środa, 6 lutego 2013

Magic Visage...Recenzja produktu otrzymanego w ramach współpracy z Wiizaż24...moja opinia...



Cześć dziewczyny! Moje drogie, dziś mam dla Was propozycję na makijaż karnawałowy.


Na pewno wiele z Was w swoich makijażach używa fioletowej barwy cieni 
do powiek. Ja również! Więc dziś Wam moje drogie przedstawiam cienie Magic Visage o numerze 6, które na pewno przykują waszą uwagę.
 Otrzymałam je do testów od sklepu internetowego Wizaż 24.  

Ps. Kochane przez około dwa tygodnie zawieszam moją obecność na blogu. Przez dłuższą chwilę nie będę do Was zaglądać. Nie pytajcie mnie dlaczego,
 są to powody zdrowotne i osobiste.
Życzcie mi jedynie dużo zdrówka!
Pozdrawiam Was serdecznie!

Więcej informacji o cieniach jak i innych produktach znajdziecie na stronie sklepu internetowego portalu Wizaż24 Link poniżej.
Od producenta:
  • zawierają masło shea, witaminę E oraz zmiękczające olejki roślinne
  • pielęgnują i chronią delikatną skórę powiek
  • zawierają filtry przeciwsłoneczne
  • pojedynczy cień zawiera dwa zharmonizowane odcienie, dzięki którym w prosty sposób można wykonać profesjonalny i elegancki makijaż
Moja opinia: Oponki – ciekawie się nazywają , przez chwilę mnie rozbawiło te określenie tych cieni,  na pierwszy rzut oka wiadomo czemu się tak nazywają. Kolorystyka cieni jest wręcz niesamowita, brokatowa. Cudowny i intensywny kolor fioletu zdecydowanie podkreśla kolor moich niebieskich oczu. 
Cudnie podkreślają ich barwę.

Cienie w jednym zaokrąglonym pojemniku, raczej dość mało stabilnym patrząc na wieczko. Dwa kolory ciemniejszy i jaśniejszy odcień fioletu.

 Tych cieni bardziej poleciłabym na wyjście wieczorowe lub na imprezę, ponieważ ich kolorystyka pigmentowana zdecydowanie przyciąga ludzi uwagę na ulicy. Czasami miałam wrażenie, że osoby mijające mnie na chodniku wpatrywały się się w moje oczy. Za pewne intensywne barwy przyciągały ich wzrok, co sprawiało że czułam kłopotliwe zakłopotanie.  

Cienie mają raczej mokrą konsystencję, choć pędzelkiem bardzo dobrze się je aplikuję i rozciera.
 Za każdym razem pod cienie nakładałam bazę by dłużej pozostawały na powiekach, nawet do siedmiu godzin. Niestety nałożone bez bazy do godziny czasu są widoczne, później się rolują osypują i zanikają.
W małym stopniu, ale jednak się osypują. 
Zdecydowanie polecam stosowanie bazy jako produkt wydobywający intensywniejszy kolor.
Cena: 3.45
Dostępność: Drogerie i sklepy kosmetyczne

 oraz sklep internetowy Wizaż24 Tutaj...

Pojemność: 3.7g

poniedziałek, 4 lutego 2013

Joanna...Maseczka jajeczna...moja opinia...


Witam serdecznie Was kochane dziewczyny! 
   Ale lizus ze mnie prawda? Pewnie jest to spowodowane moim dzisiejszym bardzo dobrym humorem, którym bardzo chętnie się podzielę.  Jeśli chcecie wiedzieć czym jest spowodowany mój dobry humor, to Wam powiem. Byłam dziś na zakupach z koleżanką, poszalałyśmy w sklepach odzieżowych i drogeriach, kupiłam kilka drobiazgów do domu, o których niebawem Wam powiem. A dziś przychodzę do Was z recenzją cudnie pachnącego preparatu do włosów produkcji Joanny. 
Joanna
Maseczka jajeczna
Odżywcza
Włosy rozjaśniane i farbowane
Od producenta:
Joanna z Apteczki Babuni Maseczka Jajeczna Odżywcza
  • zawiera ekstrakt z żółtka i olej rycynowy
  • pielęgnuje, poprawia wygląd oraz kondycję włosów
  • nadaje włosom zdrowy, lśniący wygląd
  • łatwo się spłukuje
  • przyjemnie pachnie
  • nie obciąża włosów i nie powoduje przetłuszczania
  • pozostawia włosy bardziej błyszczące, miękkie i puszyste oraz przyjemne w dotyku
 
