadka, idealna do rozsmarowania na usta. W szybki
i łatwy sposób się ją rozprowadza. Na ustach nie pozostawia żadnego osadu ani nie rozwarstwia się. Z czasem wysycha lecz na ustach wciąż można odczuć miętowy zapach i smak.
Zapach: Zdecydowanie miętowy, odświeżający, choć z czasem przestaje być wyczuwalny.
Moja opinia: Balsam jest po prostu super mega skuteczny!!!
Jestem nim zafascynowana ponieważ w szybki sposób zaleczył moje spierzchnięte usta.
Dzięki nagietkowi oraz echinacei usta stają się wygładzone i zregenerowane.
Za każdym razem jak tylko z moimi ustami zaczyna dziać się coś nie tak
od razu po niego sięgam.
Już nie raz pomógł mi gdy moje usta stawały się popękane.
Wiatr i zimne powietrze niekorzystnie działają na moje ust, więc zapobiegawczo malutka ilość rozsmarowuję na ustach.
Uwielbiam jak balsam delikatnie odświeża moje usta i zdecydowanie w 100% chroni usta przed warunkami atmosferycznymi.
Jedynie niekomfortowym uczuciem jest wyjście na wiatr lub mróz ponieważ uczucie zimnego mentolu sprawia, że usta stają się zimne.
Dlatego polecam stosowanie balsamu w pomieszczeniach zamkniętych.
Dostępność: Dr. Hauschka...kliknij tutajPojemność: 5ml.
Cena: 36zł.
środa, 24 października 2012
Mariza...Soft&Colour...pomadka nr. 12...moja opinia...
Śliczna brokatowa czerwień...lecz niestety nie dla mnie. Moja uroda, nie pozwala mi cieszyć się takimi intensywnymi kolorami. Ale wielu z Was na pewno się spodoba.
Od producenta: Posiada delikatną, kremową konsystencję, łatwo się aplikuje i nadaje ustom długotrwały i głęboki kolor. Zawiera koenzym Q10 oraz wosk carnauba, dzięki którym pielęgnuje usta, sprawia, że są miękkie i odpowiednio nawilżone. Dostępna jest w 16 kolorach od delikatnego różu, poprzez zgaszone beże do nasyconych czerwieni i brązu.
Kolor: Przepiękny czerwony odcień, którego moja uroda raczej nie pozwala mi używać. Użyłam jej kilka razy gdy wieczory spędzałam w domu. Na ustach czerwień wygląda niesamowicie.
Konsystęcja: Zdecydowanie średniej trwałości. Nie jest ani miękka, ani twarda. Taka w sam raz. Idealnie rozprowadza się na ustach. Aplikacja nie pozostawia żadnego problemu.
Opakowanie: Plastikowe opakowanie, w kolorze czarnym.Firmowy napis logo firmy jest tak jakby wtopiony w opakowanie. Również posrebrzany pasek wokół opakowania pomadki nadaje jej eleganckiego wyglądu.
Trwałość: Moim zdaniem dość długa. Choć na moich ustach pomadki i błyszczyki nie wytrzymują długo ponieważ je zjadam. A właśnie ta potrafi godzinę pozostać na moich ustach. Możliwe dlatego, że nie należy do bardzo miękkich pomadek.
Moja opinia: Pomadka z całą pewnością nawilża usta, usta staja się miękkie i aksamitne. Po jej zastosowaniu oraz po dłuższym czasie nie znika z ust. Więc z koloru pomadki można się cieszyć bardzo długo. Jeszcze ani razu mi nie wysuszyła ust, więc z całą pewnością mogę Wam ją polecić.Najważniejsze dla mnie jest fakt, że się nie rozwarstwia i nie pozostawia na ustach zrolowanych drobinek.
Cena: 9.50
Dostępność: Jedynie bezpośrednio w sklepie dystrybutora: Tutaj...
Firma Mariza nie prowadzi sprzedaży asortymentu w drogeriach kosmetycznych.
Sprawdzcie jakie Mariza ma przepiękne odcienie w różnych kolorach.
