Kochane i jak się czujecie w naszym Nowym Roku?
Nadszedł wielkimi krokami i wlał w moje serce wiele nadziei
na jeszcze lepsze dni.
Czy tak będzie, oczywiście wszytko z czasem się okaże. Liczę na to i to bardzo. A w dowód tego dziś witam Was solą tak jak się wita małżonków w domu weselnym. Miejmy nadzieję, że ten mały gest pomoże Wam i mi w uzyskaniu szczęścia i słonecznych dni w 2014 roku.
Strona główna:
FB:

Od producenta: Sól z Morza Martwego to naturalna kompozycja minerałów, makro i
mikroelementów posiadająca wyjątkowe właściwości: pielęgnuje skórę,
łagodzi napięcie i zmęczenie, poprawia krążenie, wspomaga redukcję
cellulitu.
Relaksująca sól do kąpieli Róża wprowadza w przyjemny nastrój i zapewni odprężenie. Działa kojąco, łagodzi zmęczenie i przywraca spokój.
Relaksująca sól do kąpieli Róża wprowadza w przyjemny nastrój i zapewni odprężenie. Działa kojąco, łagodzi zmęczenie i przywraca spokój.
Skład: Sodium Chloride, Maris Sal, Sodium Laureth 2-Sulfate, Parfum, Citronellol, Geraniol, Numer CASS 12221-69-1


Za pewne a sól nie jest Wam obca. Firma Mariza słynie z cudownie pachnących czterech rodzaj soli z Morza Martwego. Mi było dane przetestować sól o zapachu róży. I już na wstępie mojej opinii zdradzę Wam sekret, że jest to zapach niestety nie lubiany przez mój organizm. Unikam tego zapachu ponieważ zazwyczaj w sporej liczbie produktów, od zapachu róży boli mnie głowa. Nie zawsze się tak zdarza, więc staram się na wszelki wypadek unikać produktów zawierający ten składnik w swoim składzie. Za pewne zależy to od intensywności zapachu.
Na wielkie szczęście tym razem tak się nie stało i mogłam bez problemów bólu głowy przetestować tą sól.
Sól znajduje się w przezroczystej 600g, plastikowej butelce w formie baryłki. Zamyka ją srebrna aluminiowa szczelna zakątka. Po pierwszym dozowaniu wilgoć się nie pojawi wewnątrz butelki. Dopiero pod koniec użycia jak pozostawiłam ją na dłużej otwarta pojawiły się kropelki wody wewnątrz butelki. Woda przeistoczona w parę z wanny osiadła się wewnątrz i zrobiła małą szkodę. Nie wpłynęło to w żaden sposób w konsystencję soli ponieważ się nie zbryliła, ani nie rozpuścił.
Granulki soli prezentują się na dłoni fenomenalnie. Drobne różowe kamyczki delikatnie mieniące się w świetle. Po wydobyciu ich z butelki w łazience rozchodzi się delikatny zapach róży. Delikatny lecz w ciepłym pomieszczeniu staje się bardzo wyczuwalny.
W gorącej wodzie znacznie szybciej się rozpuszcza, a woń intensywniej jest wyczuwalna. Z racji tego że sól jest ciężka, granulki opadają na dno wanny, pozostawiając za sobą różową smuszki różowego barwnika. Poprzez woda przebarwia się z bezbarwnej na różaną. W gorącej wodzie rozpuszczają się dość szybko, w letniej znacznie wolniej. Przemieszanie ich dłonią znacznie przyśpiesza ich rozpuszczalność.
Po wyjęciu kilku granulek okazuje się, że w całości stają się prawie bezbarwne. Prawie racją swój pierwotny kolor. W tej postaci przypominają adularowy kamień księżycowy.
Dla porównania demonstruję Wam sól przed i po kąpieli.Różnica jest wyraźna.
Sól jest stworzona do celów pielęgnacyjnych, więc zawiera w sobie minerały, makro i mikroelementy m.in.magnezu, wapnia, potasu itd.
Kąpiel w jej towarzystwie staje się odprężająca, relaksująca i aromatyczna.
Wygładza lecz przy okazji wysusza skórę, poprzez dużą zawartość soli niezdrowej dla naszego organizmu w większych ilościach. Dlatego polecam stosowanie jej raz w tygodniu.
Koszt soli wynosi około 15 zł.
Oczywiście dostępna jest u najbliższej Wam znanej konsultantki.

ma bardzo ładny kolor
OdpowiedzUsuńuwielbia sole do kąpieli :))))
OdpowiedzUsuńJa też nie lubię gdy zapach róży otumania, bo nie czuję się wtedy zrelaksowana. Sole lubię, najczęściej jednak moczę w nich stopy :)
OdpowiedzUsuńZ Marizy jeszcze nic nie miałam, ale sole do kąpieli lubię ;)
OdpowiedzUsuńJa przez to, że takie sole do kąpieli bardzo wysuszają moją skórę to zwolenniczką ich nie jestem.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
Nie miałam jeszcze;)
OdpowiedzUsuńnie miałam, ale te sole wyglądają bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńJa używam sole,ale tylko do stóp:)
OdpowiedzUsuńszkoda że pod prysznic się nie nadają bo ja zazwyczaj wybieram tą formę kąpieli :P ale takiej kąpieli w pachnącej różowej wodzie pewnie bym nie odmówiła :P ja ostatnio dostałam sól z Verony z zieloną herbatą i limonką - fantastyczny zapach!
OdpowiedzUsuńMusi rzeczywiście być świetna. Sam wygląd granulek robi dobre wrażenie! Buziaki, zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńlubię solę, tej nie znam, choć brzmi kusząco
OdpowiedzUsuńu mnie wszyscy uwielbiają sole do kąpieli:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię sole do kąpieli :)
OdpowiedzUsuńLubię różowe sole :D
OdpowiedzUsuńnie pamietam kiedy ostatni raz uzywałam soli do kapieli :)
OdpowiedzUsuńTeż tak mam, jeśli chodzi o ból głowy, dlatego unikam różanych zapachów wśród kosmetyków.
OdpowiedzUsuńuwielbiam kąpiele z solami ;)
OdpowiedzUsuńszkoda, że Mariza jest taka słabo dostępna.