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Quaternium-91, Glycerin, Ricinus Communis Seed Oil, Cetrimonium Methosulfate, Propylene Glycol, Triticum Vulgare Germ Extract, Arnica Montata Flower Extract, Panax Ginseng Root Extract, Luteum Ovi Extract, Cinchona Succirubra Bark Extract, Pollen Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Capsicum Frutescens Fruit Extract, Tocopherol, Trethanolamine, Parfum, Benzyl Salicate, Hexyl Cinnamal, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl:19130, Cl:16255


Moja opinia: Maskę używałam podczas kąpieli, nakładałam ją na mokre włosy, aplikowałam jej sporą ilość by włosy były dokładnie ją pokryte, następnie nakładałam woreczek foliowy i ręcznik. Pozostawiałam włosy w takiej formie około 15 minut. Worek foliowy, ręcznik i ciepła temperatura sprawiają, 
że maseczka w większym stopniu wnika w środek włosa i je odżywia. 
Włosy po takim kompresie stają się bardzo miękkie, błyszczące i zdecydowanie zdrowsze. Nabierają również zapachu maski,
 a wręcz pozostaje na włosach kilka godzin.
Co mnie również w niej zaskoczyło to, że moje włosy nie są splątane, łatwo się rozczesują, stały się miękkie i puszyste. 
Ani razu produkt nie przetłuścił mi włosów, lecz sprawił że musiałam je myc zdecydowanie częściej niż zwykle, ale to dla mnie żaden problem. Jest to zdecydowanie produkt dla moich cienkich i suchych włosów.
 Kochane jeśli nie miałyście okazji przetestować tego produktu to Wam go zdecydowanie polecam.       Na pewno się nie zawiedziecie, a Wasze włosy będą Wam wdzięczne że tak o nie dbacie. Polecam!!!


Zapach: Jak widzicie zużyłam większe część opakowani tej maseczki.
 I muszę Wam powiedzieć, że jest po prostu świetna. 
Pierwszym pozytywnym plusem to jej przecudowny choć delikatny zapach. 
Firma Joanny słynna jest z tego,
 że jej produkty  bardzo intensywnie i bardzo przyjemnie pachną. 
Ten produkt również się do nich zalicza. 
Przyjemny, delikatny lecz bardzo specyficzny 
i niespotykany.


Cena: 7.20
Pojemność: 250g
Dostępność: Drogerie kosmetyczne, Wizaż24...Tutaj...

niedziela, 3 lutego 2013

Najnowsza współpraca...Sulphur...Kuracja borowinowa...

   Kochane nie dawno otrzymałam emulsję z zagęszczonego wodnego wyciągu borowinowego. Otrzymałam ja w ramach współpracy z  uzdrowiskiem SULPHUR Busko Zdrój. Jak na chwilę obecną zdarzyłam ja użyć już dwa razy, jak się okazało stała się bardzo potrzebna mojej suchej skórze. Więc uważam, że nasza współpraca stanie się bardzo owocna w pozytywne efekty. Poniżej umieściłam klika informacji na temat cudownych właściwości tego produktu. 


Bardzo dziękuję Panu Rafałowi, za możliwość poznania oraz testowania tego produktu. Dziękuję bardzo. 
 Materiał informacyjny na temat produktu oraz wszystkie informacje dotyczące uzdrowiska znajdziecie w linku poniżej. 