Od producenta: Posiada delikatną, kremową konsystencję, łatwo się aplikuje i nadaje ustom długotrwały i głęboki kolor. Zawiera koenzym Q10 oraz wosk carnauba, dzięki którym pielęgnuje usta, sprawia, że są miękkie i odpowiednio nawilżone. Dostępna jest w 16 kolorach od delikatnego różu, poprzez zgaszone beże do nasyconych czerwieni i brązu.
Kolor: Przepiękny czerwony odcień, którego moja uroda raczej nie pozwala mi używać. Użyłam jej kilka razy gdy wieczory spędzałam w domu. Na ustach czerwień wygląda niesamowicie.
Konsystęcja: Zdecydowanie średniej trwałości. Nie jest ani miękka, ani twarda. Taka w sam raz. Idealnie rozprowadza się na ustach. Aplikacja nie pozostawia żadnego problemu.
Opakowanie: Plastikowe opakowanie, w kolorze czarnym.Firmowy napis logo firmy jest tak jakby wtopiony w opakowanie. Również posrebrzany pasek wokół opakowania pomadki nadaje jej eleganckiego wyglądu.
Trwałość: Moim zdaniem dość długa. Choć na moich ustach pomadki i błyszczyki nie wytrzymują długo ponieważ je zjadam. A właśnie ta potrafi godzinę pozostać na moich ustach. Możliwe dlatego, że nie należy do bardzo miękkich pomadek.
Moja opinia: Pomadka z całą pewnością nawilża usta, usta staja się miękkie i aksamitne. Po jej zastosowaniu oraz po dłuższym czasie nie znika z ust. Więc z koloru pomadki można się cieszyć bardzo długo. Jeszcze ani razu mi nie wysuszyła ust, więc z całą pewnością mogę Wam ją polecić.Najważniejsze dla mnie jest fakt, że się nie rozwarstwia i nie pozostawia na ustach zrolowanych drobinek.
Cena: 9.50
Dostępność: Jedynie bezpośrednio w sklepie dystrybutora: Tutaj...
Firma Mariza nie prowadzi sprzedaży asortymentu w drogeriach kosmetycznych.

Więcej ciekawych informacji znajdziecie na stronie producenta:
oraz FB...
Na stronie internetowej Marizy możecie odnaleźć dodatkowe kolory z tej serii. Sprawdzcie jakie Mariza ma przepiękne odcienie w różnych kolorach.
Dołączam adres poczty z którego możecie się
kontaktować bezpośrednio z firmą Mariza.
mariza-polska@wp.pl
kontaktować bezpośrednio z firmą Mariza.
mariza-polska@wp.pl
poniedziałek, 15 października 2012
Tęsknie...za dawnym beztroskim życiem...
Kochane dziś całkiem nie kosmetycznie, a wręcz spontanicznie. Wczoraj przyjechał moja koleżanka z Warszawy. Długo się nie widziałyśmy i dopiero dziś na dwie godzinki miałyśmy możliwość się spotkać. Właśnie wróciłam do domu po spotkaniu z Eweliną. Byłyśmy w barze na małym piwku. Pośmiałyśmy, powspominałyśmy i stwierdziłyśmy, że musimy się częściej spotykać. Tylko jak to zrobić...skoro Warszawa jest niby tak daleko...Haha...Znamy się od czasów liceum, i przez tyle lat byłyśmy sobie bardzo bliskie...jak papużki nierozłączki zawsze razem. Teraz jak Ewelina mieszka w stolicy nasze kontakty się znacznie zmniejszyły. Przez telefon to nie żadna rozmowa. Nie ma jak prosto w oczy poplotkować. Widzimy się zaledwie cztery razy w ciągu roku, każda z nas ma już swoje życie, nasze drogi znalazły inne ścieżki.
Ubolewam nad tym faktem, ale cóż takie jest życie....
By we wpisie nie pojawił się sam tekst, dodałam specjalnie dla Was kwiatuszka. Zrobiłam te zdjęcie kilka lat temu i stwierdziłam, że znajdzie się ono w mojej fotograficznej galerii na ścianie w salonie.
