Zapraszam na stronę główną Lirene:
Kochane jeżeli miałybyście chęć rozpromienić swoją opaloną skórę drobinkami złota lub rubinu mam coś dla Was. A jeżeli na plaży czy na zakupach chcecie zaimponować koleżance cudem na ciele to te balsamy są wręcz dla Was. Są to produkty 200 ml, które w przecudowny sposób nadadzą opaleniźnie przepięknego zdrowego blasku. W promieniach słonecznych przepięknie drobinki złota i rubinu mienią się jak szalone rozświetlając partię ciała. W pięknie graficznie wykonanych tubach znajdują się balsamy, które niestety nie nawilżają skóry, lecz jedynie służy do podkreślenia opalenizny. Nie należy również nakładać zbyt wielkiej ilości na skórę ponieważ w gorące i ciepłe dni po prostu skóra zacznie się lepić, co zatuszuje i zniechęci nas do używania balsamów. Jedynie niewielka ilość sprawi, ze efekt nas zadowoli. Skóra broniąc się przed przegrzaniem produkuje pot na całej powierzchni ciała, więc dokładnie jej tłustego balsamu na powierzchnię ciała nie jest dobrym pomysłem.
Zapach oprócz przepięknych drobinek również jest wielką zaletą, jest bardzo intensywny, kwiatowy lecz i bardzo przyjemny. Lubię takie barwy zapachów. One sprawiają, że czuję się kobieca i zadbana. Jak dla mnie posiadają same plusy, przez które nie jestem w stanie się im oprzeć idąc na miasto czy jadąc na plażę. Balsamy nie należą do tanich. Kosztują około 16 zł, lecz są mega wydajne, więc z pewnością będą Wam służyć około dwóch lat, jeżeli tylko data ważności na to pozwoli.
Jak dla mnie balsamy zasługują na miano niezbędników w letnie dni. I bez względu czy posiadacie opaleniznę czy nie drobinki złota i rubinu na Waszej skórze spiszą się doskonale.
Spróbujcie! Warto!
Ale mają śliczny kolorek ;) Lubię takie balsamy z drobinkami na lato.
OdpowiedzUsuńKusi mnie ten złoty :)
OdpowiedzUsuńBardzo je lubię! Taka rzeczywiście biżuteria dla skóry:)
OdpowiedzUsuńAle mają śliczne kolorki :) Chętnie bym wypróbowała ten rubinowy :)
OdpowiedzUsuńmam oba i złoty chyba jest mi bliżej
OdpowiedzUsuńKolorki rewelacyjne :)
OdpowiedzUsuńPo tak kuszącej recenzji czuję się skuszona do kupna :)
OdpowiedzUsuńmnie przeraza kolorek:)
OdpowiedzUsuńFajne kolorki :-)
OdpowiedzUsuńTe kolorki kusza niesamowicie :D
OdpowiedzUsuńKolory są piękne <3
OdpowiedzUsuńsą fajne, ale tylko na lato jako "dodatek" bo właściwości nawilżające są znikome
OdpowiedzUsuńmam mega chęć je wypróbować, ale na razie mam jakieś inne zapasy, które muszę zużyć
OdpowiedzUsuńJak one fajnie wyglądają, aż się ma ochotę zjeść :)
OdpowiedzUsuńja mam złoty i lubię:) tez ostatnio o nim pisałam:)
OdpowiedzUsuńtrzeba uważnie dobierać tego typu produkty i uwazam, ze akurat cena nie powinna grac roli. No, a jeśli są wydajne, to tylko się cieszyć ;)
OdpowiedzUsuńMiałam jeden , jak i drugi, fajne produkty ale nie nawilżają mojej skóry wystarczająco.
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś te balsamy,ale u mnie zupełnie się nie sprawdziły :-/
OdpowiedzUsuńZaskoczył mnie ten rubinowy kolor :)
OdpowiedzUsuńten różowy u mnie odpada, ale o tym złotym pomyślę w przyszłym roku : )
OdpowiedzUsuńWyglądają cudnie i mają świetne właściwości ;) Sama radość!
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie kosmetyki ale tylko latem;-)
OdpowiedzUsuńŚwietnie się prezentują! Zachęciłaś mnie do wypróbowania ich :)
OdpowiedzUsuń