Ideą przyświecającą powstaniu Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego SULPHUR Zdrój exim było stworzenie alternatywy dla pacjentów niemających możliwości leczenia sanatoryjnego. Dziś, dzięki jedynym w Polsce lekom i najwyższej jakości produktom uzdrowiskowym, każdy może korzystać z unikalnych właściwości mineralnych wód siarczkowych oraz borowin, również we własnym domu.
P.F. SULPHUR to 100% rodzimego kapitału. Jesteśmy jednym z nielicznych polskich producentów leków. Wytwarzamy jedyne w kraju leki na bazie leczniczych wód siarczkowych oraz borowin (peloidów). Z ich naturalnego bogactwa od prawie 200 lat korzysta się w uzdrowiskach: Busko-Zdrój i Solec-Zdrój, skutecznie lecząc choroby stawów, kręgosłupa, pourazowe narządu ruchu oraz skóry (głównie łuszczycę).

Borowina SPA to
  • Unikalny produkt uzdrowiskowy z Buska-Zdroju wytwarzany w standardzie leku
  • Emulsja do kąpieli wytwarzana z czystej mikrobiologicznie borowiny
  • Produkt na bazie zagęszczonego wodnego wyciągu borowinowego
Kąpiel borowinowa relaksuje, zmniejsza napięcie, rozluźnia i redukuje uczucie ociężałości nóg.
Kąpiel borowinowa, z dodatkiem borowiny SPA, wykazuje następujące, znajdujące potwierdzenie w badaniach, działanie na skórę:
  • Wyraźnie wygładza (zmniejsza przymieszkowe rogowacenie naskórka),
  • Uelastycznia naskórek,
  • Nawilża i sprawia, iż skóra jest przyjemna w dotyku
  • Poprawia ogólny wygląd skóry ciała
Łatwa i wygodna w stosowaniu (bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie) przedłuża kurację sanatoryjną w warunkach domowych. Nie brudzi ciała ani nie pozostawia osadów na wannie po spłukaniu wodą.
Produkt dostępny w aptekach, sklepach zielarsko-medycznych oraz wybranych drogeriach w całej Polsce.

Borowina SPA swoje działanie zawdzięcza zagęszczonemu wodnemu wyciągowi borowinowemu, który zawiera skoncentrowane, aktywne biologicznie składniki borowin – głównie kwasy humusowe (huminowe i fulwokwasy), liczne jony (głównie: wapnia, magnezu, jodu i potasu) oraz fitohormony (ciała estrogenne).
Kwasy humusowe to naturalne antyoxydanty (substancje „zmiatające” wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry), które nadają skórze korzystny, lekko kwaśny odczyn pH wspomagając naturalny „płaszcz ochronny” skóry.

Borowiny wpływają na przemiany białek, węglowodanów, tłuszczów, kwasów nukleinowych, stymulują odnowę tkanek. Dodatkowo pobudzają produkcję elastyny i kolagenu w skórze.
Łagodne ciepło kąpieli ułatwia penetrację składników borowin przez skórę ciała.
Opakowanie 500g umożliwia przygotowanie 5-10 kąpieli borowinowych.
W badaniach dermatologicznych i aplikacyjnych nie zaobserwowano odczynów alergicznych i podrażnień.

Składniki (INCI): Aqua dest., Peat extrat, PEG 7 Gliceryl Cocoate, 1,2 Propanodiol, Pinus silvestris, Methylocelulose, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Phenonip.

sobota, 2 lutego 2013

Spotkanie blogerek w Hrubieszowie...Ja jadę, a Wy?

Kochane z wielka przyjemnością pragnę Was powiadomić, że 23 lutego w Hrubieszowie odbędzie się spotkanie blogerek w którym wezmę udział. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, i choć nie będzie to spotkanie w licznym gronie bo z tego co wiem to jest nas na chwilę obecną 6 czy 7, to i tak zamierzamy się dobrze bawić. Już teraz zastanawiam się w co się ubiorę, jakich cieni użyję i co zrobię z włosami.
 Istne szaleństwo prawda?
Cieszę się jak dziecko, że udało mi się zdobyć urlop na ten dzień, a powiem Wam że nie było łatwo.
Najważniejsze, że wszystko się będę się świetnie bawić w Waszym doborowym towarzystwie.
Kochane dla wszystkich zainteresowanych informacjami związanymi spotkaniem podam link do naszej kochanej organizatorki Czarnulki.