Jak Wam się podoba?
niedziela, 14 października 2012
Garnier Mineral...antyperspirant...moja opinia...
Niedzielny wieczór dobiega końca, niestety nie długo znów wrócimy do szarej rzeczywistości pracy oraz nauki. Ktoś kiedyś powiedział cytuję: ,,nie lubię poniedziałków" Ja też ich nie lubię, ale cóż trzeba je optymistycznie przeżyć. I cieszyć się z każdego dnia jaki został nam dany. A teraz mimo tego mało optymistycznego wstępu zapraszam Was na pozytywną opinię antyperspirantu:
Idealny antyperspirant jaki istnieje na rynku kosmetycznym. Polecam Wam go bardzo gorąco.
Od producenta: Dezodorant Garnier Mineral Extra Fresh to orzeźwienie i uczucie świeżości non-stop przez 48h. Ma szybkoschnącą i długotrwałą formułę oraz pobudzający i świeży zapach. Twoja skóra jest orzeźwiona, uczucie świeżości i ochrona utrzymuje się przez 48h. Twoja skóra oddycha.
Szybkoschnąca i długotrwała formuła dezodorantu Extra Fresh zapewnia uczucie świeżości non-stop przez 48 godzin. Świeży zapach doskonale orzeźwia i pobudza.
Garnier Mineral Deodorant 48h to pierwszy dezodorant na polskim rynku, którego głównym składnikiem jest aktywny minerał nie blokujący porów, dzięki czemu skóra może oddychać.
Konsystęcja: Zdecydowanie lekka.
Zapach: Delikatny, świeży bardzo przyjemny zapach.
Moja opinia: Zanim go kupiłam, naczytała się o tym antyperspirancie wiele dobrego. Pisałyście o samych zaletach tego produktu, bardzo rzadko pojawiały się negatywne opinie. W związku z tym postanowiłam zamienić blokera z Ziaji właśnie na niego. Powiem Wam kochane, że to był dobry wybór. Nigdy więcej juz nie wrócę do produktów z Ziaji.
Opakowanie: Grafika idealna, skromna lecz z wyczuciem. Opakowanie w formie owalnej kulki.
Wydajność: Zdecydowanie 2 miesiące a nawet dłużej.
Dostępność: W każdej drogerii, sklepie kosmetycznym oraz w supermarketach
Pojemność: 50ml
Cena: 7 - 10 zł.
GARNIER
EXTRA FRESH 48h
Od producenta: Dezodorant Garnier Mineral Extra Fresh to orzeźwienie i uczucie świeżości non-stop przez 48h. Ma szybkoschnącą i długotrwałą formułę oraz pobudzający i świeży zapach. Twoja skóra jest orzeźwiona, uczucie świeżości i ochrona utrzymuje się przez 48h. Twoja skóra oddycha.
Szybkoschnąca i długotrwała formuła dezodorantu Extra Fresh zapewnia uczucie świeżości non-stop przez 48 godzin. Świeży zapach doskonale orzeźwia i pobudza.
Garnier Mineral Deodorant 48h to pierwszy dezodorant na polskim rynku, którego głównym składnikiem jest aktywny minerał nie blokujący porów, dzięki czemu skóra może oddychać.
W dezodorantach Garnier Mineral wykorzystana została opatentowana formuła Pidolatu Cynku. Dzięki swojej czystej formie minerał ten zapewnia skórze wyjątkową ochronę. Aktywny minerał nie blokuje porów, przez co wspomaga naturalny proces oddychania skóry. Zapewnia maksymalną efektywność i komfortowe poczucie suchości przez 48 godzin.
Skład: Aqua, Aluminum Chlorohydrate, PPG-15 Stearyl Ether,
Cetearyl Alcohol, Ceteareth-33, Parfum/ Fragrance, Hydroxyisohexyl
3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Iodopropynyl Butycarbamate, Dimethicone,
Limonene, Zinc PCA, Benzyl Salicylate, Linalool, Hexyl Cinnamal.
Konsystęcja: Zdecydowanie lekka.
Zapach: Delikatny, świeży bardzo przyjemny zapach.
Moja opinia: Zanim go kupiłam, naczytała się o tym antyperspirancie wiele dobrego. Pisałyście o samych zaletach tego produktu, bardzo rzadko pojawiały się negatywne opinie. W związku z tym postanowiłam zamienić blokera z Ziaji właśnie na niego. Powiem Wam kochane, że to był dobry wybór. Nigdy więcej juz nie wrócę do produktów z Ziaji.
Garnier sprawdza się w 100%.
A co najważniejsze nie pozostawia białych śladów na ubraniach, a czarnych ubrań nie wybiela.
Dla odzieży jest bardzo delikatny.
Tak jak dla mojej skóry, jeszcze ani razu nie podrażnił mojej skóry, i za każdym razem chroni mnie przed poceniem oraz przed nieprzyjemnym zapachem.
Garnier idealnie się sprawdza.
Opakowanie: Grafika idealna, skromna lecz z wyczuciem. Opakowanie w formie owalnej kulki.
Wydajność: Zdecydowanie 2 miesiące a nawet dłużej.
Dostępność: W każdej drogerii, sklepie kosmetycznym oraz w supermarketach
Pojemność: 50ml
Cena: 7 - 10 zł.
sobota, 13 października 2012
Dr.Hauschka...cytrynowy olejek...moja opinia...
I jak kochane mija Wam sobota? Ja już dom ogarnęłam a nawet do jedzenia zrobiłam cały gar gołąbków oraz na deser obecnie gęstnieje sernik z biszkoptem i brzoskwinią. Mój Darek się ucieszy jak wróci do domu bo już kilka dni mi mówił o tym serniku. Po oblężonej sobocie w obowiązki kucharskie i domowe postanowiłam wziąć kąpiel i przy okazji zużyć buteleczkę olejku do kąpieli jaką otrzymałam w ramach współpracy z firmą Dr.Hauschka
Cytrynowy olejek do kąpieli
Citroen bad
Od producenta: Przyjemnie odświeża skórę podczas porannej toalety i zapewnia jej elastyczność przez cały dzień. Stworzony z wyszukanych składników na bazie organicznego oleju słonecznikowego przeciwdziała tworzeniu się cellulitu. Olejek do ciała z cytryną i trawą cytrynową dzięki drogocennym, rytmizowanym wyciągom ze skórki cytrynowej, jemioły, bogatego w krzemionkę skrzypu polnego i trawy cytrynowej wzmacnia tkankę łączną i widocznie wygładza skórę. Zawarty w nim olejek z jojoba dodatkowo nawilża i czyni skórę miękką i delikatną. Cudownie świeży aromat dojrzewających w słońcu cytryn pobudza do działania. Jako kosmetyk do masażu wspomaga kuracje odchudzające i walkę z cellulitem. Polecany dla osób przemęczonych oraz na dolne partie skóry dla kobiet, również po odbytej ciąży.
Sposób użycia: Sposób użycia: olejek należy wmasować w wilgotną skórę bezpośrednio po prysznicu lub kąpieli. Wytworzona w ten sposób emulsja łatwo się wchłania utrzymując właściwy poziom nawilżenia, a składniki roślin leczniczych działają wzmacniająco na tkankę łączną.Działa wygładzająco przy problemach z cellulitem.
Przyjemnie odświeża skórę podczas porannej toalety i zapewnia jej elastyczność przez cały dzień. Stworzony z wyszukanych składników na bazie organicznego oleju słonecznikowego przeciwdziała tworzeniu się cellulitu. Olejek do ciała z cytryną i trawą cytrynową dzięki drogocennym, rytmizowanym wyciągom ze skórki cytrynowej, jemioły, bogatego w krzemionkę skrzypu polnego i trawy cytrynowej wzmacnia tkankę łączną i widocznie wygładza skórę. Zawarty w nim olejek z jojoba dodatkowo nawilża i czyni skórę miękką i delikatną. Cudownie świeży aromat dojrzewających w słońcu cytryn pobudza do działania. Jako kosmetyk do masażu wspomaga kuracje odchudzające i walkę z cellulitem. Polecany dla osób przemęczonych oraz na dolne partie skóry dla kobiet, również po odbytej ciąży.