Styczniowy Projekt Denko...

   Co kochane dziś porabiacie, ja niedawno wróciłam z pracy wyszłam z Łatkiem na spacer, zjadłam obiad i biegiem z kawusią do Was. Znów natworzyły się zaległości, a tu już mamy luty. Więc zaczynam kochane oto mój Projekt Denko.

                                                       Dr. Irena Eris                                                             
Polinezyjski peeling do ciała
 Z całego serca będę za nim tęsknić. Sam zapach strasznie ale to strasznie mi się spodobał. Bardzo przyjemy, orzeźwiający i długo utrzymujący się na ciele. Więcej o nim dowiecie się w poświęconym mu poście. Link poniżej. 
Recenzja...Tutaj...

VERONA...Nawilżający krem do twarzy i ciała...pięknie pachnących pięć serii...  

Krem kosztuje zaledwie 4zł. więc strasznie tani, a za taką cenę bałam się go stosować na skórę twarzy. Nakładałam go na ciało i w jedynie tej roli się sprawdza. Cudownie pachnący wanilią, którą tak bardzo lubimy. Spróbujcie, i uwierzcie mi że się nie zawiedziecie.  Recenzja...Tutaj...


Płatki kosmetyczne Cotton 
Jestem zdania, że na demakijażu nie potrzebuje drogich płatkó, jak i tak po jednym użyciu zostaną wyrzucone. Zazwyczaj używam płatków z Biedronki, ale tym razem skusiłam się na produkt Tesco.
Niestety rozdwajające się płatki nie są dla mnie. Nie polecam!

Mleczko kosmetyczne do twarzy...Safira   

Cienie, puder, podkład dla tego mleczka to mały pikuś lecz niestety z tuszem i elaynerem raczej sobie radzi średnio. Niestety mnie rozczarował. Nie polecam! Dwadzieścia złotych za ten produkt na pewno bym nie zapłaciła. Produkt otrzymałam w ramach współpracy z Safirą. Recenzja...Tutaj..


Joanna
Color Naturia nr.242 Palona kawa 
Tani, łatwa w aplikacji dojąca przepiękny kolor parzonej kawy. 
Lecz ostatni raz jej użyłam, zdecydowanie czas na zmianę. 
Około 5zł. więcej mnie nie zachęci do jej użycia.
Średnio sobie radzi z koloryzacją siwych włosów.

Lirene
Tonik nawilżająco-oczyszczający.
Moja skóra go polubiła, choć zazwyczaj staram się używać mleczek.
Tonik faktycznie w dużym stopniu oczyszcza skórę, ale czy nawilża?
Tego nie do końca jestem pewna.

Babydream
Olejek do kąpieli.
Zdecydowanie ma u mnie pozytywnego plusa. Bardzo często go używałam, i używać będę. 
Olejek jest jednym z lepszych produktów tej firmy. Choć trzeba umiarkowanie go dawkować, ponieważ może się okazać że po wyjściu z kąpieli możemy mieć strasznie tłuste plecy od nadmiaru tego produktu. 
Kupię go jeszcze nie raz.

Baybydream
Szampon dla dzieci.
Wiele z Was go chwaliło więc podczas promocji w Rossmanie postanowiłam go kupić, kosztował jakieś grosze ale to co robi z moimi włosami to jakaś porażka. Włosy staja się jak wata, splątane, szorstkie i piszczące jak mokra szyba - koszmar. Używam go do mycia pędzli, ponieważ jedynie do tego się nadaje. 

Nivea Baby
Pielęgnujący płyn do kąpieli
Hipoalergiczny
Jeszcze nie wystawiłam mu recenzji na blogu, trochę tego żałuje ponieważ produkt nadający się do pozytywnej opinie. Niebawem mu taką napisze.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...