Konsystęcja: Jak to olejek, jest śliski strasznie natłuszcza dłonie przed nałożeniem go na pozostałe ciało.
Zapach: Zdecydowanie odświeżający, pachnie cudownie i już po odkręceniu zakrętki z buteleczki unosi się intensywny zapach cytryny.
Moja opinia: Olejek przepięknie pachnie, jest to prawdziwy olejek cytrynowy. Niestety po jednej zużytej do tej pory buteleczce nie jestem w stanie stwierdzić czy moja skóra walczy z cellulitem. Zauważyłam jedynie, że stałą się bardzo nawilżona, ponieważ olejek jest bardzo gęsty i tłusty i przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze zanim się ostatecznie wchłonie. Po kąpieli szczególnie w gorącej wodzie moja skóra bardzo potrzebuje nawilżenia a ten olejek idealnie wyrównuje poziom nawilżenia. Również po ciężkim dniu idealnie służy w odprężeniu mięśni. Masaż dobrze działa na mięśnie, a zapach uspokaja i regeneruje zmysły.
Po zastosowaniu przez dłuższą chwilę trzeba wmasować olejek w skórę w innym przypadku poplami ubranie.
Opakowanie: Szklana buteleczka, która po stoczeniu się z brzegu wanny nie rozbiła się po dotknięciu z płytka na podłodze.
Dostępność: Internetowy sklep Dr. Hauschka
Pojemność: 10ml; 75ml
Cena: 9zł
wtorek, 9 października 2012
Paczuszki, paczuszki...współpraca z Marizą...
Witam Was kochane dziewczyny!
W niedzielę byłam w domu rodzinnym i odebrałam zaległe paczuszki, które na mnie czekały dłuższy czas. Dziś po powrocie z pracy od razu się wzięłam za fotografowanie tych produktów. Stwierdziłam jak od razu tego nie zrobię to późnym wieczorem obowiązki domowe mi na to nie pozwolą. Na szczęście już się obrobiłam i chwilę czasu pobędę razem z Wami. Zobaczcie co otrzymałam w ramach współpracy z firmą Mariza oraz Dr.HauschkaOto co otrzymałam od firmy Mariza:
- Lakier do paznokci Care&Colour nr. 16
- Pomadka Soft&Colour nr.12
- Puder ryżowy
- Akut Lippenpflege Labimint Balsam do ust
- Citroen Bad Cytrynowy olejek do kąpieli
- Salbei Deomilch Dezodorant z szałwi
- 2 x Aufbaumaske maseczka odżywcza z płatków róży
- 3 x Handereme krem do rąk
- 3 x Augenereme Krem pod oczy
- 2 x Revitalmaske maseczka rewitalizująca
- 2 x Translucent Podkład rozświetlający beżowo - różowy
- 1 x Regenerations Korperbalsam Regenerujący balsam do ciała
niedziela, 7 października 2012
Małe prezenty od ukochanego...
Witam Was dziewczyny!
Od razu napiszę na wstępie, że pragnę się pochwalić i to bardzo. Przed godziną otrzymałam od Darka super małe dwa prezenty, które uwidoczniłam na zdjęciach. Bransoletki są śliczne i strasznie ale to strasznie mi się podobają. Jutro jedną z nich nałożę do pracy i zobaczę czy koleżankom się spodoba. Uwielbiam takie małe prezenciki niespodzianki. Kochane moje dziś byłam w rodzinnym domu na wsi gdzie pan listek przywiózł dla mnie dwie trzy paczuszki. Jutro Wam je pokarzę jak tylko wrócę z pracy, ale to będzie gdzieś około godziny 22. Więc proszę o cierpliwość. A teraz życzę Wam miłego wieczoru i spokojnej nocki.
Pozdrawiam Was serdecznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





